Gość: Małgosia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.09.03, 07:38
Sytuacja wygląda następująco:
Od czterech miesięcy jestem z chłopakiem. Moim zdaniem jest to miłość mojego
życia. Jestem z nim bardzo szczęśliwa. Mó chłopak poświęcił dla mnie sporą
część swojego życia, zrezygnował z kolegów, piwka i treningów. Wszystko to
po to, by móc spędzać ze mną każdy wolny czas. Jak go poznałam byłam
dziewicą, cierpliwie czekał na mnie, powtarzając, że to ode mnie zależy
kiedy "TO" zrobimy. Ja nie mogłam się doczekać, stało się, nie żałuję, że z
nim się po raz pierwszy kochałam. Wiem, że to na niego właśnie czekałam.
Nasze relacje układają się wspaniale, każdy czas spędzamy razem. Kocham go z
całego serca. Ostatnio mój chłopak zaproponował mi mieszkanie pod jednym
dachem z nim, stwierdził, że to juz czas bysmy zawsze byli razem. Obaw mam
tysiące, bo mieszkalibyśmy z jego rodzicami, czułabym się jak intruz..poza
tym jestem jedynaczka, moi rodzice by tego nie przezyli. Ale nie w tym tkwi
moj problem. Generalnie chodzi mi o to, ze mam wrazenie, ze to wszystko w
kazdym momencie moze sie rozpasc, nie przezylabym tego. Zainwestowalam w
niego moc uczuc, samej siebie, i cigle mam obawy, czy on traktuje mnie
powaznie, czy tez moze jest to tylko z mojej strony. Dodam, ze ja tez
zrezygnowalam dla niego z mojego towarzystwa, nie zaluje zupelnie,
Poswicilam mu cala siebie, on mi rowniez. Boje sie, ze kiedys okaze sie ze
nie warto bylo, ze to wszystko jest tylko zludzeniem, czyms zbyt pieknym, by
moglo trwac. On caly czasd mowi mi, ze jestem kobieta, z ktora chce spedzic
zycie, opowiada o naszych przyszlych dzieciach i wogole. Ja na niegho
patrze, marze o tym samym, ale nie potrafie uwierzyc w to, ze on tez tego
chce. Musze rowniez dodac, ze jest miedzy nami przepasc wieku, jest mlodszy
ode mnie.To tylko rok, ale jestesmy jakby z zupelnie roznych swiatow (on
konczy szkole srednia, ja studiuje i pracuje w duzej firmie). Chyba wlasnie
stad moje obawy. Niszczy mnie to uczucie niepewnosci, chociaz z drugiej
strony on nie daje mi powodow, by tak sie czuc. Wrecz przeciwnie, caly czas
zapewnia o szczerosci jego uczuc, o tym, ze jestem jego przyszla zona. Co o
tym myslicie? Pozdrawiam.