sylwinka1
25.03.08, 16:07
Witam
proszę o poradę psychologa w następującej sprawie "napadów szału".
Podczas świąt byłam świadkiem wybuchu szału teściowej. Sytuacja
wyglądała następująco: Teściowa poprosiła teścia o odklejenie
listewki wykończeniowej z 20 letniej błazeri ponieważ miał przyjść
montażysta od telefonu i poprowadzić w tym miejscu kabel okazało
się, że teść tą listewkę uszkodził pękła mu i tyle (dwódziestoletnia
sosna miała prawo). Teściowa wpadła w szał, że wrzeszczała jak on
śmiał zniszczyć jej tą listewkę, że jest ofermą, idiotą itd, że do
niczego się nie nadaje, że tylko niszczyć potrafi. Afera o listewkę
która warta jest z 10 zł i można kupić w każdym markecie budowlanym
była powodem furii teściowej, tak potwornej że była gotowa tego
teścia na księżyc wysłać, zastanawiam skąd jej się ta wściekłość i
jad bierze, gdyż podobnie zachowuję się czasami mój mąż z byle
powodu potrafi zrobić awaturę. Proszę o radę jak reagować w takich
sytuacjach, czy to jest jakaś choroba psychiczna?