tabucchi 14.04.08, 15:44 mój psychoterapeuta jest bardzo przystojną bestyjką. Czy zdarzyło Wam się, że aparycja Waszych panów/ Pań terapeutek stanowiła problem lub pomoc (oczywiście w terapii;)? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
polla.k Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 15:55 psychoterapeuty nie, ginekologa tak :) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1940 Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 17:31 Hmmm, u tego ginekologa to musialo byc ciekawie ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 15:56 Natomiast moja psycholożka była wyjatkowo nieatrakcyjną i szarą kobietą. Ale przynmniej jej wygląd nie był w żaden sposób rozpraszający;) Odpowiedz Link Zgłoś
tabucchi Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 16:14 a jak mogłaby rozpraszać?:) Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 16:18 Ja chodziłam do niej z depresją i myślę, że gdyby była jakaś taka wypindrzona, gwiazdująca lala, to bym się gorzej jeszcze czuła. Odpowiedz Link Zgłoś
kichigai_ushi Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 16:00 moj byly facet jest psychoterapeuta. przystojny jak diabli. dobry fachowiec, lecz w zyciu juz nie koniecznie. ja u takiego diabla bym sie leczyc nie mogla.. ciacho jakich malo. Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 16:01 taka fascynacja terapeutą to ważny etap w terapii:) Najlepiej żebyś wpadła po uszy i rozkochała się- szybciej Ci robota terap. pójdzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
anna_heche Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 16:23 mnop2 napisała: > taka fascynacja terapeutą to ważny etap w terapii:) Najlepiej żebyś > wpadła po uszy i rozkochała się- szybciej Ci robota terap. pójdzie :) Taki etap w terapi faktycznie często się zdarza ale to wcale nie jest dobre. Pacjent przestaje koncentrowac się na terapii, mysli o swoim 'ukochanym', być moze zaczyna byc nieszczery i idealizowac swoj obraz. Trzeba o tym z terapeuta porozmawiac i jak najszybciej się otrząsnąć. A jak sie nie uda to zmienic terapeutę. Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 17:36 jaki pacjent? do psychoterapeuty nie chodzą chorzy! a takie 'zakochanie' to temat do pracy w terapii. A terapeuta głupi nie jest i widzi co się dzieje i co dalej robić. Zakładam oczywiście, że to profesjonalista :) Odpowiedz Link Zgłoś
anna_heche Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 17:43 mnop2 napisała: > jaki pacjent? do psychoterapeuty nie chodzą chorzy! > a takie 'zakochanie' to temat do pracy w terapii. A terapeuta głupi > nie jest i widzi co się dzieje i co dalej robić. Zakładam > oczywiście, że to profesjonalista :) Różni ludzie chodza do terapeuty i zapewniam Cię, że niektorych jak najbardziej pod pacentow można podciągnąć. Zresztą, nie widzę nic obraźliwego w tym słowie. A co do zakochania-to jest oczywiście temat do przepracowania ale czasem zdarza się tak, że przepracować się nie daje. I w takiej sytuacji nie można terapii dalej prowadzić. Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 17:47 jeśli nie daje się przepracować, to beznadziejny terapeuta:) a slowo "pacjent" może zrazić potencjalnych klientów psychologów i terapeutów, dlatego tak protestuję. Chociaż bardzo to slowko mile łechce ego niektórych psycholi... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
anna_heche Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 17:54 mnop2 napisała: > a slowo "pacjent" może zrazić potencjalnych klientów psychologów i > terapeutów, dlatego tak protestuję. Chociaż bardzo to slowko mile > łechce ego niektórych psycholi... :)) Hehe. Tych co ich to łechce trza się strzec. Co do pacjentów to masz rację. Ludzie wciąż się boją etykietki 'wariata'. To się tez nadaje do psychoterapeuty;) Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 17:56 anna_heche napisała: > Ludzie wciąż się boją etykietki 'wariata'. To się tez nadaje > do psychoterapeuty;) No chociaż w 1 punkcie się zgadzamy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
anna_heche Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 17:59 mnop2 napisała: > anna_heche napisała: > > > Ludzie wciąż się boją etykietki 'wariata'. To się tez nadaje > > do psychoterapeuty;) > > No chociaż w 1 punkcie się zgadzamy ;) I w pończochach?;) Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 18:01 pończoch to Ci zazdraszczam :) a w jakim kroju spódnicy najlepiej widać? Odpowiedz Link Zgłoś
anna_heche Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 18:05 mnop2 napisała: > pończoch to Ci zazdraszczam :) > a w jakim kroju spódnicy najlepiej widać? Dlaczego zazdraszczasz? Nie możesz z jakiegoś powodu chodzić w pończochach? A krój kopertowy, taki rozszerzany ku dołowi. Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 18:08 mogie, mogie, tylko jakoś tak nie było okazji, więc trzeba ją stworzyć! Odpowiedz Link Zgłoś
anna_heche Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 18:10 mnop2 napisała: > mogie, mogie, tylko jakoś tak nie było okazji, więc trzeba ją > stworzyć! No to raz raz. Wiosna przyszła. Teraz to tylko w spódnicach i pończochach. I pamiętaj, żeby koronka wystawała!:D Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 18:11 i będę ją pokazywać wszystkim, niech mają! Odpowiedz Link Zgłoś
anna_heche Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 18:13 mnop2 napisała: > i będę ją pokazywać wszystkim, niech mają! I niech się ślinią?;) Tylko może jednak w pracy uważaj, jak również w kościele. No i na spotkaniach z teściową;) Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 18:15 teściowa to zaraz też spapuguje :))) Odpowiedz Link Zgłoś
anna_heche Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 18:20 mnop2 napisała: > teściowa to zaraz też spapuguje :))) Hehe. A jeśli teściowa sparowana to przyczynisz się do poprawy jakości jej związku;) Właściwie to ja się przyczynię bo Ty ode mnie spapugowałaś:D Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 18:22 podobno "dobro powraca", to się przygotuj :) Odpowiedz Link Zgłoś
anna_heche Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 18:28 mnop2 napisała: > podobno "dobro powraca", to się przygotuj :) Oja, jak ja potrzebuję dobra. I jestem już na nie bardzo gotowa. Bardzo. Weź te pończochy szybko załóż. Ja mam deficyt dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 18:31 spox, dzwonię do teściowej i puszczam łańcuszek: jak nie założysz pończoch i nie wyślesz tej wiadomości do 10 osób, to cie ptak osra. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_heche Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 18:40 mnop2 napisała: > spox, dzwonię do teściowej i puszczam łańcuszek: jak nie założysz > pończoch i nie wyślesz tej wiadomości do 10 osób, to cie ptak osra. Zadzwonisz zaraz? Jesteś mi to winna:P Za te sztuczkę z pończochami wszyscy mężczyźni będą chcieli się z Tobą żenić. Odpowiedz Link Zgłoś
sloncezaoknem Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 18:32 "Pacjent" czy "klient" - to zależy od podejścia terapeutycznego, czyli szkoły, w jakiej pracuje terapeuta. Jeśli np. w psychoanalizie to "pacjent", a jeśli w podejściu humanistycznym to "klient". Ot, cała różnica :) Odpowiedz Link Zgłoś
eleni80 Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 16:14 nawiązują się pewnie wtedy nieodpowiednie relacje, które uniemożliwią prawidłowy przebieg terapii... może zmień psychoterapeutę? nie poszłaś tam przecież romansować... Odpowiedz Link Zgłoś
cztery.piate zmień teraupeutę, z tym umów się na kawę. 14.04.08, 16:35 z terapeutą powinnaś być szczera, przed mężczyzną chcesz wypaść jak najlepiej - czyli niekoniecznie będziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
widokzmarsa Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 16:39 dobry terapeuta często jest dobry bo jego życie było popaprane, gdyż sami nie potrafili sobie poradzić. Na tej bazie wiedzą jak pomóc innym. Trzeba uważać bo mogą łatwo uzależnić kobietę. Odpowiedz Link Zgłoś
bardzo.grzeczna.dziewczynka Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 17:36 Zależy z czego Cię leczy. Jeśli z uzależnień, to może być cienko ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee24 Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 17:49 A po co się chodzi do psychoterapeuty ? To w ogóle są lekarze, czy jacyś szarlatani ? Odpowiedz Link Zgłoś
tabucchi Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 17:52 do psychoterapeuty można pójść z wielu powodów. Ja mam syndrom dziecka z niezaspokojoną potrzebą bliskości i żeby jakoś sobie z tym poradzić postanowiłam skorzystać z pomocy terapeuty :) Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee24 Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 17:54 Ale jakich konkretnie ? Tylko po polsku proszę - 'syndrom dziecka z niezaspokojoną potrzebą bliskości' nic mi nie mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
tabucchi Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 17:59 1. nieracjonalne poczucie "opuszczenia", gdy partner wychodzi z domu i nie wiem o której wróci (nie reaguję na to, ale stanowi to dla mnie ogromny problem). Natychmiastowa złość na partnera, bo jak on może tak mnie zostawiać!?;) 2. poczucie niezasługiwania na uwagę 3. uzależnienie samooceny w całości od tego jak jest w relacji partner-ja, bo partner to mój dom, a kiedy na tej płaszczyźnie jest źle, sypie się cała reszta życia 4. Słowem = beznadziejna zależność (chociaż bardzo skrzętnie ukrywana:). Reagowanie pierwotne, instynktowne i nieracjonalne. Nadwrażliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
bardzo.grzeczna.dziewczynka tabucchi 14.04.08, 18:57 Z czego to u Ciebie wynika? Mam podobnie, ale już się z tym pogodziłam. Czy można się tego pozbyć - w jaki sposób Ty nad tym pracujesz ze swoim terapeutą? Masz jakieś efekty? Odpowiedz Link Zgłoś
tabucchi Re: tabucchi 14.04.08, 23:49 na razie gdybam, że chodzi o relacje z zimną matką w wieku dziecięcym, w związku z tym że na ogół jesteśmy nieufni, kiedy pojawia się partner i pojawia się zaufanie, to presja "żeby wszystko było dobrze" jest tym większa im trudniej jest zaufać. U mnie to dodatkowo pokręcone bo jestem z kimś kto jest niedostępny emocjonalnie, więc zostałam zupełnie rozwalona, bo przeszłam od początku drogę "nie jestem ważna" itp. W którymś momencie stwierdziłam, że nie dysponuje na tyle obiektywnym aparatem poznawczym, żeby ocenić które moje uczucia są racjonalne, a które są dziecięcą histerią. I po to mi terapeuta. Mi terapia pomogła od razu, w tym znaczeniu, że jest to czas który poświęcam samej sobie i tylko sobie. W chwili gdy podporządkowuję mój świat innej osobie, taki "egoizm" pozwala złapać dystans i spojrzeć także na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
bardzo.grzeczna.dziewczynka Re: tabucchi 15.04.08, 23:11 Dziękuję za odpowiedź :) Ciekawe jest to, co napisałaś :) Podziwiam, że wchodzisz w związek z osobą, która jest niedostępna emocjonalnie, w ten sposób jak na mój gust powtarzasz swoje traumy :/ no ale ja nie jestem psychoterapeutą. Odpowiedz Link Zgłoś
bluecake Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 18:56 ktos powiedzial kiedys, ze dobry terapeuta powinien byc "niewidzialny"... (nie doslownie oczywiscie!;) Twoje postrzeganie terapeuty jako "ciacha" nie wroz terapii dobrze.juz ktos wyzej napisal,najprawdopodobniej nie bedziesz w stanie byc z nim szczera itp no bo jak przed takim przystojniakiem mowic o trudnych(wstydliwych?) sprawach,doswiadczeniach itp...? ta terapia z gory ,moim zdaniem ,skazana jest na niepowodzenie,ale niewatpliwie spedzisz milo czas i chetnie na terapie bedziesz chadzac,co tez moze przyniesc jakas korzysc;) moze wystarczy Ci kilka rozmow z tym milym facetem?:) nie jestem psychologiem ani terapeuta,ale znam calkiem spora grupe osob,ktore poszly na psychoterapie troche... z "nudow",troche z "ciekawosci",troche tak "w razie czego" i niestety dopiero problemy sie zaczely,w tej materii trzeba byc bardzo ostroznym, bo latwo wywolac lawine... Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 19:16 ze wzgledyu na etyke zawodową psychoterapeuta nie powinien wchodzić w kontaktu prywatne, a tym barzdiej ł.ozkowe z pacjentką... Jednakl o ile juz zakońzvy terapię, minie jakiś zcas , czemu nie ... Korcia "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)" Odpowiedz Link Zgłoś
ofelia1982 Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 14.04.08, 22:01 moj ginekolog wygladal jak George CLooney (serio) i zawsze jak do niego przychodzilam to mial tlumy wymalowanych, wystrojonych pacjentek pod drzwiami:) a jesli chodzi o psychoterapeute - ja bym nie mogla chodzic do przystojniaka. nieswiadomie lub czasem swiadomie zaczelabym sie kreowac, a nie o to chodzi w psychoterapii..wiec suma sumarum to ja ponioslabym koszty.. zmien psychoterapeute na ciepla mila pania:) Odpowiedz Link Zgłoś
moni2000 Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 15.04.08, 23:15 Terapeuta to nie wiem. Mnie stresował bardzo przystojny stomatolog. Kompletna kicha bo jak leczył mi zęby a ja chciałam błysnąć intelektem to wydobywał się z ust moich tylko bełkot. Najgorzej było jak chciałam się zaśmiać i go oplułam. Odpowiedz Link Zgłoś
bardzo.grzeczna.dziewczynka Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 15.04.08, 23:17 oj, naprawdę fatalne zauroczenie :DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
tabucchi Re: czy psychoterapeuta to nadal jest facet?;) 17.04.08, 11:47 ja ugryzłam moją dentystkę :P Odpowiedz Link Zgłoś