namastee
22.04.08, 16:50
tak sobie leze wlasnie i przylazlo moje sloneczko najdrozsze,
przytulilo sie i usnelo.. mowa o moim kochanym psiaczku, chyba jak
kazde dziecko-marzylam o piesku, dostalam dopiero od mojego chlopaka
na swieta BN, przyprowadzil go takeigo malutkiego schowanego w
kurtce, no slodziaak, oczywiscie milosc od pierwszego wejrzenia ;)
ok, nie bede juz zanudzac :)
o co mi chodzi w tym watku? opowiedzmy sobie co robia nasze
niesamowite zwierzatka :)
moje malenstwo jest takie madre! z dnia na dzien mnie zaskakuje :)
ktoreos razu przytaragal mi swoja miske do pokoju i rzucil przed
nogi (nie zebym zapomniala go nakarmic:)), potrafi stac na dwoch
lapkach napraaaawde dlugo ;] a nawet tanczyc na tych dwoch lapkach,
ale rzadko mu sie tozdarza :( hehe, potrafi z nami rozmawiac ;d
cudownie sie przytula gdy lezy albo spi, doslownie jak male
dziecko... moglabym wymieniac :)
nie sadzilam, ze mozna az tak zakochac sie w zwierzaku, on jest dla
mnie jak dziecko, czasem wydaje mi sie, ze przesadzam i az mi
glupio, ale co tam, tak BAAAARDZO go kocham :)
ale Wam nanudzilam hehe ;]
pozdrawiam