niechciana wizyta eks...

23.02.08, 00:51
Witam Was.

Ale mialam dzis niemilą niespodziankę.

Pojechalam ok 20 do swojego chlopaka i sobie milo spędzalismy czas a tu nagle
dzwoni domofon.

On nie wiedzial kto to a tutaj do dzwo puka jego byla dziewczyna, z którą byl
5 lat. 4 lata temu się rozstali.

Weszla do mieszkanie ale jak zobaczyla mnie to powiedziala ze nie przeszkadza
i idzie się przejsc.

Strasznie mnie to zmartwilo i zdziwilo, bo po jakiego ... przychodzi.

Wiem że ona już dlugo ma chlopaka i chyba planują coś poważnego ale tak bez
powodu nie przychodzi się do kogoś z kim nie mialo się kontaktu przez tak
dlugi czas...

Czy powinnam się martwić??
    • prom_do_szwecji Re: niechciana wizyta eks... 23.02.08, 00:52
      a co na to twój facet?
      • ansag Re: niechciana wizyta eks... 23.02.08, 00:55
        Ja bym się chyba trochę poddenerwowała, ale to dlatego, że choruję na okropny
        rodzaj zaborczej zazdrości ;)
    • jajecznicka Re: niechciana wizyta eks... 23.02.08, 01:02
      Mój chlopak bardzo się zdziwil.
      Widzialam ze byl troszkę poddenerwowany i chyba nie wiedzial co zrobic.
      Zapraszal ją zeby zostala ale ona nie chciala.

      Powiedzialam mu ze jestem trochę tym zmartwiona ale on powiedzial ze to mnie
      kocha i ze mną chce byc.

      Nie jestem raczej osobą bardzo zazdrosną ale przyznam ze ta sytuacja bardzo mnie
      zdenerwowala.

      • kitek_maly Re: niechciana wizyta eks... 23.02.08, 01:07

        Bardzo normalnie reagujesz.
        Myślę, że on był równie zdenerwowany tą sytuacją co Ty. No ale
        dobrze, że byłaś tam z nim i ta laska się szybko zmyła.
      • butterflymk Re: niechciana wizyta eks... 23.02.08, 13:00
        powinnaś powiedzieć babie gdzie jej miejsce i na pewno nie przy twoim facecie :p
        ... tak profilaktycznie... wiesz jak to faceci...
        on nie wie, nie ma pojęcia, zdziwiony...tralalala
        a potem nie wiadomo skąd nagle sie okaże że to ty będziesz z chusteczką szlochać :D
        a ta dziewucha niech sobie daruje takie wizyty, bo to nie jest normalne....
    • enith Re: niechciana wizyta eks... 23.02.08, 06:18
      Panna jakaś bez pomyślunku, wpadać do byłego zupełnie bez zapowiedzi i to po czterech latach bez kontaktu? Ok, poszła się przejść i co, wróciła?
    • sifaka Re: niechciana wizyta eks... 23.02.08, 06:25
      chciała się przespać w znanym jej wyrku
      • jajecznicka Re: niechciana wizyta eks... 23.02.08, 11:13
        Powiedziala że byla z rodzicami z pobliżu i nie chcialo jej się tam już czekać
        więc przyszla ale w takim razie idzie się przejsc zeby nam nie przeszkadzać.

        Ogólnie to byla bardzo speszona bo pewnie sie mnie nie spodziewala ale dla mnie
        to bardzo dziwna wizyta.

        jeszcze jakby utrzymywali jakis normalny koleżeński kontakt to już bym może
        zrozumiala ale tak nie jest.

        Podejrzane...
        • iberia.pl Re: niechciana wizyta eks... 23.02.08, 14:59
          jajecznicka napisała:


          > Ogólnie to byla bardzo speszona bo pewnie sie mnie nie spodziewala
          ale dla mnie to bardzo dziwna wizyta.
          >
          > jeszcze jakby utrzymywali jakis normalny koleżeński kontakt to już
          bym może zrozumiala ale tak nie jest.
          >
          > Podejrzane...

          nie przesadzaj z tymi podejrzeniami.Fakt, wpadanie do kogos bez
          zapowiedzi jest wg mnie niezbyt kulturalne, niemniej jednak robisz z
          igly widly, tym bardziej, ze reakcja twojego faceta byla ok.
    • amberka3 Re: niechciana wizyta eks... 23.02.08, 12:00
      szczerze mówiąc jest to zastanawiające tzn. to że poczuła się do tego stopnia
      lużno aby po 4 latach przyjść do byłego.
      Jesteś pewna tego że nie widywali się od tamtej pory, czy tez że ona go nie
      odwiedzała?

      Właściwie to po co ona przyszła, a może ona w ogóle nie ma żadnych złych
      intencji, a Ty sie zamartwiasz? Z drugiej strony dziwne jest ze sie tak
      przestraszyła Twojej obecnosci.

      Pocieszająca powinna być reakcja Twojego chłopaka, bo niektórzy to jeszcze lubią
      podkręcić atmosferę aby wywołać zazdrość a on zachował się ładnie.
      Poobserwuj i nie zamartwiaj się na zapas, bo często jest tak ze widzimy sprawy
      niż są w rzeczywistości. :))
      • baba67 Re: niechciana wizyta eks... 23.02.08, 12:51
        Panienki ktore jakos przyczynily sie do zerwania zwiazku tak podswiadomie mysla,
        ze facet wciaz na nie czeka i wciaz jest dla niego wazna, zatem przyjscie bez
        zapowiedzi jest naturalne i zostanie odebrane jako spelnienie marzen
        Ona sie zdziwila, ze Ty tam jestes, bo przeciez on mial byc wolny do konca
        zycia i umrzec kawalerem z jej fotografia w trumnie !
    • napal0ny Przyszła poseksić - proste 23.02.08, 12:01
      W końcu skąd miała wiedzieć, że Twój facet ma Ciebie?!
      A ja na miejscu faceta bym sobie nie odmawiał hehe
    • disa Re: niechciana wizyta eks... 23.02.08, 13:00
      mnie to nie dziwi ludzie maja różne durne pomysły

      Mnie mój Ex -rok po rozstaniu potrafił nawiedzać o 7,8 czy 9 RANO najczęściej w weekend żeby sprawdzić czy jestem sama. Nigdy go nie wpuściłam na klatkę schodową, ale raz wlazł i mi tłukł się do drzwi :/
      Horror – i tłumaczyć się musiałam raz Przyjaciółce, raz Koleżance, raz Kuzynowi i raz Chłopakowi z porannych odwiedzin Exa :/ bo u mnie w weekend po imprezie często ktoś śpi.
      • jajecznicka Re: niechciana wizyta eks... 23.02.08, 13:54
        Ona wiedziala ze my jestesmy razem bo moj chlopak obraca się w towarzystwie,
        ktore ona również zna (tzn żony jego kolegów to jej przyjaciólki)

        Poza tym widzielismy się już na jednym weselu - ja bylam z moim chlopakiem a ona
        ze swoim.

        Ja spotykam się z Bartkiem ponad 2,5 roku.
        Wczesniej widywal się przez pól roku jeszcze z jedną dziewczyną.
        Najśmieszniejsze jest to,że kiedy się z nią spotykal, jego pierwsza dziewczyna
        również go odwiedzila w celu "odnowienia znajomości" ,ale Bartek stanowczo
        odmówil bo już nie chcial

        Ja się jednak boję że Bartek będzie teraz o niej myslal...W koncu byli ze sobą 5
        lat i bardzo duzo ich lączylo: pierwszy raz a poza tym najpiękniejszy okres życia...
        • baba67 Re: niechciana wizyta eks... 23.02.08, 14:00
          Ale jest z Toba no nie? Nie przesadzasz? Ta dziewczyna ma swojego
          chlopaka.Zakocha sie w niej od nowa bo przyszla do nie go do domu ?
          Moze pomysli-przyszla, to moze chciala sie bzyknac, a jak sie chciala bzyknac
          to moze by i znow ze mna byla?
          Ty chyba uwielbiasz sie marwic, bo Cie to napedza?
          • jajecznicka Re: niechciana wizyta eks... 23.02.08, 14:30
            :)
            czyli uważasz ze nie mam o co się martwic.
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: niechciana wizyta eks... 23.02.08, 14:47
      to mało powiedziane - martwić. powinnaś się zamartwiać, na tak bezczelnie
      eksplicytywną próbę wciśnięcia ci, w zmowie, co oczywiste, oczywistej nieprawdy.
    • tiuia Re: niechciana wizyta eks... 23.02.08, 19:33
      Ty przyjechałaś do faceta ok 20, czyli ta byla o której się pojawiła? Jeszcze później? To już późny wieczór musiał być.
      I to zupełnie bez zapowiedzi? Bardzo dziwne jak dla mnie...
      • jajecznicka Re: niechciana wizyta eks... 24.02.08, 02:17
        Przyszla tak ok 20:30 bo po 21 wychodziliśmy z domu.
        Dla mnie też jest to bardzo dziwne... i wciąż mnie niepokoi

        Ale bardziej boję się, że stara milość nie rdzewieje i ze ta wizyta troszkę
        pomiesza w glowie mojego chlopaka..

        Chociaż narazie jest ok, ale obawy wciąż sa...

    • modliszka24 Re: niechciana wizyta eks... 24.02.08, 11:48
      powinnaś bo twój chłopak ma coś na sumieniu mówią że ta pierwsza miłość jest
      najlepsza i zawsze jest pierwsza
    • mamba8 Re: niechciana wizyta eks... 24.02.08, 12:24
      jak dla mnie to podejrzane.
      • baba67 Re: niechciana wizyta eks... 24.02.08, 15:06
        Pomyslcie logicznie dziewczyny...gdyby cos tam krecili na boku, toby wlasnie do
        czegos takiego w ogole nie doszlo!Moze panna chce miec gotowe miesko w
        zamrazarce i nie chce palic mostow, a moze cos sie u niej nie klei i bada teren,
        a moze nie jest specjalnie dobrze wychowana, albo pochodzi z domu
        otwartego(goscie od rana do nocy).
        jajecznica sie boi, z chlopakiem dziewczyny cos jest nie halo i ona by chciala
        odnowic znajomosc i ewentualnie romansowo ja rozwinac.
        Podejrzewam, ze to ona zerwala.Rzeczywiscie, nie tak rzadko osoba zostawiona
        jest sklonna przyjac skruszonego partnera , a ew zwiazki sa 'zamiast".ALE PO
        CZTERECH LATACH ????
        Jajecznica masz chyba niska samoocene-pomysl, dlaczego uwazasz sie za gorsza od
        tamtej i powalcz z kompleksami.Przesadna zazdrosc zawsze jest wynikiem kompleksow.
    • pubelka Re: niechciana wizyta eks... 24.02.08, 15:04
      jajecznicka napisała:

      >
      > ale jak zobaczyla mnie to powiedziala ze nie przeszkadza
      > i idzie się przejsc.
      >

      Poraziła ją Twoja uroda ;-) Zrozumiała, że nie ma szans. I
      zdesperowana poszła się przejść ;-)
      • baba67 Re: niechciana wizyta eks... 24.02.08, 15:07
        Swietna interpregacja-tak sobie powtarzaj.
        • baba67 interpretacja:-) 24.02.08, 15:08

    • lalacruz Re: niechciana wizyta eks... 24.02.08, 21:08
      Dla mnie to bardzo dziwne. Może jej tęskno a tamten związek to tylko dla zabicia
      czasu?
    • kama.net Re: niechciana wizyta eks... 24.02.08, 21:49
      Może ona jeszcze czuje jakąś mięte a moze po prostu uważa że to tylko kumpel i
      przeciez nic strasznego się nie stanie jak się czasem spotkają, byli ze sobą
      trochę czasu to przeciez ma "prawo" sprawdzic przy okazji czy oddała go w dobre
      ręce; mysle ze ta wizyta to raczej wynik jej "luźnego" stylu bycia ale na
      wszelki wypadek trzymaj rękę na pulsie a jakby to się powtarzało to powiedz
      chłopakowi że nie życzysz sobie żeby nadal łączyła go pewna zażyłość z eks,
      niech wyobrazi sobie jak on by się czuł w analogicznej sytuacji ale w twoim
      wydaniu
    • jajecznicka Re: niechciana wizyta eks... 24.02.08, 23:17
      myślę że to nie byla taka ot sobie wizyta, bo oni naprawdę nie utrzymują ze sobą
      kontaktu... nawet chyba ten związek zakończyl się w niezbyt przyjemnej atmosferze.

      Dziś ktoś do niego dzwonil przy mnie z nieznanego numeru ale on powiedzial ze
      nie odbiera skoro nie zna a jak ktoś coś bedzie potrzebowal to napisze sms...

      Mam nadzieję że to nie ona.

      Na pewno nie spotykali się wcześniej po kryjomu przede mną. Widzialam jego
      reakcję jak ją zobaczyl - byl taka samo zdziwiony i poddenerwowany jak ja.

      Znając Bartka- nie spotykalby się po kryjomu a jakby coś chcial od niej to by po
      prostu zostawil mnie a wrócil do niej.

      Może i racja że mam kompleksy i ze nie powinnam się byla obawiać - w koncu my
      też jesteśmy ze sobą dlugo i duzo nas lączy, ale jednak sytuacja troszkę dziwna...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja