Być czy nie być...

18.04.08, 19:10
Byłybyście z facetem którego kochacie ze wzajemnością, ale ten
kochany facet jest strasznie nerwowy po alkoholu, chorobliwie
zazdrosny i uderzył...:( ??? Ciężko jest odejść po 5 latach. Nie
wiem co mam robić!
    • widokzmarsa Re: Być czy nie być... 18.04.08, 19:12
      ja to się nerwowy robię jak takie czytam rzeczy...
    • polla.k Re: Być czy nie być... 18.04.08, 19:14
      Uderzył raz, uderzy i drugi i za chwilę będziesz klasyczną:
      a) ofiarą przemocy domowej
      b) współuzależnioną w jego nałogu.
      Albo terapia...albo uciekaj.
    • marzeka1 Re: Być czy nie być... 18.04.08, 19:15
      "ale ten
      kochany facet jest strasznie nerwowy po alkoholu,"- od takich panów to się, dziewczynko, zwiewa, nim zmarnuje się życie.
      Dyskwalifikuje go: skłonność do alkoholu, przemocy fizycznej i chorobliwej zazdrości. Tak NA PEWNO nie zachowuje się zakochany mężyzna.
      • czerwony_kwiatek Re: Być czy nie być... 18.04.08, 19:20
        Wszyscy macie rację, ale ja jestem taka ślepa:(
        • alunia78 Re: Być czy nie być... 18.04.08, 19:42
          ty ślepa jesteś czy twoja miłość
    • anna_heche Re: Być czy nie być... 18.04.08, 19:19
      Nie, nie byłabym. Zastanawiałabym się nad tym(podkreślam-
      zastanawialabym się) gdyby facet poddał się terapii i przynosiłoby
      to jakies efekty. Być może wtedy dałabym mu druga szansę. W innej
      sytuacji nie ma takiej opcji.
      • czerwony_kwiatek Re: Być czy nie być... 18.04.08, 19:26
        Wątpliwości mam dlatego, że on zawsze był dla mnie bardzo dobry,
        kochany, mogłam na niego liczyć, byłam dla niego najważniejszą osobą
        na świecie... Było nam razem cudownie, ale on wszystko przekreślił...
        • anna_heche Re: Być czy nie być... 18.04.08, 19:50
          czerwony_kwiatek napisała:

          > Wątpliwości mam dlatego, że on zawsze był dla mnie bardzo dobry,
          > kochany, mogłam na niego liczyć, byłam dla niego najważniejszą
          osobą
          > na świecie... Było nam razem cudownie, ale on wszystko
          przekreślił...

          Więc jesli kiedyś było między wami dobrze to może jest szansa, że to
          co się z nim teraz dzieje to chwilowe kłopoty. Na tyle poważne
          jednak, że facet musi iśc się leczyć a Ty musisz na jakiś czas się
          od niego odseparować. Jesli jest tak jak mówisz(że kiedyś był
          zrownoważony i nie miał takich problemów) to możecie wrócić do
          siebie kiedy będziesz miała dowody na to, że terapia działa a facet
          naprawde chce się zmienić.
        • aerator Re: Być czy nie być... 18.04.08, 19:55
          czerwony_kwiatek napisała:

          > Wątpliwości mam dlatego, że on zawsze był dla mnie bardzo dobry,
          > kochany, mogłam na niego liczyć, byłam dla niego najważniejszą
          osobą na świecie... Było nam razem cudownie, ale on wszystko
          przekreślił...

          Jak długo jesteście ze sobą?
    • aerator Re: Być czy nie być... 18.04.08, 19:54
      czerwony_kwiatek napisała:

      > Byłybyście z facetem którego kochacie ze wzajemnością, ale ten
      > kochany facet jest strasznie nerwowy po alkoholu, chorobliwie
      > zazdrosny i uderzył...:( ??? Ciężko jest odejść po 5 latach. Nie
      > wiem co mam robić!

      Co dla Ciebie znaczy chorobliwie zazdrosny??
      • czerwony_kwiatek Re: Być czy nie być... 18.04.08, 19:58
        Byliśmy ze sobą 5,5 roku.
    • aerator Re: Być czy nie być... 18.04.08, 19:57
      czerwony_kwiatek napisała:

      Nie
      > wiem co mam robić!

      Nic nie rób. Przyglądaj się :)
    • bellasorella Re: Być czy nie być... 18.04.08, 23:36
      Zamknąć drzwi i wyjść ... sytuacje lubią się powtarzać,a chyba nie
      chcesz przez całe zycie odpowiadac sobie na to pytanie "być czy nie
      być?".
    • funny_game Re: Być czy nie być... 18.04.08, 23:41
      Nie jestem Tobą, ale raz i tylko raz i nigdy więcej miałam do czynienia z
      zakompleksionym i zazdrosnym panem, który chyba chciał mnie uderzyć. Nie zdążył,
      bo mam szybsze odruchy. I tyle go widziałam.
      Polecam :/
    • michasiam100 Re: Być czy nie być... 19.04.08, 15:07
      to zależy co lubisz:)
      ja nie znosze nerwowych ludzi więc ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja