Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazienki

26.04.08, 23:28
buuuuuuu, a ja durna stałam akurat całkiem goła, bo so oglądałam
cellulitis, przed takim wielkim lustrem naprzeciwko drzwi dokładnie,
więc se zobaczył i przód i tył...
    • agamadrid Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:29
      hihi:D to teraz bedziecie przynajmniej mieli zamek w drzwiach
      naprawiony:D
      • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:33
        Najlepsze, że zamek nam się zepsuł, ale stwierdziłyśmy, że nie
        będziemy naprawiać, no bo w sumie na dole w drzwiach jest kratka
        wentylacyjna, przez którą zawsze widać światło zapalone w środku i
        wiadomo, że ktoś jest i nie będziemy sobie włazić...
    • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:29
      pewnie to zrobił specjalnie :)
    • poecia1 Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:30
      ojej współczuję:(
      • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:32
        a jakaś tragedia się stała?
        • kochanica-francuza Niech twój chłopak wlezie do łazienki współlokator 26.04.08, 23:33
          ce i będziecie kwita.
        • poecia1 Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:33
          tragedia może nie, ale to nic fajnego:)
        • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:34
          Nie, ale ja jestem wbrew pozorom nieśmiała bardzo...
          • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:36
            Wierzę, ale nie ma co się tym dręczyć, pewnie on się też speszył i niewiele
            dostrzegł - o ile oczywiście wszedł przypadkowo...
            • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:47
              No to mnie uspokoiłeś.
    • kochanica-francuza Takie są skutki obsesji na punkcie cellulitu ;-)nt 26.04.08, 23:31
      • eluch_a Re: Takie są skutki obsesji na punkcie cellulitu 26.04.08, 23:40
        Ja nie mam cellulitu, tylko sprawdzałam, czy nic się nie zmieniło...
        • kochanica-francuza Re: Takie są skutki obsesji na punkcie cellulitu 26.04.08, 23:44
          eluch_a napisała:

          > Ja nie mam cellulitu, tylko sprawdzałam, czy nic się nie zmieniło...

          Toteż nie piszę, że takie są skutki cellulitu, tylko obsesji na jego punkcie...
    • avital84 Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:35
      I jak zareagował? ;)
      • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:38
        Zatrzymał się w progu, powiedział "o sory" i wyszedł.
        • avital84 Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:43
          Nie stresuj się. Mi kiedyś koleś wszedł do toileta jak robiłam siku. ;P To
          dopiero była trauma. ;)
          • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:43
            a zobaczył cokolwiek? nie sądzę...
            • avital84 Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:46
              Sądzę...że łobacył. ;)

              A Ty miałeś pracować czy cuś. ;)
              • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:47
                praca zdalna :]
          • agamadrid Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:44
            trauma to by byla jakbys miala biegunke:D
            • kochanica-francuza Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:45
              Dlaczego? Siedzi się na sraczu, biegunki nie widać...
            • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:45
              agamadrid napisała:

              > trauma to by byla jakbys miala biegunke:D

              albo penisa i 3 jądra
              • avital84 Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:47
                Nawet nie wiesz jak to fajnie. ;)
                • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:48
                  pożycz jedno to będę miał szansę się przekonać :]
                  • avital84 Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:50
                    Które chcesz? :)
                    • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:52
                      to najbardziej dorodne :P
                      • avital84 Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:53
                        Ok, może być na twardo? ;D
                        • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:55
                          a będzie majonezik? :P
                          • avital84 Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:57
                            Jak dobrze pójdzie to i majonezik będzie. ;)
                            Majonez trzeba dobrze ubić. ;D
                            • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:59
                              od cellulitu do jajek na twardo z majonezem... hmm... ubijaj ubijaj :]
                              • avital84 Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:01
                                Po prostu sprawdza się teoria Hsirka, że wszyscy piszący na FK są łagodnie
                                mówiąc niedobici. ;)
                                • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:02
                                  czemu od razu niedobici? :)
                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:04
                                    Czy to jest to, co mój kolega nazywa syndromem niedopchnięcia?
                                    • avital84 Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:05
                                      Dokładnie to. :)
                                      No nie mów, że się nie zgadzasz? ;D
                                      • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:09
                                        Wiesz, ja nie mogę aurotytarnie orzekać o wszystkich na forum. Nie
                                        wiem, jak tam życie seksualne pana ładnego na przykład, nie? ;)
                                        • avital84 Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:11
                                          Wielu tu ładnych. ;)
                                          Ale wydaje mi się, że pan ładny nie odstaje od forumowej normy.;)
                                • kitek_maly Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:05

                                  > Po prostu sprawdza się teoria Hsirka, że wszyscy piszący na FK są
                                  łagodnie
                                  > mówiąc niedobici. ;)

                                  A Ty mówiłaś, że nie będzie seks-czatu dzisiaj i sobie poszłam na
                                  jakiś czas. :->
                                  • avital84 Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:07
                                    Ty żebyś wiedziała co się działo.;)
                                    Wyszło na to, że mam penisa i 3 jaja.
                                    Z Najwspanialszym chodzimy na swingers party.
                                    Ja go zaraziłam grzybicą, a on mnie glistą ludzką.
                                    Mam już kolejkę do miętoszenia moich jąder. ;)
                                    No mówię Ci Kitek. Co za wieczór. ;)
                                    • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:08
                                      co więcej to ten penis może być hipotetycznie każdym jednym penisem na świecie...
                                      • avital84 Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:09
                                        I nagle wyskoczyć z majtek. Hipotetycznie. ;)
                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:07
                                    a wy moje drogie cierpicie na ten syndrom? :)
                                    • avital84 Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:10
                                      A kto normalny pisze po północy o jajkach w majonezie? :)
                                      • kitek_maly Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:11

                                        Nie chce nic mówić, ale to jajko też mi się z majonezem skojarzyło,
                                        ale myślałam, że uznacie to za obrzydlistwo. ;-)

                                        • avital84 Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:13
                                          My jesteśmy wszyscy obrzydliwi Kitek. ;)
                                          Ale w taki fajny sposób. ;)
                                          • kitek_maly Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:15

                                            Jesteście pociągająco obrzydliwi. :-)

                                            • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:17
                                              kitek_maly napisała:

                                              >
                                              > Jesteście pociągająco obrzydliwi. :-)
                                              >

                                              tak lepiej... podoba mi się :]
                                            • avital84 Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:18
                                              Ale ja nie mam kataru. ;)
                                      • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:11
                                        ktoś kto jest głodny :P
                                        • avital84 Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:14
                                          Dobry jesteś, powinieneś pójść do Milionerów. ;)
                                          • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:16
                                            Milionerzy to pic na wodę. Wszystko z góry ustawione...
                                    • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:11
                                      Ja, kuźwa, całe życie mam ten syndrom
                                      • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:12
                                        zrób coś z tym!
                                        • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:14
                                          Sama niestety nic nie poradzę ;)

                                          PS Czy wam też przy każdym odpisywaniu wyskakuje taki pieprzony
                                          marker Polbanku i nie widać co piszecie?
                                          • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:15
                                            nie wyskakuje
                                            • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:17
                                              Aha,
                                              no więc ja jakby nie patrzeć jednak potrzebuję tego chłopa. Nie do
                                              żadnych metafizycznych bzdur, ale najzwyczajniej w świecie do
                                              cielesnych kwestii.
                                              • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:18
                                                ja bym powiedział, że do tego i do tego...
                                                • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:23
                                                  Należy teraz zadać sobie pytanie, do czego bardziej jest potrzebny,
                                                  która potrzeba pilniejsza?
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:25
                                                    fizycznie - działanie doraźne... metafizycznie - długotrwała kuracja
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:29
                                                    Ej, mamy XXI wiek. Czemu nikt jeszcze nie wymyślił sklepu z facetami?
                                      • kitek_maly Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:13

                                        > Ja, kuźwa, całe życie mam ten syndrom

                                        Ela, moim zdaniem, lepiej mieć 'całe życie', niż nagle znaleźć się w
                                        okolicznościach ten syndrom wywołujących.

                                        • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:13
                                          tak źle, i tak niedobrze...
                                          • avital84 Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:15
                                            Zawsze można przeżywać seks astralny. ;D
                                        • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:16
                                          Nieprawda. Czuję się jak relikt i endemit na tym forumie...
                                          • avital84 Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:21
                                            Weź Elucha. Biorąc pod uwagę to, że jesteś ode mnie dokładnie o 12 miesięcy
                                            młodsza to ja mając tyle samo lat i miesięcy co Ty czułam się identycznie. A
                                            teraz no cóż...gadam o jajkach w majonezie. ;)

                                            Już kiedyś pisałam, że wszelkie schizy przechodzą jak się przeskoczy pewien
                                            próg. Schizy pojmowane jako obawy. A potem przychodzą inne schizy i nie wiem czy
                                            to jest lepsze. ;)
                                          • kitek_maly Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:23

                                            > Nieprawda. Czuję się jak relikt i endemit na tym forumie...

                                            Ehh a ja mam wrażenie, że czasami lepiej nie wiedzieć co się
                                            traci/straciło. ;-)
                                            Tak czy inaczej, aktualnie gramy w tej samej drużynie. ;-)

                                            • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:24
                                              hmmm... <kontempluje napotkane zagadnienie>
                                              • kitek_maly Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:25

                                                <i wykontemplował, że...>

                                                ;-)
                                                • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:26
                                                  skąd w ogóle taki problem? :|
                                                  • kitek_maly Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:28

                                                    Z braku osobistego dopychacza. ;-)

                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:30
                                                    a czemu takowy do tej pory się nie znalazł?
                                                  • kitek_maly Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:32

                                                    Akurat w moim przypadku znalazł się i to na dłuży czas.
                                                    Jednak aktualnie zagubionym jest on znów. :-(

                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:34
                                                    tak to już z ludźmi jest... z mężczyznami szczególnie... jesteśmy słabi
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:38
                                                    Bo z facetami tak jest, że jak ich nie ma, to się ryczy. A jak są,
                                                    to prędzej czy później też się poryczy. Ale i tak twierdzę, że
                                                    lepiej mieć i stracić niż nie mieć w ogóle.
                                                  • kitek_maly Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:43

                                                    A najlepiej mieć fajnego, takiego do ryczenia ze szczęścia i nie
                                                    pozwolić mu się stracić, co nawyżej zatracić. ;-)
                                                    Ale takiego to ja nigdy nie będę miała. :-((

                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:48
                                                    Co ty! Będziemy miały wszystkie trzy i to takie fajne ciacha i
                                                    takich mądrych i miłych, że wszystkie nam będą zazdrościć. Przecież
                                                    jak jest tak długo, długo pod górkę, to w końcu trzeba na ten szczyt
                                                    wleźć nie?
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:50
                                                    a jakże!
                                                  • kitek_maly Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:44
                                                    wesoly.profanator napisał:

                                                    > tak to już z ludźmi jest... z mężczyznami szczególnie... jesteśmy
                                                    słabi

                                                    Myślisz, że nie dał rady ze mną? ;-)
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:46
                                                    uciekł od problemów? odpowiedzialności? ja tego nie wiem... a czemu miałabyś nie
                                                    mieć takiego, dzięki któremu mogłabyś płakać ze szczęścia?
                                                  • kitek_maly Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:52

                                                    a czemu miałabyś ni
                                                    > e
                                                    > mieć takiego, dzięki któremu mogłabyś płakać ze szczęścia?

                                                    Hmm właśnie. :-(
                                                    Chyba nie zasługuję na takiego.

                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:54
                                                    zasługujesz! nie waż się myśleć inaczej!
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:54
                                                    Bo wiesz, Kitku, ja tak sobie pomyślałam, że przecież nie może być
                                                    coś nie tak ze wszystkimi facetami w moim otoczeniu. Więc to ze mną
                                                    musi być coś nie tak. Tylko za bardzo nie wiem co.
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:55
                                                    Nastrój się pozytywnie - Twoja aura przyciągnie 'ciacha'
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:01
                                                    No, właśnie ja jestem bardzo pozytywna... Tylko wieczorem mi się
                                                    robi smutno, bo do mojej współlokatorki przychodzi facet i co tam,
                                                    mnie się on w ogóle nie podoba i nawet go nie lubię, ale ona tam za
                                                    ścianą ma sie do kogo przytulić, a ja mam tylko pluszowego
                                                    bernardyna :(
                                                    Może ja jakiś brzydki pasztet jestem, co? Chyba, że zacznę wierzyć w
                                                    te pierdoły o połówkach pomarańczy i wyjdzie, że moja połówka jest
                                                    gdzieś w Australii czy innym Mozambiku...
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:03
                                                    aaa tam... do dupy z tymi pomarańczami :|
                                                  • kitek_maly Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:01

                                                    > Nastrój się pozytywnie - Twoja aura przyciągnie 'ciacha'

                                                    Z doświadczenia wiem, że ciacha mają gdzieś moją pozytwną aurę. :-)
                                                    Może jak będę stosować podryw na nieudacznika, to się kto nade mną
                                                    zlituje. ;-)

                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:03
                                                    może nie 'nieudacznika' a 'nieporadną, zabłąkaną owieczkę' - może zadziałać...
                                                  • kitek_maly Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:08

                                                    > może nie 'nieudacznika' a 'nieporadną, zabłąkaną owieczkę' - może
                                                    zadziałać...

                                                    Kurka, musiałabym się mocno postarać, bo z natury, wychowania i
                                                    szkoły życiowej jestem niezwykle zaawansowaną Zosią-Samosią. ;-)

                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:09
                                                    wypróbuj nową taktykę, opracuj strategię, zaatakuj! :]
                                                  • kitek_maly Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:59

                                                    Więc to ze mną
                                                    > musi być coś nie tak. Tylko za bardzo nie wiem co.

                                                    Mam takie same myśli.

                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:01
                                                    No i szukajcie tego czegoś 'nie tak' w sobie dalej... do niczego to nie
                                                    doprowadzi. Troszkę pozytywnego myślenia, odrobina pewności siebie, radosny
                                                    uśmiech - i wszystkie ciacha wasze!
                                                  • kitek_maly Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:05

                                                    > No i szukajcie tego czegoś 'nie tak' w sobie dalej...

                                                    Szukam jak mi źle.
                                                    Jak się jako tako trzymam - tłumaczę sobie, że te ciacha to jakieś
                                                    otumanione gupki są, że nie lecą na mój wdzięk. ;-)

                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:07
                                                    otumanione głupki - trafne, bardzo trafne...
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:11
                                                    Hehe, mam identycznie ;)
                                                    Ale jeszcze trochę faktycznie zacznę chodzić z tabliczka "może mnie
                                                    ktoś przygarnie"... Bo czasami sobie myślę, że ja coś robię źle,
                                                    albo jestem brzydka, albo oni się jakoś źle przy mnie czują... no,
                                                    nie wiem, nie wiem... Moja mama w moim wieku to już miała mojego
                                                    tatę...
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:12
                                                    Niektórzy trafiają na odpowiednią osobę wcześniej, inni później - ale lepiej nic
                                                    na silę, żeby w ostatecznym rozrachunku nie żałować wyboru - a na razie
                                                    cierpliwość...
                                                  • kitek_maly Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:15


                                                    > Niektórzy trafiają na odpowiednią osobę wcześniej, inni później -
                                                    ale lepiej ni
                                                    > c
                                                    > na silę, żeby w ostatecznym rozrachunku nie żałować wyboru - a na
                                                    razie
                                                    > cierpliwość...

                                                    Święte słowa.
                                                    Sama prawda. :-)
                                                    Tylko czasem niestety już nie dają pocieszenia. ;-)

                                                    Ale Ci się dziś zadanie trafiło, dwie babki na raz pocieszać. ;-)
                                                    Współczuję.

                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:18
                                                    Przynajmniej problem ten sam - więc jest łatwiej - ale co z tego, jak ja i tak
                                                    nie mogę wam pomóc go rozwiązać, chociaż bym bardzo chciał. Ja mogę sobie mówić,
                                                    radzić, ale wy musicie same sobie pomóc.
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:19
                                                    Właśnie. Miało być śmiesznie i fajnie, a tak jak teraz to ja se mogę
                                                    z moim bernardynem pogadać. Przynajmniej nie męczę ludzi.
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:22
                                                    bernardyn nie odpowie :P
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:18
                                                    Jasne. Chwilowo nie mam nic lepszego do roboty.
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:19
                                                    hmm?
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:24
                                                    Co hymkasz? Mówię, że mogę się uzbroić w cierpliwość, bo nie mam nic
                                                    lepszego do roboty. Tłum facetów pod drzwiami nie stoi...
                                            • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:27
                                              Patrz w mą sygnaturkę. "Nic nie utracił ten, co nie miał nic". Nic
                                              nie straciłam, bo nic nie miałam, bo moje życie jest takie puste w
                                              środku. A ja odczuwam głęboką potrzebę parzenia komuś herbaty rano
                                              do łóżka i robienia śniadania.
                                              • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:28
                                                to już nie syndrom niedopchnięcia, tylko zwyczajna samotność...
                                                • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:30
                                                  Nie musiałeś tego mówić. Z syndromu niedopchnięcia to się można
                                                  nabijać, a w przypadku samotności to taka jestem bezradna...
                                              • kitek_maly Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:30

                                                A ja odczuwam głęboką potrzebę parzenia komuś herbaty rano
                                                > do łóżka i robienia śniadania.

                                                Przed czy po? ;-)
                                                (kontynuując główny temat tej odnogi ;-))
                                                • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:31
                                                  oj oj, już spoważnieliśmy moja Droga...
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:33
                                                    Nie poważniejmy, bo to jest drażliwy temat i ja się zaraz poryczę i
                                                    będzie pozamiatane...
                                                  • kitek_maly Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:33

                                                    > oj oj, już spoważnieliśmy moja Droga...

                                                    Może właśnie nie poważniejmy, co?
                                                    Ja już dzisiaj cały dzień przepłakałam a chciałabym trochę pospać
                                                    jednak. ;-)

                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:35
                                                    ...i gdzie te jajka na twardo???
                                                  • kitek_maly Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:46

                                                    > ...i gdzie te jajka na twardo???

                                                    Właśnie.
                                                    Avi gdzieś zniknęła a jajka z nią. ;-)

                                                • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:31
                                                  Pomiędzy :)
            • avital84 Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:47
              Jeszcze wszystko przede mną. ;D
    • bertrada Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:38
      Już ci kiedys radzili, żebys sie przespała z chłopakiem koleżanki to
      sie obrazi i wyprowadzi. Nie ma tego złego co by na dobre nie
      wyszło. Zrobiłaś właśnie pierwszy krok. ;P
    • cala_w_kwiatkach Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:38
      mieszkacie razem?
      • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:39
        Nie, ale on u nas prawie ciągle siedzi. Jest to jeden z powód dla
        których współlokatorka ma się do końca czerwca wyprowadzić.
    • a.part Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:40
      nie martw się może nie widział Twych niedoskonałości:)
      • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:42
        ...a może ona nie ma niedoskonałości?
        • a.part Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:44
          pisala coś o celulicie no doskonałosc to raczej nie jest :)
          • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:45
            Oj, sprawdzałam, czy go nie ma. Bo ja go nie mam. Chociaż kolega mi
            mówi, że na pewno mam, tylko nie wiem do końca, co to jest.
            • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:46
              Kolega szukał pretekstu do tego, żeby pomóc Ci szukać 'tego czegoś' na Twoim
              ciele...
              • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:48
                Wiem, ale mu nie pozwoliłam.
                • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:49
                  całkiem słusznie, niech sobie nie myśli, o! :P
            • a.part Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:48
              buuuuuuu, a ja durna stałam akurat całkiem goła, bo so oglądałam
              cellulitis, przed takim wielkim lustrem naprzeciwko drzwi dokładnie,
              więc se zobaczył i przód i tył...
              • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:54
                Ło, matko, to taki skrót myślowy w emocjach. Ja tak naprawdę nie do
                końca wiem, co to dokładnie jest, ale myślę, że nie mam, bo nie mam
                tam nic takiego czego być nie powinno. Bo cellulitis to jakieś
                nierówności są niby, to ja mam wszystko równo...
                • a.part Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 26.04.08, 23:56
                  oj ja cztam zez rozumieniem oglądałaś celulit a nie czy masz celuclit no tak to
                  zrozumiałam, wybacz ze wyszło na to że rozsiewam ploty :)
                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:00
                    Ja nie wiem, może kiedyś ktoś obejrzy obiektywnie i stwierdzi, co
                    tam z tym cellulitem...
                    A z plotkami, spoko, o ile na Pudelku nie napiszą o tym...
                    • a.part Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:09
                      jak to piszą niektórzy bywalcy
                      zapodaj fotkę ocenimy :)))
                      • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:13
                        Wiesz co, chyba nie mam foty mojej nogi, a na buzi to chyba raczej
                        cellulitu nie ma.
                        • a.part Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:17
                          eee
                          to może być brzuch biodra i pośladki :) powiem CI żę czasem nawet przez cienkie
                          spodnie widać celulit
                          • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:19
                            ale jak ona go nie widzi na nagim ciele to po prostu go tam NIE MA!
                            • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:21
                              Chcesz sprawdzić? :D
                              • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:22
                                To propozycja?
                                • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:24
                                  Hmm, powiedzmy, że na razie yhm yhm niewinne pytanie
                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:27
                                    niewinnie odpowiadam, że mogę Ci pomóc pozbyć się wątpliwości czy tam coś jest
                                    czy nie ma :]
                            • a.part Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:24
                              czyli jak się czego nie widzi to tego nie ma?
                              iluzjonista się znalazł

                              zeby nie było ja się wcale nie upieram żę ten celulit jest :)
                              • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:35
                                A nie jest tak? Podaj przykład, że nie...
                                • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:39
                                  to co z tym sprawdzaniem? ;)
                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:42
                                    Kurcze, a jeśli ty jesteś zboczeńcem albo gwałcicielem...
                                    Nie, no, w sumie nie można kogoś zgwałcić za jego zgodą.
                                    Skąd jesteś? :D
                                    • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:43
                                      z Krakowa
                                      • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:45
                                        Trochę beznadziejnie, bo ja jestem "w podróży", ale docelowo w
                                        Poznaniu teraz. A ty nie masz 60 lat, nie?
                                        • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:47
                                          dużo mniej :)
                                          • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:50
                                            A nie masz żony i dzieci na boku? Bo wiesz, ja się przywiążę, hehe,
                                            a ty potem wrócisz na niedzielę na rosół do żony...
                                            • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:52
                                              żony jeszcze nie, ale ktoś jest... no ale mówimy tutaj tylko o 'badaniu',
                                              prrrawda? <maślane oczka>
                                            • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:54
                                              i ona nie robi rosołu :(
                                              • a.part Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:56
                                                wstydziłbyś sie brać na litość <rotfl>
                                              • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:57
                                                Owszem, o badaniu :) Nogi, brzuch, biodra - tak to chyba szło, tak?
                                                A ja rosołu też nie robię, więc wielkiej różnicy nie będzie :)

                                                Tylko, że ze mną coś nie tak jest. Nie wiem, co, ale z jakiegoś
                                                powodu nikt mnie nie chce... :(
                                                • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:59
                                                  Słońce, musisz inaczej na siebie spojrzeć, dostrzec swoje zalety i nauczyć się
                                                  je wykorzystywać...
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:04
                                                    Ja już nie wiem, co jest zaletą, a co wadą...
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:08
                                                    Coś Ci się w sobie samej musi podobać
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:13
                                                    Usta. I oczy. Tylko, że nic za tym nie idzie.
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:15
                                                    Oczy są najważniejsze, jedno głębokie spojrzenie i już wszystko wiesz o
                                                    człowieku - a jak są ładne, to można się zatracić...
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:16
                                                    a jakieś cechy niefizyczne?
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:22
                                                    Jestem uparta, ale nie wiem, czy to dobrze, bo czasem się upieram
                                                    przy jakiejś głupocie. No, i zwierzęta mają przy mnie super, bo
                                                    zwierzaki bardzo kocham.
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:25
                                                    okej, ja już nie pytam o nic więcej - dość już powiedziałem, resztę dopowie mój
                                                    asystent - bernardyn... ale mnie się milej przytula :P
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:27
                                                    Ale przy nim się łatwiej ryczy :(
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:30
                                                    no fakt w niego wsiąknie, a mi spłynie po klacie
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:34
                                                    widzę, że już nie jestem ani pomocny, ani wesoły. chyba się ulotnię. dobrej nocy
                                                    moja Droga
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:39
                                                    Pomocny jesteś, a co do wesołości... Prosiłam, żeby nie poważnieć,
                                                    tak? A ja to chyba jestem masochistka, bo włączyłam sobie radio, a
                                                    tam Myslovitz "Chciałbym umrzeć z miłości" i Zagrobelny "Życie na
                                                    czekanie" i już całkiem się do niczego nie nadaję...
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:42
                                                    a tam do niczego od razu... do małego badanka na obecność cellulitu jak
                                                    najbardziej :)
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:45
                                                    Ano :) Acz badacza nie ma. I jak na razie w najbliższej przyszłości
                                                    nie będzie.
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:46
                                                    fakt, poznań daleko :P
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:50
                                                    Ja cię nie zatrzymuję, bo chciałeś iść spać zdaje się. Ja dziś
                                                    wstałam o piętnastej, bo jestem na etapie chorowania, a jak mawiała
                                                    mama: sen najlepszy lekarz, więc ja pewno prędko teraz nie usnę, bo
                                                    już zdrowieję ;)
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:52
                                                    nie sen tylko seks, mama się przejęzyczyła ;)
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 01:58
                                                    no okej, idę, dobranoc raz jeszcze
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 02:01
                                                    Ja nie wiem, co ja naczwarzyłam w poprzednim wcieleniu, że teraz mam
                                                    jak mam :) I z tą myślą cię zostawiam. Dobranoc, pchły na noc...
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 02:03
                                                    Przestań tak mówić, bo będę zmuszony Cię pogryźć!
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 02:06
                                                    To może być ciekawe doznanie ;)
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 02:08
                                                    to zależy w jakim nastroju będę, lepiej żeby był dobry - wtedy może być bardzo
                                                    interesująco - ale jak będę zły to odgryzę to czy tamto... rrrrr
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 02:11
                                                    Na przykład cellulit...
                                                    Nie, przepraszam, to obrzydliwe, wiem ;)
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 02:13
                                                    pociągająco obrzydliwe :]

                                                    a tu masz coś zamulająco przesłodkiego dla równowagi:

                                                    daria24.wrzuta.pl/film/5WhyFDEwN6/kot_i_pies_fajne
                                                    rozwaliło mnie to
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 02:16
                                                    :)
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 02:17
                                                    i bym Cię tak podgryzał jak ten maluch kota, no może niekoniecznie tylko w uszy :]
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 02:21
                                                    Ło rany... Ty lepiej idź spać, bo zaczynasz się wyuzdany robić.
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 02:24
                                                    ahh, fakt, to nie czat erotyczny - a szkoda, bo miałem jeszcze kilka asów w
                                                    rękawie (i nie tylko w rękawie :P)
                                                  • bertrada Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 02:04
                                                    Podobno do wcielenia Kuby Rozpruwacza nikt nie chce się przyznać.
                                                    Nie twoje przypadkiem? ;P
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 02:05
                                                    to moje alter ego, ale nie zwykłem o tym rozpowiadać
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 02:08
                                                    Ja pewnie byłam Ludwikiem XVI. Tyle bab ukrzywdził, tyle się przez
                                                    niego w klasztorach pozamykało... to musi być to :) Zresztą, zawsze
                                                    chciałam żyć w tamtych czasach.
                                                    O bosze, albo markizem de Sade... To by wyjaśniało moje
                                                    zainteresowanie jego życiem i dziełami...
                                                  • bertrada Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 02:11
                                                    > Ja pewnie byłam Ludwikiem XVI. Tyle bab ukrzywdził, tyle się przez
                                                    > niego w klasztorach pozamykało... to musi być to :)

                                                    Podobno w tych klasztorach to wcale sie nie umartwiały, więc nie
                                                    wiem czy ukrzywdził.
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 02:13
                                                    W sumie wtedy to im się opłacało, jak nie chciały za mąż wychodzić i
                                                    co rok bachorka rodzić, nie?
                                                    A co one robiły w tych klasztorach? W książkach o Ludwiku piszą, ze
                                                    dlatego tam lazły, że on ich już nie chciał, albo wcale nie chciał.
                                                  • bertrada Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 02:23
                                                    Podobno zatrudniały przystojnych seksownych ogrodników. ;P
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 02:25
                                                    więc lubiły 'prace' w ogrodzie :P
                                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 02:27
                                                    A to przykład "Gotowych na wszystko" pokazuje, że to nie tylko w
                                                    XVII i XVIII-wiecznej Francji tak było ;)
                                                  • wesoly.profanator Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 02:14
                                                    orgie sobie urządzały, niegrzeczne dziewczynki
                                • a.part Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:39
                                  widzisz prad albo Boga?
                                  • eluch_a Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:40
                                    Boga twierdzę, że nie ma, a jak jest, to jest wredny i złośliwy,
                                    więc wolę myśleć, że go nie ma.
                                    A prąd... hmm, no dobra... Ale cellulit nie prąd ;)
                                    • a.part Re: Chłopak mojej współlokatorki wlazł mi do łazi 27.04.08, 00:43
                                      :))))))))))
                                      jej ja się nie upieram że go masz tylko to był kontrargument do tego że jak się
                                      czegoś nie widzi to tego nie ma :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja