passi-flora
13.03.08, 11:08
Witam.
Proszę o Wasze opinie.
Jestem męzatką od 4 lat, mamy synka 3 letniego. Na początku roku w
związku ze zmianą pracy mój mąż był na niemal miesięcznym szkoleniu
300 km od domu, wracał na weekendy ( pranie koszul,przepakowanie
walizki).Niedzielne wieczory spędzał już w hotelu ze znajomymi ze
szkolenia. Dzwoniliśmy do siebie prawie codziennie, kiedyś odebrał
telefon i powiedział mi, że jest w swoim pokoju z 2 koleżankami i
piją drinki. Wyczuł moje niezadowolenie, ale nie robiłam mu awantury
z tego powodu-zdziwiłam się tylko bo wcześniej nie mówił mi, że tak
spędza wieczory.
Szkolenie skończyło się ponad miesiąc temu, mąż wrócił do domu. Od
tego czasu prawie każdy wieczór spędza na GG rozmawiając z tymi
koleżankami. Obie mają mężów, dzieci i swoje problemy, które są
tematem rozmów. Kiedy wchodzę do pokoju, w którym jest komputer, mąż
nerwowo zamyka GG albo przestaje pisac i czeka az wyjdę.
Uważam nasze małżeństwo za udane, oczywiście mamy lepsze i gorsze
dni, ale boli mnie, że od dłuższego czasu on spędza wieczory na
rozmowach z koleżankami a nie ze mną.
Na moje aluzje nt. czasu spedzanego przy kompie mówi, że się czepiam
i marudzę.
Zastanawiam się, czy on nie zaczyna szukać czegoś innego. Pisze im,
że brakuje mu wspólnie spędzanego z nimi czasu i jakby się tu
spotkać. Na szczęście każde z nich mieszka w innej części kraju.
Co o tym myślici-czy to pierwsze oznaki, że mąż jest znudzony swoim
życiem ze mną?