Chodzenie

26.02.08, 15:34
Własnie wyszła ode mnie koleżanka. Z problemem przyszła.
A mianowicie. Kiedyś - tak w okolicach podstawówki i liceum to się z
chłopakiem chodziło. Przychodził taki delikwent i się
pytał "Bedziesz ze mną chodzić" czy jakoś bo sama doświadczenia nie
mam.
A teraz??? W wieku powyżej 25 lat to co się robi?
Spotyka? Randkuje?
Kiedy to jest związek a kiedy okres przejściowy???
    • happy_time Re: Chodzenie 26.02.08, 15:36
      mala_mee napisała:

      > Własnie wyszła ode mnie koleżanka. Z problemem przyszła.
      > A mianowicie. Kiedyś - tak w okolicach podstawówki i liceum to się z
      > chłopakiem chodziło. Przychodził taki delikwent i się
      > pytał "Bedziesz ze mną chodzić" czy jakoś bo sama doświadczenia nie
      > mam.
      > A teraz??? W wieku powyżej 25 lat to co się robi?

      Może jeździ samochodem? ;)
    • zwroclawianka Re: Chodzenie 26.02.08, 15:38
      > A teraz??? W wieku powyżej 25 lat to co się robi?
      > Spotyka? Randkuje?

      mieszka? uprawia .. no, To, O Czym Na FK Nie Wolno Mówić?
      • mala_mee Re: Chodzenie 26.02.08, 15:41
        No tak, ale jak takiego wprowadzasz do towarzystwa czy nie daj boże
        rodziny to co mówisz??? To mój chłopak/facet/??? od seksu???
        • zwroclawianka Re: Chodzenie 26.02.08, 15:43
          mala_mee napisała:

          > No tak, ale jak takiego wprowadzasz do towarzystwa czy nie daj
          boże
          > rodziny to co mówisz??? To mój chłopak/facet/??? od seksu???

          to mój ogier :)
          • mala_mee Re: Chodzenie 26.02.08, 15:44
            Podoba mi się :)))
    • kotkaaaa Re: Chodzenie 26.02.08, 15:40
      jest sie ze soba
    • talachai Re: Chodzenie 26.02.08, 16:04
      My z moim po prostu ustaliliśmy głośno, że jesteśmy parą i że on
      przedstawia mnie jako swoją dziewczynę a ja jego jako mojego
      chłopaka. Po co stwarzać sobie dziwne problemy. Dodam, że też mamy
      swoje lata :-)
    • conena Re: Chodzenie 26.02.08, 16:07
      teraz się ze sobą JEST.
      jak ja byłam w podst/LO to się ze sobą kręciło albo chodziło.

      ja mojego przedstawiam po imieniu, i tak widać, że my som ze sobom.
    • modliszka24 Re: Chodzenie 26.02.08, 16:26
      teraz ty musisz być mądra i wyczuć czy to jest miłość, kochanie czy przyjażń
      • mala_mee Re: Chodzenie 26.02.08, 16:28
        Nie, no jeżeli chodzi o mnie to ja mam wszystko poukładane.
        Ale niektórzy maja problemy z definiowaniem tego co w głowach. I w
        sercach może :)))
        • stedo Re: Chodzenie 26.02.08, 22:29
          A może...mój.. /uwaga, bo to ma złe konotacje, ale jest uniwersalne/,
          towarzysz..można dodać..do czegoś tam/bardzo dowcipnie lub poważnie/.
    • rosa_de_vratislavia Re: Chodzenie 26.02.08, 22:21
      mala_mee napisała:

      Kiedyś - tak w okolicach podstawówki i liceum to się z
      > chłopakiem chodziło. A teraz??? W wieku powyżej 25 lat to co się
      robi?


      Tto rzeczywiscie problem...przedstawianie kogoś dorosłego
      jako "chłopaka" czy "dziewczyny" brzmi nieco groteskowo (przecież
      chodzi o osoby dorosłe), "partnerzy" brzmią sucho i
      oficjalnie, "narzeczeni" to raczej ludzie po deklaracji małżeństwa.
      Kochanek i kochanka odpadają, podobnie jak konkubent i konkubina.
      Naprawdę lepiej wyjść za mąż, 25 lat to akurat dobry okres na takie
      decyzje...no i kłopot z nazewnictwem z głowy ;)
      • eeela Re: Chodzenie 26.02.08, 22:49
        W języku angielskim nie ma takich problemów. Dopóki się ze sobą nie mieszka, dla
        wszystkich jest to 'going out' bez zróżnicowania pokoleniowego. Tak samo z
        'girlfriends' i 'boyfriends'. Myślę, że w języku polskim też kiedys te
        sformułowania mają szansę spowszednieć wśród dorosłych. Chociaż prawda to, że
        język polski jest dużo bardziej przepełniony dystansującymi formami i frazami -
        pod tym względem angielski jest językiem 'bezpośrednim'.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja