awolinda
26.02.08, 22:01
Czy to normalne, że po śmierci dziadka (mieszkał z nami, więc
byłyśmy bardzo bardzo zżyte) chłopak mojej siostry nie odzywa się do
niej? Tzn. kiedy zadzwoniła do niego - przyjechał na jej prośbę,
zabrał ją gdzieś, żeby się mogła wypłakać, ale od tamtej pory
(minęły już 2 dni) nie dzwoni, nie pisze, nic. Normalnie mieli
kontakt ze sobą codziennie, chociazby na gg, ale teraz ona nie
wchodzi na gg, a on nie odzywa się. Czy to znaczy, że czeka na jej
znak? Żeby to ona dała znać w trudnej chwili, że jest potrzebny, bo
nie chce się narzucać albo nie wie jak się ma zachować? Czy mam jej
przemówić do rozsądku, że on ma ją głęboko?