Chcę iść z Tobą do łóżka ....

29.04.08, 22:56
Panowie ( jeżeli tu tacy są ) jakbyście zareagowali gdyby 32-letnia
kobieta, która Wam się podoba i która jest atrakcyjna, podobająca
się ogólnie facetą kobieta zaproponowała wam tak poprostu "Chcę iśc
z Tobą do łóżka ..."
Dodam jeszcze tylko,ze oboje są w jakiś związkach a między nimi
iskrzy jak cholera ....:-)
Panie,odpuście teksty,ze to niemoralne itd.- pisze czysto
hipotetycznie ale mam też pytanie do Was :

Czy zdobyłybyście się na taki tekst, gdybyście bardzo chciały z
facetem pójśc do łózka ? czego najbardziej byście sie obawiały
wyskakując z takim tekstem ...
    • prezes_pan Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:00
      32-letnia kobieta powinna wiedzieć, że facet nie lubi jak mu się baba wpycha na
      siłę do rozporka. Swoją chcicę można okazać w bardziej finezyjny sposób - słowem
      , gestem, nęceniem... Łopatologia może natomiast skutecznie odstraszyć i
      zniesmaczyć faceta, nawet jak wcześniej nie wykluczał bzykanka.
      • a.part Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:05
        nie generalizuj niektórzy lubią zwłaszcza jak to jest taka o której marzą do
        paru lat :)))
        • simon_r Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 08:17
          No wiesz... bo ja to bym na przykłąd odpowiedział - dlaczego zaraz do łóżka??
          Przecież możemy zrobić to ZARAZ w samochodzie!!

          -------------------
          Krzyżówki rulez..
          • wiecejczarnego Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 10:54
            dla mnie to prawidłowa odpowiedź, ale daleko nie zajdziesz tym samochodem ;)
            • simon_r Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 14:49
              o rany!... znaczy, że jakby iść z Tobą to resory się rozwalą??

              -------------------
              Krzyżówki rulez..
    • rosa_de_vratislavia Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:02
      millka10 napisała:

      > podobająca się [...] facetą

      Litości...nieładnie się czepiać ortografii,ale nie
      zdzierżyłam...facetĄ???

      Ad meritum: nie zdobyłabym się na taki tekst.
      • forumowicz_pospolity Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:05
        rosa_de_vratislavia napisała:

        > millka10 napisała:
        >
        > > podobająca się [...] facetą
        >
        > Litości...nieładnie się czepiać ortografii,ale nie
        > zdzierżyłam...facetĄ???

        uwielbiam te nowinki w ortografii polskiej
        oprócz "facetą" lubie "portwel";)

        no a skoro iskrzy to nie ma problemu, ja bym kobiety nie oskarżył
        o luki w arsenale kokietowania po takim tekscie


        >
        > Ad meritum: nie zdobyłabym się na taki tekst.
    • hsirk Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:05
      jak chcesz z nim isc do lozka, to najpierw pozbadz sie swojego
      zwiazku. obojetnie czy on bedzie chcial i pojdzie, czy tez nie, z
      twojego zwiazku juz nic nie bedzie.

      zaprawde powiadam ci
      • millka10 Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:13
        ....kurcze sorry za to "facetą " :-))))

        Czyli jednak przeważa to co dawno odkryte - facet to zdobywca i źle
        odbierze jak to kobieta wyjdzie z taką inicjatywą ?

        Kiedy dla faceta kobieta przestaje być podniecająca a zaczyna
        przytłaczać swoją "seksualnością " ?

        • hsirk Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:16
          nie. to nie przewaza. mowilem o czyms innym. jak jestes zdecydowana
          zaproponowac innemu facetowi lozko, to twojego zwiazku juz nie ma.
          • tygrysio_misio Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:36
            wiesz...

            ja zrozumialam ostatnio skad sie biora dzieci "nie-ojca"

            wyobraz sobie,ze znam faceta...juz bardzo wczesnie doszlam do wniosku,ze
            chcialabym miec z nim dzieci choc wtedy jeszcze tak bym tego nie nazwala (mialam
            19 lat)...jest cudowny "umyslowo"...

            tyle,ze nie nadaje sie na partnera..na meza itpe

            rozwala kase i wiem,ze zyjac z nim ciagle byloby jej malo i ja musialabym sie
            wyrzekac albo byc wredna jedza i zabierac mu wszytskie pieniadze...on nie dba o
            nic doczesnego...za bardzo licza sie dla niego znajomosci i powazanie wsrod
            innych, a bliskich ktorym na nim naprawde zalezy lekcewarzy bo wie, ze przy
            kazdym problemie i tak beda przy nim...czasem zachowuje sie jak nastoletni
            gowniarz...zycie z nim to bylaby ciagla walka... to chor zeby dziewczyna byla
            zazdrosna o kolegow chlopaka

            ale cos podswiadomie (jakies sily natury i dobor najlepszego dawcy genow)
            mowi,ze to on...

            no i sie nie uwaza...a co by bylo gdybym juz byla w poukladanym zwiazku z
            milosci racjonalnej a nie "naturalnej"?? myslisz,ze by nie kusilo gdybym nagle
            poznala go?...ja nie wiem

            ja jestem masochistka i chce walczyc, byc racjonalna czescia/glowa w
            zwiazku...moze to taka niechec do "nudy" i braku frajdy ze zwyklego
            "poukladnia"...pozatym teraz dostal takiego kopa od zycia...a ja naiwna mam
            nadzieje,ze to da mu do zrozumienia...wszytsko na to wskazuje

            tyle,ze zastanawialam sie nad ta inna strona dobru faceta na cale zycie/ta
            niebiologiczna ale logiczna...i zaczynam to rozumiec..choc sama nigdyvnie zilam
            glowa ale "natura"/"sercem"
            • mozambique Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 10:39
              no masochistką jestes faktycznie

              na pewno na polu ortografii
      • 2szarozielone Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:16
        hsirk napisał:

        > jak chcesz z nim isc do lozka, to najpierw pozbadz sie swojego
        > zwiazku. obojetnie czy on bedzie chcial i pojdzie, czy tez nie, z
        > twojego zwiazku juz nic nie bedzie.
        >
        > zaprawde powiadam ci

        Dojście do takiego wniosku było jednym z przełomowych momentów w moim życiu.
        Niby takie proste, ale trudno się do tego dochodzi, bo sobie człowiek szuka
        miliona karkołomnych wymówek. Ale jak się zrozumie - to się wszystko składa w
        spójną całość.

        Mnie ten, co to mu się do łóżka pchałam, nie chciał (a nawet chyba dość
        jednoznacznie propozycję sformułowałam). Ale i tak na dobre mi wyszło :)
        • hsirk Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:18
          > Niby takie proste, ale trudno się do tego dochodzi, bo sobie
          człowiek szuka
          > miliona karkołomnych wymówek.


          zawsze twierdzilem ze psychika ludzka ulomna rzecza jest...
          • 2szarozielone Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:20
            no to, to wiadomo :) ale przez to człowiek się uczy całe życie, i się nie nudzi,
            i zwroty akcji są ;)
    • hotally Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:19
      pomijając kwestie moralne- takie pytanie jest NIEELEGANCKIE.
    • widokzmarsa Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:23
      chodzi ci o to czy z takimi starymi się zadajemy?
    • bertrada Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:24
      A ja i tak twierdzę, że życie byłoby milion razy prostsze jakby
      wszyscy umieli wprost mówić czego chcą a czego nie. Chcesz iść z
      facetem do łóżka to idź nie chcesz to nie idź. A jak chcesz to mu o
      tym powiedz a nie czekaj na cud, że się domyśli. Mamy XXI wiek.
      Wypada wszystko. ;P
      • widokzmarsa Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:35
        wy feministki takim podejściem zniszczycie całą przyjemność z tajemniczości,
        niedomówienia, spontaniczności i pragnienia ktore spełnia się powoli.
        • avital84 Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:40
          <lol> jak ktoś nie nadąża to niech szuka gdzie indziej

          Ogólnie mam takie podejście, że jak facetowi coś nie gra, czy to moje tempo,
          makijaż lub jego brak ( z wątku obok:)),brak pruderii lub jego nadmiar to
          znaczy, że to jest nieodpowiedni facet i woli sobie żyć jakimś wyobrażeniem o mnie.

          Niektórzy faceci są tak powolni jak żółwie i skoro kobiety mając 32 lata są
          stare ( jak napisałeś ) to nie ma na co na żółwia czekać.
          • widokzmarsa Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:51
            No i to jest problem, że teraz to wszystko ma być szybko a jak nie to spadaj:)
            Mężczyzna to zdobywca, kobieta rozumna powinna tak wszystko zrobić by to jemu
            się wydawało że to on chciał:)

            ja sobie żartowałem z tymi 32 latami, przecież ja jestem starszy.
            • avital84 Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:56
              A mi się nie chce. Nie to, że nie chce mi się czekać, ale nie chce mi się grać.
              Jak się sprowadza wszystko to rozumu, techniki, gierek, jakiś podchodów to dla
              mnie gubi się gdzieś to co najważniejsze.
              I w ogóle jak facet ma jakieś dylematy to niech szuka gdzie indziej. Na pewno
              znajdzie.;P Może rozum mam niewielki, ale tego na razie zdążyłam się nauczyć.
        • bertrada Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:42
          Ale sam przyznaj, czy tak nie byłoby prościej?
          Z tymi niedomówieniami i aurą tajemniczości to potem tylko powstają
          wątki w stylu co mój chłopak miał na myśli, co oznaczały jego gesty
          itp. Zwariować można.

          ps. Dlaczego dzisiaj nie zmieniłes sygnaturki? W twoim przypadku to
          tak jakbyś gaci nie zmienił. Przyzwyczaiłeś wszystkich, że
          codziennie jest inna. ;P
          • widokzmarsa Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:48
            No dobra, może masz trochę racji, ale jak mnie kiedyś laska prosiła o seks to mi
            się odechciewało. Facet chyba lubi brać...
            • avital84 Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:50
              Ło matko! Ale nawet jak to była Twoja laska? :/
              • widokzmarsa Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:54
                Ok, swojej ukochanej to trzeba udać że się chce i robić co trzeba:)
                • avital84 Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:57
                  No to Ci powiem, że z takiego udawanego to ukochana pewnie też nie ma
                  przyjemności tylko udaje. ;)
                  • widokzmarsa Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:04
                    no i dochodzimy do tematu nr dwa: że kobiety zawsze udają:)
                    • avital84 Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:06
                      Nie zawsze. Mój problem polega na tym, że nie umiem udawać i mówię wprost, że
                      nie była to rewelka. ;D;D;D

                      Jak jest to coś, chemia w powietrzu, namiętność, jak mężczyzna chce dawać, a nie
                      tylko brak to pewnie nie trzeba udawać. ;P
                    • bertrada Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:07
                      Chyba masz jakies złe doświadczenia. Ty to robisz nawet jak ci się
                      nie chce, tylko dlatego, że lasce się chce. A ona mimo tego, że jej
                      sie chciało to udaje. To jakiaś paranoja. Nic dziwnego, ze nie udało
                      ci się stworzyć stałego związku. ;D
                      • widokzmarsa Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:12
                        nie wiem czy znowu nie mieszasz żartów z nieżartami. Jeśli chodzi o mnie to
                        stworzyłem wiele stałych związków:)
                        • bertrada Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:14
                          Pisząc stały miałam na mysli do grobowej deski. ;D

                          A co do zartów to faktycznie czasem mnie wyczucie zawodzi. Dlatego
                          ja w przeciwieństwie do ciebie, nie stworzyłam żadnego stałego
                          związku. ;P
            • a.part Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:54
              Facet chyba lubi brać...

              i stad to stwierdzenie ze laska daje d..py
              ehhhhhhh
            • bertrada Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:59
              Nie wiem, nie znam się, nie jestem facetem to skąd mam wiedzieć co
              taki lubi. A każdy sądzi po sobie. Ja wolę jak się do mnie mówi
              wprost. Mam uraz do sekspodtekstów jeszcze z czasów licealnych. Nie
              załapałam, że facet gada coś o randkach i spotykaniu sie i zrobiłam
              z tego publiczny kabaret. Mam nadzieję, że już zapomniał i nie
              nabawił się trwałego urazu. Niestety nie wiem jak się jego losy
              potoczyły bo całkowicie po tym wydarzeniu zerwał kontakt ze
              wszystkimi, którzy go znali. ;P
              • widokzmarsa Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:08
                pięknie to powiedziałaś. Wolność!
                Zmieniłem dla ciebie sygnaturkę. Zawsze mnie fascynowało jak urzędniczki z
                komisji europejskiej mierzyły penisy by zatwierdzić wielkość produkowanych na
                terenie unii prezerwatyw(są unormowane - wielkość europejska). Czy była też
                dyrektywa metod podniecania by doprowadzić do wzwodu, bo tak przecież tylko
                można było zmierzyć:)
                • avital84 Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:10
                  Nie ściemniasz z tymi prezerwatywami?
                  Są przecież różne rozmiary.
                  • widokzmarsa Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:16
                    wiele lat temu były artykuły na zachodzie o normowaniu prezerwatyw, ponoć
                    okazało się że rozmiar europejski był za duży dla przeciętnego Niemca(moją
                    hipotezą było wtedy że stąd są ich wojny - mają kompleks mniejszości i wojnami
                    go tłumią). Ostatnio pisano, że dla Polaków jest za duży.
                • bertrada Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:11
                  Sygnaturka jest cudowna. Jestem pod wrażeniem. Zwłaszcza, że nie
                  często ktos robi coś specjalnie dla mnie. ;)))
                  • widokzmarsa Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:17
                    wreszcie cie jakoś zadowoliłem:)
    • cala_w_kwiatkach pokochamy sie?? 29.04.08, 23:27
      - ja uzywam tego zwrotu, bo 'isc do lozka' albo 'przespac sie ze
      soba' jakies takie nijakie;)


      dodam, ze to pytanie jest wyrazone bardziej tonem twierdzacym i
      nieznoszacym sprzeciwu niz pytajaco-proszacym :D
      • avital84 Re: pokochamy sie?? 29.04.08, 23:30
        A ja bym powiedziała, że mam ochotę na dziki, namiętny seks lub coś w tym stylu,
        bo chyba chodzi tylko o seks, a nie o miłość, więc tonie jest kochanie;), a
        niekoniecznie musi do aktu przecież dojść w łóżku.
        Winda, biurko, prysznic chyba też wchodzą w grę? ;P:P:P
        • cala_w_kwiatkach Re: pokochamy sie?? 29.04.08, 23:33
          ale ja nie okreslam seksu jako:
          pieprzenia/brzykanka/numerku/ru..ia i inne straszne rzeczy, ale
          dla mnie seks=kochanie sie (w sensie czysto fizycznym) i fajnie
          brzmi
          • tygrysio_misio Re: pokochamy sie?? 30.04.08, 00:22
            a dla mnie "kochanie sie" (te czynnosciowe) ma znaczenie czysto duchowym...tym
            co sie zieje we mnie wewnetrznie jak jestem zaangazowana

            czynnosc fizyczna nazywam "kopulacja" :D
    • 2szarozielone Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:29
      oszczędź szczegółow :)
      • hsirk Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:31
        dooobra, niech tam. nie bede cie narazal na zawal kosmicznymi 6,75
        cm. :)
        • 2szarozielone Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:40
          heh, wiedziałam, że to szczegół :)
          • hsirk Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:46
            drobny szczegol. ale wariat.
      • a.part Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:32
        mów za siebie :DDD
    • minasz Re: bym sie spytał czy robi "dupci buzi" 29.04.08, 23:31
      :) a potem olał hehe
      • avital84 Re: bym sie spytał czy robi "dupci buzi" 29.04.08, 23:34
        hehe ;P
      • widokzmarsa Re: bym sie spytał czy robi "dupci buzi" 29.04.08, 23:38
        odwieczny problem, czy oral po analu czy anal po oralu:)
        • avital84 Re: bym sie spytał czy robi "dupci buzi" 29.04.08, 23:42
          Odpowiedź jest chyba logiczna.
        • 2szarozielone Re: bym sie spytał czy robi "dupci buzi" 29.04.08, 23:44
          jak gdzieś po drodze jest mycie, to wszystko jedno :)
          • hsirk Re: bym sie spytał czy robi "dupci buzi" 29.04.08, 23:50
            lizolem
          • minasz Re: bym sie spytał czy robi "dupci buzi" 29.04.08, 23:50
            ale cytowane przeze mnie "dupci buzi" wystepuje w kontekscie bez mycia i bez
            gumki hehe
            • avital84 Re: bym sie spytał czy robi "dupci buzi" 29.04.08, 23:52
              Toż to normalka...hehe <na minasza> ;p
              • minasz Re: kup sobie dres :) 29.04.08, 23:54
                • avital84 Re: kup sobie dres :) 29.04.08, 23:56
                  Dziękuję, już mam. ;P
    • anna_heche Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:44
      Nie widzę nic złego w takim tekście pod warunkiem, że sprawa
      iskrzenia jest przesądzona. Wypowiadanie takiego zdania nie jest mi
      obce ale robię to tylko wtedy kiedy jestem przekonana, że druga
      strona też tego chce. W związku z tym obaw żadnych nie mam.
    • tygrysio_misio Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:50
      kompletnie nie zrozumiales;]

      ale to prawda ..nie wyraznie napisalam

      czasem poprostu ten z kim chce sie byc nie nadaje sie...a ten ktory sie nadaje
      jest niemrawy

      niektore wybieraja meczarnie przez cale zycie dla idei..inne wybieraja wygodne zycie

      tyle, ze w tym drugim przypadku ciezko jest kiedy spotka sie "fajnego faceta"...

      pozatym pewnie jestes z tych na sile udajacych, ze czlowiek to nie zwierze i nie
      nalezy do tego krolestwa Lineusza...a jednak jakby nie chcial i tak zawsze
      targaja nim prawa natury
      • hsirk Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 29.04.08, 23:56
        tygrysio_misio napisała:

        > kompletnie nie zrozumiales;]
        >
        > ale to prawda ..nie wyraznie napisalam
        >
        > czasem poprostu ten z kim chce sie byc nie nadaje sie...a ten
        ktory sie nadaje
        > jest niemrawy

        ale to nie jeden co sie nadaje i nie jeden co sie nie nadaje
        >
        > niektore wybieraja meczarnie przez cale zycie dla idei..inne
        wybieraja wygodne
        > zycie
        >
        > tyle, ze w tym drugim przypadku ciezko jest kiedy spotka
        sie "fajnego faceta"..
        > .

        coz taki wybor
        >
        > pozatym pewnie jestes z tych na sile udajacych, ze czlowiek to nie
        zwierze i ni
        > e

        tak. jestem z tych. niech tam.

        > nalezy do tego krolestwa Lineusza...a jednak jakby nie chcial i
        tak zawsze
        > targaja nim prawa natury

        sama to spostrzeglas czy ktos ci pomogl?

        tylko ze to NICZEGO nie usprawiedliwia
        • tygrysio_misio Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:06
          widzisz...to jest odwieczna walka sil natury nad umyslem;]

          a te sily natury widze na swoim przykladzie: spotkalam faceta, uczepialma sie
          niego jak rzepak psiego ogona...nie moge podac zadnego podowu dlaczego to
          tak...znam tysiac powodow dlaczego nie...ale i tak jak przestane dzialac rozumem
          to cos mowi mi, ze to z nim chcialabym byc i rozmnazac sie...coz to moze byc
          innego jak nie dobor dawcy genow...przeciez bez powodu nie pchalabym sie w
          zwiazek, ktory mnie krzywdzi

          tylko tak myslam sobie... co by bylo gdybym zyla sobie w ulozonym grzecznym i
          dobrze prosperujacym zwiazku i nagle go spotkala..go do ktorego tak mnie ciagnie
          i nic nie moze oderwac

          nie zyje wyidealizowanym poczuciem swojej wspanialosci...i poprostu nie wiem
          • hsirk Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:12
            tygrysio_misio napisała:

            > widzisz...to jest odwieczna walka sil natury nad umyslem;]
            >
            > a te sily natury widze na swoim przykladzie: spotkalam faceta,
            uczepialma sie
            > niego jak rzepak psiego ogona...nie moge podac zadnego podowu
            dlaczego to
            > tak...znam tysiac powodow dlaczego nie...ale i tak jak przestane
            dzialac rozume
            > m
            > to cos mowi mi, ze to z nim chcialabym byc i rozmnazac sie...coz
            to moze byc
            > innego jak nie dobor dawcy genow...przeciez bez powodu nie
            pchalabym sie w
            > zwiazek, ktory mnie krzywdzi

            tu niektorzy gadaja cos o karmie, przeznaczeniu itp. a niektorzy o
            glupocie.
            >
            > tylko tak myslam sobie... co by bylo gdybym zyla sobie w ulozonym
            grzecznym i
            > dobrze prosperujacym zwiazku i nagle go spotkala..go do ktorego
            tak mnie ciagni
            > e
            > i nic nie moze oderwac
            >
            > nie zyje wyidealizowanym poczuciem swojej wspanialosci...i
            poprostu nie wiem

            no i wlasnie: jak lepiej? juz sobie odpowiedzialas ???
          • tygrysio_misio Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:13
            wiesz co mnie pociesza;]

            nigdy nie bede miec takich dylematow realnie...zawsze to bedzie "co byvbylo gdyby"..

            bo przeciez bedac z facetem do ktorego tak mnie ciagnie i ktorego sobie
            upatrzylam i najwyrazniej z doswiadczenia wiem,ze ciezko bedzie mi go
            puscic..nie "pojde" za takim z ktorym byloby mi dobrze
            spolecznie/materialnie/psychicznie...bo tacy sa nudni i nieatrakcyjni na krotka
            mete :D

            a to, ze z nim bedzie ciezko...ja naiwnie wierze,ze silna jestem i dam rade
            "ciagnac" nas oboje...a i on dostal po dupie i musialbyvbyc kompletnym glabem
            zeby sie niczego teraz nie nauczyc;]
            • hsirk Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:23
              dobrze myslisz... tylko do poczatku zrozumienia brakuje ci jednego
              elementu: zeby cie przejechal walec drogowy...


              > a to, ze z nim bedzie ciezko...ja naiwnie wierze,ze silna jestem i
              dam rade
              > "ciagnac" nas oboje...a i on dostal po dupie i musialbyvbyc
              kompletnym glabem
              > zeby sie niczego teraz nie nauczyc;]

              silna i dasz rade...

              mi chodzilo tylko o dawanie dziecku genow z facetem ktory cie nie
              wesprze.

              zrobmy probe. od jutra przez miesiac kladziesz sie spac o pierwszej
              wstajesz o czwartej. nie chodz na imprezy, na nic, wypelnij caly
              czas nauka, czy tam praca i sprzataniem. niedziele i swieta tez.

              a po miesiacy pogadajmy czy jestes gotowa na manie dziecka z facetem
              o super genach ktorego bedziesz ciagnac...

              • tygrysio_misio Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:34
                no dobra...nie dopisalam,ze wierze tez ze bede potrafila go ustawic jak trzeba;]

                nie napisalam,ze jestem gotowa..wlasnie co do gotowosci podjecia przedsiewziecia
                bycia z nim do grobowej deski i posiadania z nim pelnowymiarowej rodziny nie
                jestem pewna...a on na pewno nie jest gotowy

                ale chcialabym zeby kiedys tam w najblizszej przyszlosci wydoroslal...i zeby
                bylo lepiej

                pozatym on nie jest taki zly..i juz powiedzial mi ze on bedzie gotowal bo ja nie
                lubie....ja powiedzilam,ze bede sprzatac bo lubie...:D

                mysle tez nad tym jaki on bedzie jak wkoncu dorosnie do zwiazkow na serio
                itpe...na razie ciezko mu sie zalokowac gdzies na stale..mam mase watpliwosci

                czasem tylko w przyplywie uczuc bardzo pragne...a czasem w przyplywie logiczne
                myslenia mam dosc i rozumiem to wyrafinowane kure.stwo


                • hsirk Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:39
                  zrob ta probe najpierw. powaznie. wtedy zauwazysz po sobie, ze
                  rzadza toba tylko instynkty przetrwania i zmeczenie. nie bedzie
                  milosci, nie bedzie logiki, nie bedzie niczego oprocz peragnienia
                  snu i odciecia sie.


                  i uwazasz ze zmienisz faceta. i wierzysz ze go ustawisz...

                  coz. nie mamy o czym gadac.

                  powodzenia.
                  • tygrysio_misio Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:43
                    no i znow nie zauwazyles usmieszka....powinnam wstawic <szyderczy smiech>??
                    <szyderczy smiech>

                    pozatym zauwazam ze masz problemy z mysleniem perspektywicznym

                    no i jesli uwazasz,ze lepiej wybierac zycie w majatkiem bez szczescia niz
                    szczescie z problemami...to rzeczywiscie nievmamy o czym rozmawiac...bo ja
                    przede wszytskim na pierwszym miejscu stawiam uczciwosc wobec samej siebie
                    • hsirk Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:46
                      to wiadomo, ze ja mam problemy z mysleniem. prochu nie odkrylas...

                      szczescie z problemami mowisz... ok...

                      ucziwosc. spoko. badz tylko uczciwa wobec dziecka ZANIM sie na nie
                      zdecydujesz.
                      • tygrysio_misio Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:54
                        nie mam zamiaru dla dobra dziecka pakowac sie w zwiazek bez "milosci";]

                        pozatym to co napisalam w pierwszym poscie dotyczylo przypadku kiedy w zygodnym
                        zwiazku trafia sie facet dla ktorego traci sie glowe...ale ewentualne dziecko
                        wychowuje nadal ten "wygodny"

                        tylko tak dla wiekszego wyobrazenia podalam przyklad mojego faceta ktory
                        "wygodny" nie jest (choc jakby sie postaral to moglby byc bo ma zadatki ale je
                        chrzani)..a mimo to cos mnie do niego ciagnie;]
                        • hsirk Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:56
                          > tylko tak dla wiekszego wyobrazenia podalam przyklad mojego faceta
                          ktory
                          > "wygodny" nie jest (choc jakby sie postaral to moglby byc bo ma
                          zadatki ale je
                          > chrzani)..a mimo to cos mnie do niego ciagnie;]

                          ok. wiec miej z nim dzieci i powodzenia.
                          • tygrysio_misio Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 01:00
                            jeju...nie wygram z Twoja prostolinijnoscia;]

                            dobranoc;]
    • funny_game Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:18
      Nędza to pytanie.
    • tygrysio_misio Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:35
      a ja "doborem genow" i nadmierna wiara w swoje sily i mozliwosci;]
    • hsirk Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 00:41
      niczego ci nie sugeruje. nie jestem tak madry zeby doradzac komus
      jak ma zyc. to ty takim pisaniem tu chcesz udowodnic sobie i
      przekonac siebie sama do czegos.
    • 8n Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 09:10
      raz sie zdobylam. ale on nie byl w zwiazku. ja jakby tez nie.
    • vandikia Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 09:48
      W ten sposób? Nie.
      Czemu? Bo to uproszczenie, upokorzenie.
      Bo to maksymalne pójście na łatwiznę, bez zdobycia, bez polowania,
      bez tej niepewności.
      Odpuszczam teksty o niemoralności.
    • nekomimimode Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 09:54
      ależ literackim językiem to napisane. nie nie zdobyłabym się gdybym ja z kimś
      była i gdyby on z kimś był - to by było największą przeszkodą i obawą
    • 3.14-czy-klak Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 30.04.08, 11:18
      najpierw trzeba ustalic po co?
      czy dla sportu czy może z powodu ognia co ma powstac od tego
      iskrzenia? i jak sie to wszystko wyjasni to wtedy sie mozna dopiero
      umawiać, najpierw trzeba zrobić liste pozycji, które należy
      przerobic w trakcie, potem czas trwania, kto pierwszy ma miec
      orgazm, ilośc oragzmów no i oczywiście zasiadczenie o stanie zdrowia
      trzeba dołaczyć
    • rybkazwanaanka a co to znaczy pchanie się do łóżka 30.04.08, 13:49
      ciekawy watek...
      ale przeczytalam tu cos miedzy wierszami o pchaniu sie w rozporek
      facetowi.Czy jesli dziewczyna robi jakies sugestie,nie mowiac wprost
      tak jak autorka watku,to tez pcha sie do lozka facetowi ? Sugestie
      typu np.przekonaj sie jaka jestem,pocaluj mnie itp.. ?
      • 3.14-czy-klak Re: a co to znaczy pchanie się do łóżka 30.04.08, 14:52
        to wszystko zależy od umiejetności czytania między wierszami:)
        • szaro_niebieska chyba mam cos w tym stylu na koncie 01.05.08, 14:33
          Oboje bylismy w zwiazkach i miedzy nami taka chemia ze myslalam ze zwariuje.
          Bardzo duzo rozmawialismy i w tych rozmowach przewijalo sie ciagle ze jakbysmy
          mogli to na pewno bysmy byli razem, jak bedziemy sami to na pewno sie na siebie
          rzucimy i juz nigdy nie odkleimy, ze ..bla bla bla.
          Zazwyczaj on zaczynal takie rozmowy i wnioskowalam z tego ze na prawde to
          pozadanie i uczucie jest autentyczne z jego strony. Czesto dzwonilismy do
          siebie, gadalismy jak cudownie by "bylo razm" i ja niestety sie zaczelam w nim
          zakochiwac...
          Kiedys wracajac razem z imprezy, calujac sie i przytulajac w kazdej bramie
          (!?)uslyszalam ze jestem cudowna i ze najchetniej by mnie calutka wycalowal.
          Poniewaz akurat mialam nastepnego dnia wolny dom (mieszkalam z rodzicami)
          zaprosilam go do siebie, chcialam z nim porozmawiac, pobyc chwile, przytulic
          sie.. i marzylam ze moze w koncu bedziemy sie kochac tak jak to zawsze sobie
          opowiadalismy.
          Przyjechal do mnie, wyladowalismy w lozku, bylo cudownie ale jakos tak zimno
          mimo wszystko. Potem nic- zero przytulania, czulej rozmowy... stwierdzil ze
          musi juz leciec, i ze bylo cudownie ale nie moze juz o tym wiecej myslec, ze
          bedzie mial co wspominac. Zachowywal sie dziwnie obco, mysle ze zalowal.
          Czulam sie z tym wszystkim najgorzej na swiecie, oszukana - sam o tym tyle mowil
          a jak przyszlo co do czego zachowywal sie tak, jakby stalo sie cos zlego,
          okropnego. Czulam sie "latwa" i do tego na wlasne zyczenie. Okropne uczucie,
          tymbardziej ze go kochalam i chialam z nim byc, a jego podejscie zmienilo sie o
          360 stopni.

          najgorsze ze po paru tyg znowu zaczal swoje gatki o tym jakby bylo super sie
          kochac...co za dziecinada z jego strony ehh.

          Sory za ten wywod ale ten watek mi rozgrzebal te wspomnienia.
          Wniosek: nie warto pakowac sie w takie uklady, nie warto proponowac milosci
          nikomu z kim sie nie jest bo potem sie tylko ryczy w poduszke...
    • nuova Re: Chcę iść z Tobą do łóżka .... 01.05.08, 16:35
      Jesli "podobająca się ogólnie facetą" to ja wymiękam :DDD
Inne wątki na temat:
Pełna wersja