szare_drzwi
21.04.08, 20:50
siedzę sobie w zacienionym mieszkaniu, z lampką wina na stole, muzyką
roztaczającą nastrój tęsknoty za wielopoziomowym istnieniem. mam tylko kilka.
nostalgia obezwładniła myśli... zastanawiam się.
dlaczego nie biegam od związku do związku w poszukiwaniu szczęścia? dlaczego
tak trudno zachować swój sposób na życie, gdy wokół mnóstwo wścibskich ludzi?
i tak wino znika z kieliszka, muzyka na szczęście nigdy się nie kończy...