Kobita, samolot i huragan....

05.03.08, 19:11
No i wszystko jasne... słynny manewr lufthansy wykonała kobieta!!..
Jak twierdza eksperci najpierw popełniła powazny błąd i dlatego ja zniosło a
potem musiała to naprawiać.

No cóż.. baba za kierownicą ;))

-------------------
Straszny grubas..
    • kontik_71 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 19:13
      Mozesz powiedziec skad wiesz o tym ekspertach? Bo ja slysze tylko,
      ze wszystko dobrze zrobila a jej reakcja na nadly podmuch byla
      idealna
      • simon_r Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 22:05
        z TV ofkors
        -------------------
        Straszny grubas..
        • trust2no1 Re: Kobita, samolot i huragan.... 06.03.08, 14:00
          Aleś sobie "ałtorytet" wybrał...
      • takasobiefajnababka Re: Kobita, samolot i huragan.... 06.03.08, 14:54
        Była to idealna reakcja na podmuch wiatru do czasu gdy się okazało,
        ze pilotem była kobieta - wówczas "eksperci" orzekli, że pilot
        popełnił poważny błąd.. ech..
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 19:14
      jasne, bo faceci kierowanie pojazdami mają w genach
      • kontik_71 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 19:14
        Dziewczyna uratowala prawie 140 osob..
        • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 19:17
          nie wiem, czy uratowała, czy nie, ale takie teksty niezmiennie mnie śmieszą
          • kontik_71 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 19:18
            Bo ten tekst jest smieszny (specyficzne poczucie humoru)..
            Dziweczyna zrobila wszystko tak jak powinna i dzieki jej reakcji
            smaolot sie nie rozbil
            • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 19:21
              to się nazywa seksizm oraz myślenie wybitnie stereotypowe :-)
              • kontik_71 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 19:24
                Nie da sie zaprzeczyc Twojej wypowiedzi :)
                • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 19:32
                  osiągnęliśmy efekt kongruencji :-)
                  • mnop2 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 19:38
                    blondyna z blondynem zawsze się dogada...

                    a dlaczego jak jedzie ktoś przede mną samochodem jak ostatnia
                    ciamajda, że się wkurzać muszę i niecenzuralnie, to zawsze ZAWSZE
                    albo tleniona blondyna między 18-70 albo bereciarz z antenką,
                    ewentualnie wąsaty w okularach?
                    I co to jest: seksizm, marksizm czy przypadek?
                    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 19:44
                      to jest bias polegający na tym, że zapamiętujesz zdarzenia zgodne ze schematem
                      (blondyna, antenka jeżdzący beznadziejnie) a nie zapamiętujesz zdarzeń
                      niezgodnych z powyższym schematem. na tej samej zasadzie np. jesteśmy skłonni
                      twierdzić, że "zawsze gdy nie wezmę parasola, to pada deszcz"
                      • mnop2 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 19:48
                        z parasolem tak nie mam
                        ja to sprawdzę...
                        :F
                        • kontik_71 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 19:51
                          Jedyno z takich przekonan zostalo potwierdzone statystycznie.. Nie
                          wydaje sie Wam, ze w jak jest brzydka pogoda to przewaznie przypada
                          na weekend a w czasie tygodnia jest ladnie? I okazuje sie, ze
                          faktycznie tak jest :)
                          • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 19:59
                            nie znam takich badań - kto to badał, kiedy, gdzie, przez jaki czas i gdzie
                            opublikował?
                            • kontik_71 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 20:00
                              ktos na ETH w Zurychu
                              • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 20:13
                                zara sprawdzę w necie - znajdę to tam? gdzie o tym czytałeś?
                                • kontik_71 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 20:16
                                  W radiu tubylczym jako ciekawostke podali.. ludzieee zawsze jestes
                                  taka dokladna i drobiazgowa? :P
                                  • mnop2 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 20:18
                                    pokochaj to koniku, bo Cię ksieni szybko do zawału doprowadzi hihi
                                    • kontik_71 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 20:21
                                      Myslisz, ze jesli nie mozna zwalczyc to nalezy pokochac? To tak
                                      troche jak z podatkami :)
                                      • mnop2 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 20:23
                                        jak z myszką na gambie
                                    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 20:26
                                      inne opcje również wchodza w grę, mnop, np. ignorącją. poza tym - poza
                                      drobiazgowością mam również szereg innych przymiotów, np. miażdzące poczucie
                                      humoru typu abstract ;-)
                                      • kontik_71 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 20:27
                                        Ale na forum pokazujesz sie przede wszystkim z tej drobiazgowej
                                        strony.. prosimy wiecej abstract :)
                                        • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 20:32
                                          postaram się, dziękuję za konstruktywną krytykę, kontiku :-)
                                          • kontik_71 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 20:36
                                            Cala przyjemnosc po mojej stronie :)
                                      • mnop2 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 20:29
                                        no i jak się przebrnie przez ten "szereg innych przymiotów" to jest
                                        abstrakt i gra muzyka!
                                        • kontik_71 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 20:30
                                          Rozpychajas te inne przymioty lopata :)
                                  • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 20:23
                                    przeszkadza ci to, wnioskuję? :-)
                                    • kontik_71 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 20:25
                                      NIe tyle przeszkadza vo powoduje, ze sie czlowiek czuje jak na
                                      przesluchaniu.. bo moze to nie bylo ETH a inna uczelnia? Ty to teraz
                                      wybadasz a ja sie bede musial tlumaczyc... :(
                                      • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 20:35
                                        aż tak źle? przesłuchanie?
                                        • kontik_71 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 20:37
                                          Obawiam sie, ze tak... :(
                                          • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 20:45
                                            wyciągnę wnioski na przyszłość :-)
                                            • kontik_71 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 20:48
                                              Ale nie wyciagaj ich drobiazgowo :)
                                    • mnop2 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 20:25
                                      no coś Ty taka drażliwa...?
                                      da się żyć na upartego
                                      :D
                        • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 19:58
                          to już sprawdzano empirycznie, mnop - życzę pozytywnej weryfikacji :-)
                          • mnop2 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 20:05
                            to mówisz, że już przyjemniejsze piachu jedzenie, niż to sprawdzanie?
                            • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 20:15
                              nie znam twych preferęcji ;-)
    • iberia.pl Kobieta, samolot i huragan....-Jej błąd? 05.03.08, 19:16
      a mozesz pokazac gdzie sie o tym bledzie doczytales?Bo ja wrec
      przeciwnie :
      "Jednak rzecznik niemieckiego zarządu ruchu lotniczego (Deutsche
      Flugsicherung), wyraził przekonanie, że ani wieża kontrolna, ani
      pilot nie popełnili żadnego błędu. Jednocześnie docenił pilota
      maszyny za "bardzo profesjonalny manewr".
      wiadomosci.onet.pl/1704641,12,item.html
    • modliszka24 Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 19:24
      tak to bywa:)
    • chicarica Re: Kobita, samolot i huragan.... 05.03.08, 22:34
      Sr**nie w banie. Widziałam filmik, bardzo dobre podejście do lądowania, z
      poprawką na wiatr, przed samym przyziemieniem wyprostowali żeby przyziemić już
      prosto, ale niestety mieli pecha i w tym momencie trafił się huraganowy podmuch.
      Pech po prostu, przy podręcznikowym wręcz podejściu.
    • simon_r ojojojoj.... 06.03.08, 08:29
      ale jednak dajecie się podpuszczać ;))

      -------------------
      Straszny grubas..
      • trypel Re: ojojojoj.... 06.03.08, 08:35
        Pamiętaj Simon - żartować mozna wyłacznie z cech i umiejętności na punkcie
        których druga strona nie ma kompleksów :)
      • iberia.pl Re: ojojojoj.... 06.03.08, 11:37
        no widzisz, sa tematy z ktorych nie powinno sie zartowac.
        Jestem ciekawa, czy gdybys byl na pokladzie tego smaolotu to tez
        byloby ci do smiechu?
    • butterflymk nononono... 06.03.08, 11:40
      po prostu my kobiety uwielbiamy życie z nutką adrenaliny
      i lubimy jak coś się dzieje :)
      a nie... nudy i przypisywanie sobie najlepszych umiejętności :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja