pewien dylemat z przedstawianiem się

18.02.08, 00:08
Mam pewien dylemat i chciałabym Was prosić o jakieś rady. Chodzi o
przedstawianie się. Jest ze mnąna roku jeden chłopak, choć w innej
grupie. Znamy się z widzenia, ale nie przedstawialiśmy się sobie. Od
jakiegoś czasu zaczęło mi to przeszkadzać, z powodów prawie
wiadomych ;)(ale zdarza się to też z innymi osobami, ale w tym
przypadku najbardzije mnie to interesuje.) Teraz widywaliśmy się
często, egzaminy, wyniki itd. To jak mi się wydaje otwarty człowiek.
Jak to przed egzaminami stres, pytania, często rozmawiamy ze sobą w
gronie osób z roku, czasem prawie się nie kojarząc(dylematy, jak
odpowiedz na takie pytanie itd.)
On ma dość dobry kontakt z moim znajomym. Rozmawiam z moim znajomym,
a on się zjawia, o coś pyta, czasem rozmawiam z koleżankami, on nas
o coś pyta. Ostatnio z nimi rozmawialam, coś im opowiadałam, on
stojąc obok zaczął mnie pytać, o jakim wykładowcy mowa. Czuję się
dziwnie, chyba nie będę prosić mojego kolegę o 'zapoznanie' itp.

Zaczyna mi to nieco przeszkadzać, niby się znamy a nie do końca.
Nie wiem, jak to zrobić, zazwyczja rozmawiamy w większej grupie osób
i ja miałabym nagle stwierdzić, ze wolałabym wiedzieć z kim
rozmawiam....
Doradzcie mi, jak się zachować.

Przepraszam za chaotyczność.
    • eleni80 Re: pewien dylemat z przedstawianiem się 18.02.08, 00:11
      podejdź, zapytaj, czy może wie w jakiej sali jest egzamin itp, zapytaj czy się
      nauczył wszystkiego
      a na koniec powiedz, my się chyba nie znamy ... Zofia jestem :]
      no i on poda swoje imię ;P
      • charlottea Re: pewien dylemat z przedstawianiem się 18.02.08, 18:51
        Dziś był egzamin, zobaczyliśmy się już po salą- więc odpadło pytanie
        o salę...i jak tam byłam, to już z kimś rozmawiał :/
        Teraz będą jedynie wyniki...a potem nie wiem, kiedy okazja się
        zdarzy :(
        • eleni80 Re: pewien dylemat z przedstawianiem się 18.02.08, 18:55
          a może przez internet go zagadaj, np na naszej-klasie zaproś do znajomych albo
          na jakimś innym portalu typu goldenline, jesli tam figuruje
    • monka_c Re: pewien dylemat z przedstawianiem się 18.02.08, 19:03
      Ja bym powiedziała prosto z mostu "Jestem (imię), bo nie zostaliśmy sobie
      przedstawieni".I po problemie...
    • mili_vanili Re: pewien dylemat z przedstawianiem się 18.02.08, 19:25
      kiedy już jest jakaś tam gadka-szmatka (pytanie o coś np.) to szybko
      wtrącasz: ja mam na imię Kaśka, a ty?
    • mini_kks Re: pewien dylemat z przedstawianiem się 18.02.08, 20:48
      Ojej, jak musisz mieć pretekst, to spytaj go o salę, o plany, o wyniki
      egzaminów, a zaraz potem możesz coś w rodzaju "Tak często się widzimy, a nawet
      nie wiem, jak Ci na imię. Jestem Marianna." I po problemie ;]
      • wbita_w_jego_cien Re: pewien dylemat z przedstawianiem się 18.02.08, 20:51
        O rety jaki banal ja zawsze pytam jak nie iwme prosto z mostu,
        przperaszam ale jak ty masz wlasciwie na imie bo nie zostalismy sie
        sobie przedtawieni i tyle ;]
Pełna wersja