Rozumiecie to? facet vs narzeczona/zona&kochanka

28.04.08, 13:29
Calosciowo to bardzo skomplikowane... w prostych slowach:

Facet od przeszlo poltora roku ma kochanke.
Zwiazek bez przyszlosci chyba bo ona ma (szczesliwa?!) rodzine.
Od pol roku ma tez narzeczona. Slub ma byc w grudniu - zdecydowane.
I mimo wyznaczonej daty slubu nadla utrzymuje kontakt z kochanka...
utrzymuje tja... ten zwiazek kwitnie i wyraznie widac jego ruchy aby
tak bylo.

Nie potrafie tego zrozumiec. Miec kochanke ok - w chwili kiedy nie
masz nic innego. Ale masz dziewczyne, masz sie zamiar z nia zwiazac
na stale, plany itp... A jednak ciagle wraca do tamtej?!

    • iberia.pl nie rozumiem, ale mam nadzieje, 28.04.08, 13:51
      ze jego narzeczona przyprawia lub przyprawi mu rogi...wspolczuje tej
      nieuswiadomionej kobiecie.A facet durny-zapomnial, ze swiat jest
      maly...bardzo maly.
      Malo tego, jesli ona udowodni te zdrade to moim zdaniem ma duze
      szanse na uniewaznienie zawarcia zwiazku malzenskiego.
      Tylko po co ten slub? Ot, nasza hipokryzja.
      • widokzmarsa ty musisz strasznie nienawidzieć ludzi 29.04.08, 12:09
        dlaczego jego narzeczona miałaby się zniżać do zdrady? Dlaczego masz nadzieję że
        ona też jest taka jak on i będzie go zdradzać? Mierzysz ludzi swoją miarką?
        • iberia.pl Re: ty musisz strasznie nienawidzieć ludzi ??????? 29.04.08, 12:12
          wiekszej bzdury na swoj temat nie czytalam:-DDDDDD
          Daruj sobie pseudopsychoanalize domorosly psychologu.


          widokzmarsa napisał:

          > dlaczego jego narzeczona miałaby się zniżać do zdrady?

          nie pisalam, ze mialaby tylko tak moze byc-czemu od razu wykluczac
          taka ewentualnosc?

          > Dlaczego masz nadzieję że ona też jest taka jak on i będzie go
          zdradzać? Mierzysz ludzi swoją miarką?

          gratuluje logiki wyciagania wnioskow......dlatego nie podejmuje sie
          dalszej dyskusji z toba.
          • widokzmarsa Re: ty musisz strasznie nienawidzieć ludzi ?????? 29.04.08, 12:17
            większość twoich wypowiedzi kipi nienawiścią do mężczyzn
    • taki_s_obie czego nie rozumiesz... 28.04.08, 14:20
      ze monogamia nie jest jedyna forma istnienia malzenstwa. czasy haremow juz
      wyszla ci z glowy, czy nie bylas na tej lekcji historii. to, ze dla kobiety
      prawo monopolu jest bardzo wygodne to wiemy wszyscy ale to nie oznacza, ze facet
      ma to samo zdanie. a moze oni beda chcieli mieszkac i zyc w trojke? niemozliwe?
      mozliwe:
    • menk.a Re: Rozumiecie to? facet vs narzeczona/zona&kocha 28.04.08, 14:32
      A popatrz na takiego księcia Karola: miał narzeczoną, potem żonę księżnę Dianę i
      cały czas kochankę Camilę, która potem stała się jego żoną.
      Hmm może ci panowie zaczynają od (_._)y strony :DDD
      • kalina.tt Re: Rozumiecie to? facet vs narzeczona/zona&kocha 29.04.08, 12:36
        menk.a napisała:

        > A popatrz na takiego księcia Karola: miał narzeczoną, potem żonę księżnę Dianę
        > i
        > cały czas kochankę Camilę, która potem stała się jego żoną.
        > Hmm może ci panowie zaczynają od (_._)y strony :DDD


        Prawie wszystkie związki zaczynaja się od (_._)y strony.
        A akurat książę Karol, jest przykładem na to, że kochanka nie zawsze jest tylko
        nic nie znaczącym obiektem seksualnym dla faceta. IMHO związek Karola i Kamili
        to prawdziwa miłość i prawdziwa przyjaźń, która przetrwała lata.
        • menk.a Re: Rozumiecie to? facet vs narzeczona/zona&kocha 29.04.08, 23:09
          kalina.tt napisała:

          > menk.a napisała:
          >
          > > A popatrz na takiego księcia Karola: miał narzeczoną, potem żonę księżnę
          > Dianę
          > > i
          > > cały czas kochankę Camilę, która potem stała się jego żoną.
          > > Hmm może ci panowie zaczynają od (_._)y strony :DDD
          >
          >
          > Prawie wszystkie związki zaczynaja się od (_._)y strony.
          > A akurat książę Karol, jest przykładem na to, że kochanka nie zawsze jest tylko
          > nic nie znaczącym obiektem seksualnym dla faceta. IMHO związek Karola i Kamili
          > to prawdziwa miłość i prawdziwa przyjaźń, która przetrwała lata.

          No. Przyjaciółka go nawet ożeniła. Taka przyjaciółka.;)
    • angazetka Re: Rozumiecie to? facet vs narzeczona/zona&kocha 28.04.08, 17:41
      Heh, znam taką sytuację - tyle że związek z kochanką trwa od kilku
      lat. Oficjalna narzeczona raczej o niczym nie wie, wierzy facetowi
      ślepo. Facet jest faktycznie takim typem, który umie owinąć sobie
      każdą kobietę koło małego palca i korzysta z tego, jak chce (poza
      żoną i kochanką jeszcze jakieś przygodne historie miłosne). Ble.
    • ajein Re: Rozumiecie to? facet vs narzeczona/zona&kocha 29.04.08, 11:54
      no ok.

      ale po co?!

      tak wlasnie zeby sobie pobzykac?
      kocha kochanke a dziewczyna no bo swoje zycie trzeba ulozyc(skoro z
      kochanka nei idzie)?
      co jeszcze?

      naprawde faceci sa z marsa albo ja nieczasowa - choc wydaje mi sie
      ze duzo rozumiem.... czasami az za duzo.

      niestety odpowiedzi od niego dostaje polityczne - czyli albo
      dwuznaczne albo wymijajace.
    • izabellaz1 Re: Rozumiecie to? facet vs narzeczona/zona&kocha 29.04.08, 12:12
      Kolejny przykład, że monogamia jest nieludzka! ;)))
    • nas-daq Re: Rozumiecie to? facet vs narzeczona/zona&kocha 29.04.08, 12:13
      Do grudnia daleko, można 100 razy zmienić zdanie, zastanawia mnie po
      co tak szybko się oświadczył. Albo dziewczyna- narzeczona jest
      bardzo bogata, albo to taki straszak na kochankę- kocha ją i chce
      żeby odeszła od męża do niego.
      • ajein Re: Rozumiecie to? facet vs narzeczona/zona&kocha 29.04.08, 12:46
        to co wiem na pewno to to ze on chce miec rodzine... zone dzieci...

        narzeczona zeczywiscia sama moze bogata nie jest ale rodzice to
        hohohooo ;) Oswiadczyl sie po 2mies znajomosci (tego tez nei
        rozumiem ale zaakceptowalam hehe)

        no to ze mozna zmienic zdanie to wiem - ale zal mi tej narzeczonej,
        po co robic jej nadzieje. Bo jesli dziewczyna jest ok to dlaczego ma
        cierpiec przez takiego h..a :(
        • lowelcia Re: Rozumiecie to? facet vs narzeczona/zona&kocha 29.04.08, 13:48
          A co wy sie tak uczepiliscie, ze narzeczona albo jej rodzice musza
          byc bogaci, skoro tak szybko sie oświadczyl???
          Nie rozumiem
          • ajein Re: Rozumiecie to? facet vs narzeczona/zona&kocha 29.04.08, 15:28
            bo ona JEST bogata. ;) sie nei przyczepilam - wiem.

            i moge byc zgryzliwa ze napewno nie uroda go zdobyla (widzialam
            zdjecia), moze intelektem ale tego nei wiem na pewno bo jej nigdy
            nie spotkalam. On mowi ze lubi jej styl.

            :)
            • maiwlys Re: Rozumiecie to? facet vs narzeczona/zona&kocha 29.04.08, 15:38
              To zrób coś w tym kierunku aby narzcezona sie dwoeidziała jaki
              naprawdę jest jej przyszły mąż. Chyba że lojalnośc wobec tego
              kolesia ci nie pozwala, ale jak na mój gust to marnowanie czasu,a w
              dalszych perspektywach życia dziewczyny, obojętnie jka bogaci są jej
              rodzice i jak jest mądra/głupia ładna/brzydka. Gościu jak chce
              założyc rodzinę, a najwyraźniej ni jest na to gotowy, to niech kupi
              sobie psa.
              • lowelcia Re: Rozumiecie to? facet vs narzeczona/zona&kocha 29.04.08, 16:01
                NO ok ale ja rozumiem , że najczęściej to kobiety są materialistki
                (nie wszystkie) , ccha sie bogato ożenić, ok ich sprawa..
                Ale jak słysze, że facet tak chce....Jakies takie dziwne. Kim jest
                dla was taki facet? Bo dla mnie nie ma jaj.
                Facet lecący na kase przyszlych teściów...żenada? Leniwiec?
                Prawdziwy cwany facet?
                • ajein Re: Rozumiecie to? facet vs narzeczona/zona&kocha 29.04.08, 21:31
                  no wlasnie - kim on jest?! normalnie nie moge sie polapac...

                  super inteligentny facet, przyjaciel na ktorym mozna naprawde polegac, leniwiec
                  - to bardzo mozliwe bo wychuchane dziecko rodzicow (no i ktory facet nie lubi
                  jak za niego sie cos zrobi - mam na mysli domowe obowiazki), ale to co teraz
                  robi kochanka vs narzeczona - po prostu mi nie pasuje do "calej reszty", zawsze
                  do tej pory byl tylko z jedna i byl jej wierny. znam go 8 lat wiec kilka jego
                  zwiazkow widzialam.

                  gdzie jest jakies "zywe" meskie forum - moze meszczyzni by w tym jakis sens
                  zobaczyli?!
                  • prezes_pan Re: Rozumiecie to? facet vs narzeczona/zona&kocha 29.04.08, 23:05
                    Nad czym się tu zastanawiać? Kochanka jest dobra w łóżku, ale na żonę jego
                    zdaniem z różnych względów się nie nadaje. Dlaczego ma niby z nią kończyć, jak
                    fajnie się bzyka??? A tamta spełnia warunki na żonę, ma hajs, pozycję, maniery
                    odpowiednie zdaje się... więc idzie z nią do ołtarza. Jedno drugiemu nie
                    przeczy. A jak kochanka postawi się, to znajdzie sobie inną, ot co
                    • lowelcia Panie prezesie.. 30.04.08, 15:28
                      Dlaczego zakladasz, ze taka zona jaką wybrał, jaką opisaleś ma
                      byc "kiepska w łóżku" a kochanka "dobra w łóżku" skad takie
                      stereotypy?
                      I dlaczego kobieta na żone jak ma pieniądze, jest bogata to niby
                      jest to super dla faceta? A gdzie jego ambicja wlasnych zarobkow?
                      Wlasnej kariery i zera a nie na pieniądzach żony?
Pełna wersja