Gruby mąż - jakieś rady ?!

03.03.08, 12:04
no właśnie, jak go przekonać by wreszcie wziął się za siebie i
zmienił tryb życia bo nie dożyje 18 urodzin swego pierworodnego. Ma
ok.30 kg nadwagi (otyłości) głównie brzuch (co wieczór pije piwo).
Ja gotuję zdrowo i nietłusto- ale on jje za dużo. Potrafi nie jjeść
cały dzień i potem przez kilka godzin podjada. Ja chodzę na basen
(mimo że zajmuje się dwójką naszych dzieci) on nigdy nie ma czasu.
Wie że powinien schudnąć, obiecuje i na tym się kończy...
Kobiety, pomóżcie!!!
    • monika_04 Re: Gruby mąż - jakieś rady ?! 03.03.08, 12:06
      Zagroź, że poszukasz kochanka ;)
    • cloclo80 Re: Gruby mąż - jakieś rady ?! 03.03.08, 12:10
      Przy takiej nadwadze pomoże tylko lekarz.
      • simon_r Re: Gruby mąż - jakieś rady ?! 03.03.08, 12:49
        Nie żaden lekarz tylko MOTYWACJA!
        Lekarz owszem się przydaje bo warto sobie zrobić badania... Może będe nudny ale
        nieustająco polecam kliknąć w sygnaturkę poniżej :)

        -------------------
        A tu się odchudzam..
    • alpepe Re: Gruby mąż - jakieś rady ?! 03.03.08, 12:12
      to przez to piwo.
      • lowelcia Re: Gruby mąż - jakieś rady ?! 03.03.08, 12:25
        A jak czesto uprawiacie sex
        No faceci jak wiedza ze sie ustatkowali sa pewni swojej zony to tyja
        on jest z toba szczesliwy
        • baba67 Re: Gruby mąż - jakieś rady ?! 03.03.08, 13:55
          Zasugeruj swoim zachowaniem, ze ktos jest Toba zainteresowany , a Ciebie wcale
          to specjalnie nie martwi-odberaj jakies tajemnicze telefony(zainicjowane z
          wlasnej komorki w lazience na domowy), dbaj o siebie, podspiewuj rankiem i takie
          tam.
          Facet sie zaniepokoi.
    • sabriel Re: Gruby mąż - jakieś rady ?! 03.03.08, 13:47
      Ten brzuch to nie od jedzenia(zwłaszcza, że gotujesz zdrowo) tylko
      od piwa. Niech nie pije tyle piwska,pochodzi na basen.
    • butterflymk Re: Gruby mąż - jakieś rady ?! 03.03.08, 13:50
      nic nie gadaj mu tylko wprowadź sportowego ducha do rodziny
      czyli cała rodzinka na rower, na basen , na wycieczki piesze do lasu.
      duzo sexu... i samo mu zejdzie...
      namów jakiegos jego kolege zeby go wyciągnął na siłownię, tenis
      zachęcając np super laskami do oglądania :p
      • nekomimimode Re: Gruby mąż - jakieś rady ?! 03.03.08, 13:53
        "zachęcając np super laskami do oglądania :p"
        ;/
        • butterflymk Re: Gruby mąż - jakieś rady ?! 03.03.08, 13:55
          oj no jakos trzeba faceta zmotywowac zeby sie ruszył :D
    • julia_wiktor Re: Gruby mąż - jakieś rady ?! 03.03.08, 14:42
      oj, wielkie dzęki za rady!
      z seksem jest tak, że owszem jest, tylko jak był szczuplejszy to
      częściej mu się chciało...no ja nie przytyłam...:) i znów chciała
      bym częściej bo jest nam wtedy cudnie, tylko jemu się chyba nie chce
      przez tą nadwagę.
      Rady z kochankiem "na niby"muszę przemyśleć bo może rzeczywiście coś
      go tknie, na pewno pogadam z jego kumplem- a nóż gdzieś go wyciągnie
      (na jakiś sport- nie na piwo)no i zapiszę go do dietetyka...a to
      wszystko z miłości :)

      ps. nie jestem nimfomanką
      • butterflymk Re: Gruby mąż - jakieś rady ?! 03.03.08, 15:01
        jaki kochanek na niby? nic takiego nie rób bo jescze narobisz sobie
        kłopotów przez głupotę :p
    • diety.pozmu.net Re: Gruby mąż - jakieś rady ?! 03.03.08, 14:58
      Ja myślę, że możesz to załatwić jakimś sprytnym sposobem, odezwij
      się na priva
    • alunia78 Re: Gruby mąż - jakieś rady ?! 03.03.08, 15:16
      silne argumenty co by go przekonały do pozbycia się śmietnika
    • modliszka24 Re: Gruby mąż - jakieś rady ?! 03.03.08, 18:15
      moze sklon go do chodzenia na silownie razem z Toba albo na ten basen zrobcie
      cos razem moze codzienne spacery
    • rarely nie tylko ma problem z obzarstwem 03.03.08, 18:33

      > ok.30 kg nadwagi (otyłości) głównie brzuch (co wieczór pije piwo).

      ale wyglada ze tez z akloholem w tym wypadku nie wystarczy dieta czy zmiana
      trybu zycia ale psycholog
Inne wątki na temat:
Pełna wersja