Uratowałam dziś dziecko,a matka z ryjem na mnie

28.04.08, 20:10
Wracam z zajęć, przede mną babka, jedno bebe małe w wózku, drugie 3-
letnie może. To większe oczywiście uciekło jej gdzieś na trawnik,
babka zostawiła więc wózek i poszła po dzieciaka. A wózek stał z
górki, turla się powoli, ale systematycznie na jezdnię. Podbiegam i
chwytam wózek, a babsztyl na mnie z ryjem: "Co pani robi? Proszę
zostawić moje dziecko". Więc jej tłumaczę, że nie zablokowała kółek
i wózek jechał na ulicę, a ona dalej swoje. Więc w końcu
powiedziałam, że OK, w sumie nie lubię takich małych dzieci, to
mogłam je zostawić pod tramwajem. I jeszcze dostałam opiernicz, że
jej pyskuję... Ech, chciej dobrze człowieku...
    • cheekymonkey Re: Uratowałam dziś dziecko,a matka z ryjem na mn 28.04.08, 20:15
      wrrrrrrrrrr.......
      trafiłaś może na jedną z tych, co to dzieci mają, bo muszą. Co i rusz takie widać - pchają wózek pod koła auta potem się dopiero rozglądają jak same podchodzą do jezdni i drą gęby że jedziesz...
      oj, mnożyć by przykłady. Nie będę bo mi się zaraz w środku źle robi. Wysterylizowałabym większość z nich
    • bertrada Re: Uratowałam dziś dziecko,a matka z ryjem na mn 28.04.08, 20:22
      A może była pijana albo pod wpływem jakiś narkotyków? To by
      wyjaśniało dlaczego najpierw łazi jak ćma i nie myśli co robi a
      potem jest agresywna. Zresztą najlepszą obroną jest atak. ;P
      • eluch_a Re: Uratowałam dziś dziecko,a matka z ryjem na mn 28.04.08, 20:24
        Ja tam nie wiem, ale mnie by miło "dziękuję" usłyszeć ;) Nie kumam
        czemu ona założyła z góry, że ja jej kradnę to dziecko.
        • mini_kks Re: Uratowałam dziś dziecko,a matka z ryjem na mn 28.04.08, 20:26
          Za dużo seriali się naoglądała.
    • youruichi Re: Uratowałam dziś dziecko,a matka z ryjem na mn 28.04.08, 20:23
      trzeba było ją zbić kijem po głowie;)

      bosze jak mnie denerwuje taka postawa
      • mini_kks Re: Uratowałam dziś dziecko,a matka z ryjem na mn 28.04.08, 20:25
        Mnie też. A później takie biedne dziecko ryczy na ulicy a matka jeszcze je
        wyzywa albo i bije. Najchętniej bym bez łep zdzieliła. Na prawo jazdy trzeba
        zdawać, a dziecko może mieć każdy ;/
    • mnop2 Re: Uratowałam dziś dziecko,a matka z ryjem na mn 28.04.08, 20:25
      cokolwiek babsztyl powiedział, przyznaję Ci medal za bohaterstwo!

      He-man
      na potęgę posępnego czerepu!
      • wielo-kropek Re: Uratowałam dziś dziecko,a matka z ryjem na mn 28.04.08, 20:29
        Moze on chciala zeby ten wozek z dzieciakiem pod tramwaj
        wjechal, stad tez i dziekuje od niej nie uslyszalas, tylko ochrzan.
        • eluch_a Re: Uratowałam dziś dziecko,a matka z ryjem na mn 28.04.08, 20:30
          Aha, możliwe, że jej szyki pokrzyżowałam...
    • kedrok1 Re: Uratowałam dziś dziecko,a matka z ryjem na mn 28.04.08, 20:38
      chłopie, ja kiedyś babkę bitą w bramie ratowałem, obiłem lekko jegomościa i mi
      się dostało, że jej chłopaka biję....

      Kto tu kobity zrozumie...
      • kochanica-francuza a ja zostałam doceniona! 28.04.08, 20:56
        ostrzegłam kiedyś matkę czekającą w kolejce w banku, że jej synek powoli, kęs po
        kęsie, wżera numerek kolejkowy... ;-)

        dzieciakowi nic by się nie stało, szkoda mi było, żeby zmęczona kobieta straciła
        kolejkę ;-)
        • mnop2 Re: a ja zostałam doceniona! 28.04.08, 21:09
          kochanica-francuza napisała:

          > ostrzegłam kiedyś matkę czekającą w kolejce w banku, że jej synek
          powoli, kęs p
          > o
          > kęsie, wżera numerek kolejkowy... ;-)
          >
          > dzieciakowi nic by się nie stało, szkoda mi było, żeby zmęczona
          kobieta stracił
          > a
          > kolejkę ;-)
          Czy napadła na Cię, że dziecku pożywienia żałujesz? :D
          • kochanica-francuza Re: a ja zostałam doceniona! 28.04.08, 21:34

            > Czy napadła na Cię, że dziecku pożywienia żałujesz?

            Nie, ucieszyła się i wyrwała nieletniemu numerek z gęby. ;-)
      • iberia.pl Re: Uratowałam dziś dziecko,a matka z ryjem na mn 28.04.08, 21:07
        kedrok1 napisał:

        > chłopie, ja kiedyś babkę bitą w bramie ratowałem, obiłem lekko
        jegomościa i mi
        > się dostało, że jej chłopaka biję....
        >
        > Kto tu kobity zrozumie...


        hmm czy my sie czasem nie znamy? :-)))
    • iberia.pl Re: Uratowałam dziś dziecko,a matka z ryjem na mn 28.04.08, 21:05
      "nie rob innym dobrze-nie bedzie Ci zle".

      No coz to kolejny przypadek, ktory potwierdza moja teorie,
      ze....niektorzy powinni miec koncesje na "posiadanie" dzieci.

      Glupie babsko....
    • ania.silenter Re: Uratowałam dziś dziecko,a matka z ryjem na mn 28.04.08, 21:22
      Może myślała, że chcesz je porwać albo rzucić o ziemię jak jedna wariatka w
      Kielcach? Wydarła się z nerwów bo nie zablokowała wózka? Jedno jest pewne -
      kulturą się nie popisała. A Tobie medal się należy:).
    • a.part Re: Uratowałam dziś dziecko,a matka z ryjem na mn 28.04.08, 21:49
      no nie, matka chciała sie dziecka pozbyć i przez taką altruistkę cały plan wziął
      w łeb ;)))
    • juliadruzylla Re: Uratowałam dziś dziecko,a matka z ryjem na mn 28.04.08, 22:13
      Trzeba było powiedzieć że jeśli rzeczywiście chciałabyś porwać
      dziecko nie wybrałabyś takiego brzydkiego
Inne wątki na temat:
Pełna wersja