jak zmieniło się moje życie

18.02.08, 13:24
Witam wszystkie forumowiczki. Wychowała mnie mama, ojciec zmarł na
raka kiedy miałam 5 lat. Nie miałysmy rodziny. Matka jako druga żona
ojca była ledwie akceptowana przez jego bogobojną rodzinę,która po
jego śmierci odwróciła się od nas zupełnie. Ze strony matki miałysmy
tylko jej po....ną siostrę, która kazała sobie płacić, za opiekę
nade mną w czasie kiedy mama jeżdziła do szpitala do umierającego
ojca. Nie miałysmy nic, byłysmy zupełnie same.Pamiętam jak mama
zbierała butelki, by je sprzedać w sklepie i kupić chleb.Moje
dzieciństwo obfitowało w biedę i samotność. Na komunii świętej
miałam jednego gościa - sąsiadkę.
Teraz mam cudownego męża, śliczną córeczkę,wykształcenie, dom,
pieniądze...ostanio zrealizowałam swoje dziecięce marzenie, kupiłam
wymarzonego owczarka niemieckiego,bo wreszcie mam warunki na
posiadanie takiego bydlaka:)
Jestem teraz bardzo szczęśliwą kobietą:)
    • iberia.pl Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:25
      super, a teraz zaloz bloga.
      • happyiwona Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:28
        zioniesz jadem na odległość! Może ty załóź...ulży ci trochę!
        • eleni80 Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:30
          niektórzy tak mają ;) nie ulży im na blogu, bo sami sobie nie będą przecież tam
          dokuczać :]
        • stedo Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 16:33
          Nie przejmuj się.Ona tak ma,... w genach.Jest niereformowalna."Nie karmić
          trolla".A Tobie szczerze gratuluję.Jest jednak jakaś sprawiedliwość na tym świecie.
      • zwroclawianka Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:31
        iberia.pl napisała:

        > super, a teraz zaloz bloga.

        :D :D :D
    • eleni80 Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:26
      cieszę się, że los się odmienił, mój tata miał podobnie ;)
    • mala_mee Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:28
      opiekuj się Mamą mocno!!!
    • zwroclawianka Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:30
      a gdzie morał z tej historii?
      szczęścia gratuluję, ale prosze jakąś puentę!
      • eleni80 Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:31
        może , że na świecie są też szczęśliwe osoby, a nie tylko te płaczące tutaj ;P
      • happyiwona Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:39
        Morał jest prosty... mogą mnie teraz wszyscy pocałować w ...:D
        a tak na poważnie napisałam o tym tylko po to, żeby pokazać, że są
        na świecie kobiety szczęślliwe i zadowolone z życia, nie chcące
        niczego więcej poza ty mco już mają:)I tyle

        • zwroclawianka Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:44
          happyiwona napisała:

          > Morał jest prosty... mogą mnie teraz wszyscy pocałować w ...:D

          o, taki morał to rozumiem :)

          > a tak na poważnie napisałam o tym tylko po to, żeby pokazać, że są
          > na świecie kobiety szczęślliwe i zadowolone z życia, nie chcące
          > niczego więcej poza ty mco już mają:)I tyle

          nuuuuuuuuuuuuudy :)
        • soulshunter Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:47
          > mogą mnie teraz wszyscy pocałować w ...:D

          jejku naprawde? A tylko 1 raz czy moze więcej i częściej, bo jeśli
          tak to ja się na to pisze.
          • happyiwona Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:53
            obcym kobietom nie pozwalam :D
            co innego gdybyśmy się przyjażniły:P
            • soulshunter Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:55
              ale ja nie jestem kobietą. To od kiedy zaczynamy się przyjaźnić?
              • happyiwona Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 14:00
                to co robisz na forum kobiety? Polujesz?
                • mnop2 Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 14:06
                  Ha Ha! 'polujesz'
    • mnop2 Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:33
      No i wreszcie jakaś historia ku pokrzepieniu serc!
      • osa-chona z nędzy do piniędzy! 18.02.08, 13:37
        tak jest najprosciej.
        dopoki ten twoj wymarzony nie zacznie cie zdradzac na boku, albo
        toie nie odbije z nadmiaru dobytku i rosnacych mozliwosci.

        ale gratuluje!
        • aleksandra.a Re: z nędzy do piniędzy! 18.02.08, 13:59
          Ale dlaczego od razu takie czarne wizje odnosnie przyszlosci autorki
          watku? Po co ta nienawisc? Z zazdrosci i kompleksow...?
          osa-chona napisała:

          > tak jest najprosciej.
          > dopoki ten twoj wymarzony nie zacznie cie zdradzac na boku, albo
          > toie nie odbije z nadmiaru dobytku i rosnacych mozliwosci.
          >
          > ale gratuluje!
          • mnop2 Re: z nędzy do piniędzy! 18.02.08, 14:04
            Rzucenie takigo tematu o szczęściu to tak naprawdę próba jego mocy,
            bo tu są przeważnie krwiopijcy. Trzeba się uczyć bronić swojego
            szczęścia!
            • happyiwona Re: z nędzy do piniędzy! 18.02.08, 14:10
              Chyba niezupełnie do końca tak jest...widzę tu zarówno życzliwe jak
              i mniej życzliwe posty
              cóż...życie, wszystkim nie dogodzisz:)
      • aleksandra.a happyiwona 18.02.08, 13:46
        Piszesz jak sie odmienilo Twoje zycie, ale co z Twoja mama?
        • mnop2 Re: happyiwona 18.02.08, 13:48
          Realistki!
        • happyiwona Re: happyiwona 18.02.08, 14:03
          Mama ma się bardzo dobrze...tylko ostatnio non stop mnie ruga za
          tego wilczura:D
          • soulshunter Re: happyiwona 18.02.08, 14:22
            bo wilczury to straszne szkodniki. Moze lepiej labradora albo
            goldena?
            • happyiwona Re: happyiwona 18.02.08, 14:32
              Fajne psiaki...milusie...ale tylko do zabawy. Ja potrzebuję psa
              użytkowego, że się tak wyrażę, poza tym od zawsze mam fioła na
              punkcie owczarków niemieckich i właśnie takiego psa chciałam z całą
              świadomością wyboru:)
              • lacido Re: happyiwona 18.02.08, 16:42
                z ciekawosci do czego go uzytkujesz?
                • happyiwona Re: happyiwona 18.02.08, 18:46

                  generalnie mam zamiar do pilnowania...często jestem sama i czuję
                  się z nim po prostu bezpieczniej...biega to to po podwórku i straszy
                  samym wyglądem ( znaczy będzie straszył... bo na razie ma tylko 6
                  miesięcy).Pasuje mi taki pies bo jest mądry, odporny, silny i nie
                  trzeba się z nim cackać:)
                  • lacido Re: happyiwona 18.02.08, 23:16
                    ale jego chyba trzeba wybiegać, ogródek to mało :)
    • soulshunter Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:35
      > Jestem teraz bardzo szczęśliwą kobietą:)
      to teraz:
      1. Nie zdradzaj męża.
      2. Pamietaj o matce.
      3. Wychowaj córkę na wartościową kobietę.
      4. Bądź dalej szczęsliwa.
    • jowita771 Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:41
      aż mi łzy w oczach stanęły przy czytaniu. ale Twojej mamie musiało być ciężko.
      a Tobie gratuluję i cieszę się, że tyle osiągnęłaś.
    • martucha90 Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:44
      No i super :-) Powodzenia!
    • trust2no1 Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:51
      Jsteś szczęśliwą kobietą...
      No cóż, tylko się uśmiechnąć i pogratulować. Ale nie tu.
      To jest, moja droga, publiczne forum firmowane przez ogólnopolski
      dziennik kierowany do ludzi w miarę inteligentnych. Tu szczęście
      bierze się na fleki i wali mentalnym bejzbolem po nerach, aż
      sczeźnie gdzieś w kącie serwera. Tu ktoś, kto przychodzi
      uśmiechnięty - wychodzi z podbitym okiem i złamaną szczęką.
      Ciesz się więc swoimi radościami i nie narażaj ich na obrzucenie
      łajnem.
      • mnop2 Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:53
        święte słowa niestety
      • soulshunter Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:53
        właśnie. A w ogóle to nie pisze sie trust2no1 tylko trustno1
      • eleni80 Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:56
        heh :P dobre
        chyba aż odkopię wątek o wrednych babsztylach na forum i podpiszę się pod nim
        raz jeszcze :/ właśnie nazwano mnie trollem czy jakimś takim wstrętnym
        stworzeniem z mitologii :((((((
      • happyiwona Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 13:59
        jestem uodporniona...ale dzięki
      • zwroclawianka Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 14:26
        trust2no1 napisał:

        > Jsteś szczęśliwą kobietą...
        > No cóż, tylko się uśmiechnąć i pogratulować. Ale nie tu.
        > To jest, moja droga, publiczne forum firmowane przez ogólnopolski
        > dziennik kierowany do ludzi w miarę inteligentnych. Tu szczęście
        > bierze się na fleki i wali mentalnym bejzbolem po nerach, aż
        > sczeźnie gdzieś w kącie serwera. Tu ktoś, kto przychodzi
        > uśmiechnięty - wychodzi z podbitym okiem i złamaną szczęką.

        Słuchaj, to dorosła kobita, wie gdzie się pakuje! widać ma
        skłonności masochistyczne :) Moim zdaniem, ten post to po prostu
        prowokacja :)
        • happyiwona Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 14:29
          Prowokowanie nie było bynajmniej moim zamiarem.
          • mnop2 Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 14:32
            stało się!
            • happyiwona Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 14:37
              Amen:)
              Mam napisać, że się zabiję bo mąż mnie zdradza ( celem udobruchania
              mniej życzliwej częśći publiki:P)?
              • zwroclawianka Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 14:41
                happyiwona napisała:

                > Amen:)
                > Mam napisać, że się zabiję bo mąż mnie zdradza ( celem
                udobruchania
                > mniej życzliwej częśći publiki:P)?

                to już byłoby bardziej na miejscu. a przynajmniej spowodowałoby
                jakąś sensowną dyskusję. a o czym tu gadać z kimś, kto nie ma
                problemów i nic nie chce więcej od życia?! no chyba, że leci na
                prozacu, to można w farmakologiczną dyskusję się wdać :)
                • zwroclawianka Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 14:42
                  i jeszcze ten optymistyczny nick.. nie, no to musi jest prowokacja :)
                  • happyiwona Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 14:50
                    problemy mam jak każdy...jak każdy próbuję je rozwiązywać, usilnie
                    się starając aby nie przesłoniły mi tego co dobre w moim zyciu.
                    • trust2no1 Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 15:05
                      A więc rób tak dalej, i niech ci się wiedzie. A na tutejsze forumy
                      to wróć z jakąś porządną rewelacją. Na przykład, że twój pies
                      zdradza cię z szarą foką z oceanarium, albo że mąż ma chyba
                      kochankę, bo ugotował (i zjadł!!) w tajemnicy przed tobą waniliowy
                      budyń z sokiem... albo coś jeszcze bardziej mrożącego krew w żyłach.
                      I nie bój nic - wszyscy (łącznie ze mną, oczywiście) uwielbiają tu
                      prawdziwe problemy...
                • eleni80 Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 15:02
                  zwroclawianka napisała:


                  >
                  > a o czym tu gadać z kimś, kto nie ma
                  > problemów i nic nie chce więcej od życia?!

                  tylko z takimi osobami masz o czym rozmawiać?
                  a to stąd biorą się te kobiety, które tu tylko narzekają na problemowych
                  facetów, którzy je zranili... po prostu z innymi nie potrafią nawet rozmawiać :]
              • lacido Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 16:45
                > Amen:)
                > Mam napisać, że się zabiję bo mąż mnie zdradza ( celem udobruchania
                > mniej życzliwej częśći publiki:P)?

                nie
                wystarczy jak napiszesz ze dziecko nie jest geniuszem i już sie zrobi lepiej :P
        • trust2no1 Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 14:59
          Primo: nie wiadomo czy kobieta. Secundo: skąd wiadomo, że dorosła?
          Tertio: Nie można powiedzieć z pewnością, że wie w co się pakuje.
          Może po prostu uwierzyła w reklamówki TPSA o tym, że świat. Cały
          świat. (A to gruby błąd. Nie wolno wierzyć reklamówkom. Żadnym.
          Szczególnie tym, które lecą w bloku reklamowym "Wiadomości TVP")

          A ostatnia porządna prowokacja, to była w Gliwicach. Ale to było
          dawno.
          • mnop2 Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 15:02
            A ty z netii jesteś czy z tvn?
            • eleni80 Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 15:04
              :)
            • trust2no1 Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 15:19
              mnop2 napisała:

              > A ty z netii jesteś czy z tvn?

              Do Netii oraz TVN mam dokładnie taki sam stosunek jak do dowolnych
              innych mediogłupiaczy. Czyli entuzjastyczno-sceptyczny. Kiedyś
              miałem zupełnie inne widzenie mediów, ale to było wtedy, gdy jeszcze
              ukazywał się "Völkischer Beobachter".
              Jedno trzeba powiedzieć, że staram się ze wszech sił być
              demokratyczny: mam w d...użym szacunku zarówno CNN jak i te radio co
              ma ryja. I takie inne.
              A tak w ogóle, to ma to jeszcze jakiś związek ze szczęśliwym życiem
              założycielki wątku?

              • mnop2 Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 15:21
                zdrowa żywność?
          • zwroclawianka Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 15:07
            trust2no1 napisał:

            > Primo: nie wiadomo czy kobieta. Secundo: skąd wiadomo, że dorosła?
            > Tertio: Nie można powiedzieć z pewnością, że wie w co się pakuje.
            > Może po prostu uwierzyła w reklamówki TPSA o tym, że świat. Cały
            > świat. (A to gruby błąd. Nie wolno wierzyć reklamówkom. Żadnym.
            > Szczególnie tym, które lecą w bloku reklamowym "Wiadomości TVP")
            >
            > A ostatnia porządna prowokacja, to była w Gliwicach. Ale to było
            > dawno.

            te, trast coś tam! z tym primo o kobiecie to Ciebie z postów wyżej
            zacytowałam! rozdwojenie jaźni masz, czy jak :) a jak kobieta, to
            dorosła, bo niedorosła wersja kobiety to dziewczyna :) a powinna
            wiedzieć, w co sie pakuje, bo umie pisać (bo założyła wątek), a
            umiejętność pisania wiąże się zazwyczaj z umiejętnością czytania. a
            czytając wypowiedzi z tego forum ostatni debil by się skapnął, że tu
            nie miejsce, gdzie się glaszcze po główkach, słodzi i ciukciuryka :)
            i to jeszcze szczęśliwych ludzi!
    • funny_game Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 15:15
      I żyli długo i szczęśliwie i gratulacje.
      • mnop2 Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 15:23
        funny_game napisała:

        > I żyli długo i szczęśliwie i gratulacje.
        >

        Aż do tamtego dnia, kiedy coś ja podkusilo, żeby napisać posta...
    • frezja66 Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 15:19
      a ja się cieszę, że Ci sie ułóżyło życie i masz rację, że mogą Cie wszyscy gdzies pocałowac, szczególnie ta ciotka!

      trzym się i powodzenia :-)

      ps. tylko zazdrosni piszą: i co z tego?! hehe olac ich!
    • osa-chona tylko powiedz, co chcesz przez to powiedziec 18.02.08, 16:03
      ja z dziecinstwa nie znam biedy.
      Moze dlatego nie imponuje mi taka tyrada - prosze! teraz MAM!

      Chcesz powiedziec: ucz sie,pracuj, oszczedzaj to psa sobie do domu
      kupisz?



      • uhu_an a czy trzeba cos prze to powiedziec? 18.02.08, 23:12
        Musi yc koniecznie jakas pointa?
        Dziewczyna jest szczesliwa i tyle! to sie nie liczy, czy zawsze musi
        byc drugie dno, jakas "cholerna glebia".
        Ja gratuluje tej dziewczynie, bo w sumie kto z nas z reka na sercu
        moze powiedziec i to ODCZUC! tak jestem SZCZESLIWA/SZCZESLIWY-
        pomimo przeciwienstw
    • lacido Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 16:47
      nie chwal dnia przed zachodem słońca :PPP
      • novalijka1 Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 18:24
        To dobrze,ze sa jeszcze szczesliwi ludzie w tym kraju.I nie boja sie
        o tym mowic i narazaz na bluzgi od sfrustrowanych nieszczesnikow.
        Tez uwazam sie za szczesciare.
        • lacido Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 23:17
          jasne czytającą bez zrozumienia ale szczęście ważniejsze <lol>
        • hsirk Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 23:19
          ty tez nie chwal dnia...
    • spinline Re: jak zmieniło się moje życie 18.02.08, 18:29
      Moze fakt ciezkiego zycia i dziecinstwa sprawil ze umiesz docenic w
      zyciu te istotne wartosci.

      Moje zycie bylo inne.
    • movisz Re: jak zmieniło się moje życie 19.02.08, 02:06
      Ja sie bardzo ciesze ze jestes szczesliwa.
      Jestes przykladem ze mimo trudnosci i przeciwnosci losu nalezy
      zawsze miec nadzieje ze zycie potoczy sie w dobrym kierunku i spotka
      sie na drodze zyczliwych ludzi.
      Pozdrowienia dla twojej mamy ktora zasluguje na ogromny szacunek ze
      mimo przeciwnosci losu i braku jakiejkolwiek pomocy wychowala cie na
      porzadna osobe ktora potrafi docenic czyjs wysilek.


      • exclusively_bebe Re: jak zmieniło się moje życie 19.02.08, 11:31
        Prawie jak Edyta Gorniak :)
    • ja2210 Re: jak zmieniło się moje życie 19.02.08, 20:08
      milom poczytac. ogolnie mam szacunek do ludzi ktorzy nie zgorzknieli przez
      niezbyt szczesliwe dziecinstwo. niech powodzenie Cie nie opuszcza!:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja