83kimi
15.04.08, 21:07
Od kilku miesięcy spotykam się z facetem. Jest super i nie mam
żadnych powodów do zazdrości, ale mimo to jestem zazdrosna o jego
byłe, a zwłaszcza o jedną, z którą był koło 2 lat. Widziałam jej
fotki na jakimś jego starym blogu i się poryczałam, chociaż w
zasadzie nie mam powodów, dziewczyna normalana, nie jakaś super
piękność, ja też wcześniej spotykałam się z kimś, co więcej miałam
faceta, gdy poznałam obecnego, a on był wtedy wolny, więc w sumie to
on powinien być bardziej zazdrosny. I wiem, że to normalne, że miał
wcześniej dziewczyny, nawet dziwne byłoby, żeby facet w wieku 25 lat
nigdy z żadną laską się nie umówił. Nie mogę narzekać, on bardzo się
dla mnie stara, jest dobry, poświęca mi mnóstwo czasu, ciągle
sprawia jakieś przyjemności, ale jak pomyślę, że mówi mi miłe
rzeczy, a być może coś podobnego już wcześniej mówił tylko, że innej
albo że kochał się z inną i że może mu się to teraz czasami
przypomina, to zżera mnie zazdrość. Raczej mu o tym nie wspominam,
nie chcę, żeby pomyślał, że jestem jakaś dziwna... ale to uczucie
jest ode mnie silniejsze... :-/ jakieś rady jak znormalnieć???