co myślicie?(nie zdrada,nie zawiedziona miłość)

26.02.08, 17:29
Mam kumpla,powiedzmy ma na imię Karol.Od października mieszka ze
współlokatorką w mieszkaniu, które wynajmują od kolegi Karola.Dziewczyna na
początku szalenie mu się podobała i miał nadzieję,ze koleżeńskie mieszkanie
razem przekształci się w coś innego - niestety bez wzajemności.Bolało go
to,ale po pewnym czasie przywykł i względami obdarzył inne panie.Wspólne
mieszkanie pokazało,ze współlokatorka jest niechlujna i egoistyczna.
Na początku roku kolega Karola oznajmił,ze muszą się wyprowadzić od
1.03.Trudno,zaczęli czegoś szukać,Karol zmęczony osobowością współlokatorki
nie chciał już wspólnego mieszkania.
Z inną koleżanką postanowili mieszkać razem (znowu po przyjacielsku),nawet juz
czegoś szukali.Niechlujna współlokatorka sama szukała innego lokum.
Nagle okazało się,ze mogą w mieszkaniu zostać - Karol na pewno to wykorzysta i
chętnie zostanie,ale nie chce już współlokatorki,tylko na jej miejsce chce
ściągnąć swoją koleżankę,tamta wyprowadza się.
Co myślicie o takiej sytuacji?
Bo mi byłoby chyba trochę niezręcznie "zamieniać jedną na drugą"...a może
wyolbrzymiam?Trochę nie podoba mi się takie zachowanie,choc z drugiej
strony...sama nie wiem.Wg mnie ok byłoby,gdyby obydwoje się
wyprowadzili.Przesadzam?
    • nexstartelescope Re: co myślicie?(nie zdrada,nie zawiedziona miłoś 26.02.08, 21:12
      przesadzasz:)
      skoro ta pierwsza i tak sie ma wyprowadzic i juz sobie cos znalazla
      to nie widze w tej sytuacji nic zlego. Ale jesli wciaz szuka
      mieszkania i ma problem, gdzie sie podziac od pierwszego, to nie
      tylko niezrecznie ale i nie w porzadku. Ot, co.
    • yamelllja Re: co myślicie?(nie zdrada,nie zawiedziona miłoś 26.02.08, 23:01
      Można to rozpatrzeć w sposób: kto sprytniejszy ten lepszy- w tym wypadku Karol i
      w związku z tym Karol zostaje.
      Sprawiedliwości nie ma nigdzie, dlatego to czy to jest czy nie jets sprawiedliwe
      nie ma znaczenia.
      A co do kwestii niechlujnej współlokatorki- uciążliwie jest mieszkać z brudaskiem:)
    • alunia78 Re: co myślicie?(nie zdrada,nie zawiedziona miłoś 27.02.08, 10:10
      Nie mam pewności czy tu o ciebie nie chodzi ale mniejsza z tym karol na rację że
      zmienia współlokatorkę bo człowiek niechlujny jest uciążliwy szczególnie jak to
      jest dziewczyna
      • szonik1 Re: co myślicie?(nie zdrada,nie zawiedziona miłoś 27.02.08, 12:43
        Nie,o mnie nie chodzi,dzieku bogu:)czas studenckich mieszkań mam już za sobą.
        • mozambique Re: co myślicie?(nie zdrada,nie zawiedziona miłoś 27.02.08, 14:12
          niceh zgadne ?
          t anow akolezanka to ty i ta "stara" kłuje cie w zeby ?

          cieakwe ze KArolowi jakos poprzednio zaden egozim ani niechlujnosc
          nie przeszkadzały ?
          moze tobie pzreszkadzają ?
          • szonik1 Re: co myślicie?(nie zdrada,nie zawiedziona miłoś 27.02.08, 14:26
            Nie,ja to ani Karol,ani "stara" ani "nowa":)
            Jestem zaręczona,mieszkam z narzeczonym w zupełnie innym mieście i sytuacja
            dotyczy mnie jedynie dlatego,ze znam Karola od 1.klasy szkoły średniej.
Pełna wersja