Może coś pozytywnego?

23.03.08, 12:07
Ciągle czytam tu o tym jak faceci podle zdradzają i krzywdzą
kobiety. Bez przewy słyszę o tym jak cierpią moje koleżanki(jedna z
nich powiedziała, że każdy facet prędzej, czy później zdradzi,
choćby raz).. Az dochodzę do wniosku, że mój facet też prędzej, czy
później tak bardzo mnie skrzywdzi...bo zrobił to jeden z
poprzednich, kolejny był blisko ale nie zależało mi na nim i od razu
go zostawiłam. Czy oni wszyscy są tacy podli? Macie/ miałyście może
kiedyś faceta, który był dla Was dobry i was szanował do końca
związku? Bardzo chciałabym przeczytać coś pozytywnego o tej masie
szowinistycznych świń. Bo chyba wpadnę w porządnego doła.
    • wbita_w_jego_cien Re: Może coś pozytywnego? 23.03.08, 12:13
      Co z tego ze ktoras z nas ci tak napisze jak nie mamy 100% pewnosci
      ze oni sa i byli w stosunku do nas 100% fer. Pozatym nie mozna
      wszedzie widziec zla i wpedzac sie w takie kolo. Trzeba troche
      zaufania. Nie wszystcy sa zli :)
      • 83kimi Re: Może coś pozytywnego? 23.03.08, 12:19
        Mój były mnie nie zdradził :-) choć trochę podły był...

        Oczywiście, że zawsze może coś się złego zdarzyć, nie tylko w
        związku, wsiadając do auta nigdy nie wiesz, czy akurat tego dnia nie
        wjedzie w Ciebie tir, włączając komputer nie wiesz, czy za chwilę
        piorun w niego nie walnie, idąc na studia nie wiesz, czy nie
        wylecisz po pierwszym roku, zachodząc w ciążę nie wiesz, czy Twoje
        dziecko urodzi się zdrowe itp itd, ale jednak żyjemy normalnie,
        ryzyko jest zawsze, ale nie można myśleć o najgorszym, trzeba
        wierzyć, że będzie ok. Nie każdy facet jest świnią. Szczęśliwe
        związki też się zdarzają, tylko że o nich rzadziej się słyszy -
        ludzie lubią się żalić, a gdy jest wszystko super mało kto pisze o
        tym na forum.
    • avital84 Re: Może coś pozytywnego? 23.03.08, 12:18
      Proponuję zmianę nazwy tego forum na Facet to Świnia. :)
    • iberia.pl Re: Może coś pozytywnego? 23.03.08, 12:22
      tak, sa normalni faceci na tym swiecie, sa moze w mniejszosci ale
      naprawde istnieja i znam przynajmniej kilku takich :-).
    • sandrunia87 Re: Może coś pozytywnego? 23.03.08, 12:27
      To miłe co piszecie:) mój facet uchodzi za tego co jest "w porzadku"
      ale wielu za takich uchodzi, a jacy są to się w praniu okazuje. Mój
      początkowy zwykły brak naiwności stał się zwyrodniały po kilku
      nieprzyjemnych związkach:/
      • 83kimi Re: Może coś pozytywnego? 23.03.08, 12:34
        Nie nastawiaj się z góry na najgorsze. Może akurat teraz trafiłaś na
        tego jedynego. :-)
    • kruche_ciacho Re: Może coś pozytywnego? 23.03.08, 12:43
      bo może kobieta musi przeżyć swoje tzn spotkac się z chamstwem
      zdradą oszustwem żeby potem docenić, rozpoznać tego prawdziwego,
      normalnego kochającego faceta?

      a może to głupia teoria :-)
    • frutinka Re: Może coś pozytywnego? 23.03.08, 13:00
      Mój facet ma cała masę wad!!! Ja również. I uczymy się po prostu jakoś nawzajem
      się znosić:) I szanować. I tolerować. Bo pech chciał, że dwoje takich nieideałów
      trafiło na siebie i się w sobie zakochało...
    • justysialek Re: Może coś pozytywnego? 23.03.08, 14:01
      Mój były był w porządku wobec mnie - zawsze! Nigdy mnie nie zdradził. To ja go
      zostawiłam dla obecnego męża (który jest jeszcze fajniejszy ;-)
Pełna wersja