mala_ksiezniczka2
08.03.08, 15:06
Dręczą mnie małe wyrzuty sumienia:P Zdenerwowałam się na moją koleżankę, w
sumie głupia sprawa, ale kto właściwie miał racje?
Nie było mnie kilka dni na uczelnie (choroba) i poprosiłam ją o zeskanowanie
notatek z 1 przedmiotu ( z ćwiczeń i z wykładu), po czym dostałam 11 stron
skanów. Nie zdziwiło mnie to, bo z tego przedmiotu naprawde mamy wiele
notatek. Zaczełam przepisywać, trwało to ponad 2 godziny.
Po czym dziś, 2 dni po przesłaniu notatek,ta koleżanka informuje mnie, że to
były 3 różne przedmioty.......... mam tak wszystko pomieszane,że muszę to
przepisywać 2 raz, bo nie zaznaczyła co do czego należało, a wystarczyło
podpisać. Powiedziałam jej o tym, a ona do mnie, że mogłam przecież spytać. No
chyba nie do końca skoro te 3 przedmioty są do siebie bardzo podobne jeśli
chodzi o zawartość treściową i miałam prawo się nie zorientować.
wiem, że nie chciała źle, no ale wyszło na to, że to moja wina.... wkurzyłam
się na nią!!!