jak to jest

01.04.08, 16:38
jak to jest jak dwoje ludzi sie rozstaje ale to jedno z
nich od razu uklada sobie zycie a drugie nie moze.ja
jestem tego przykladem ze nie moge za nic na swiecie
ulozyc sobie zycia na nowo.czy faceci naprawde maja tak silny
chcarakter?Potrafia skakac z kwiatka na kwiatek
    • tatusja Re: jak to jest 01.04.08, 16:42
      wya18 napisała:

      > jak to jest jak dwoje ludzi sie rozstaje ale to jedno z
      > nich od razu uklada sobie zycie... ...naprawde maja
      tak silny chcarakter?Potrafia skakac z kwiatka na kwiatek

      To jest ułozenie sobie życia na wzór konika szachowego lub polnego.
    • kitek_maly Re: jak to jest 01.04.08, 16:45

      Nie wszyscy faceci.
      Tak jak nie wszystkie kobiety muszą się najpierw pomęczyć i
      pocierpieć, żeby pójść do przodu.
      Proponuję nie generalizować. Każdy z nas jest inny.
      • misia12347 Re: jak to jest 01.04.08, 16:54
        Uwielbiam takie odpowiedzi ;D Wszystko jest mozliwe..., to zależy od
        indywidualnego podjeścia..., nie można generalizować :) Czyli w
        sumie nic z tego nie wynika, ale trzeba że masz rację kitku :) Przy
        czym z moich doświadczeń wynika (chociaż jest to oczywiście kwestia
        indywidualna ;D), że to faceci szybcieł łapią nowy wiatr w żagle.
        Zastanawiałam się z czego to wynika i doszłąm do porażających
        wniosków ;D Otóż faceci nie myślą :), a kobiety z kolei myślą za
        dużo,a od tego już tylko krok dzieli je od rozpamiętywania i życia
        przeszłością.
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: jak to jest 01.04.08, 16:59
          > wniosków ;D Otóż faceci nie myślą :), a kobiety z kolei myślą za
          > dużo,a od tego już tylko krok dzieli je od rozpamiętywania i życia
          > przeszłością.

          Wnioski z badania rownie doniosle jak sam temat badan. Przestaniecie w koncu
          mnozyc absurdalne watki w ten desen??
          • kitek_maly Re: jak to jest 01.04.08, 17:01

            Przestaniecie w koncu
            > mnozyc absurdalne watki w ten desen??

            Nie do mnie pretensje. :-)
            Nie mnożę, tylko karmię. ;-P
            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: jak to jest 01.04.08, 17:04
              totez i nie do Ciebie boje pytanie, kitku zloty!
              • znowuwzyciuminiewyszlo Re: jak to jest 01.04.08, 17:05
                nie boje, a moje :-)
                • kitek_maly Re: jak to jest 01.04.08, 17:06

                  Jasne.
                  Rozumiemy się bez słów. ;-)
              • kitek_maly Re: jak to jest 01.04.08, 17:06

                Kurka, to może walnij odrębny wątek. ;-)
                Ruch i tak słaby, więc może nowy wątek przyciągnie świeżą krew. ;-)
                • znowuwzyciuminiewyszlo Re: jak to jest 01.04.08, 17:08
                  nie chce mi sie, ale jak chcesz to mozemy poplotkowac w tym, bo widze, ze Ci avi
                  brakuje (oczywiscie nie twierdze ze jestem w stanie ja zastapic ;-D)
                  • kitek_maly Re: jak to jest 01.04.08, 17:09

                    No Avi nie wiem gdzie polazła, ale niech już lepiej wraca. :-)
                    A jak Tobie pisanie idzie? Czyżby 'jak widać'? ;-)
                    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: jak to jest 01.04.08, 17:13
                      nie idzie wcale bo zrobilam scene promotorowi i chyba sie obrazil, ale
                      powiedzial, ze nie musze skonczyc w tak zastraszajaco krotkim czasie. Z zwiazku
                      z tym dopieszczam moj pozalowania godny program i go testuje. Ot, takie
                      oglupiajace zajecie :-)
                      • kitek_maly Re: jak to jest 01.04.08, 17:23

                        > nie idzie wcale bo zrobilam scene promotorowi i chyba sie obrazil,
                        ale
                        > powiedzial, ze nie musze skonczyc w tak zastraszajaco krotkim
                        czasie

                        Hihi, niewątpliwie masz dar przekonywania. ;-)
        • kitek_maly Re: jak to jest 01.04.08, 17:00

          > Uwielbiam takie odpowiedzi ;D Wszystko jest mozliwe..., to zależy
          od
          > indywidualnego podjeścia..., nie można generalizować :) Czyli w
          > sumie nic z tego nie wynika, ale trzeba że masz rację kitku :)

          Czyli się z tym zgadzasz czy nie?
          Na pewno kobiety mają większą skłonność do rozpamiętywania, ale znam
          niejednego faceta, który naprawdę cierpiał po rozpadzie związku.
          Mężczyźni po prostu potrafią się szybciej wziąć w garść.
    • antyfanmalychoczek Re: jak to jest 01.04.08, 17:38
      tak
    • 2szarozielone Re: jak to jest 02.04.08, 10:17
      To chyba bardziej zależy nie od płci, ale od tego, kto zerwał. Tak jest
      logiczniej. I sens ma :)
    • martucha90 Re: jak to jest 02.04.08, 11:10
      > jak to jest jak dwoje ludzi sie rozstaje ale to jedno z
      > nich od razu uklada sobie zycie a drugie nie moze.ja
      > jestem tego przykladem ze nie moge za nic na swiecie
      > ulozyc sobie zycia na nowo.czy faceci naprawde maja tak silny
      > chcarakter?Potrafia skakac z kwiatka na kwiatek

      Z moich doświadczeń wynika, że to zależy od tego, jak szybko się
      spotka kogoś sensownego.

      Mnie kiedyś po rozpadzie bardzo ważnego związku dość szybko się
      zdarzył nowy związek. Ten nowy z kolei był niezbyt ważny i krótki.
      Jak ten krótki i niewazny się skończył, to potem aż 4 lata (!)
      byłam sama. A potem znów byłam w bardzo ważnym i długim związku
      i jak się rozpadał, to już pojawił się na horyzoncie ktoś jeszcze
      ważniejszy (jeszcze się tamto nie skończyło na dobre, a już się
      zarysowało nowe).

      Tak więc, IMHO, to nie zależy od płci, ale wyłącznie od tego, czy
      jest w otoczeniu ktoś, z kim by się.
    • spacecoyote Re: jak to jest 02.04.08, 11:15
      E tam. Ja jestem kobieta, zakonczylam zwiazek i jest mi super. Moze
      zalezy od tego, kto zwiazek konczy i dlaczego, a nie od plci?
    • modliszka24 Re: jak to jest 02.04.08, 19:08
      Nie każdy.Znam przypadki odwrotne
Inne wątki na temat:
Pełna wersja