Ile kobiecie potrzeba

09.04.08, 21:55
zeby w koncu byla zadowolona i czula sie szczesliwa. Ile i czego.
Piszecie ze macie swoje mieszkania, samochody i inne podobne
rzeczy, w kuchni nie musicie gotowac itd. Wolne ogolnie jestescie.
Macie swoje wymagania. Znacie ponoc swoja wartosc. Wszystko niby
ladnie pieknie,ale sadzac tu po wypowiedziach wielu i
przygladajac sie obecnie kobietom, niestety ale wiekszosc z was
nie jest zadowolona, nie jest szczesliwa. Dlaczego?
    • avital84 Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 21:57
      To przecież takie proste.

      www.youtube.com/watch?v=62qFOrkpwMc
      • kitek_maly Re: Ile kobiecie potrzeba 10.04.08, 21:08

        Bo nikt nam nie mówi o poranku 'ajlowju'. ;-(
        • kitek_maly Re: Ile kobiecie potrzeba 10.04.08, 21:09

          Sorki, to było do głównego wątku. :-)
          Chyba pierwszy raz w historii udało mi się źle podczepić
          odpowiedź. :-) Mój pierwszy raz przeżyłam z Tobą, Avi. :-]
    • hsirk Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 21:57
      dlaczego? bo my tu wszyscy, z toba wlacznie, n.i.e.d.o.j.e.b.a.n.i...
      • menk.a Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 22:02
        hsirk napisał:

        > dlaczego? bo my tu wszyscy, z toba wlacznie, n.i.e.d.o.j.e.b.a.n.i...

        Ty to zawsze musisz tak dosadnie ;DDD
    • 2szarozielone Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 21:57
      Szczęśliwym się nie jest - szczęśliwym się bywa. I w życiu każdego człowieka
      pojawiają się zawsze jakieś problemy. Nawet, jak ma zmywarkę. I garaż.
      • mnop2 Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 21:58
        no i masz program :D
        • 2szarozielone Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 21:58
          jeszcze nie w komplecie :)
          • mnop2 Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 22:00
            cierpliwości majdarling
    • cala_w_kwiatkach Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 21:58
      jestem zadowolona bo mi wlasnie wyszla pyyyszna salatka:)
      a bede szczesliwa, kiedy odbiore swiezutkie prawo jazdy:)
    • selica Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 21:59
      A ja właśnie jestem szczęśliwa, choć wszystko wskazuje na to, że nie
      powinnam być.
    • funny_game Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 22:01
      Nie pojmiesz, więc idź na kręgle albo do kręgarza.
    • poecia1 Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 22:02
      Mnie trzeba fascynującego życia, jakiejś adrenaliny, żeby mnie tak
      ktoś o ścianę rzucił raz na jakiś czas :D
      • menk.a Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 22:03
        poecia1 napisała:

        > Mnie trzeba fascynującego życia, jakiejś adrenaliny, żeby mnie tak
        > ktoś o ścianę rzucił raz na jakiś czas :D
        >
        >
        >

        Albo niech każe stanąć przed ścianą i zrobić skłon :D
        • poecia1 Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 22:05
          > Albo niech każe stanąć przed ścianą i zrobić skłon :D

          Nie no to już sadyzm w czystej postaci :D
          • menk.a Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 22:07
            poecia1 napisała:

            > > Albo niech każe stanąć przed ścianą i zrobić skłon :D
            >
            > Nie no to już sadyzm w czystej postaci :D
            >
            >

            Sadysta plus masochista i mamy pełną ekstazę ;D
            • poecia1 Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 22:10
              > Sadysta plus masochista i mamy pełną ekstazę ;D

              O tak znam tą ekstazę:D Ale zwierzać się nie będę;)
          • cala_w_kwiatkach Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 22:08
            :)
            to mi sie przypomnialo jak sie dzis stuknelam z facetem (dodam ze
            mlodym i urokliwym;p) w supermarkecie (jakze romantycznie!)tylkami
            nachylam sie do najnizszej polki po prawej, on nachyla sie po lewej
            i puk! - poczulam pchniecie od tylu;) az spieklam buraka i udalam ze
            ok, nic sie nie stalo:D pan sie zmieszal i z puszka czegos tam zmyl
            sie do kasy
            • selica Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 22:08
              Przy kasie zauważył, że był to żel Durexa :P
            • coitus_online Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 23:28
              cala_w_kwiatkach napisała:

              > i puk! - poczulam pchniecie od tylu;) az spieklam buraka i udalam
              ze ok, nic sie nie stalo:D >
              >
              więc puknął Cię, czy nie? Jakoś nie jasno wyrażasz się.
    • widokzmarsa szczęścia najczęściej nie ma. 09.04.08, 22:10
      Szczęście jest wtedy gdy już go nie ma. Są szczęśliwe momenty. Większość
      wybitnych ludzi uznanych przez za szczęśliwców była nieszczęśliwa. Miłosz,
      Aleksander Macedoński...
      • selica Re: szczęścia najczęściej nie ma. 09.04.08, 22:12
        widokzmarsa napisał:

        > Szczęście jest wtedy gdy już go nie ma. Są szczęśliwe momenty.
        Większość
        > wybitnych ludzi uznanych przez za szczęśliwców była nieszczęśliwa.
        Miłosz,
        > Aleksander Macedoński...

        ...widokzmarsa :DDDD
      • 2szarozielone Re: szczęścia najczęściej nie ma. 09.04.08, 22:12
        bo najszczęśliwsi są ludzie głupi :) im ktoś ma we łbie więcej, tym więcej
        filozofuje i więcej problemów znajduje... Lepiej nie myśleć.
        • wielo-kropek Re: szczęścia najczęściej nie ma. 09.04.08, 23:15
          2szarozielone napisała:

          > bo najszczęśliwsi są ludzie głupi :) im ktoś ma we łbie więcej,
          tym więcej
          > filozofuje i więcej problemów znajduje... Lepiej nie myśleć.
          Teraz wiem dlaczego czesc z was jest nieszczesliwa. Poprostu za
          duzo madrosci macie. Doradz moze jeszcze, skoro takich madrosci tu
          juz nawypisywalas, tym wszystkim mniej madrym, jak maja przestac
          myslec czy zostac glupimi. Innymi slowy, sprzedaj im te swoja
          tajemnice szczescia.
          • 2szarozielone Re: szczęścia najczęściej nie ma. 09.04.08, 23:31
            Ja akurat jestem prosta i płytka kobita i najszczęśliwsza się czuję po kilku
            godzinach dobrego seksu. I wtedy z wrażenia zasypiam.

            Ale ja ci dobrze radzę, ty nie szukaj jakiejś jednej odpowiedzi i jednej recepty
            na wszystko. Kobiety się między sobą różnią, podobnie jak faceci. Na przykład
            takiego egzemplarza jak ty, to ja w życiu nie spotkałam.
            • wielo-kropek Re: szczęścia najczęściej nie ma. 09.04.08, 23:42
              2szarozielone napisała:


              Na przykład
              > takiego egzemplarza jak ty, to ja w życiu nie spotkałam.
              No dobrze, roznimy sie. Zgadzam sie. Ale ty mnie wcale nie
              spotkalas jeszcze. Jedynie mnie troszke poczytalas, a ja ciebie
              troszke. Ty mozesz bujac w oblokach a ja w wiekszych chmurach
              (lub odwrotnie), i co.
    • bertrada Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 23:17
      Kobiecie do szczęścia potrzeba wielokrotnych orgazmów albo
      prozacu. ;P
      • zeberdee24 Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 23:18
        Owszem.
      • coitus_online Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 23:30
        bertrada napisała:

        > Kobiecie do szczęścia potrzeba wielokrotnych orgazmów albo
        > prozacu. ;P

        To się nadaje do Kobieta i jej pasja
      • wielo-kropek Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 23:51
        bertrada napisała:

        > Kobiecie do szczęścia potrzeba wielokrotnych orgazmów

        Tez mi sie tak wydaje. Kiedy ona ich nie ma, wtedy zaczyna myslec
        ze z nia jest cos nie tak. W innym przypadku uwaza ze to wina
        faceta, ze nie doprowadza jej do tego szczescia, wiec taka
        zaczyna szukac go po bokach, myslac ze inni jej orgazmow jak z
        rekawa nadaja. No i bladzi dosc czesto taka biedulka, z nadzieja ze
        spotka takiego, co to nad ziemie ja uniesie.Masz problem z
        orgazmem, zacznij od siebie najpierw. Dobrze ci radze. Chlop swoje
        zrobi dla ciebie, nie martw sie.
        • prom_do_szwecji Re: Ile kobiecie potrzeba 09.04.08, 23:54
          dostałam dziś poranna kawe do lózka. Była 14 godzina. Przyniósł mi ją mój nagi
          ukochany i stwierdził, że szczęsciara ze mnie, miał racje, wyglądał bosko :)
      • pachpachpach Re: Ile kobiecie potrzeba 10.04.08, 01:16
        Zgadzam się -z tym orgazmami, prozacu nie próbowałam ;) To nie tyle chodzi o
        orgazmy, choć wiadomo one będą nieunikniona konsekwencją, ale o seks, który
        przynosi emocje, o seks, którego nie można się doczekać, taki, o którym się
        myśli cały dzień w dreszczyku emocji i już nie można wytrzymać do wieczora,
        nawet w czasie długoterminowego związku, a z tym nie jest łatwo. I
        taaaaaak,wtedy kobieta jest szczęśliwa :D Wiem coś o tym :D:D
        • mahadeva Re: Ile kobiecie potrzeba 10.04.08, 21:18
          ja az tak nie tesknie za moim wibratorem :)
          • wielo-kropek Re: Ile kobiecie potrzeba 10.04.08, 21:32
            mahadeva napisała:

            > ja az tak nie tesknie za moim wibratorem :)
            Ty lepiej powiedz ile ich tam juz zuzylas. Zdarlas- trafniejsze
            slowo. Z ciekawosci chce wiedziec.
            • mahadeva Re: Ile kobiecie potrzeba 10.04.08, 21:39
              2 juz sie popsuly...
              • wielo-kropek Re: Ile kobiecie potrzeba 10.04.08, 21:50
                Przegrzalas je pewnie. Pamietaj ze bateria nie jest wieczna. Daj
                jej odpoczac, a nie tylko ciagle wio i jazda.
    • modliszka24 Re: Ile kobiecie potrzeba 10.04.08, 11:09
      życie to nie bajka,życie jest czasem takie paskudne, ale nie zawsze Są dni
      lepsze i gorsze Ja zawszę mówię mogło by być gorzej ,niech jest tak jak jest
      Patrząc z tej perspektywy jestem szczęśliwa
      • wielo-kropek Re: Ile kobiecie potrzeba 10.04.08, 20:51
        To prawda. Wydaje mi sie ze jedna z podstaw bycia szczesliwym
        jest to zeby potrafic cieszyc sie tym co jest i co sie ma.
        Chodzi o wszystkie sprawy dobre czy korzystne, bo choroba np nie
        sposob jest sie cieszyc.
    • mahadeva bo nie mam dla kogo sie starac 10.04.08, 20:54
      nikt mnie nie docenia - przydalby sie maz :)
      • wielo-kropek Re: bo nie mam dla kogo sie starac 10.04.08, 21:07
        Po co ci maz, po to zeby nie docenial? Juz zaraz, meza ci sie
        zachcialo. Maz to moze byc pozniej. Jak mu sie zechce.
        • mahadeva ja chce juz teraz :( 10.04.08, 21:19
    • kitek_maly Re: Ile kobiecie potrzeba 10.04.08, 21:09

      Bo nikt nam nie mówi o poranku 'ajlowju'. ;-(
      • wielo-kropek Re: Ile kobiecie potrzeba 10.04.08, 21:19
        Moze tobie nikt tak nie mowi. "Nam", za wszystkie tak mowisz ?
        • kitek_maly Re: Ile kobiecie potrzeba 10.04.08, 21:20

          A sorki, tak mi się zdarzyło.
          Nie wiem, kwiaty wysłać? Wybaczysz?
          • wielo-kropek Re: Ile kobiecie potrzeba 10.04.08, 21:29
            Nie masz za co przepraszac, wiec i wybaczac nie mam czego. Gest z
            kwiatami zostaw w sferze gestu, albo postaw je przy swoim lozku.
            Nad ranem niech ci przemowia milosnie. Nalezy ci cieplo i radosc
            z zycia.
            • kitek_maly Re: Ile kobiecie potrzeba 10.04.08, 23:11

              Dziękować.
    • ulala1979 Re: Ile kobiecie potrzeba 10.04.08, 23:08
      Mój drogi...

      Od kilku lat się nad tym problemem zastanawiam...odpowiedzi nie znajduję, choć hipotez masa przelatuje między oczami...

      Jedna z nich potwierdza fakt, że dusza ludzka wiecznie niezaspokojona...ale jej "niezaspakajalność" jest dość pozytywna jeśli spojrzymy na nią w aspekcie tego, że człowiek chcąc więcej idzie do przodu...pragnąc więcej rozwija się a co najważniejsze ma jakiś cel...zastanawiając się nad tym zatem głębiej...czy to nie jest szczęście, że brnie się do przodu zamiast przyklapnąć i czekać co przyniesie jutro...czy tez co inni dla nas bądź za nas zrobią...

      Potrzeba nam do szczęścia tego wszystkiego co mamy i będzie potrzeba jeszcze tyle ile sił będziemy miały by dalej podążać za nowymi, wytyczonymi "szczytami" ;)

      P.S.
      nie musimy gotować...ale jak się czegoś nie musi to sie to lubi i robi z wielką przyjemnością...!
      • wielo-kropek Re: Ile kobiecie potrzeba 11.04.08, 01:00
        ulala1979 napisała:


        > Potrzeba nam do szczęścia tego wszystkiego co mamy i będzie
        potrzeba jeszcze ty
        > le ile sił będziemy miały by dalej podążać za nowymi,
        wytyczonymi "szczytami" ;
        > )
        A co powiesz o tym kiedy nam sil zbraknie i "szczyty" przestaniemy
        zdobywac? Nawet jak wiemy z zycia, przy dobrym zdrowiu nie kazdy
        zalozony przez nas sukces daje sie osiagnac. I co pozostanie nam
        na starosc, umierac jedynie w nieszczesciu, bo opierajac sie na
        twoim pojmowaniu szczescia, to nas jedynie czeka. Wiec, tak
        naprawde wypada powiedziec, ze szczescie w twoim wydaniu jest
        zludne. Niestety dla mnie takie (twoje) jest. Ja inaczej pojmuje
        szczescie i inne wartosci pielegnuje. Przynajmniej staram sie,
        choc twoja strona widzenia go tez mnie mocno dotyczy, ale nie
        stanowi glownego jego filaru.
        • ulala1979 Re: Ile kobiecie potrzeba 11.04.08, 08:30
          hmmm...
          Myślę, że mamy podobny punkt widzenia...choć zbyt skrajnie potraktowałeś moją wypowiedź.
          Te szczyty nie oznaczają ciągłego biegu...ale bardziej są wyznacznikiem sensu życia.
          Czytałam niedawno w Wysokich Obcasach artykuł o 3 staruszkach które są nieszczęśliwe (ok są też samotne z rożnych powodów)i nie chce im się wstawać bo nie mają po co...czekają aż ktoś do nich zadzwoni...albo jak nastaje ranek by być wśród ludzi...

          Cele powinniśmy mieć, ale nie za wszelką ceną i zgadzam się, że nie powinny one przyćmić nam życia codziennego...i radości które możemy z niego czerpać.

          Jeśli ma się już wiele z przyziemskich spraw...człowiek raczej będzie zdobywał szczyty intelektualne...

          Najważniejsze jest jednak to, aby człowiek był świadom tego co się dzieje dzisiaj, tu i teraz...bo inaczej,jak wspomniałeś, zakończy drogę na ziemi w nieszczęściu.

          • wielo-kropek Re: Ile kobiecie potrzeba 12.04.08, 00:27
            ulala1979 napisała:

            > hmmm...
            > Myślę, że mamy podobny punkt widzenia...choć zbyt skrajnie
            potraktowałeś moją w
            > ypowiedź.
            Troche mamy podobny punkt widzenia, ale nie we wszystkim tutaj.
            > Te szczyty nie oznaczają ciągłego biegu...ale bardziej są
            wyznacznikiem sensu
            > życia.
            Tak by to wygladalo. Jedno wypelnia drugie. Masz racje.Dlaczego wiec
            wczesniej pisalas ze czlowiek chcac wiecej idzie do przodu,
            pragnac wiecej rozwija sie, i taki wlasnie czlowiek ma jakis cel?
            Z taka wersja nie moge sie z toba zgadzac (tylko troche). Cel z
            pewnoscia on ma, ale wlasnie jakis. Dla przykladu podam -wiecej
            telewizorow, samochodow, domow itp. nie rozwinie ciebie bardziej.
            Chcac i majac wiecej chleba tez nic ci nie da, bo zjesz i tak tyle
            ile mozesz czy potrzebujesz.
            >
            > Cele powinniśmy mieć, ale nie za wszelką ceną
            Wiem o co ci chodzi (w jakim aspekcie to poruszasz) i zgodze sie z
            toba. Jednak musze tu dolozyc od siebie (potrzebny?) swoj punkt
            widzenia, ktory poniekad zasloni(zaprzeczy) temu co napisalas.
            Uwazam ze czlowiek powinien znalezc swoj cel wlasnie za
            wszelka cene. O co chodzi. Otoz o to, ze naszym glownym
            obowiazkiem jest zeby go znalezc, zeby sie spelniac. Inaczej
            bedziemy zyc by zyc. Zyc z koniecznosc-bo musze.
            > Jeśli ma się już wiele z przyziemskich spraw...człowiek raczej
            będzie zdobywał
            > szczyty intelektualne...
            >
            Ogolnie sie zgodze. Chce dodac tylko ze niektorzy nigdy nie mieli,
            nie maja i byc moze miec nie beda "wiele" z przyziemnych spraw -
            zwykla zachlannosc czy nienasycenie ludzkie. Szczyty intelektualne
            (doloze od siebie jeszcze -duchowe) -piekne dalas okreslenie,
            trzeba zdobywac -rozwijac w sobie. Upieksza to mocno czlowieka.

    • a.part Re: Ile kobiecie potrzeba 12.04.08, 14:06
      wg ważności
      więcej wolnego czasu, pieniędzy, opiekunki do dziecka i faceta od czasu do czasu
      (w celach róznych)
    • kochanica-francuza Re: Ile kobiecie potrzeba 12.04.08, 18:51
      Wysypiania się i pracy w dziedzinie sztuki za godziwe pieniądze. Bliskich osób,
      które mnie rozumieją (Przyjaciółka). Francji.

      I pewnej kurtki z ekskluzywnego lumpeksu, której sobie cholera nie kupiłam bo
      mnie nie stać było i już trzy lata żałuję!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja