Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie

25.02.08, 10:48
Witam
Pisze do was, poniewaz chcialabym uzyskac opinie osob
postronnych..mam wielki problem i nie wiem jak mam sobie ztym dac
rade...opisze kilka sytuacji..i prosze o rade..
Chodzi o mojego meza...jestesmy ze soba 5 lat..bardzo sie kochamy
jednakze moj maz jest klamca!!!!Lubie klamac nawet jesli chodzi o
malo istotne sprawy..Kilka razy wzyciu mnie zawiodl..chodzi
oczywiscie o inne kobiety tzn nie mialam nigdy dowodu na to aby mnie
zdradzil..byly to raczej znajomosci internetowe..jakies kolezanki z
ktorymi gadal lub sie przyjaznil nigdy nie przyapalam go na zdradzie
lub niestosownej rozmowie..natomiast nigdy tez nie powiedzial mi
szczerze ze np przyjaznil sie z dziewzyna na meila przez 3 lata..i
nie chcial o tym mi mowic bo wiedzial ze zrobie afere a tak naprawde
nie bylo o co...woli mnie oklamac niz powiedziec prawde bo uwaza ze
to moze sie glupio skonczyc:(
On jest kochany dla mnie i naszego dziecka ale jest mi przykro ze
nie potrafi byc ze mna szczery do konca..nie wiem zy to jest choroba?
Nastepna akcja wydarzyla sie wlasnie kilka dni temu, moj maz
wyjechal za granice z naszym przyjacielem na 10 dni..po poworcie jak
sie okzalo moj kolega twierdzi ze moj maz nie jest ze mna szczery
gdyz ciagle jakas kobieta do niego wydzwaniala nie rozumial o czym
gadaja gdyz maz jestobcokrajowcem, mowil ze on upierdliwie do niego
wydzwaniala a on z nia rozmawial tak na forum przy rodzinie i przy
naszym koledze, kiedy sie moj kolega zapytal kto to, moj maz
powiedzial ze to kolezanka ze sredniej szkoly z ktora sie nie
widzial przez 15 lat i milo bylo znowu odnowic stare znajomosi,
powiedzial mu ze koleznka jest mezatka i ma dwojke dzieci...
Moj kolega uwaza ze moj ma zpowinien mi o takich rzeczach mowic ale
moj maz uwaza ze to nie jest istotne i ze gdyby mial cos do ukrycia
nie rozmawial by z inna kobieta na forum przy jego rodzinie ktora go
rozumie.....Moge sie z tym zgodzic ze to jest jego kolezanka z
klasy, gdyz inna koleznka pislala do niego ze chcialyby poszedl z
nimi na spotkanie klasowe, ta koleznka napisala mi rowniez ze
niepotrzebnie robie problem gdyz ta dziewczyna ktora do niego
wydzwania jest szczesliwa mezatka i matka i nie mam czego sie
obawiac..ze wydzwania do wszystkich po kilka razy poniewaz nie
pracuje a w domu ma darmowe minuty...
Hmmmm jestem strasznie zagubiona moj kolega i jego dziewczyna sadza
ze to bezsensu ze on niepotrafi byc wobec mnie szczery i ze juz
zawsze bedzie mnie oklamywal i ze powinnam odejsc..ja natomiast
jestem w wielkiej kropce..bo strasznie go kocham i nie potrafie
odejsc tymbardziej ze wiem ze on mnie tez kocha i jest miedzy nami
dobrze:( Przepraszam ze sie tak rozpisalalm ale musialam to z siebie
wyrzucic strasznie mi smutno i mam nadzieje ze mnie podpudujecie i
cos poradzicie....
    • markotka33 Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 10:53
      czyli co? Patologiczny kłamca?... no to lipa..... tacy sie nie zmieniają a
      cierpiec będziesz Ty..
    • kitek_maly Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 10:53

      po poworcie jak
      > sie okzalo moj kolega twierdzi ze moj maz nie jest ze mna szczery
      > gdyz ciagle jakas kobieta do niego wydzwaniala nie rozumial o czym
      > gadaja gdyz maz jestobcokrajowcem, mowil ze on upierdliwie do
      niego
      > wydzwaniala a on z nia rozmawial tak na forum przy rodzinie i przy
      > naszym koledze, kiedy sie moj kolega zapytal kto to, moj maz
      > powiedzial ze to kolezanka ze sredniej szkoly z ktora sie nie
      > widzial przez 15 lat i milo bylo znowu odnowic stare znajomosi,
      > powiedzial mu ze koleznka jest mezatka i ma dwojke dzieci...

      Doszłam do tego fragmentu i stwierdziłam, że nie dam rady dalej.
      Jak już coś wysyłasz, to proponowałabym to wcześniej zredagować tak,
      żeby było zrozumiałe dla czytelnika.
      • angel.nl Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 11:04
        Przepraszam ale jestem tak zdenerwowna ze napisalam to chaotycznie
        • kitek_maly Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 11:06

          Po prostu trzeba się zastanawiać o co chodzi.
          Patalogicznego kłamcy nie zmienisz.
        • angel.nl Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 11:10
          Chodzi o to ze kiedy moj maz byl u siebie w kraju skontaktowala sie
          z nim kolezanka z sredniej szkoly proponujac spotkanie
          klasowe.twierdzac ze ciagle trzymaja sie jedna grupa jak sie okazalo
          rozdala nr telefonu ich znajomym..i jedna z jego kolezanek ze szkoly
          (ta mezatka z 2 dzieci) upierdliwie do niego wydzwaniala....a on sie
          z tym nie kryl i gadal z nia przez telefon w obecnosci swojej
          rodziny i naszego wpolnego znajomego, ktory twierdzi ze moj maz jest
          w stosunku do mnie nie szczery..bo ta dziewucha ciagle do niego
          wydzwaniala. Moj maz twierdzi ze nie mial nic do ukrycia i skoro nie
          widzial czlowieka przez 15 lat bylo duzo do gadania dodatkowo ich
          wspolna kolezanka z klasy napisala do mnie ze nie mam sie czym
          przejmowac gdyz ta dziewucha juz taka jest ze siedzi w domu i sie
          nudzi wie do wszystkich wydzwania a poza tym jest szczesliwa mezatka
          z dwojka dzieci.......no coz troche inaczej juz wyjasnilam?
          • doloresa Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 11:14
            W tym, co piszesz, nie widzę żadnego problemu. Facet się z tym nie
            krył - to dobrze. Nie widział jej 15 lat, chciał pogadać - w czym
            problem? Zwłaszcza, że babka jest z innego kraju, więc żadne 'coś'
            raczej nie mogłoby z tego wyniknąć. I jeszcze wspólna koleżanka
            twierdzi, że nie ma się czym przejmować...
            W którym miejscu w tej całej sytuacji Twój mąż kłamał, bo nie
            łapię...?
            • angel.nl Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 11:23
              Doloresa, to jest tak ze moj maz klamie w najmiejszych sytuacjach
              twierdzac ze nie chce miec ze mna zadnych awantur..typu mial
              kolezanke przez 3 lata przyjaznili sie poznali w autobusie mielio
              kontakt meilowy...nie chcial mi o tym powiedziec gdyz uwazal ze ja
              mu zabronie tego kontaktu a to byla jego dobra kolezanka...wyszlo na
              jaw potym jak zadwonila..sama mi powiedzial ze sie przyjaznia i ze
              ona ma faceta i ze nic ich nie laczy...Tyle razy mu mowilam ze
              byloby lepiej zeby mowil prawde i napewno nam wyjdzie to na lepsze
              on mowil ze ma racje ale woli uniknac zbednych klotni i moich
              wyobrazni..i oczywiscie tego nie zmienil..ja nie wiem co mam robic
              czy to ze taki jest to jest choroba czy da sie cos z tym zrobic, czy
              ja powinnam z nim zostac..nie wiem sama
              • doloresa Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 11:38
                Z tego, co piszesz wynika, że mąż nie tyle kłamie, co nie wszystko
                mówi...;)
                A jak oceniasz, ma podstawy obawiać się, że zareagujesz histerycznie
                na jego przyjaźnie?
                Jedna rzecz - ma przyjaciółkę od wielu lat i nic się między nimi nie
                wydarzyło. Pomyśl, czy gdybyś wiedziała o niej od początku, to czy
                nie myślałabyś co chwila o tym, czy on nie rozmyśla o zdradzie.
                Dowiedziałaś się po tylu latach, że jak na mój gust już nic takiego
                się nie wydarzy, więc masz spokój ;)
                Ale fakt faktem, trochę łyso, że mąż o takich rzeczach Ci nie
                opowiada...A inne sprawy? Jest szczery i uczciwy, czy kłamie?
        • aneta-67 Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 14:18
          Moze Doloresa zyje w wolnym zwiazku inie przeszkadza jej fakt ze maz
          ja oszukuje, ze nic sie nie dzieje ze kobiety do meza wydzwaniaja.
          • doloresa Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 14:22
            Jeżeli mam męża, to jaka jest Twoja definicja 'wolnego związku'...?
            Ja sądziłam, że to bycie razem bez ślubu, ale może ja inna jakaś
            jestem...
            I skąd to założenie, że mąż oszukuje, czy mnie, czy autorkę wątku???
    • amarraa Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 11:40
      Wg mnie nie jest w porzadku wobec Ciebie i nie sadze zeby to sie zmienilo,to typ
      klamcy,ktory uwaza ze klamie dla Twojego i swojego dobra i on nie widzi w tym
      nic zlego,malo tego uwaza ze to jest najlepsze co moze robic i nie sadze zeby
      sie zmienil...ale to jest tylko moje skromne zdanie.
      • angel.nl Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 11:59
        Hmm, w innych sprawach jest szczery..fakt gdybym wiedziala o jego
        przyjaniach nie mialby latwego zycia....czasami mama wrazenie ze
        oprcz tego ze ma wspaniala rodzine potrzebuje rowniez
        zainteresowania wokol wlasnej osoby od innych kobiet..
        • doloresa Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 12:03
          No i masz odpowiedź.
          Broń Boże się nie wściekaj i nie oskarżaj, bo nie ma sobie co języka
          strzępić. On pewnie dobrze się czuje z zainteresowaniem innych
          kobiet i tyle. I zwyczajnie boi się Twoich reakcji - jak sama
          piszesz, boi się słusznie...Zaakceptuj jego inność i tyle.
          • angel.nl Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 12:10
            Dzieki Doloresa za wsparcie!!!
            meczy mnie tez to ze moi znajomi twierdza ze on powinien byc w 100%
            procentach szczery i ze nie bede szczesliwa..wczoraj Moj maz sie
            strasnzie pokloicl z naszym przyjacielem o to ze jesli cos widzial i
            to mu sie nie podobalo powinien najpierw zapytac jego o co chodzi
            tymbardziej ze nawet nie rozumial o czym oni ze soba rozmawiali, ale
            zamiast nasz znajomy pogadac z mezem polecial z tym prosto do
            mnie..moj maz jest strasznie zawiedziony..Takze po przyjazni!!!
            Oni twierdza ze pozwalam sie oklamywac..jest mi teraz ciezko bo maz
            mnie prosi abym zle go nie oceniala i dwa razy sie zastanowila czy
            chce zeby odszedl, natomiast nasi najlepsi przyjciele probuje za
            wszelka cene mnie od niego uwolnic bo twierdza ze juz zawsze bedzie
            mnie oklamywal, natomiast siebie uwazaja za bardzo szczerych. ja
            wiem ze to brzmi dziecinnie..ale mimoto jest to skomplikowane..
            • doloresa Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 12:18
              Zgadzam się z Twoim mężem, przynajmniej na tyle, na ile jestem w
              stanie wniknąć w tę sytuację czytając to, co napisałaś...
              Jego przyjaciel powinien najpierw z nim porozmawiać, to co zrobił,
              to zachowanie nielojalne. Ale nie to jest najgorsze - najgorsze jest
              to, że Wasi przyjaciele jątrzą. Mają wyrobioną opinię i chcą
              zaingerować w Wasze małżeństwo. Mnie się to nie podoba
              bardzo...Powinni Was oboje wspierać, namawiać do rozmowy, polecić
              psychologa, a nie mówić, że Twój mąż to świnia...
              Nie podejmuj żadnych pochopnych decyzji za podszeptem takich pseudo-
              przyjaciół...
            • a_nuta Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 13:15
              Moim zdaniem wolisz wierzyc znajomym,przynajmniej w kwestii tego
              jaki powinien byc Twoj mąz-przeciez wybrałas go Ty a nie Oni-wiec
              dlaczego pozwalasz teraz aby Oni decydowali jaki On powinien byc ?
              Mało tego,mowią Ci,kiedy bedziesz a kiedy nie bedziesz szczesliwa-to
              juz przesada.Piszesz w sposob niezrozumiały-dlatego,ze mąz
              oficjalnie odbierał telefony od jakiejs dziewczyny!Jestes
              zdenerwowana i nazywasz go kłamcą z tego powodu,ze ma rozwniez
              swoje ,własne znajomosci czy kontakty-odbierz mu to,rob mu jazdy o
              kazdy mail i sms-a nie bedziesz sie musiała zastanawiac czy chcesz z
              nim byc-On zdecyduje.Pomysl moze o zmianie
              tych "przyjacioł "?,ktorzy w "dobrej wierze" podkopują i tak juz
              kiepskie zaufanie do Twojego mąza.
    • aneta-67 Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 12:51
      To co robi twoj maz to jest wstretne!!!Skoro lubi tak kobiety,to
      pojakiego diabla zenil sie z toba!!??Azastanawialas sie nad tym jak
      bedzie wygladal wasz zwiazek za powiedzmy nastepne 5 lat?Umawia sie
      z pseldo kolezankami mowiac,gdy sie dowiadujesz o jakims tam
      spotkaniu po latach ze nie chcial ci nic mowic abys mu nie zrobila
      mu awantury.Aczy jak bys mu zaproponowala taki wspolny wypad na
      spotkania po latach,czy milby cos przeciwko temu?Oczywiscie pod
      warunkiem ze powiedzial kolezankom ze jest zonaty.Podejrzewam,ze cos
      naprawde przed toba ukrywa....Zdrada.Ata nastepna pseldo
      kolezanka.Skoro tak jest szczesliwa w malzenstwie,nastepne rodzi sie
      pytanie..To poco wydzwania do niego????Poprostu sam tego on
      chce.Kochasz oszusta!!!!!Zastanow sie dobrze!!!On wykorzystuje twoja
      szalona milosc do niego i on zawsze wygra...Bo wierzysz mu bez
      granicznie.Zastanawia mnie jedna zecz?Czy czesto zabiera cie
      gdziekolwiek???POZDRAWIAM
      • angel.nl Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 13:09
        Nie rozumiem pytania..czy gdzies mnie zabiera?
        Moj maz zadko wychodzi z domu a jak juz wychodzimy to razem,\
        Wiem zepewnie masz duzo racji w tym co piszesz, ja natomiast nigdy
        zdrady u niego nie wykrylam, moj maz przeniosl sie dla mnie do
        Polski i czasami jest mu trudno gdyz nie ma za wielu przyjaciol wiec
        tlumaczy sie tym ze jak juz kogos pozna i wie ze moze sobie z taka
        osoba porozmawiac jest mu lzej..oczywiscie sa to kobiety ..on zawsze
        taki byl nawet jak go poznalam mial wiecej przyjaciolek i przyjaciol
        facetow i powiedzial ze to wlasnie zkobietami sie najlepeij
        rozumie..nie chce mu czegos wmawiac bo nie mam na to dowodow...
        Rozmowy z ta kobieta byly prowadzone w obecnosci jego rodziny wiec
        gdyby cos ukrywal nie robil by tego bo wie jak jego rodzina na to
        patrzy..nie wiem moze go bronie a moze staram sie zrozumiec...martwi
        mnie jedno czy jest szansa na to zeby w koncu zrozumial ze lepiej
        powiedziec najgorsza prawde niz cos ukrywac..wiesz jestem taka
        zagubiona ze nie wiem co myslec i co czuc..
        Dzisiaj dostalam emaila od niego, ze jest mu strasnzie przykro i ze
        ma nadzieje ze podjeme rozsadna decyzje tymbardziej ze naprawde nic
        sie nie wydarzylo miedzy nim a kolezanka i ze zostal zle
        odebrany..Ja naprawde nie wiem o mam zrobi jest mi smutno
        • doloresa Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 13:14
          Nie słuchaj Anety, która już postawiła krzyżyk na Twoim mężu. Rany,
          jak ten post ociekał żółcią, że aż strach...!
          Nie wychodzi bez Ciebie, nie zdradza, jest samotny bo z dala od
          swoich, jedzie do swojego kraju i dzwoni do niego przyjaciółka ze
          szkolnych lat. Postaw się na jego miejscu - czy nie zachowywałabyś
          się tak samo jak on...? A gdybyś wiedziała, że robiłby Ci wyrzuty,
          to poleciałabyś do niego zaraz po powrocie, żeby mu oznajmić tę
          radosną nowinę? Na pewno nie...
          To, co możesz zrobić, to powiedzieć mu, że czujesz się skrzywdzona
          okazywanym przez niego brakiem zaufania. Że czujesz się źle, kiedy
          dowiadujesz się o jego znajomościach przypadkiem albo od osób
          trzecich. Że wolałabyś wiedzieć o nich jak najwięcej. Ale
          jednocześnie musiałabyś się zobowiązać, że nie będziesz robiła mu
          jazd o byle co. Bo ta rozmowa z koleżanką to przecież było byle co i
          doskonale zdajesz sobie z tego sprawę...
          Życzę powodzenia!
          • angel.nl Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 13:36
            Dziekuje Dolores za zrozumienie i za opinie postronna..oczywiscie
            kazda opinia jest wazna i kazdy patrzy na to jak chce, ja potrzebuje
            pomocy gdyz moj maz jest dla mnie wazny i nie moge tak poprostu go
            przekreslic...zytalam rowniez twoje posty i widze ze tez nie masz do
            konca ciekawej sytuacji..i milo mi ze probujesz zrozumiec mnie i
            mojego meza..ja rowniez zycze Powodzeniaa
            • doloresa Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 13:47
              No właśnie, starałam się radzić nauczona własnym doświadczeniem ;)
              U mnie jest już prawie dobrze, zdałam sobie sprawę, że zachowywałam
              się beznadziejnie (te ataki histerii...). Jak mi ostatnio
              powiedziała przyjaciółka, jeżeli bogu ducha winnemu mężczyźnie
              wmawia się, że jest zły i nieuczciwy, to prędzej czy później zrobi
              coś, żeby na taką opinie zasłużyć ;) Najlepiej spokojnie rozmawiać i
              próbowac zwalczyć właśne obawy. Trudne, ale wykonalne...
              • purecharm Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 19:15
                Angel, przeczytalam tylko 1 post i powiem Ci, ze facet ukrywajacy znajomosci z
                innymi kobietami i jeszcze twierdzacy, ze robi to dla Twojego dobra nie jest
                wart zaufania. Jak bedzie mial romans i to w koncu wyjdzie, to tez nie bedzie
                czul sie nie w porzadku w stosunku do Ciebie, bo przeciez ukrywal to dla Twojego
                dobra. Z tego co zaobserwowalam, to faceci bedacy w szczesliwych zwiazkach nie
                szukaja kontaktu z innymi kobietami w Internecie...
                • exponad Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 27.02.08, 11:35
                  Z tego co zaobserwowalam, to faceci bedacy w szczesliwych zwiazkach
                  nie szukaja kontaktu z innymi kobietami w Internecie...

                  Taka jest prawda. Związek jest współtworzony, między innymi przez
                  Was dwoje.
                  Dla mnie wielkim paradoksem jest, że większość kobiet pyta inne
                  kobiety, jak postępować z mężczyznami, jak ratować związek itp. Czy
                  kobiety znają lepiej mężczyzn, aniżeli oni samych siebie? I vice
                  wersja.
            • stedo Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 25.02.08, 19:56
              Tu chyba ma duży wpływ wasza ogólna sytuacja.Napisz, proszę skąd pochodzi twój
              mąż i czy jest , przepraszam że o to pytam ale to może być istotne,biały czy
              kolorowy. I jak długo jest w Polsce.Gdzie go poznałaś i jak długo jesteście
              małżeństwem?
              • angel.nl Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 26.02.08, 13:14
                Nie wiem czy to ma jakies znaczenie...moj maz jest kolorowy i jest z
                NL jestemy dosc dlugo ze soba
                • stedo Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 26.02.08, 14:07
                  Tak też myślałam. Wbrew pozorom w Polsce ma to duży wpływ na dobre kontakty z
                  otoczeniem.Może twój mąż czuje tu się osamotniony, brak mu kontaktów
                  towarzyskich.Łatwiej o nie z płcią przeciwną, bo kobiety są bardziej
                  tolerancyjne pod tym względem.Stąd ta jego znajoma.A zdanie twoich "przyjaciół"
                  na jego temat też ma ten podtekst.Są w stosunku do niego nieufni i starają się
                  tę nieufność wzbudzić w tobie.Mąż odczuwając to starał się uniknąć tych
                  podejrzeń dlatego nie mówił o tej znajomej. Jego rozmowy w NL z koleżankami były
                  jak najbardziej naturalne.Wrócił do swego środowiska z lat młodości i pewnie
                  bardzo się ucieszył że będzie okazja do spotkania z nimi gdzie był traktowany
                  równoprawnie a nie podejrzliwie jak w Polsce.A że dzwoniła akurat ta jedna. No
                  cóż została do tego desygnowana aby ustalić w tej sprawie wszystko z osobami
                  które właśnie po latach znów są blisko i można z nimi się spotkać. Postaw się
                  sama w jego sytuacji. Ten twój przyjaciel zachował się skandalicznie.Co miał ci
                  powiedzieć twój mąż w tej sprawie, nie rozumiem? O tym że spotkał się z kolegami
                  ze szkoły chyba mówił? A że gadał w tej sprawie akurat z tą jedną? Widoczne dla
                  niego to nie istotne i naturalne.To ten twój "przyjaciel" ma "kosmate" myśli i
                  jątrzy bo "pod skórą" ma rasizm.Powinniście rozlużnić z nimi kontakty bo to
                  wredni ludzie. I jak widać zaszczepili już w tobie tą nieufność.Ja na miejscu
                  twojego męża miałabym do ciebie pretensje że tak zareagowałaś na tę sytuację.
                  Wstydż się.
      • stedo Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 26.02.08, 14:18
        Może poczytasz ze zrozumieniem zanim coś napiszesz?Bo wszystko pokręciłaś.Lepiej
        3 razy ugryżć się w język niż raz napluć w cudze gniazdo. Żałosna jesteś.
        • angel.nl Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 26.02.08, 14:59
          Stedo dziekuje za twoja opini, mimo ze od razu jestes do mnie anty...
          Masz duzo racji w tym co piszesz...
          Wiesz mi nie chodzi tylko o te jedna sytuacje, pisalam ze jest mi
          ciezko ze moj maz nie potrafi byc do konca ze mna szczery, co mnie
          cholernie boli, juz dawno stracilam zaufanie ktore probuje
          odbudowac, dlatego jest mi ciezko kiedy zdarzaja sie takie
          sytuacje..Nasz wspolny znajomy chcial dla mnie dobrze, ale nie
          wporzadku zachowal sie do mojego meza...Jest to przykre a nawet
          bardzo przykre..
          Rozmawialam duzo z moim mezem na ten temat i on mi duzo wyjasnil.
          Rzeczywiscie nie napisalam swojego postu zbyt stylistycznie ale
          bylam zdenerwowana i chcialam swoj zal jak naszybciej wyrzucic z
          serca, mysle ze kazdy to potrafi zrozumiec.
          • stedo Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 26.02.08, 16:03
            Ja nie mam do ciebie pretensji za styl.Nie jestem formalistką w tym względzie
            ,chyba że ktoś robi ewidentne błędy ortograficzne bo wtedy świadczy to o jego
            wykształceniu i co się z tym wiąże rozumieniu otaczającego świata.A styl może
            być wyrazem emocji. Myślałam nawet początkowo że długo nie miałaś kontaktu z
            językiem polskim i coś ci z niego umknęło.A to się niestety zdarza.A co do twego
            męża.Mówiłaś że z kimś tam gadał przez internet.Ale nie zauważyłaś że tam było
            coś podejrzanego.A że ci nie powiedział że ma taką znajomą?No cóż.Są to tzw.
            niuanse kulturowe, obyczajowe.W NL jest chyba większa skłonność do otwartych
            związków/czytaj - jedna i druga strona ma częściej swoich znajomych a nie tylko
            wspólnych/niż w Polsce.Poza tym chyba, odniosłam takie wrażenie że twój mąż ma w
            realu tylko twoich znajomych do towarzystwa dlatego tak pielęgnował w tajemnicy
            tamte swoje znajomości internetowe.Te wasze problemy to są koszty mieszkania "na
            obczyżnie".Postaw się w jego sytuacji.Trzymaj się. Nie jestem do ciebie
            nastawiona "anty..".
            • angel.nl Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 26.02.08, 16:13
              Stedo, jeszcze raz dziekuje za Twoje opinie tez duzo nad tym
              myslalam, i jest duzo racji w tym co piszesz:)I Ciesze sie ze nie
              jestes "anty":)Pozdrawiam
    • modliszka24 Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 26.02.08, 16:07
      ja bym mojemu nie pozwoliła na spotkania klasowe chyba że razem a jak już kłamał
      to będzie to robił dalej ,nie wiem czy rozmowa ale ty masz twardo stawiać swoje
      warunki coś da warto popróbować ,a jak nie to nastaw się na to żeby odejść od niego
    • muck Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 26.02.08, 16:19
      Napisałaś: "ze np przyjaznil sie z dziewzyna na meila"

      To ja mam pytanie - co to znaczy "przyjaznić się na maila"?
      Nie ma w języku polskim takiego wyrażenia.

      Powinnaś najpierw nauczyć się pisać, może więcej czytaj, to pomaga.

      Moje dwunastoletnie dziecko pisze lepiej niż Ty, nawet w emocjach.

      I nie tłumacz się emocjami, jak ktoś umie pisać, to widać to,
      nieważne, czy pod wpływem emocji, czy nie.

      Bo co? Z emocji zapomniałaś o istnieniu znaków przestankowych?
      No chyba, że skończyłaś ze 2, 3 klasy szkoły podstawowej. Tak mi się
      wydaje.

      • angel.nl Re: Problem z Mezem-Prosze o Pomoc-dlugie 27.02.08, 11:24
        Muck, czy ja prosilam o komentowanie tego w jaki sposob pisze, czy
        moze prosilam o rade i opinię.Fakt brakuje mi czasem slow, i czasami
        wypowiadam sie nie w pelni gramatycznie ale to sie wiaze z tym przez
        ostanie kilka lat na codzien rozmawiam w dwoch jezykach, i to nie
        jest tak ze zapomnialam swojego wlasnego jezyka, ale gramatyka sie
        zatracila, mieszkalam dlugo z dala od Polski.
        Jesli potrzebowalas kogos skrytykowac, to BRAVO- udalo sie.
Pełna wersja