Bycie kurą domową to dzisiaj luksus.

24.02.08, 02:22
Luksus materialny - kiedy kobieta iść do pracy nie musi bo mężczyzna
rodzinę utrzyma.
Luksus mentalny - bo trzeba mieć charakter by pieprzyć dzisiejsze
trendy.

Bardzo niewiele kobiet jest w posiadaniu obu tych luksusów
jednocześnie.
    • funny_game Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 02:25
      O 2.25 to ja mogę być nawet paniom derektor :P
    • brak.polskich.liter Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 03:08
      Fakt. A na luksus ex definitio nie kazdego stac, inaczej nie nazywalby sie luksusem.
      Jest pare opcji: ulowienie bogatego kandydata na meza (wady - facet, mimo ze go
      stac, moze nie miec ochoty obarczac sie niepracujaca malzonka, no i tacy panowie
      bywaja rozbestwieni i na ogol wybieraja sobie panie z wyzszej - wizualnie -
      polki); wygrana w Lotto; bycie bogata "z domu"; wzglednie wyjazd do Arabii
      Saudyjskiej, gdzie bogatych panow, marzacych o kobiecie domowej, jest mnostwo.
      Wada tego ostatniego rozwiazania jest koniecznosc olania dzisiejszych trendow,
      (odziezowych, samostanowienia, oczekiwania wiernosci czy partnerstwa).
      Ale - jak glosi przyslowie - dla chcacego (czy chcacej) nic trudnego!
      :P
      • osa-chona bzdury!! 24.02.08, 12:53
        Bycie kura domowa nigdy nie jest luksusem. Bo zadna kura domowa nie
        jest luksusowa. To po pierwsze.

        Po drugie: Co to za luksus nie pracowac wsrod ludzi a dac sie
        zagonic do garow? O tym piszecie? Czytam tutaj straszne bzdury i
        idiotyczne wyobrazenia na temat partnerstwa.

        Co to znaczy obarczac sie niepracujaca malzonka? Jezeli ktokolwiek
        przyjmuje taka terminologie, w krotkim czasie zacznie myslec o tej
        z "wyboru" usadowionej w domu - garkotluk. I ma racje. I nie ma to
        znaczenia, jak dlugie tipsy pani nosi i jak wysoko nosa zadziera.

        Partnerstwo to naprawde cos innego niz wychodzenie na konkurencyjne
        polowanie.
        • brak.polskich.liter Huehue 24.02.08, 14:06
          Widze, ze sitko percepcji nie przepuszcza takich rzeczy jak: lagodna ironia,
          kpina, czy przerysowanie. No coz... przykra przypadlosc.

          > Bo zadna kura domowa nie
          > jest luksusowa. To po pierwsze.

          Tu sie mylisz. Wysoki standard zycia bez koniecznosci podejmowania pracy
          zawodowej i przerzucenie 100% odpowiedzialnosci finansowej za rodzine na kogos
          innego, jest luksusem. To, czy Ty chcialabys prowadzic zycie w tym akurat
          modelu, to juz inna sprawa. Uwierz mi na slowo, sa osoby, ktorym taka wizja
          zycia pasuje.
          Zakladam, ze mowimy to o WYSOKIM standardzie, a nie zyciu z panem, ktory
          przynosi do domu 1300 PLN i zada za to obslugi, jak w Sheratonie.

          > Po drugie: Co to za luksus nie pracowac wsrod ludzi a dac sie
          > zagonic do garow?

          Bycie kura domowa niekoniecznie oznacza "zagonienie do garow". Bywa, ze
          niepracujace zawodowo kobiety zatrudniaja tabun pomocnikow do prac wszelakich.

          > Co to znaczy obarczac sie niepracujaca malzonka?

          Wyjasniam: jesli facet ma zone, ktora - mimo braku obiektywnych powodow (znaczy
          - kobieta zdrowa, zdolna do pracy, dzieci odchowane, etc) - nie przejawia
          ochoty do podjecia pracy, to sila rzeczy obarcza sie utrzymaniem dodatkowej
          osoby. Niektorym taki stan rzeczy pasuje, innym nie, niezaleznie od ich
          mozliwosci finansowych.

          > Partnerstwo to naprawde cos innego niz wychodzenie na konkurencyjne
          > polowanie.

          Pernerstwo to jedna - nie jedyna bynajmniej - z mozliwych do wyboru opcji.
          • osa-chona Re: Huehue 24.02.08, 15:47
            brak.polskich.liter napisała:

            > Widze, ze sitko percepcji nie przepuszcza takich rzeczy jak:
            lagodna ironia,
            > kpina, czy przerysowanie. No coz... przykra przypadlosc.
            >
            > > Bo zadna kura domowa nie
            > > jest luksusowa. To po pierwsze.
            >
            > Tu sie mylisz. Wysoki standard zycia bez koniecznosci podejmowania
            pracy
            > zawodowej i przerzucenie 100% odpowiedzialnosci finansowej za
            rodzine na kogos
            > innego, jest luksusem. To, czy Ty chcialabys prowadzic zycie w tym
            akurat
            > modelu, to juz inna sprawa. Uwierz mi na slowo, sa osoby, ktorym
            taka wizja
            > zycia pasuje.
            > Zakladam, ze mowimy to o WYSOKIM standardzie, a nie zyciu z panem,
            ktory
            > przynosi do domu 1300 PLN i zada za to obslugi, jak w Sheratonie.
            >

            Nie kompromituj sie! Zona nie jest pania, ktora pana obsluguje. Taka
            pani od oslugi nazywa sie inaczej. Uwazasz, ze facet,ktorego stac na
            oplacanie obslugi (sama to tak nazwalas) na poziomie goscia z
            Sheratonu bedzie zadowolony, ze jego nie muszaca pracowac zona staje
            sie kura domowa? Moze tak. Za jakis czas wymieni na mlodszy model. I
            to akceptujesz?

            > > Po drugie: Co to za luksus nie pracowac wsrod ludzi a dac sie
            > > zagonic do garow?
            >
            > Bycie kura domowa niekoniecznie oznacza "zagonienie do garow".
            Bywa, ze
            > niepracujace zawodowo kobiety zatrudniaja tabun pomocnikow do prac
            wszelakich.

            Ale jesli to kury domowe, to nic im po pomocnikach.

            > > Co to znaczy obarczac sie niepracujaca malzonka?
            >
            > Wyjasniam: jesli facet ma zone, ktora - mimo braku obiektywnych
            powodow (znaczy
            > - kobieta zdrowa, zdolna do pracy, dzieci odchowane, etc) - nie
            przejawia
            > ochoty do podjecia pracy, to sila rzeczy obarcza sie utrzymaniem
            dodatkowej
            > osoby. Niektorym taki stan rzeczy pasuje, innym nie, niezaleznie
            od ich
            > mozliwosci finansowych.
            >
            > > Partnerstwo to naprawde cos innego niz wychodzenie na
            konkurencyjne
            > > polowanie.
            >
            > Pernerstwo to jedna - nie jedyna bynajmniej - z mozliwych do
            wyboru opcji.
            >

            Nie moja droga. Powtorze. Kobieta, ktora decyduje sie pozostac w
            domu, zajac dziecmi JEST partnerem.
            Malzenstwo musi byc partnerstwem. Inaczej sprowadza sie do
            wykorzystywania jednej strony przez druga.
            • brak.polskich.liter Nic nie zrozumialas 24.02.08, 16:41
              Nic a nic.
              Widze, ze nie tylko oczka sita percepcji ciasnawe, ale i czytanie ze
              zrozumieniem szwankuje.
              • osa-chona Re: Nic nie zrozumialas 24.02.08, 16:44
                och gdybys miala choc w polowie tyle oczek w sicie percepcji co ja...
        • eeela Re: bzdury!! 24.02.08, 14:48
          Co to za luksus nie pracowac wsrod ludzi a dac sie
          > zagonic do garow?

          A to luksusem jest tylko praca wśród ludzi, a w samotności już nie?
          Nieszczęśni pisarze, tłumacze, naukowcy, malarze, kompozytorzy, poeci! Równi
          prostym kuchtom!

          Dlaczego do garów można być tylko 'zaganianym', a nie można samemu do nich
          podchodzić z czułością i pasją? Gotowanie może być prawdziwą sztuką. Staniem
          'przy garach' mogą je nazywać tylko kulinarni ignoranci, którzy nie potrafią
          docenić kucharzego kunsztu.
        • wielo-kropek Re: bzdury!! 25.02.08, 01:53
          osa-chona napisała:

          > Bycie kura domowa nigdy nie jest luksusem. Bo zadna kura domowa
          nie
          > jest luksusowa.
          Co ty powiesz. Pewnie nie bylas nigdy kura domowa stad tez i
          glupstwea wypisujesz. Tu jest mowa o kurze domowej ktora ma
          luksus w domu a nie biadolenie ze na chleb brakuje. Te ostatnie
          kury domowe sa naprawde biedne i tylko im trzeba wspolczuc.
          Tym luksusowym niestety kobiety zazdroszcza i to bardzo. Ja
          wiem, bo znam i widzekury domowe. Widze tez inne kobiety, ktore
          nistety nie moga pozwolic by byc kura domowa ani tez z nia sie
          zrownac. Autorka ma racje. To jest luksus dla kobiety, ale nie
          kazdej. Byc kura po pierwsze jak juz zaznaczylem trzeba na to
          stac, trzeba chciec i lubic. Kura domowa ma wybor przede
          wszystkim. Jesli ktoras stac byc kura domowa, ale nie chce
          nia byc -wiec nia nie jest. Wybor tez do luksusow nalezy
          niestety. Przecietna karierowiczka ma kierat, ale wmawia sobie
          ze ma wspaniale, ze ma przyszlosc przed soba itd. Tak, w malych
          wyjatkach trafia im sie tez wspaniala przyszlosc, to prawda.

    • poca.hontas4 Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 08:03
      Zgadzam sie, ze to luksus. Tak sie sklada, ze mam bogatego meza i rzeczywiscie
      nie musze pracowac. Zajmuje sie domem i wychowaniem dziecka. I jest mi z tym
      cudownie. Moj maz juz mi zabezpieczyl moja przyszlosc.
      Kiedys gdy pisalam o tym na forum, to niektore chcialy mi wjechac na ambicje,
      jakbym byla gorsza od nich, bo one pracuja a ja nie. Ze w zyciu trzeba miec
      jakis cel, kazdy powinien na siebie zarabiac itd. A na pewno gdyby same mogly
      nie pracowac, to tez by nie pracowaly. A mnie jest naprawde z tym cudownie, nikt
      mi nie mowi, co mam robic, nie mam przelozonych, moge organizowac sobie czas jak
      chce, poswiecac jak najwiecej czasu coreczce, uwielbiam shopping i takie tam. W
      wolnych chwilam spotykam sie z przyjaciolkami, czytam ksiazki albo ucze sie
      jezykow obcych. Lubie tez prace domowe, choc do wiekszych porzadkow i gotowania
      mamy gosposie. Zycie jest piekne.
      • nutopia Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 11:26
        kwestia ambicji
        dla mnie luksusem jest, że mogę codziennie wyjść do pracy a nie
        żegnać i witać buziaczkami męża w drzwiach
        • poca.hontas4 Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 11:54
          A moze po prostu podswiadomie uwazasz, ze nie zaslugujesz na to, by miec
          cokolwiek za darmo, wszystko musisz sobie wypracowac sama. Moze masz problem z
          przyjmowaniem. Wystarczy nad tym popracowac.
          • lucynka342 A ja chciałabym nie musieć pracować 24.02.08, 12:14
            obecnie nie stać mnie na pewne kosztowne dość hobby, i nie wiem ile lat mam
            czekać aż się ustawię ? to bez sensu
          • baba67 Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 15:35
            A Ty prezentujesz podobna postawe jak Twoje oponentki z poprzedniego watku.Tyle
            ze na odwrot.
            One uwazaja ze kazdy powinien pracowac a Ty na to ze gdyby mogly toby nie
            pracowaly, a gdyby pracowaly to cos z nimi nie tak.
            Nie przyszlo Co do glowy, ze sa kobiety, ktore kochaja realizowac sie w
            dziedzinie innej niz prowadzenie domu i zajmowanie sie dzieckiem oraz
            niezobowiazujaca aktywnosci intelektualna?
            Ty jestes szczesliwa, OK ale nie kazda ma taki charakter jak Ty.
            Nie mialalam zadnych problemow z byciem na utrzymaniu meza, zwlaszcza, ze
            wychowanie dziecka i prowadzenie domu jest ciezka praca, ale nie wyobrazam sobie
            zycia bez pracy zawodowej ktora kocham- budze sie rano i zastanawiam co dzis
            fajnego zrobie.
          • nutopia Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 09:33
            poca.hontas4 napisała:

            > A moze po prostu podswiadomie uwazasz, ze nie zaslugujesz na to,
            by miec
            > cokolwiek za darmo, wszystko musisz sobie wypracowac sama. Moze
            masz problem z
            > przyjmowaniem. Wystarczy nad tym popracowac.


            być może masz rację
            mogłabym nad tym popracować, tylko.. po co?
            by być na utrzymaniu i nie mieć wyrzutów?
        • maryszka Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 13:12
          nutopia napisała:

          > kwestia ambicji
          > dla mnie luksusem jest, że mogę codziennie wyjść do pracy a nie
          > żegnać i witać buziaczkami męża w drzwiach

          A wychodzilabys codziennie do pracy, gdybys miala tyle pieniedzy ze nie musialabys?
          • nutopia Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 13:35
            maryszka napisała:

            > nutopia napisała:
            >
            > > kwestia ambicji
            > > dla mnie luksusem jest, że mogę codziennie wyjść do pracy a nie
            > > żegnać i witać buziaczkami męża w drzwiach
            >
            > A wychodzilabys codziennie do pracy, gdybys miala tyle pieniedzy
            ze nie musiala
            > bys?


            właśnie to napisałam:)
            • maryszka Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 26.02.08, 10:58
              nutopia napisała:

              > maryszka napisała:
              >
              > > nutopia napisała:
              > >
              > > > kwestia ambicji
              > > > dla mnie luksusem jest, że mogę codziennie wyjść do pracy a nie
              > > > żegnać i witać buziaczkami męża w drzwiach
              > >
              > > A wychodzilabys codziennie do pracy, gdybys miala tyle pieniedzy
              > ze nie musiala
              > > bys?
              >
              >
              > właśnie to napisałam:)

              Ze masz tyle pieniedzy, ze nie musialabys wychodzic do pracy?
              Gdzie?
              • nutopia Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 26.02.08, 14:51
                maryszka napisała:

                > nutopia napisała:
                >
                > > maryszka napisała:
                > >
                > > > nutopia napisała:
                > > >
                > > > > kwestia ambicji
                > > > > dla mnie luksusem jest, że mogę codziennie wyjść do pracy a n
                > ie
                > > > > żegnać i witać buziaczkami męża w drzwiach
                > > >
                > > > A wychodzilabys codziennie do pracy, gdybys miala tyle
                pieniedzy
                > > ze nie musiala
                > > > bys?
                > >
                > >
                > > właśnie to napisałam:)
                >
                > Ze masz tyle pieniedzy, ze nie musialabys wychodzic do pracy?
                > Gdzie?


                dotyczyło to pierwszej części zdania
                że wychodziłabym do pracy nawet jeśli nie musiałabym pracować
                a tak poza tym: to ja nic nie muszę jak się uprę
                więc?
      • montrachet Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 01:36
        Swietnie, ze sa jeszcze takie Kobiety jak Ty... Wlasnie takie
        rodziny szanuje najbardziej, to stary model rodziny, jak za czasow
        mojej babci i wlasnie taki model najblizszy jest doskonalosci. To
        Kobieta jest dusza domu a jak moze zyc dom, kotrego dusza tylko w
        nim bywa zamiast po prostu byc... a witanie i zegnanie meza
        buziaczkiem to rzecz piekna i rzadka ;) Im wiecej nowych modeli na
        zycie, tym wiecej zdrad, rozwodow, zaniedbanych dzieci i innych
        nieszczesc. Gratuluje i zycze sukcesow.
    • ansag Całkowicie się zgadzam. n/t 24.02.08, 11:18

    • modliszka24 Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 11:22
      wiesz ja wcale luksusów nie potrzebuję i chętnie zajęła bym się domem
      zazdroszczę tym wszystkim kobietą co mogą sobie na to pozwolić
      • ansag Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 11:56
        Modliszka, nie chodzi o luksusy w domu. Samym luksusem jest zajmowanie się nim,
        kiedy nie trzeba pracować. Właśnie to jest luksus, bo jak sama napisałaś:

        > zazdroszczę tym wszystkim kobietą co mogą sobie na to pozwolić

        P.S. Kobietom.
    • mamba8 Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 12:11
      Fakt, zgadzam się że to luksus, ale tylko na chwilę. Myślę, że kiedy
      kobieta nie pracuje nie jest traktowana na równi i w miarę lat na
      przepaść się zwiększa. Nie jest wtedy reprezentatywna...bo jest
      tylko kurą domową. Szkoda, że tak jest.
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 12:23
      nie zgadzam się. to może być wyraz braku ambicji, braku motywacji, poczucia
      niepewności, niestabilnej samooceny. jak również przejaw głupoty - braki w
      myśleniu perspektywicznym potrafią się mścić
    • angazetka Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 12:30
      > Luksus mentalny - bo trzeba mieć charakter by pieprzyć dzisiejsze
      > trendy.

      Najpierw trzeba chcieć te trendy pieprzyć. Ja nie chcę. Po dwóch
      dniach bez pracy zawodowej robię się chora. Lubię to, co robię i
      lubię to, że zarabiam.
    • nekomimimode Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 12:45
      tja szczególnie z perspektywą braku emerytury na stare lata
      • dalenne Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 09:23
        Ot co!
        Jeszcze pół biedy gdy współmałżonek/ka odprowadza składki i jakąś
        emeryturkę na stare lata się dostanie, a jak nie... to dramat!
        Z luksusów do skrajnej biedy...
        I niestety takie sytuacje są nagminne!
        Cena za ten "luksus" na stare lata w większości przypadków jest
        bardzo wysoka :/
        • baba67 Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 12:01
          To zalezy-nie zawsze tak jest zeby miec zone na utrzymaniu i jeszcze do tego
          gosposie trzeba byc dzianym gosciem-tacy na ogol maja leb do kasy i nie wydaja
          wszystkiego pieniadze ktore im zostaja zamiast w zlodziejus inwestuja kupuja
          jakies dzielki mieszkania na wynajem w wersji najprostszej.
          Ciagle siedzi w nas jakies przekonanie, ze za mile (choc w w iekszosci nie
          prozniacze przeciez) zycie kobieta musi kiedys odpokutowac.
          Niby dlaczego ?
          Zycie nie jest sprawiedliwe. Dlatego mowiny czesto o LOSIE ludzkim.
          • dalenne Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 13:09
            Ale kto tu pisze o pokucie?
            Niestety, ze względu na sytuacje z jakimi się spotykam twierdzę, że
            gro osób, które są na utrzymaniu prędzej czy później mają ogromne
            problemy.
            Nie wszyscy myślą o zabezpieczeniu się na przyszłość, po prostu.
            • baba67 Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 14:15
              No to pokuta jest za glupote . A nie za model rodziny.Czy za to, ze kobieta
              spotkala uwielbiajacego ja mezczyzne z kasa, ktory zapewnil jej jedwabne
              zycie.Ja pochodze z rodziny bardzo zapobiegliwej-mam roznych krewnych zamoznych
              tez, jak kazdy.Niepracujaca zona to super luksus nawet dla nich.
    • mnop2 Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 12:55
      mozna być kurą albo kurą. pierwzsa rożni się tym od drugiej, że nie
      wie, iż można inaczej, a druga wręcz przeciwnie.
    • modliszka12 Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 12:58
      faktycznie, to jest luksus, ale to nie dla mnie ... kiedyś byłam
      zależna finansowo od męża, wychodził z założenia, że skoro siedzę w
      domu to już nieczego nie potrzebuję, nigdy więcej takiego
      luksusu ....
    • osa-chona Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 13:24
      jak wyzej napisalam (troche moze chaotycznie ;( ) pozostanie w domu
      i zajecie miejsca gosposi nie jest zadnym luksusem.

      Kobieta musi miec swoj swiat i swoja niezaleznosc. Ja mam wrazenie,
      ze pisza tutaj panie, ktore realizuja ja przez fakt, ze ich faceci
      wsadzili je na dobrze oplacane posady, do ktorych bez nich by nie
      dotarly. Czy stalyscie sie partnerkami? Czy aby napewno stalyscie
      sie dzieki temu partnerkami?
      • modliszka12 Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 14:32
        akurat w moim przypadku to nie jest prawda, studia, stanowisko i
        pracę zawdzięczam tylko sobie i mam z tego ogromną satysfakcję
    • lady_mag Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 14:28
      kobieta która zajmuje się dziećmi i domem PRACUJE. wnosi wielki
      wkład w rodzinę. pieniądze przynoszone do domu przez faceta są ich
      wspólne. Mają wspólne mieszkanie, wspólne dzieci i wspólne cele.
      Jeżeli ustalili wcześniej podział ról, nie chcą oddawać dzieci pod
      czująś opiekę itd, to pieniądze które bezpośrednio zarabia facet są
      ich wspólne i oboje powinni o nich decydować. Nie dajcie sobie
      wmówić że jest inaczej!

      kura domowa... to określenie bardziej oddaje czyjąś postawę życiową
      niż fakt czy kobieta pracuje zawodowo czy nie. znam wiele kur
      domowych na etacie...
      • modliszka12 Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 14:41
        wielu mężczyzn nie traktuje prac domowych jako wspólnego dobra,
        tylko raczej jak obowiązek kobiety, niestety
        ideały się zdarzają, ale spójrzmy na to z innej strony, pracujący
        facet ciągle spotyka nowych ludzi, rozwija się, wymienia
        doświadczenia i poglądy, musi mieć w co się ubrać i ładnie pachnieć
        a "kura domowa" co? starzeje się jak inne kobiety, czasem kupi jakiś
        ciuch ale ile można wkładać do tej szafy niewiele ich zużywając, nie
        rozwija się itelektualnie, bo bywanie u kosmetyczki czy pogaduchy z
        psiapsiółkami jest mało rozwijające ....
        • lady_mag Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 14:48
          modliszka12 napisała:

          > a "kura domowa" co? starzeje się jak inne kobiety, czasem kupi
          jakiś
          > ciuch ale ile można wkładać do tej szafy niewiele ich zużywając,
          nie
          > rozwija się itelektualnie, bo bywanie u kosmetyczki czy pogaduchy
          z
          > psiapsiółkami jest mało rozwijające ....


          może czytać, pracować społecznie, chodzić do teatu, na wystawy, może
          uczyć się języków obcych itd, może się fajnie ubierać, dbać o siebie
          i swoją figurę, możliwości wg mnie mnóstwo....

          a mężczyzn trzeba uświadamiać i wychowywać...
          • modliszka12 Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 15:13
            to zależy od charakteru kobiety i możliwości finansowych faceta
          • sabriel Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 15:17
            Dla mnie siedzenie w domu i bycie zdaną wyłącznie na męża luksusem nie jest.No
            chyba,że wygrałabym w totka i miała pokaźne zaplecze finansowe.
        • baba67 Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 15:49
          Nie musi tak byc, ze kobieta pracujaca w domu sie zaniedbuje, staje sie
          puciatym stworzeniem z odrostami na wlosach blond zdolnym jedynie do dyskusji na
          temat Klanu i rewelacji z Faktu.To jakas groteska.
          Predzej zaniedba sie tak kobieta pracujaca osiem godzin spedzajaca co najmniej
          godzine na dojazdach i majaca jeszcze meza trutnia i rozpaskudzone dzieci ktore
          wymagaja obslugi.Te rozwydzrzone dzieci tez sa zreszta wynikiem braku
          czasu-wychowanie jest jednym z najbardziej czasochlonnych zajec.
          Taka kobieta nie ma czasu dla siebie a wieczorem jest tak zmeczona ze moze tylko
          tepo patrzec na LUbiczow.Taka kobiete maz predzej zdradzi, bo ona nie ma sil na
          aktywnosc sypialniana.

          Smutna prawda jest taka, ze wciaz pieniadze zarabiane przez kobiete sa po
          prostu niezbedne, bo wiekszosc facetow zarabia bardzo malo.
          Czy praca w domu jest luksusem-wciaz jest.
          Nie wszystkie kobiety chcialyby zostac w domu, gdyby za czesc zarobionych
          pieniedzy moglyby kogos wynajac.
          • baba67 Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 15:55
            Ja osobiscie wynajelabym chetnie kogos-sprzatania nie znosze-moja prace-tak. No
            ale ja nie pracuje na etacie, jestem freelance.Nie wiem, jakbym zareagowala na
            etat-moze tez alergicznie :-)
      • osa-chona Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 15:26
        bardzo sluszne!
        ja sie pokusze o stwierdzenie, ze wiekszosc tak ma.
        kura domowa z etatem poza domem.
    • pubelka Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 15:10
      kontrasygnata napisała:

      > Luksus materialny - kiedy kobieta iść do pracy nie musi bo
      mężczyzna
      > rodzinę utrzyma.
      > Luksus mentalny - bo trzeba mieć charakter by pieprzyć dzisiejsze
      > trendy.
      >
      > Bardzo niewiele kobiet jest w posiadaniu obu tych luksusów
      > jednocześnie.

      No i jeszcze trzeba dużo umieć, żeby być "kurą domową". Różne
      zdolnosci trzeba mieć i pracowitośc ogromną; nie każda z nas to ma;
      czasem łatwiej wyjść z domu i iść do pracy ;-)


    • ciezka_cholera Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 15:58
      luksusem jest mozliwosc wyboru.
    • burza4 Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 24.02.08, 16:23
      i tak i nie.
      Paradoksalnie np. z urlopu wychowawczego korzystają znacznie
      częściej te matki, których na to teoretycznie nie stać, z niewielką
      pensją męża i mieszkające kątem u teściów.
      Te które mają dobrze zarabiających mężów - do pracy wracają, bo
      zazwyczaj wiszą nad nimi kredyty na mieszkania, a abstrahując od
      znacznie wyższych kosztów utrzymania, to druga pensja stanowi
      zabezpieczenie na wypadek wylania męża.
      • wielo-kropek Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 02:26
        Wlasnie srednia karierowiczka martwi sie najbardziej o to ze ja maz
        moze wylac. Nie dziwie sie zreszta, bo jesli poswieca cale swoje
        zycie karierze, zaniedbuje dom i dosc czesto meza taksamo,co
        go wkurza zazwyczaj, to takie jej obawy pewnie sa uzasadnione.
        Luksusowa kura domowa jest zabezpieczona, nawet gdyby ja maz
        wylal. Ale niby za co, dlaczego ma jej sie pozbyc? Czyzby tylko
        po to by karierowiczke do domu sprowadzic, ktora dla niego czasu
        nie znajdzie, a po wsparcie finansowe bedzie zawsze pierwsza. Z
        garami kury luksusowe maja tez inaczej niz w wiekszosci wam sie
        wydaje. Niektore maja pomoc w domu. Niektore same gotuja bo
        lubia. Niektore dosc czesto zabieraja meza po jego pracy by
        wyjsc i zjesc w dobrej restauracji. No, i zarzucanie kurze
        domowej braku inteligencji wynika sam nie wiem z czego, czyzby z
        zazdrosci? To wlasnie kobiety pracujace wsrod ludzi dosc czesto
        maja jej za malo, bo zycie ich sklania do pewnej pazernosci (prawo
        buszu czesciowo tu gra role). Ja osobiscie z luksusowa kura domowa
        mam bardzo duzo tematow do rozmowy. Z przecietna sekretarka
        niewiele, chyba ze zainteresowalbym sie bardziej "jej" firma, ale
        taka tez malo o niej wie- tyle ile jej kazali sie dowiedziec.
        Luksusowa kura domowa ma edukacje, pieniadze, cieplo w domu, pasje
        swoja, widzi swiat szeroko, ma klase kobiety. Karierowiczka czesto
        tez ma klase, ale tylko firmy. Ot i taka to roznica.
        • baba67 Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 08:11
          Tu chodzi o to, ze maz moze stracic prace mam wrazenie.
          Srednia karierowiczka(czy wszystkie kobiety pracujace sa wg Ciebie
          karierowiczkami? bo wg mne gdzies 10%)nie musi sie obawiac wylania meza tak
          bardzo bo ma swoje zrodlo dochodow a nie tylko w perspektywie zasilek dla
          bezrobotnych meza.Wiekszosc facetow zarabia tak malo, ze kobiety musza pracowac.
          Z tymi rowodami to masz troche racji-kobieta siedzaca w domu przy malo
          zarabiajacym mezu nie zamieni jego zycia w raj, ale przynajmniej nie ma facet
          kasy na podrywanie nowej bogini.
          Twierdzenie ze ludzie rozwodza sie dlatego ze kobiety pracuja nazwalabym jednak
          ryzykownym.
          Ponadto -czy ktos kto nie lubi siedzenia w domu nie powinien zakladac rodziny
          bo automatycznie staje sie wyrodna matka z zaniedbanymi dziecmi ?Czy dzieci
          jedzace glownie najtansze rzeczy i nie majace wiekszosci rzczy jakie maja
          rowiesnicy nie czuja sie gorsze i zaniedbane?
          • literka102 Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 09:00
            Moje pierwsze kroki w roli "zasiedziałego drobiu" wcale nie były
            takie różowe - kiedyś pracowałam i było mi z tym dobrze.Po urodzeniu
            dziecka(bardzo chorowitego)postanowiłam zrezygnować z pracy, zostać
            z maluszkiem w domu.Raczej los, niż ja sama, czy mój mąż zadecydował
            za nas.Od tamtego czasu minęło sporo lat - już nie muszę, ale chcę
            siedzieć w domu - lubię swoje obowiązki, dzieci lubią zaś wracać do
            domu, w którym na nie czek obiad i mama, zawsze gotowa wysłuchać co
            mają do powiedzenia. Czuję się szczęśliwą i spełnioną - uważam, że
            każdy powinien robić to, co lubi.Jeśli kobieta ma zamiar robić
            karierę - to czemu jej tego zabraniać?Jedne z nas lubią patrzeć jak
            rośnie każdy nowy ząbek w paszczy dziecka, innym zaś wystarczy,
            kiedy posłuchają o tym rośnięciu od niani, czy pani w przedszkolu -
            ważne, abyśmy były szczęśliwe, bo tylko taka mama, potrafi dać
            dziecku z siebie wszystko.I w czym tutaj problem?Cieszmy się tym, co
            mamy, a jeśli nam z tym źle - zmieńmy to i już.
    • avital84 Zarnko prawdy w tym może jest, ale... 25.02.08, 09:30
      nie zgodzę się z tym do końca. To jest spojrzenie z jednej strony.
      Z drugiej zaś taka kobieta nie ma luksusu, który nazywa się niezależnością. A on
      jest chyba ważniejszy niż te, które wymieniłaś.

      Poza tym nie oszukujmy się. W życiu można liczyć tylko na siebie. Można kogoś
      kochać, ale nie można się w tym zatracić. Póki ma się ileś tam lat, jest się dla
      partnera atrakcyjną to ok. Traktuje taką kobietę może nawet jako partnerkę.
      Potem już tylko jako służącą, a seksu szuka poza związkiem. I teraz chcąc odejść
      od faceta, który zdradza, bije, pije itd. taka kobieta, która nigdy nie
      pracowała, nie ma doświadczenia, własnych pieniędzy, nic własnego jest przegrana
      na starcie, a na pewno jest jej trudniej niż kobiecie, która żyła bardziej jak
      równy z równym.

      Z jakiś powodów jednak kobiety walczyły o możliwość pracy, o niezależność.Teraz
      się już o tym może zapomina, ale to na pewno miało sens.

      Nie jestem optymistką. Nie wierzę w nadludzkich facetów. Trzeba liczyć na siebie
      i nie dawać się oszukiwać i zrobić z siebie służki.
      • literka102 Re: Zarnko prawdy w tym może jest, ale... 25.02.08, 09:36
        Nie jestem optymistką. Nie wierzę w nadludzkich facetów. Trzeba
        liczyć na siebi
        > e
        > i nie dawać się oszukiwać i zrobić z siebie służki.

        W dzisiejszych czasach rozwój techniki daje masę możliwości - możesz
        wierzyć, albo nie, ale na przygotowanie(smacznego i zdrowego)posiłku
        dla rodziny poświęcam dziennie może pół godziny - robię to z
        przyjemnością. Garów nie muszę myć - na szczęście wymyślono
        zmywarki. I nawet siedząc w domu, można robić to, co się lubi -
        uczyć się, spełniać marzenia, robić coś dla innych i dla siebie - w
        zalezności od własnych chęci.I wiesz, na serio długo już żyję w ten
        sposób, ciągle u boku tego mojego jedynego - nie czuję się ani
        gorsza, ani mniej dla niego atrakcyjna niż lata świetlne temu.Ja
        niczego nie poświęciłam - to był nasz wybór, wspólna decyzja i jej
        się trzymamy - a że nam życie troszkę w podjęciu jej pomogło, to już
        inna para butów.W dzisiejszych czasach, tak mi sie coś widzi,
        luksusem jest samo życie.
        • doloresa Re: Zarnko prawdy w tym może jest, ale... 25.02.08, 09:41
          Wszystko ładnie pięknie, ale kobiety, które podejmują decyzją o
          pozostaniu w domu często nie biorą pod uwagę różnych nieprzyjemnych
          okoliczności, które mogą wywrócić ich świat do góry nogami...
          Co będzie, jeżeli mąż (odpluć, odpukać...) umrze? Albo ulegnie
          wypadkowi? Albo straci pracę? Bardzo ważna jest w tym momencie pewna
          niezależność kobiety od tego rodzaju przypadków losowych - przede
          wszystkim opłacanie przez męża różnego rodzaju świadczeń na rzecz
          żony oraz utrzymywanie się jej samej w takiej 'formie
          intelektualnej', żeby w razie czego mogła liczyć na znalezienie
          jakiejś pracy. Tak to widzę...
          • literka102 Re: Zarnko prawdy w tym może jest, ale... 25.02.08, 09:50
            Dokładnie Dolores - zgadzam się z Tobą co do joty.
            • exclusively_bebe Re: Zarnko prawdy w tym może jest, ale... 25.02.08, 11:45
              Doloresa, gdyby moj maz kopnal w kalendarz (co jest najgorsza
              rzecza, jaka moze sie przydarzyc, ale tutaj teoretyzujemy) to bym
              nie musiala do konca zycia kiwnac palcem. Naprawde warto sie
              ubezpieczac.
              • doloresa Re: Zarnko prawdy w tym może jest, ale... 25.02.08, 11:45
                Dokładnie o to mi chodziło :)
    • zwroclawianka zła definicja kury domowej :) 25.02.08, 11:16
      kurą domową można być i pracując zawodowo (np. na taśmie w fabryce).
      kura domowa to określenie pejoratywne, oznaczające (przynajmniej dla
      mnie) kobietę zajmującą się domem, dziećmi i zadowoloną z tego
      (realizującą się w tradycyjnej roli kobiety), bez ambicji
      intelektualnych, bez wymagań odnośnie partnerstwa. niekoniecznie z
      wystarczającym zapleczem materialnym.

      Wersja z kupę zarabiającym małżonkiem, utrzymującym kobietę, która
      np. leży w domu, ładnie wygląda i pachnie, to nie jest KURA domowa :)

    • vandene Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 12:08
      a mi się nie chce pracować, wolę się obijać w domu, tzn być kurą domową
    • lady_mag Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 12:11
      wiadomo że nie ma jednej słusznej drogi i gotowego przepisu na
      szczęście, tym bardziej że każdy ma swoją definicję szczęścia

      dla mnie nr 1 w każdym aspekcie to dzieci i mąż, wokół nich skupia
      się moje życie. nie znaczy to jednak, że w jakimś aspekcie
      zaniedbuję siebie, przeciwnie oni są wręcz powodem mojego rozwoju i
      poszerzania horyzontów. zawsze warto się zastanowić co jest naszym
      celem, a dopiero później w jaki sposób chcemy to osiągnąć. Czy praca
      jest celem, czy tylko narzędziem osiągnięcia czegoś innego? może
      niezależności a może lepszej przyszłości swoich dzieci? to są
      podstawowe pytania nad którymi często nie zastanawiamy się tonąc w
      natłoku bieżących spraw.

      a co do przyszłści włąsnej i jakiegoś zabezpieczenia, o tym trzeba
      myśleć zawsze, choćby aktualnie było jak w bajce...
      (świadczenia emerytalne to nie jedyne zabezpiecznie, można
      inwestować w nieruchomości, akcje itp.)

    • monika_04 Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 12:17
      Niezmiennie mnie dziwi, że sa kobiety, które zostawiają swoją przyszłość
      finansową w rękach mężczyzn.
      I potem przychodzi bolesne rozczarowanie kiedy trzeba we dwójkę żyć z jednej
      emerytury. "Bo pani dawają" słyszy moja matka.
      Jest jeszcze mniej optymistyczny scenariusz- pan wymienia panią na nowszy model,
      a żona zostaje na lodzie.
      • baba67 Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 14:26
        Wybacz szczerosc, ale to co piszesz to duze uproszczenie.
        PO pierwsze, piszemy tu o naprawde dobrze zarabiajacych facetach nie tylko
        utrzymujacych rodzine, ale tez inwestujacych(podzial majatku w razie rozwodu,
        kasulka na emeryturze).Zreszta wygodne zycie sprawia ze te kobiety dlugo
        wygladaja mlodo.A po trzydziestu latach malzenstwa majatek do podzialu jest spory.
        Po drugie tacy faceci na ogol nie wybieraja glupich gesi ,sa to dziewczyny
        ktore potrafia zadbac o siebie, pomyslec o czarnych scenariuszach.
    • minasz Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 13:01
      dla tych co lubia siediec w domu to pewnie tak
    • menk.a Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 13:11
      Fajnie nie musieć martwić się o pieniądze. Ale być na czyimś
      utrzymaniu to być od kogoś zależnym... Ale jakby nie było,
      niezależność finansowa jest bezcenna.
      Nie musieć pracować? Fajna wizja, ale chyba przez chwilę. Nie żebym
      była pracusiem. Jednak jakoś nie bardzo mogę się sobie wyobrazić w
      roli kobiety nie pracującej zawodowo.;)
      • minasz Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 13:16
        pracowałabys w domu gotujac obiady szorujac podłoge plus skopywanie ogródk ai
        nianczenie bachorów hehe
        • eeela Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 13:26
          Która z tych prac jest hańbiąca albo ośmieszająca?
          • menk.a Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 13:38
            A diabli wiedzą o co walczy minasz tym razem i co próbuje mi wmówić
            lub udowodnić;)
        • menk.a Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 13:27
          Taaa a Ty płaciłbyś mi pensje: niańki, ogrodniczki, kucharki,
          sprzątaczki , praczki,... ;P
          • minasz Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 13:29
            to było do twojego nie musisz pracowa hehehe
            troche intelektu szpinakowa panno :)
            • menk.a Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 13:31
              Pisałam o pracy zawodowej inaczej mówiąc zarobkowej.;)
              • minasz Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 13:33
                a ja pokazałem ze jak ktos nie pracuje to niezle moze charowac i to za free i w
                niezbyt rozwijajacych zawodach:)
                ps
                trafiłem ze szpinakiem :)
                • menk.a Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 13:37
                  Nie negowałam pracy domowej.
                  pisze się 'harować'. ;)
                  ps. 'żartu' ze szpinakiem, przyznaję, nie rozumiem, a jeśli
                  rzeczywiście to zart, to ,prócz opowiadającego, powinien się
                  pokładać ze śmiechu ktoś jeszcze.;)
                  • minasz Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 13:40
                    uuuuuuuuuuu no i mina mi zrzedła
                    bleeeeeeeeeeeeeee
                    • menk.a Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 13:41
                      Twoje problemy na szczęście nie są moimi.;)
    • prom_do_szwecji Re: Bycie kurą domową to dzisiaj luksus. 25.02.08, 13:48
      Dla mnie nie ma takiej opcji, ze miałabym nie pracować. uważam, ze
      kazdy dorosły człowiek musi pracować Tak samo jak dzieci muszą
      chodzić do szkoły. Nie wyobrazam sobie tez, ze całą odpowiedzialność
      za utrzymanie rodziny zrzuciłabym na faceta, którego kocham - to
      moim zdaniem jest nieludzkie. I wcale nie chodzi o kase, tylko o
      stres zwiazany z odpowiedzialnością za rodzinie.
      Fakt, marze o tym, zeby nie chodzic codziennie do firmy. Mam
      nadzieję, ze za dwa lata wyprowadze sie za miasto i będe częściej
      pracowac z domu.
      Co do buziaków dla męża co rano: ja akurat mam tak, ze pracuję w
      dzień a mój chłopak wieczorami. Uwierzcie mi, ze szlag mnie trafia,
      kiedy rano musze wstac z łóżka zostawiając w nim swojego mężczyznę i
      wyjść na zimno. Nie wierzę, ze żaden facet wychodząc z domu nie
      pomyśli o swojej żonie, ze ona ma za dobrze...kazdy ma czasem gorszy
      dzien i gorszy humor
Pełna wersja