gapuchna
18.03.08, 00:14
Przeczytałam sobie dziś trochę. M.in. o realności świata netowego. O prawach w
nim rządzących. Jacy my jesteśmy w wirtualnym? Prawdziwi, wykreowani, źli,
dobrzy? Ilu z nas zostało skrzywdzonych w necie. Dlaczego tak się dzieje?
Życie prawdziwe, odczuwane fizycznie jest trudne, czasem piękne, a czasem
okrutne. Ale wyrobiliśmy w sobie chyba nawyk obrony lub uniku. Chyba??? A
tutaj? Czy koniecznym było przenoszenie złego z jednego świata do drugiego?
Same pytania. Chyba postawię pytanie wprost: dlaczego i tutaj pokazujemy
ciemną stronę naszych możliwości? Bo co.....zło jest, więc nie powinno dziwić.
To aż takie proste? No i znów smęcę. Coś tak mam ostatnio.