Jak sobie pomóc???????

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.03, 09:36
Co zrobić, aby pomóc sobie? Jak wydostać się z dołka kiedy już nic nie
cieszy? Kiesy nie ma się ochoty nawet z nikim gadać, bo i po co? Jak sama
sobie nie pomogę, co mi inni pomogą? Mam 22 lata ,mam wrażenie, że nigdy nie
będę na 4 roku studiów, mam na karku egzamin, którego nie jestem w stanie
zdać, po prostu już psychicznie wysiadam, żyć mi się nie chce, tkwię w
związku, który nie daje mi szczęścia, nie żeby facet był zły, tylko ma smutną
sytuację życiową, która mnie przygnębia, szkoda mi go strasznie, ale mam
ochotę uciec, bo już od tego smutku rady nie daję. Co zrobić, żeby zacząc
postrzegać świat inaczej, bardziej kolorowo? I nic przy tym nie brać?
    • soczewica Re: Jak sobie pomóc??????? 10.09.03, 09:52
      Gość portalu: Truskawka napisał(a):

      > Co zrobić, aby pomóc sobie? Jak wydostać się z dołka kiedy już nic nie

      truskawka, napisz do mnie na priv
      soczewica@gazeta.pl
      coś poradzimy - może
      • soczewica aha, jeszcze jedno 10.09.03, 09:53
        ale dopiero wieczorem bedę w stanie ci odpowiedzieć.
    • Gość: Janka Re: Jak sobie pomóc??????? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.03, 09:53
      Hej.Ja tez mam dzisiaj doła.A jestem troche starsza od Ciebie.I tez kłopoty idą
      idą ....nadciągają i końca nie widac.Ale wracając do Ciebie to narazie skup sie
      na egzaminie.Przede wszystkim zdaj go.I skończ studia.Głowa do góry!!!!Trzymam
      za Ciebie kciuki.Będzie lepiej.Pozdrawiam .I uśmiechnij sie...
      • Gość: Truskawka Re: Jak sobie pomóc??????? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.03, 09:59
        Pewnie, że skończę studia, po prostu muszę, i choć przyszłość maluje się
        pięknie, to ja się boję, nie cieszę tym, nie wiem, co będzie w moim związku, a
        to jest teraz ważniejsze dla mnie nawet od egzaminu. Dlaczego nie może być
        bezproblemowo? Nie chcę tego smutku!!!!!A już świra dostaję. Boję się , że się
        rozstaniemy, i zawsze będę sama, bo ja nie mam siły szukać...
        • julla Re: Jak sobie pomóc??????? 10.09.03, 10:07
          Tak już w zyciu jest, że bywa smutno i trzeba sie do tego przyzwyczaić.
          Nie wiem jaką to przeraźliwie smutną sytuację życiową ma Twój facet, że aż
          chcesz sie ewakuować; ale z jakimkolwiek bezproblemowym wesołkiem byś się nie
          związała, to zawsze może cię znienacka dopaść jakis ogromny problem.
          Po prostu musisz dojrzale przyjąć to do wiadomości; inaczej zawsze każda trudna
          sytuacja będzie cię przerastać.
          • kurczak1976 Re: Jak sobie pomóc??????? 10.09.03, 10:20
            Hej Truskawka ja tez mam dola od wczoraj. Tej nocy odstawialam bobra do
            poduchy ze trzy godziny ale dzis mi juz lepiej.
            Tez kiedys bylam w podobnej sytuacji jak ty. Tkwilam w zwiazku z faciem o
            strasznie popapranym zyciu, ktory to wszystko przenosil na nasz zwiazek. Ty
            przynajmniej masz to szczescie, ze jak piszesz on jest fajny i przynajmniej to
            cie jakos przy nim trzyma. Moj nie byl i na szczescie udalo mi sie z tego
            wyplatac bo inaczej skonczylabym pewnie z depresja na kozetce u
            psychoanalityka.
            Studia sa wazne i musisz zawalczyc. Ale pamietaj ty tez jestes wazna. Jak nie
            uda sie raz czy drugi pamietaj ze w zyciu jest tyle innych rzeczy, ktore mozna
            robic. Jesli noga sie podwinie tutaj jest jeszcze wiele innych kierunkow,
            ktore kto wie moze sa lepsze dla Ciebie. W zyciu nigdy nic nie wiadomo.
            Strasznie podoblo mi sie zdanie z Foresta Gumpa, ze "zycie jest jak pudelko
            czekoladek...."

            Musisz znalezc cos jakas mala rzecz, ktora zawsze sprawiala Ci przyjemnosc i
            zwyczajnie oddac sie tej przyjemnosci. To poprawi Ci troche humor i wtedy moze
            nastepna mila rzecz przyjdzie Ci do glowy i tak lancuszkiem dojdziesz do stanu
            pelnego radosci i optymizmu i wszystko bedzie lepiej.

            Pozdrawiam
            Kurczak z dola
Pełna wersja