czy utrzymywac znajomosc zEX watek natury moralnej

IP: 195.205.16.* 01.09.03, 23:07
witam,

no wlasnie czy utrzymywalbys znajomosc ze swoja byla w nastepujace
sytuacji.... historia jest autentyczna

wasza kobieta z ktora jestescie od mniej wiecej roku wyjezdza za granice do
pracy, jedzie razem ze swoim bliskim przyjacielem i jego kolega... mowi ze
kocha etc. po 3 tyg. zaczynasz cos podejrzewac, cos nie gra, po 4 jestes
pewien ze cos sie wydarzylo, domyslasz sie ze kogos ma ale nie wiesz kto to
jest....

jako ze nie chcesz byc gorszy tez znajdujesz sobie w ciagu kilku dni
kochanke..... po niespelna 2 tyg. idziecie z kochanka do lozka - w miedzy
czasie wasza kobieta mowi ze jest wszytko ok, ze nie ma nikogo, ewidentnie
klamie, jest rokojarzona, mowi i pisze bardzo chaotycznie - to slychac w jej
glosie, zmienila sie inaczej sie zachowuje, kontakt sie urywa nie jest
dobrze.... klocicie sie itd.

po kolejnym tyg. ona nadal udaje ze nic sie nie stalo i ze wam sie wydaje ze
ma kogos idzie w zaparte ale jest wyraznie rozanielona ma swietny humor juz
nie mowi ze brakuje jej seksu etc.

mija nastepny tydzien i dzieje sie cos dziwnego, inaczej sie zachowuje, mowi
ze nie wie kiedy wroci, ze nie chce was ranic - znow spotykasz sie ze swoja
kochanka tym razem w mieszkaniu swojej dziewczyny.... zreszta w miedzyczasie
okazuje sie ze jestescie sobie bardzo bliscy i laczy was cos wiecej niz
lozko zostajecie przyjaciolmi....

mija jescze tydzien i jestes pewien ze twoja kobieta ma kogos pod wplywem
naciskow w koncu przyznaje sie do romansu z ...... przyjacielem - dobrze wie
ze jednorazowy skok w bok partner moze jej wybaczyc jednoczesnie jednak
zapowiedzial ze jezeli przespi sie ze swoim przyjacielem to jest to koniec
zwiazku a mimo to staje sie... oni mowi ze niczego nie planowala...ze teraz
sa razem.... ze nie wie kiedy wroci..... zamyka tutaj swoje sprawy (na pewno
nie wroci w ciagu kilku mc)....ze jest jej z nim dobrze i ze wiele ich
laczy.....ale jednoczesnie twierdzi ten zwiazek nie ma przyszlosci
(przyjaciel zmienia dziewczyn jak rekawiczki) chyba ze on sie zmieni.... wam
tez jest dobrze z kochanka ale tez nie planujecie przyszlosci razem...
pozostaniecie na stopie przyjacielskiej to pewne

.... rozmawiasz ze swoja byla.... i rozstajecie sie.... jest jej przykro....
czuje sie winna.... ale nie ma odwrotu.... nie zejdziecie sie juz nigdy....
mowisz ze wiecej sie nie spotkacie i to koniec znajmosci... ona
przeprasza...mowi ze niczego nie planowala....ze to stalo sie nie wiadomo
kiedy....ze kochala ze byles wyjatkowym facetem i bylo jej pod kazdym
wzgledem zajebiscie....i nie chcial nic mowic bo nie chciala ciebie zranic i
robic przykrosci....i pyta czy nie chcesz utrzymywac z nia kontatku /
znajomosci...

z jednej stony ona zdradzila? zlamala zasady ktore razem ustaliliscie.... to
nie byl jednorazowy wyskok - ten facet odbil tobie dziewczyne.... a moze to
ona wskoczyla do jego lozka pierwsza....tego sie pewnie nigdy nie
dowiesz ....z drugiej strony ty tez ja zdradziles (w tym samym czasie)....
tez angazujesz sie emocjonalnie i nie masz wyrzutkow sumienia mimo ze
kochales swoja ex.... a do tego ona o niczym nie wie i nawet sie nie
domysla...

bylo wam na prawde cudownie ze soba, wiele was laczylo, seks byl
fenomenalny, nigdy sie nie kluciliscie, ty starales sie bardziej od niej,
nadal mozecie sie od siebie wiele nauczyc, sporo sobie zawdzieczacie

i co robisz?

a - zrywasz wszelkie kontakty - niegdy sie nie zobaczycie, nie pogadacie,
nie wyslecie sobie maila.... ona sie nie dowie ze tez ma rogi i pewnie
bedzie miala wyrzuty sumienia ze to zrobila.... ale zachowa dobre imie o
tobie

b - milczysz przez jakis czas - pare mc - po czym odzywasz sie i podejmujesz
mediacje w celu stanowienia kolezenskich relacji - pewnie nie bedzie miala
do ciebie szacunku ani ty do niej (jej znajomi wiedza co sie stalo).... nie
bedziecie szczerzy wobec siebie... ona nie bedzie wiedzila ze ty ja
zdradziles....

c - pytasz ja czy gdyby sie role odwrocily i ty bys wyjechal ze swoja bliska
przyjaciolka i powiedzila jej po 2 mc ze nie wracasz i jestescie razem to
czy chciala by cie znac i utrzywywac znajomosci? - jesli odpowie TAK - to
proponujesz wyzerowac licznik - mowicie sobie najgorsze brudy o ktorych 1 i
2 nie wiedzialo - spowiadacie sie z grzechow jakie popelniliscie przez ten
rok - jesli jakies byly.... i zaczynacie niejako od nowa - wiadomo nie
zejdziecie sie juz nigdy ale mozecie zostac przyjaciolmi jezeli oboje
zechcecie po tej spowiedzi....

wiec jakbys cie sie zachowali ? ponoc nie wchodzi sie do tej samej rzeki 2
razy.... ale wyjatkowych kobiet tez nie spotyka sie codzien.... a ona jest
wyjatkowa.....

ps. uprzedam wszelkie pytania - nie kocham jej juz.... jest mi obojetna

    • pom Re: czy utrzymywac znajomosc zEX watek natury mor 01.09.03, 23:14
      Jakby była Ci obojętna to byś tego wątku tasiemca nie pisał wieczorową porą,
      tylko myślał o kochance, z tórą tak się rozumiecie.
      A odpowiadając na pytanie waku: jeśli bedziesz miał z nią "koleżeńskie"
      stosunki to prędzej czy później wylądujecie na innych stosunkach.
      • Gość: facet Re: czy utrzymywac znajomosc zEX watek natury mor IP: 195.205.16.* 01.09.03, 23:29
        pom napisała:

        > Jakby była Ci obojętna to byś tego wątku tasiemca nie pisał wieczorową
        porą,
        > tylko myślał o kochance, z tórą tak się rozumiecie.
        > A odpowiadając na pytanie waku: jeśli bedziesz miał z nią "koleżeńskie"
        > stosunki to prędzej czy później wylądujecie na innych stosunkach.
        >

        ok, powiedzmy ze darze ja sentymentem....bo sprawa jest bardzo swierza
        (pisalem pare dni temu) a poza tym mysle ze fajnie byloby byc "kumplami" bo
        tak rownych babek nie znam wielu...

        mowiac o stosunkach "kolezenskich" masz na mysli moja ex czy kochanke?
        z kochanka raczej nie przejde na inny stosunki bo ona jest starsza odmnie o
        ladnych pare lat a poza tym ma rodzine wiec na nic nie licze jestesmy
        przyjacioli....a to ze sypiamy ze soba nie przeszkadza nam w cale.... poki co
        • am_al Re: czy utrzymywac znajomosc zEX watek natury mor 01.09.03, 23:32
          Nudny jesteś.
    • matrek Re: czy utrzymywac znajomosc zEX watek natury mor 02.09.03, 05:10
      Gość portalu: facet napisał(a):

      >
      > ps. uprzedam wszelkie pytania - nie kocham jej juz.... jest mi obojetna
      >

      Z uwagi na to, bez wglebiania sie w szczegoly, spokojnie zakonczylbym zwiazek,
      a znajomosc - o ile sie da - utrzymal, na stopie jednak jedynie kolezenskiej.
    • Gość: k Re: czy utrzymywac znajomosc zEX watek natury mor IP: *.gliwice.pik-net.pl 02.09.03, 08:51
      Ależ Ty nudny jesteś z tą swoją przygodą. Zapomniałeś tylko napisać o wróżce!
      • Gość: Ania Re: czy utrzymywac znajomosc zEX watek natury mor IP: 195.245.213.* 02.09.03, 09:18
        Czytałam wypowiedzi mężczyzn na ten temat, ale może przyda się wam spojrzenie
        kobiety na tę sprawę.

        Nie chcę komentować zachowania jednej czy drugiej strony, potępiać czy
        pochwalać, bo to nie o to chodzi.

        Sama byłam w podobnej (nie do końca)sytuacji. Znałam faceta prawie rok,
        niestety nie dane nam było świętować pierwszej rocznicy poznania się ;-( Ale
        nie to jest ważne. Oboje pracujemy w tej samej firmie, wiec siłą rzeczy
        widujemy się przynajmniej raz dziennie.

        To on zerwał ze mną, ale wszystko odbyło sie nad podziw spokojnie, kulturalnie,
        bez krzyków, podziału "majątku" itp. ekscesów. A że były łzy wylewane w
        poduszkę to już tylko moja sprawa. Przez jakiś czas po rozstaniu nie
        widywaliśmy się na korytarzu, nie odwiedzał mojego działu, nic, tak jakby się
        rozpłynął. Dopiero po jakimś czasie zaczął się ponownie pojawiać, zaczeliśmy
        normalnie rozmawiać, tak jakby nic sie nie wydarzyło. Jesteśmy na stopie moż
        enie przyjacielskiej, ale darzymy się sympatią, jest miło jak przychodzi do
        mnie, czy jak się widujemy w jakimś miejscu. Co prawda nigdy nie padło pytanie
        czy mamy juz kogoś drugiego.

        Ale najważniejsze jest to, że nie patrzymy się na siebie bykiem, jest miło i
        mozemy na siebie liczyć.

        Zatem - nie pal za sobą mostów.

        Pozdrawiam
        Ania.
        • Gość: Marta Re:może wróżka powie Ci, co zrobić, jej zapytaj... IP: *.fema.pl / 192.168.2.* 02.09.03, 10:20
    • Gość: muflon Re: czy utrzymywac znajomosc zEX watek natury mor IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.03, 20:09
      jak dla mnie to tez jestes nudny...po zapoznaniu sie z wczesniejszymi watkami
      odnosze wrazenie ze Ty chyba nie rozumiesz slowa kochac albo to ja jestem z
      innej planety...jak ktos juz wczesniej wspomnial nie nam to osodzac zreszta
      nie o to tu chodzi...ale poczatkowo wypisujesz ze byla kobieta wyrachowana
      itd. ze wlasciwie nie potrafiliscie mowic o swoich uczuciach...teraz do tego
      dochodzi kochanka...ja mam wraznie ze po prostu jestescie albo byliscie ze
      soba z powodu iz ona byla bardzo atrakcyjan jak wspomniales...no i ten
      fenomenalny seks.....kurcze nie rozumiem tylko jednego gdzie tu wielka
      milosc......wiem to banalne......ale doluje mnie to ze...ktos niby kocha ale
      nie przeszkadza mu to dosc szybko uprzyjemnic sobie czas w ramionach kogos
      innego........
      • Gość: maja Re: czy utrzymywac znajomosc zEX watek natury mor IP: *.ipt.aol.com 02.09.03, 21:42
        Gość portalu: muflon napisał(a):

        > jak dla mnie to tez jestes nudny...po zapoznaniu sie z wczesniejszymi watkami
        > odnosze wrazenie ze Ty chyba nie rozumiesz slowa kochac albo to ja jestem z
        > innej planety...jak ktos juz wczesniej wspomnial nie nam to osodzac zreszta
        > nie o to tu chodzi...ale poczatkowo wypisujesz ze byla kobieta wyrachowana
        > itd. ze wlasciwie nie potrafiliscie mowic o swoich uczuciach...teraz do tego
        > dochodzi kochanka...ja mam wraznie ze po prostu jestescie albo byliscie ze
        > soba z powodu iz ona byla bardzo atrakcyjan jak wspomniales...no i ten
        > fenomenalny seks.....kurcze nie rozumiem tylko jednego gdzie tu wielka
        > milosc......wiem to banalne......ale doluje mnie to ze...ktos niby kocha ale
        > nie przeszkadza mu to dosc szybko uprzyjemnic sobie czas w ramionach kogos
        > innego........


        sorry, ale mam wrazenie, ze jestes glupi muflonie...
        • Gość: muflon Re: czy utrzymywac znajomosc zEX watek natury mor IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.03, 22:27
          byc moze jestem........nie wiem czy glupie jest uwazanie milosci i kochania za
          za naprawde cos waznego
Pełna wersja