Gość: Truskawka
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
10.09.03, 09:36
Co zrobić, aby pomóc sobie? Jak wydostać się z dołka kiedy już nic nie
cieszy? Kiesy nie ma się ochoty nawet z nikim gadać, bo i po co? Jak sama
sobie nie pomogę, co mi inni pomogą? Mam 22 lata ,mam wrażenie, że nigdy nie
będę na 4 roku studiów, mam na karku egzamin, którego nie jestem w stanie
zdać, po prostu już psychicznie wysiadam, żyć mi się nie chce, tkwię w
związku, który nie daje mi szczęścia, nie żeby facet był zły, tylko ma smutną
sytuację życiową, która mnie przygnębia, szkoda mi go strasznie, ale mam
ochotę uciec, bo już od tego smutku rady nie daję. Co zrobić, żeby zacząc
postrzegać świat inaczej, bardziej kolorowo? I nic przy tym nie brać?