2szarozielone
26.04.08, 12:25
Tak sobie myślę, że strasznie rzadko wpada mi ktoś w oko na ulicy - tak żebym
się aż obejrzała, zerknęła parę razy, zapamiętała... Może raz na trzy
miesiące. Cztery razy w roku. Tak średnio. Chyba coś ze mną nie tak. Umiecie
też określić częstotliwość takich drgnień serca i innych organów? :)
Ostatnio w tramwaju siedział taki jeden... Wysoki, długowłosy. Miał wielkie
oczy, strasznie wyraziste. Parę razy nam się spojrzenia skrzyżowały... Miał
wielkie dłonie i stopy :) W ogóle taki dość potężny typ (ciekawe, czy wszystko
miał duże). I wysiadł, cholera, a ja już dwa tygodnie o nim myślę. Chyba na
dworzec jechał, możliwe, że z innego miasta jest i go już nie spotkam nigdy :(