2szarozielone
05.04.08, 11:14
Jest sobie para, na odległość - więc widują się dość rzadko. Zawsze wtedy
odreagowując rozstanie namiętnym seksem. I teraz powiedzmy, że po dwóch
tygodniach są tak stęsknieni, że on przestawia wszystkie swoje plany, uzyskuje
cudem kilka wolnych godzin i jedzie do niej - na jeden dzień (jakieś 3 godziny
drogi w jedną stronę). I teraz - czy gdyby ona mu powiedziała, że jakoś nie ma
ochoty na seks, może lepiej pójść na spacer czy na kawę - to on miałby prawo
się wkurzyć? :)))