Kobiety są jednak z innej palnety

19.02.08, 10:36
Tak doszedłem w końcu do wniosku. kilka miesięcy temu poznałem przez neta
jakąś dziewczynę. Dawno, ale czytając Wasze historie zacząłem sie zastanawiać
nad prawdziwoscią stwierdzenia że Oni są z Marsa a One z trochę innej planety.
Tak sobie pisaliśmy przez kilka tygodni chyba miesięcy nawet. Ja od początku
dawałem jasno i czytelnie do zrozumienia że owszem - jestem zainteresowany
potencjalnym związkiem ale muszę najpierw załatwić kilka spraw. Praca,
szukanie nowej roboty, być moze przeprowadzka do inneo miasta, zakończenie
starego zwiazku - bezsensownego i beznadziejnego ale jednocześnie tak trudnego
itd. Mam dosyć dziwnych układów a chciałbym już raczej myśleć o czymś bardziej
stałym i poważnym niż nawiązywanie dziwnych znajomosci które kończą sie
depresją z jednej albo drugiej strony . No to
usłyszałem jaki to jestem ach och i ech cudowny facet i może byśmy się
spotkali i pogadali. No przeciez sie nie rozerwę i dla panny z neta której na
oczy nie widziałem nie pojadę z gdzieś w bieszczady tylko po to żeby
dowiedzieć się że to nie to. Mam poza tym kupę wydatków liczonych w grubych
tysiącach i muszę to jakos poskładac, zastanowić się co dalej- generalnie
trochę mi się w życiu pozmienialo ostatnio. Nie bedę odkładał jakichś naprawdę
ważnych dla mnie spraw dla czegoś niepewnego i dziwnego. napisałem że owszem -
spotkamy się ale nie wiem kiedy choć postaram się jak najszybciej i generalnie
nie bedzie z tym problemu choc nie teraz niestety.
Jak kamień w wodę. nie otrzymałem już zadnego telefonu, maila czy
czegokolwiek. Nie to żebym załował choć panna nie wygladała na taką co szuka
kogoś na podwieczorek. przeciez ja pisałem jasno i wyraźnie jak krowie na
rowie... Nie interesuje mnie romans bo mam ważniejsze sprawy na łbie. Nie
wiem... Wy naprawdę jakoś inaczej czytacie to co do Was się pisze czy jak?
jakby poczekała to moze by coś z tego wyszło a tak... Zresztą nawet nie wiem
kogo ona szukała. kumpla, przyjaciela, kochanka, męża czy czego tam jeszcze.
Po prostu jak mówię A to myślę a , dla kobiet w większosci A to cały alfabet
niestety.
Nie bardzo kumam jaki jest sens pisania komus jaki to on jest męski , fajny i
w ogóle chłop z marzeń o niebieskich migdałach kiedy szuka się być może kumpla
po prostu a na faceta to działa jak płachta na byka. Nie rozumiem jak mozna
chcieć poznac wartościowego faceta po czym nie odzywac się do niego słowem
przez kilka tygodni tylko dlatego ze ten podchodzi z dystansem do pewnych spraw.
Dla mnie to nielogiczne jakos albo kur.a dupa jestem . Fakt... ok dupek jestem
bo powinienem ja wytrmosić w hotelowym pokoju i powiedziec że mam żonę i
jestem w trakcie rozwodu. Miałbym ją u stóp i zamiatał mokrymi kłakami
podłoge a krwista historia podbudowała moje samcze ego. a tak to zastanawiam
się co za zwierz w was siedzi
    • kitek_maly Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 10:43

      > że Oni są z Marsa a One z trochę innej planety.

      Fakstycznie, bo One ziemiankami są. :-P

      > Jak kamień w wodę. nie otrzymałem już zadnego telefonu, maila czy
      > czegokolwiek. Nie to żebym załował choć panna nie wygladała na
      taką co szuka
      > kogoś na podwieczorek.

      Dałam radę doczytać do tego fragmentu. Ależ wcaleeee nie żałujesz a
      ten post właśnie jest tego dowodem. :-))
    • funny_game Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 10:49
      Może ona teraz też ma dużo ważnych spraw na głowie i nie ma czasu Cię o tym
      poinformować?

      > a tak to zastanawiam się co za zwierz w was siedzi

      Totek i sesek :P
      • kitek_maly Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 10:51

        > Totek i sesek :P

        Yyyy we mnie też? :-)
        • funny_game Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 10:51
          Nio :D
          • kitek_maly Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 10:52

            O jessssu, a jak to można wypędzić z człowieka!? :-)
            Ma ktoś numer do egzorcysty?
            • funny_game Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 10:53
              Usiądź przy miodzie, to może samo wylizie :P
              • kitek_maly Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 10:54

                Kubuś Puchatek we mnie siedzi?.. :->
                • funny_game Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 11:06
                  I tak z posta na post odkrywamy Kitkowe bogactwo :)))
                  • kitek_maly Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 11:12

                    Myślisz, że oprócz Puchatka coś tam jeszcze się zmieści? ;-)
                    • funny_game Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 11:22
                      Małpa i sowa :DDD
                      • markotka33 Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 11:27
                        kłapouchy też ....:)
                        • kitek_maly Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 11:33

                          Prędzej się zgodzę na tygryskę. ;-)
                      • kitek_maly Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 11:32

                        Sowę mogę zaakceptować, mały nikt mi nie wciśnie. :-P
                        Zerwałam wszelkie kontakty z przodkami. ;-)
                        • funny_game Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 14:37
                          W niektórych kulturach małpa to symbol mądrości, ale jak nie chcesz, to nie :P
    • mnop2 Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 10:51
      serfuj dalej
    • markotka33 Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 11:00
      reasumując to co moje przedmówczynie napisały i gdybys się w tym nie połapał, to
      informuję, iż widocznie pomyślała, że Twoje deklaracje i obietnice odnośnie
      stałego związku były puste, gdyz nie wyraziłes chęci natychmiastowego rzucenia
      wszystkiego, aby się z nią bliżej poznac :))
      A tak na marginiesie, ja swojego chłopa poznałam na czacie tylko on dołozył
      starań i przyjechał z tego Londynu, żeby spędzic ze mna weekend, bo chciał mnie
      lepiej poznac :)) Zainwetował i teraz od 1,5 roku jesteśmy już razem w Polsce :))
      • kitek_maly Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 11:04

        on dołozył
        > starań i przyjechał z tego Londynu, żeby spędzic ze mna weekend,
        bo chciał mnie
        > lepiej poznac :))

        Kochana, ale nie wiem czy zwróciłaś uwagę na ten fragment [cytat z
        tax czy ja mu tam ;-)] :
        Mam poza tym kupę wydatków liczonych w grubych
        tysiącach i...

        Więc sama widzisz z kim mamy tu do czynienia. :-)
        • markotka33 Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 11:06
          o cholender, chyba tez nie doczytałam do końca :)) Ale już to naprawiam i czytam
          i zmieniam komentarz.....albo nie, najpierw sie pomaluję, potem ubiorę, potem
          nakarmię kotka i cos tam jeszcze porobię i jak starczy czasu to ...... :))
          • markotka33 Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 11:06
            cholender=cholera więc zawsze się myle, przepraszam, miało brzmiec holender :))
            • mnop2 Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 11:07
              reflex 10/10
            • kitek_maly Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 11:10

              Wy-ba-cza-my! :-)
    • markotka33 I w ten własnie sposób udowodniłes 19.02.08, 11:14
      że Mars należy do mężczyzn!!
      Faceci to zawsze od dupy strony się zabierają do rzeczy, weź może kolego
      szanowny, najpierw doprowadx swoje sprawy do końca
      "Praca,
      > szukanie nowej roboty, być moze przeprowadzka do inneo miasta, zakończenie
      > starego zwiazku - bezsensownego i beznadziejnego"

      zakończ swój jeden związek, pomijając uporanie się z innymi problemami tego
      świata łącznie z globalnym ociepleniem a dopiero potem siadaj do neta i szukaj
      drugiej połóweczki. Pomyślałeś o tym nim zacząłeś zawracac dupę dziewczynom??!!
      15 srok za ogon łapiesz a potem pretensje do kobiet??!!
      Wiesz co wolę wyczyścic kotu kuwete niż dalej sie nad tobą roztrząsac :-/
    • fuckfriend Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 14:34
      Co ona tam sobie roiła w głowie to nie wiesz i pewnie się już nie dowiesz. Może
      chciała żebyś zmienił zdanie i myślała, że jak ją poznasz to padniesz na kolana,
      a tu doopa zbita i się rozczarowała...
      • funny_game Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 14:40
        No, ale widzę, że Ty wiesz, co ona myśli. Może nie jest rozczarowana, może ma to
        w zbitej doopie i jej się nie chce.
    • lacido Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 14:51
      A mnie to nie dziwi, nie rokowałeś nadziei to może napatoczył się jej ktoś
      inny,bardziej chętny w końcu co? miała czekać w nieskończoność? A jakby nic z
      tego nie wyszło to parę miesięcy w plecy.
      A może Cię na przetrzymanie bierze :)
    • glukoza84 Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 15:40
      a jak dla mnie to powinieneś sobie dać z nią spokój, zakończyć dotychczasowy
      związek i poszukać sobie jakiejś innej-bardziej rozgarniętej kobiety. Nie
      jesteśmy z innej planety, tylko niektóre z nas są głupimi(mimo że nie widac tego
      na pierwszy rzut oka), rozkapryszonymi królewnami które chcą miec coś już !
      teraz ! natychmiast ! i nic innego się nie liczy. Poszukaj sobie mądrej kobiety,
      która rozumie co się do niej mówi.
    • sandrunia87 Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 15:51
      Trochę mi to wszystko żałośnie pachnie. Facet poznał dziewczynę
      przez internet i liczy na niewiadomo co. To tylko internet i ta
      babka w każdej chwili mogła się znudzić, stracić zainteresowanie,
      olać gościa. I nie znaczy to wcale, że jest rozkapryszona, albo
      głupia:|. Kogo obchodzi jakiś facet z internetu. Może jej neta
      odłączyli i zapomniała...Trzeba się z tym liczyć.
    • sandrunia87 Re: Kobiety są jednak z innej palnety 19.02.08, 15:52
      .....albo ma 15 lat i jej mama odcieła neta, jak zobaczyła co i z
      kim wypisuje heheh:P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja