na której randce zaczyna się coś dziać?

09.03.08, 07:55
Poznałam gościa. Byliśmy na 5 czy 6 randkach i raz mnie zaprosił do
siebie. I przez te wszystkie spotkania dwa razy mnie pocałował, ale
tak bardzo grzecznie, na pozegnanie :) Już nie pamiętam kiedy
ostatni raz spotykałam się z kimś komu nie spieszyło się do seksu (a
przynajmniej kimś, kto potrafiłby ukryć to ze mu się spieszy). Teraz
czuje sie jakos zupełnie jakbym była z innej bajki. Jak jest z tym u
was? jak szybko rozwija się sytuacja kiedy zaczynacie sie spotykac z
nową osobą? Na której randce waszym zdaniem na pewno nie powinno się
jeszcze nic dziać? A na której zdecydowanie już powinno do czegoś
dojśc?
    • 8n Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 08:01
      wydaje mi się, że nie mam reguł. po 6 spotkaniach bym się już raczej nie obawiała. mozna by to zamienic w intensywe 6 dni tworzenia świata, i "odpoczynek" w siódmym.

      a tobie nigdy sie do seksu nie spieszylo?
      • panileonowa Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 23:43
        spieszyło, dlatego tym bardziej czuję się teraz jak z innej bajki
    • internetowka Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 08:50
      Na pierwszej, a dokładniej po pierwszej. Gdy jesteśmy w samochodzie,
      już pojawiają się obce dłonie na moich udach. ;)
    • lady284 Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 09:29
      na pewno nie powinno na pierwszej:) a reszta to sprawa emocji i
      własnych decyzji a nie jakichś schematów, to wychodzi naturalnie,
      można stworzyc szczęśliwy związek po seksie na pierwszej randce..i
      na dwudziestej pierwszej
    • najwspanialszyon Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 09:59
      Na trzeciej zwykle juz cos jest. bo ile mozna gadac o dupie maryni?
      Oczywiscie jeszcze zalezy co to jest to cos.
      Calowanie przytulanie to na pierwszej czesto sie zdaza.
      na calosc na piewszej randce tez czasem bywa ale....to nie jest
      dobra rozwiazanie.
    • lilith.b Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 10:51
      U mnie wszystko co mogło się podziać podziało się na pierwszej.

      W takich sprawach nie ma mowy o tym co powinno się dziać, powinno się robić i
      kiedy. Nie jesteśmy w podstawówce :)
    • kitek_maly Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 10:53

      Na której randce waszym zdaniem na pewno nie powinno się
      > jeszcze nic dziać? A na której zdecydowanie już powinno do czegoś
      > dojśc?

      Odpowiedź jest prosta: nie ma na to zasady.
    • deodyma Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 12:29
      w wielu wypadkach zaczyna sie dziac juz na pierwszej randce. a co
      bys chciala, zeby sie wydarzylo?
      • 83kimi Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 13:53
        Nie ma reguł. Czasami ludzie czekają kilka miesięcy, czasami od razu
        ida do łóżka. Jeśli masz ochotę na coś więcej, to działaj. :-)
    • hsirk Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 21:50
      ja tam sie r.u.c.h.a.m na pierwszej, jak sie da
      • fruk-toza Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 21:57
        pewnie on sie wstydzi... Uwaga, może ma czego...
        • scalla Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 22:32
          ... a potem pisze taka, że mąż ją zdradza.
          jeśli ciebie przeleciał na pierwszej randce, to nie bedzie miał
          oporów by koleżankę z pracy przelecieć na
          drugim, "niezobowiązującym" spotkaniu. :)
          • hsirk Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 22:35
            waz slowa. nie r.u.c.h.a.m kolezanek. honor mi nie pozwala.
            • wielo-kropek Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 22:48
              Na pierwszej juz sie cos dzieje. Inaczej nie ma sensu randkowac.
              • hsirk Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 22:53
                a pewnie. ja tam wzorem pewnego lejtnanta armii carskiej pytam: no
                to co, idziemy sie teraz r.u.c.h.a.c ???

                mowia ze w morde mozna dostac.

                no mozna, ale mozna i p.o.r.u.c.h.a.c.
                • wielo-kropek Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 22:58
                  Otoz to. Mozna. Trzeba zawsze nadzieje miec na wszystko
                  najlepsze, a na randce szczegolnie.
    • widokzmarsa ja mam zasadę 09.03.08, 22:59
      że jak nie ma loda na pierwszej randce to nie tracę więcej czasu..
      • wielo-kropek Re: ja mam zasadę 09.03.08, 23:10
        Z ta swoja zasada mozesz czasem duzo tracic. Szczegolnie kiedy
        trafisz na taka, ktora ma zasade ze na pierwszej randce nic, a
        na drugiej juz moze byc wszystko, lacznie z lodem.
        • widokzmarsa Re: ja mam zasadę 09.03.08, 23:13
          ok, to zmieniam zasadę. Lody na drugiej randce. Ale żeby nie było na mnie, jak
          lubię kino, obiad i deser a na deser lody waniliowe z orzechami, nawet w zimie:)
    • lacido Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 23:16
      nie wiem czy przetrwałabym tyle randek bez niczego
      ale znam kolesia ktróy czekał do 3 mimo pełnej gotowości na 1.
      • hsirk Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 23:17
        znaczy stal mu na pierwszej... no wielkie mi mecyje.
        • lacido Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 23:20
          cha cha
          nie laska była zwarta i gotowa :D a on wolał poczekać :)))
          • hsirk Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 23:26
            jak byla zwarta, to nie byla gotowa

            a on...

            no, kretyn...
            • lacido Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 23:28
              no jak to niegotowa, widzę ze się nie znasz, im bardziej zwarta tym wieksza
              przyjemność
              • hsirk Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 23:32
                im ciasniejsa, jezeli chodzi o scislosc. nie ma nic wspolnego ze
                zwartoscia w sensie skurczu i napiecia. a o to chodzi w wyrazeniu
                zwarty i gotowy... :)
                • lacido Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 23:34
                  nadinterpretujesz :))))))))
                  czepiasz się słówek a wiadomo o co chodzi :)
                  • hsirk Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 23:37
                    no ze jej sie r.u.c.h.a.c chcialo, a jemu nie do konca.
                    • lacido Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 23:45
                      nie
                      jemu też sie chciało ale miał jakies skrupuły :)
                      • hsirk Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 23:50
                        no to kretyn. powinien umoczyc.
                        • lacido Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 23:52
                          to w jednym sie zgadzamy :D
                          • hsirk Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 09.03.08, 23:54
                            :)
                            • wielo-kropek Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 10.03.08, 00:19
                              Takiemu co sie chce, to taki woli zakisic, a nie czekac. Jemu,
                              a moze glownie tobie, sie tylko wydawalo ze on chce.
                              • hsirk Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 10.03.08, 00:20
                                ano.
                              • lacido Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 10.03.08, 00:23
                                miał wszelkie objawy chcenia :)
                                • hsirk Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 10.03.08, 00:24
                                  za wyjatkiem hard on.
                                  • lacido Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 10.03.08, 00:25
                                    może po prostu facet miał zasady :)
                                    • hsirk Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 10.03.08, 00:26
                                      powiedzialbym, ze raczej kwasy
                                      • lacido Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 10.03.08, 00:27
                                        ach te Twoje gierki słowne :P
                                        • hsirk Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 10.03.08, 00:29
                                          jakie gierki. gomolki. gomółki.
      • prezes_pan Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 10.03.08, 00:27
        lacido napisała:

        > nie wiem czy przetrwałabym tyle randek bez niczego
        > ale znam kolesia ktróy czekał do 3 mimo pełnej gotowości na 1.

        Ja znam cymbała który spotykał się przez miesiąc prawie codziennie, zanim
        umoczył, mimo że mógł pannę od razu wykonać natychmiast.
        ps. chodzi o moją byłą, nawet do mnie dzwoniła o porady co robić ;-) no, ale w
        końcu chłopina stanął na wysokości zadania. cóż jednak wymagać od kolesia który
        dobiegając trzydziestki mieszka z mamusią
        • hsirk Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 10.03.08, 00:28
          a coz od takiego co dobiegajac szescdziesiatki...
        • lacido Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 10.03.08, 00:28
          może dziewczyna była mało kusząca :D
          • hsirk Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 10.03.08, 00:30
            a co tam kuszaca.

            slota miala, i koniec.
            • lacido Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 10.03.08, 00:31
              Hsirk - dobrej nocy :)))
              • hsirk Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 10.03.08, 00:32
                dobrej. ide.
            • wielo-kropek Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 10.03.08, 00:32
              Z niekuszaca na randki sie wcale nie umawia.
          • prezes_pan Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 10.03.08, 00:36
            kusić to umiała, oj umiała... ;-)

            facet który nie widzi -choćby po oczach- że panna mu się maśli i rozpływa, to
            dupa nie facet

            co ciekawe, ten koleś wybitnie przystojny, a taki głupi
            BTW zdziwi się za jakiś czas jak zobaczy na jakie ziółko trafił
            • wielo-kropek Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 10.03.08, 00:46
              Zobaczy a moze nie zobaczy. Skoro panna taka bystra jest byc
              moze bedzie go kolowac, po za plecami sprawy zalatwiac. Takich
              przypadkow jest duzo.


            • lacido Re: na której randce zaczyna się coś dziać? 10.03.08, 09:24
              jak dla mnie to ten facet jest mocno podejrzany :P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja