udało mi się, jak sądzę..teraz chcę mieć dziecko!!

27.02.08, 22:59
Ile to już minęło ?? Tak, minęło w sumie 10 na nie udane związki - dwóch
facetów, każdego musiałam porzucić, z tych, tamtych albo innych względów,
oczywiście było ich dużo więcej ale związki trzy, dwa miesiące nie liczą się -
były dla "sportu związkowego", zapewne.
Całe życie, myślałam o tym jednym, jedynym, który kiedyś kiedy byłam Niunią,
mnie nie chciał - wyrosłam... teraz mam wrażenie, że mnie chce i że to mnie
chce.. nie sprzedaję, osobowości, jakiej nie posiadam, jestem sobą,
obrzydliwie prawdziwą czasem. Jednak tak wolno to się posuwa, bo czas, bo
zobowiązania, bo praca a ja już chcę mieć dziecko, rodzinę, jakiej nie udało
mi się z nikim wcześniej stworzyć. Jak to przyspieszyć, kiedy spotkania nie są
tak częste ??

W głowie kręci mi się z zdenerwowania, że czas mi tak prędko już mija !
    • markotka33 Re: udało mi się, jak sądzę..teraz chcę mieć dzie 27.02.08, 23:03
      jonajona napisała:

      > W głowie kręci mi się z zdenerwowania, że czas mi tak prędko już mija !


      Oj ujc!!....ooooj już za późno......

    • qw994 Re: udało mi się, jak sądzę..teraz chcę mieć dzie 27.02.08, 23:09
      Jestem tak zdumiona tą wypowiedzią, że aż nie wiem, jak to
      skomentować. Może weź coś na uspokojenie?
    • modliszka24 Re: udało mi się, jak sądzę..teraz chcę mieć dzie 28.02.08, 08:38
      nie warto niczego przyspieszac bo pozniej mozna to rownie szybko popsuc badz
      cierpliwa a napewno sie oplaci
    • iberia.pl udało mi się, jak sądzę..teraz chcę mieć dziecko? 28.02.08, 10:16
      co nagle to po diable....
    • nycwonderer Re: udało mi się, jak sądzę..teraz chcę mieć dzie 28.02.08, 10:45
      witaj!

      zgodzę się, z poprzednikami "co nagle, to po diable"
      ponadto, ten okres na początku związku jest tak piekny, ze nie warto na siłę go
      skracac...randki, tesknota, starania, niespodzianki, szykowanie się godzinami do
      kazdego wyjscia...potem jest co wspolnie wspominac:D

      nie piszesz, dlaczego się rzadko spotykacie. czy mieszkacie daleko od siebie?
      czy duzo pracujecie i nie macie czasu?

      oczywiscie, mozesz tez podjac kilka kroków, które nadadzą waszemu związkowi
      tępa. zacznij powoli, czyli najpierw jakas impreza ze znajomymi, moze grill,
      bedziecie siedziec razem, sie przytulac...itp.
      potem moze byc jakis wspolny wyjazd, ale nie taki "miesiac miodowy we dwoje"
      tylko moze tez ze znajomymi, moze byc krótki, tylko na weekend, potem jakas
      majówka, potem mozesz pomyslec o wspolnych wakacjach we dwoje dopiero....

      no i niestety jest tak, ze jak bedziesz się ze wszystkich spieszyc, to mozesz
      faceta przestraszyc. nie mów mu od razu, ze pragniesz dziecka i rodzinnego
      zycia, bo ucieknie. nie wyjawiaj mu wszystkiego o sobie, nie gadaj jak najeta.
      bąz tajemnicza, pociągająca. facet musi poczyc się zdobywcą. jesli ty bedziesz
      uległa, a na dodatek powiesz mu o planach małzenskich, to ucieknie szybciej niz
      ci się wyaje. zaden facet nie chce miec dziewczyny - zdesperowanej panny młodej.
      faceowi musi sie wydawac, ze to, ze z tobą jest, to po pierwsze, sam sobie
      wywalczył, a po drugie, ze to najlepsza i nieprzymuszona rzecz, jaka mu sie w
      zyciu przydarzyła. poczekaj, az sam zacznie o slubie i dzieciach gadac:)
      • nycwonderer Re: udało mi się, jak sądzę..teraz chcę mieć dzie 28.02.08, 10:48
        przepraszam za błedy, min. tempo
      • jonajona Re: udało mi się, jak sądzę..teraz chcę mieć dzie 28.02.08, 22:50
        Bardzo dziękuje za ciepłą i miłą odp. Nie wyjawiam :)) To on więcej mówi o
        dzieciach i reklamuje się na rożne sposoby, typu odpowiedzialność.. możliwości
        finansowe, pokazywanie zdjęć dzieci znajomych... jesteśmy w tym wieku, że
        obchodzenie sie naokoło nie wchodzi w grę, jak sądzę... to moja pierwsza miłość
        z liceum - teraz, mamy sobie wiecej do powiedzienia, niż niegdyś. he he.
        Daleko mieszkamy, mamy pracę, mam własne dziecko, czyli zobowiązania, bo gdzieś
        po drodze, jak pisałam nie wyszło mi i jak już wiem, jemu również. Nie ma czasu,
        naprawdę i dlatego wpadam w taka histerię, że ten czas tak nieubłaganie, coraz
        prędzej płynie.
Pełna wersja