ulderika26
09.03.08, 19:46
Witam, od roku jestem w związku z mężczyzn, którego bardzo kocham.
On też mnie kocha - tak zawsze mówi.Wiemy o sobie wszystko, ale
to "wszystko" zaczyna mnie męczyć. Wiem, że zanim poznałmnie był
zakochany w pewnej koleżance z pracy. Ona jednak wolała zostać jego
przyjaciółką niż dziewczyną.On mówi, że traktuje ją jak
przyjaciółkę,spotykają się na kawie, chodzą razem na zakupy ( nasz
związek,jest to zwiazek na odległość, rozumiem ze szuka
towarzystwa...) Gdy u niego byłam, wyszłąm na chwilę z pokoju, ale
musiałam wrócić, bo czegoś zapomniałam - on rozmawiał z nią przez
telefon. Uciął rozmowę gdy weszłam. Jego profil w facebooku usiany
jest zdjęciami na których on zawsze jest z nią obok niej, na jednym
trzyma ją za rękę.OK są tam również zdjecia ze mną...w tym samym
stylu...wygląda tak jakbym to i ja była jego przyjaciółką a nie
narzeczoną...Nie chcę być zazdrosna, ale poprosiłam go o
sprowadzenie jego kontaktów z nią do minimum co włsnie kończy się
takimi telefonami za moimi plecami...jaj niewiem co mam o Tym
myśleć. Cały czas się staram nie panikować, ale mnie to
męczy.Dlatego chciałąbym zapytać ludzi zupełnie obojętnych wobec
naszego związku...czy mam prawo być zazdrosna??