agnieszkao2
27.03.08, 20:59
Co mam o tym myśleć??Strasznie mi smutno:(Pare miesięcy temu
poznałam faceta na pewnym portalu. Byłam wymiana fotek.Spodobałam mu
sie , użył nawet słowa "atrakcyjna" w stosunku do mnie.
Potem wymiana nr tel, gg. I fajnie sie rozmawialo. Okazalo sie ze
mnieszka niedaleko. Duzo rozmawial o spotkaniu, zagadywał itd Ale
nigdy nie podał konkretnego dnia, godziny itd. Jak sie spytał "jak
to będzie z naszym spotkaniem" a ja nie chcialam wyjsc na jakąs
desperatke itd to mu odpisywalam "No musimy sie jakos zgadac" itd
ale on juz nie proponowal , nie zapraszał na konkretny dzien, nie
planował. A ja czekalam na to. ..i chyba zaluje ze nie spytałam.
Koniec końców dostał prace w większym miescie , oddalone o okolo 65
km od mojego miesjca zamieszkania. Z czasem odzywal sie coraz
rzadziej, i rzadziej. A czasem nawet i 2 tyg. Pozniej spytalam co
jest nie tak to powiedzial ze rzadko bysmy sie widywali , wiec nie
chce mi "mącić " w głowie.....
Czy te 65 km to dla faceta na prawde dużo?? skoro twierdził ze mu
sie podobam?????