jak zakonczyc ta farse - ROZSTRZYGNIECIE

IP: 195.205.16.* 29.08.03, 05:04
zebralem sie w sobie i napisalem smsa pierwszego, drugiego, trzeciego -
zagnalem ja w kozi rog - dowiedzialem sie tego czego chcialem - powiedziala
ze nic nie planowala jesli chodzi o wyjazd ze nie wie kiedy wroci -
powiedziala ze nie chciala wyjechac bo mnie kochala byla tego pewna ale
teraz nie wiem co mi ma powiedziec, nie planowala mnie skrzywdzic bo nie
zasluguje na to, cokolwiek sie stanie nie bylo i nie jest zaplanowane, ze
jak wroci to sie zejdziemy albo nie, ze ja ma podjac decyzje czy czekam na
nia czy nie .....

konfrontacja

.... po takich smsach juz wiedzialem, bylem pewny na 100% ze cos jest nie
tak, zadzwonilem odebrala zaczelismy rozmawiac - nie byla w stanie
powiedziec dlaczego nie chce wrocic, mimo iz byla szczesliwa i mnie kochala
nie chciala powiedziec co sie stalo ze zmieniala zdanie, dlaczego stawia
wszytko na jedna karte .... w koncu po dlugim wierceniu dziury w brzuchu
powiedziala ze chce mi cos powiedziec - uprzedzilem ja i powiedzialem ze juz
wszytko wiem nie tylko sie domyslam ale mam wiarygodne zrodlo informacji -
wiem ze ma romans z facetem od jakiegos czasu, ze zaczelo sie od seksu ale
teraz zaczyna sie angazowac....i ze jest to osoba z ktora pojechala - byla
zaskoczona chciala wiedziec kto mi powiedzdzial, ktora z jej kolezanek - jak
je powiedzialem ze wiem to od tarotki oniemiala nie mogla uwierzyc...

...powiedzialem jak bylo ze moja znajoma zaczepila kobieta i chiala
porozmawiac - powiedziala ze jest wrozka i powiedziala jej wszytko z
drobnymi szczegolami o jej zyciu - potem napomknela o mnie - gdy podalem jej
date urodzin i 3 cyferki - powiedzial wszytko to co w tej chwil sie dziej -
sprawy sercowe, zawodowe i inne... wszytko sie zgadzalo i a to co mialo
nastapic nastapilo...

w kazdym bardz razie przyznala sie ze przyjaciel (znam go z widzienia, pare
razy rozmaiwalismy) z ktorym pojechala - sa para to stalo sie nie wiadomo
kiedy - oni swietnie sie rozumieja, sa podobni do siebie, nadaja na tych
samych falach, zaczelo sie od lozka teraz jej sie wydaje ze on sie
zaangazowal....zreszta caly wyjazd za granice on nakrecil....

...generalnie kolo jest 3 lata mlodszy od niej, jest niebywale przystojny,
wszytkie laski na niego leca, kolo zalicza 1 za 2 i korzysta z zycia...

....ona sama nie wiem, traktuje ten zwiazek jako tu i teraz, wie ze nie ma
wiekszych szans na przetrwanie, ale jest szczesliwa i jest jej dobrze...

w sumie to mysle ze kolo jest lepsza partia odmnie moze nie pod wszytkimi
wzgledami ale na pewno atrakcyjniejsza fizycznie.... no i swietnie sie
rozumieja jak brat z siostra....

...ona chyba tez ale nie jest pewna bo wie jaka on ma reputacje i jest malo
prawdopodbne ze sie dla niej zmieni, predzej czy pozniej zacznie ja
zdradzac....ale moze sie myle - generalnie ona zagiela juz parola kiedys na
niego ale nic z tego nie wyszlo olal ja powiedzila ze mu sie nie podoba....
taka znam wersje to bylo ponad rok temu gdy zacznalismy sie spotykac.....

.... mysle ze moglbym wybaczyc zdrade gdyby to byl jednorazowy skok w bok,
rozumiem jest daleko, jest sama etc.
ale ona z nim jest na stale, sa para, wszedzie chodza razem, sypiaja, sa
zaangazowani to nie jest tylko seks ale cos glebszego, jest szczeliwa i
pewnie zawsze tego chciala.... jak na to spojrzec z perspektywy czasu

w tej sytuacji powinienem z nia zerwac .... ale ..... cholera zalez mi
jeszcze na niej, dalem jej szanse, powiedzialme ze byc moze moglbym jej
przebaczy ale musi zerwac z nim wszytkie kontakty jak wroci - zadnch sms,
maili, spotkan tak jakby nie istnial.... powiedzialem ze ja rozumiem, ze
jesli wroci to pogadamy - ma czas zeby sie zastnowic co dalej i czy jej na
mnie jeszcze zalezy czy nie....

.... ale teraz sobie tak mysle, jesli mnie zdradzila to moze to zrobic
rowniez w pyszlosci, jesli jest z nim tak zrzyta to nie wierze ze zrewie
kontakty, nic juz nie bedzie tak jak dawniej a zwiazek bedziemy budowac od
podstaw z zupelnie innego poziomu emocjonalnego - nie wiem czy jest na to
gotowa i czy wogle chce bo nie jest pewna swoich uczuc w chwili obecnej,
wiem ze potrafi mnie oklamac bez zmruzenia oka, caleszczescie ze wiem kiedy
to robi nawet na odleglosc, jej znajomi o wszytkim wiedza nie wiem ile osob
ale przy najmniej 2 - 3 a wiesci szybko sie rozchodza - jesli zostane z nia
to wyjde na ostatniego..... no wlasnie - znacie jakie przyklady z zycia jak
znajomi partnera traktuja taka osobe wiedzac ze jest rogaczem i mimo wszytko
zostal z partnerka?

....konkluzja jest taka - poczekam tydzien zobacze co mi ma do powiedzenia i
zerwe - jednak dalem jej sznase i jesli uzna ze chce do mnie wrocic to
mozemy o tym porozmawiac ale nic na sile.... jesli z tamtym kolesie jest
szczesliwa i jest jej lepiej to prosze bardzo - droga wolna - co o tym
myslicie?

ps. wiem ze jestm naiwny nie musicie mi tego mowic

    • matrek Re: jak zakonczyc ta farse - ROZSTRZYGNIECIE 29.08.03, 05:37
      Nie nie napisze Ci, ze jestes naiwny, tylko zapytam - na co Ty liczysz ?
      Im dluzej bedziesz sie ludzil, tym wiecej stracisz czasu i spokoju, w zamian
      dostajac jedynie wiecej bolu.
      • Gość: facet Re: jak zakonczyc ta farse - ROZSTRZYGNIECIE IP: 195.205.16.* 29.08.03, 07:02
        matrek napisał:

        > Nie nie napisze Ci, ze jestes naiwny, tylko zapytam - na co Ty liczysz ?
        > Im dluzej bedziesz sie ludzil, tym wiecej stracisz czasu i spokoju, w zamian
        > dostajac jedynie wiecej bolu.
        >

        nie ludze sie - juz podjalem decyzje - rostajemy sie i niegdy wiecej nasze
        drogi sie nie skrzyzuja... nie bedzie kolejnej szansy...
        • mickey.mouse Re: jak zakonczyc ta farse - ROZSTRZYGNIECIE 29.08.03, 07:13
          I slusznie, musisz przyjac do wiadomosci w koncu, ze ona Cie nie kocha. Musisz
          przestac oszukiwac siebie samego.
    • niuniek6 Re: jak zakonczyc ta farse - ROZSTRZYGNIECIE 29.08.03, 07:06
      Glupio robisz.
      Albo juz nie masz zadnych szans albo masz jeszcze szanse ale ... jedynie na
      zasadzie ze ja olejesz i powiesz prosto w twarz ze jak jest z nim to koniec.

      Ceni sie cos co sie traci a jak jestes tak na zawolanie to nigdy nie poczuje
      smaku utracty ciebie. Jesli zawsze bedzie jej sie wydawalo ze moze wrocic to
      na pewno nie wroci.
      • Gość: facet Re: jak zakonczyc ta farse - ROZSTRZYGNIECIE IP: 195.205.16.* 29.08.03, 08:25
        niuniek6 napisał:

        > Glupio robisz.
        > Albo juz nie masz zadnych szans albo masz jeszcze szanse ale ... jedynie na
        > zasadzie ze ja olejesz i powiesz prosto w twarz ze jak jest z nim to koniec.
        >
        > Ceni sie cos co sie traci a jak jestes tak na zawolanie to nigdy nie poczuje
        > smaku utracty ciebie. Jesli zawsze bedzie jej sie wydawalo ze moze wrocic to
        > na pewno nie wroci.

        wiem - myslalem o tym nawet przez chwile - ale nie moge jej tego wybaczyc -
        kiedys jej powiedzialem ze jesli mnie zdradzi z tym facetem czy chocby pojdzie
        z nim do lozka raz jedyny to znaczy ze porocz przyjazni laczy ich cos wiecej -
        i miedzy nami koniec - bede konsekwentny - nie dam jej dadnej szansy na
        powrot - nigdy mnie juz nie spotkaka, nie uslyszy chocby jednego slowa, nie
        przeczyta ani jednego smsa

        musi zdac sobie sprawe ze kogos traci i pewien etap sie zamyka w jej i moim
        zyciu - nie wstepuje sie 2 raz do tej samej rzeki - ona o tym wie i czeka na
        moja decyzje
    • Gość: kobitka Re: jak zakonczyc ta farse - ROZSTRZYGNIECIE IP: *.gliwice.pik-net.pl 29.08.03, 07:43
      A dla mnie ta cała historyjka jest jakaś naciągana! Nie wiem, może się mylę.
      Ten wątek z tarocistką .... hmmmm.
      No a jeśli to prawda, to powiem jedno - chłopie daj sobie spokój! Zostaw ją i
      już. I nie zastanawiaj się w jaki sposób skończyć tę znajomość, tylko zrób to z
      marszu.
      • Gość: facet Re: jak zakonczyc ta farse - ROZSTRZYGNIECIE IP: 195.205.16.* 29.08.03, 08:27
        Gość portalu: kobitka napisał(a):

        > A dla mnie ta cała historyjka jest jakaś naciągana! Nie wiem, może się mylę.
        > Ten wątek z tarocistką .... hmmmm.
        > No a jeśli to prawda, to powiem jedno - chłopie daj sobie spokój! Zostaw ją
        i
        > już. I nie zastanawiaj się w jaki sposób skończyć tę znajomość, tylko zrób
        to z
        >
        > marszu.

        myslisz sie - niestety ale wszytko co tu napisalem jest szczera prawda -
        wrozka przewidziala nawet to ze "tam gdzie sie nie ukladalo nagle rozstanie" i
        chloera miala racje dotarlo to do mnie dopiero chwile po rozmowie z moja ex -
        gdyby sie przespala z kadym innym wybaczylbym - ale nie z tym facetem
    • Gość: sabna Re: jak zakonczyc ta farse - ROZSTRZYGNIECIE IP: *.x-net.gliwice.pl 29.08.03, 08:55
      Jak by mi facet z takimi tekstami o wrózkach , urojonych romansach itp.
      wysakiwał to bym mu powiedziała że nie wrócę bo całkiem nieźle ako dziwka
      zarabiam.
      P.S. A jesli to prawda, to tak ją zaszczułeś swoją chorą wyobraźnią że bardzo
      sie jej nie dziwię że uciekała jak najdalej.
      • Gość: facet Re: jak zakonczyc ta farse - ROZSTRZYGNIECIE IP: 195.205.16.* 29.08.03, 09:01
        Gość portalu: sabna napisał(a):

        > Jak by mi facet z takimi tekstami o wrózkach , urojonych romansach itp.
        > wysakiwał to bym mu powiedziała że nie wrócę bo całkiem nieźle ako dziwka
        > zarabiam.
        > P.S. A jesli to prawda, to tak ją zaszczułeś swoją chorą wyobraźnią że
        bardzo
        > sie jej nie dziwię że uciekała jak najdalej.

        hmm, wpolczuje ze mimo tylu dowdow i nie jasnosci nie zauwazasz ze ona ma
        romans, przyznala sie do tego o wrozka powiedzialem nie jako po fakcie....
        caly ten opis nie oddaje w pelni sytuacji wiec nie oceniaj tego
    • Gość: pluszak Re: jak zakonczyc ta farse - ROZSTRZYGNIECIE IP: *.zachem.com.pl / 10.10.2.* 29.08.03, 09:16
      ta laska to ostatnia tufta, daj sobie od razu z nia spokój, bo nawet jeśli by
      wam cos potem wyszło to przy najblizszej kłótni ty jej zarzucisz kurestwo a ona
      ci że mogła jednak wybrać tamtego ...
      wydaje mi sie że z tego zwiazku juz nic nigdy nie będzie wiec odpuść sobie,
      szkoda nerwów i późniejszych rozczarowań. tyle fajnych kobiet jest jeszcze na
      świecie ...
      A co do tego tarota to uważaj bo przez niektórych mozesz być uwazany za
      dziwaka.Ja w tej rozmowie z nią o tym akurat bym nie wspomniał tylko po prostu
      powiedział że wiem, i nie wazne skąd.
      • Gość: facet Re: jak zakonczyc ta farse - ROZSTRZYGNIECIE IP: 195.205.16.* 29.08.03, 10:08
        Gość portalu: pluszak napisał(a):
        > A co do tego tarota to uważaj bo przez niektórych mozesz być uwazany za
        > dziwaka.Ja w tej rozmowie z nią o tym akurat bym nie wspomniał tylko po
        prostu
        > powiedział że wiem, i nie wazne skąd.

        w pelni sie zgadzam zreszta podchodze do tego scepytcznie ale to niejako samo
        przyszlo do mnie - ja nie szukalem rady w kartach.... jakkolwiek wszytko sie
        sprawdzilo... po prostu niesamowita historia do tej pory nie moge sie
        otrzasnac i uwierzyc.... ale tak wlasnie bylo
    • babik Re: jak zakonczyc ta farse - ROZSTRZYGNIECIE 29.08.03, 09:35
      Poboli , poboli i przestanie. To fakt , że kurwy nas facetów niestety zawsze
      najmocniej pociągały. Bo trzeba roździelić kobiety na te które kochamy i na te
      które ruchamy.
      I tyle na temat.
    • Gość: PaJacek Re: jak zakonczyc ta farse - ROZSTRZYGNIECIE IP: 195.205.152.* 29.08.03, 09:52
      Rozbawila mnie Twoja historia...
      Niestety.. kto nie chce byc szczesliwy nigdy szczescia nie zasmakuje... Ty
      wolisz sie umartwiac niz smakowac szczescie.... :-(

      PaJacek
      pajacek@go2.pl
      • Gość: facet Re: jak zakonczyc ta farse - ROZSTRZYGNIECIE IP: 195.205.16.* 29.08.03, 10:13
        Gość portalu: PaJacek napisał(a):

        > Rozbawila mnie Twoja historia...
        > Niestety.. kto nie chce byc szczesliwy nigdy szczescia nie zasmakuje... Ty
        > wolisz sie umartwiac niz smakowac szczescie.... :-(
        >
        > PaJacek
        > pajacek@go2.pl

        jasne smiej sie do woli - zycze dobrego samopoczucia ;-)
        nie bardzo wiem co masz na mysli mowiac o smakowaniu szczescia... nie
        umartwiam sie tylko chcialem sie pozbyc ciezaru i zapomniec.... bo wiesz jedni
        pija przez tydzien, inni leza w lozku przez mc a jeszcze inny musze sie pozbyc
        balastu zeby moc plynac z wiatrem dalej
        • Gość: PaJacek Re: jak zakonczyc ta farse - ROZSTRZYGNIECIE IP: 195.205.152.* 29.08.03, 10:18
          Gość portalu: facet napisał(a):

          > ...a jeszcze inny musze sie pozbyc
          > balastu zeby moc plynac z wiatrem dalej

          Tu nie ma znaczenia czy plyniesz z wiatrem czy pod wiatr... (IMHO pod wiatr
          jest ciekawiej ;-) ).. Wazne jest zeby plynac.. Natomiast Ty stoisz.. Powiem
          wiecej... TY CIAGLE TONIESZ!!

          PaJacek
          pajacek@go2.pl
          • Gość: facet Re: jak zakonczyc ta farse - ROZSTRZYGNIECIE IP: 195.205.16.* 29.08.03, 10:24
            Gość portalu: PaJacek napisał(a):

            > Gość portalu: facet napisał(a):
            >
            > > ...a jeszcze inny musze sie pozbyc
            > > balastu zeby moc plynac z wiatrem dalej
            >
            > Tu nie ma znaczenia czy plyniesz z wiatrem czy pod wiatr... (IMHO pod wiatr
            > jest ciekawiej ;-) ).. Wazne jest zeby plynac.. Natomiast Ty stoisz.. Powiem
            > wiecej... TY CIAGLE TONIESZ!!
            >
            > PaJacek
            > pajacek@go2.pl

            mylisz sie przyjacielu - klamka zapadla - juz nie jestemy razem - zostal do
            wykonania jeszcze jeden ostatni telefon i to bedzie koniec naszej
            znajomosci... zycie toczy sie dalej a ja razem z nim - fakt boli mnie i jest
            ciezko ale to normalne i z czasem przejdzie - ja juz do niej nic nie czuje -
            mam tylko nadzieje ze nie stane sie meska szowinistyczna swinia ktora jest
            zimna jak gora lodowa i nie potrafi sie zaangazowac z zaden zwiazek - czas
            pokarze... poki co zaczynam korzystac z zycia ;-)
            • Gość: Zdzichu Re: jak zakonczyc ta farse - ROZSTRZYGNIECIE IP: *.acn.pl 29.08.03, 18:08
              Teraz musisz tylko zapomnieć. Wyrzucić i wykasować jej numer komórki, wywalić
              kojarzące się z nią bibeloty i zacząc wychodzić z domu. Jak będzie nie do
              wytrzymania, usiądź sobie w fotelu, weź flaszeczkę, spokojnie wypij i dojdź do
              łóżka. A następnego dnia rozejrzyj się za jakąś Panią...( tylko nie szukaj od
              razu Bóg wie czego bo polegniesz w matni wspomnień) Pzdr. Zdzichu
    • Gość: sunshine Re: jak zakonczyc ta farse - ROZSTRZYGNIECIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.03, 21:38
      Ja bym nie potrafila wybaczyc zdrady. Jesli ktos jest,czy idzie do lozka z
      inna osoba tzn ze mnie nie kocha. A po co ciagnac zwiazek z kims kto nie zywi
      do Ciebie szczerych uczuc? Jesli zrobil raz,zawsze moze to powtorzyc. Wedlug
      mnie tracisz cenny czas.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja