Matura

30.04.08, 10:59
Czas matur się zbliża:) Macie ochotę cofnąć się kilka/kilkanaście lat wstecz i
opowiedzieć o Waszej maturze? Stres czy luz? Zdana za pierwszym razem czy
poprawiana? :P
Ja maturę wspominam z uśmiechem. Nie taki diabeł straszny-mogę powiedzieć po
latach. Natomiast wtedy-stres, ścisk żołądka i ciągła świadomość,że nic nie
umiem:) Zdałam. :P
    • avital84 Re: Matura 30.04.08, 11:04
      Ja zdawałam tylko polski pisemnie i matmę ustnie na maturze, więc moja matura to
      nie było nic poważnego tak naprawdę. Trochę taka prowizorka.
      Jeżeli chodzi o wypracowanie z polskiego to chyba napisałam najlepszy tekst w
      swoim wykonaniu ever, a to dlatego,że miałam silne przeczucie jaki temat może
      się trafić. Temat był bardzo zbliżony, a ja miałam opanowane wszystkie pozycje
      książkowe, cytaty, filmy itd. Głęboko przemyślane, więc był luz. Ale nie powiem,
      przez całą noc nie spałam, a rano miałam problemy z żołądkiem. ;P Generalnie
      dostałam drgawek i stres był niesamowity.

      Matura z matmy. Heh... Szłam z nastawieniem, że mogę tego nie przejść. Ale było
      lajcikowo. Panie w komisji okazały się bardzo miłe i sam egzamin przebiegł
      bezstresowo.

      Bardzo miło wspominam maturę i z perspektywy czasu to sądzę, że w ogóle cały
      tamten okres był super. Wszystko było jeszcze jedną wielką niewiadomą. Szkoda,
      że się nie można cofnąć w czasie. :)
    • i.nes Re: Matura 30.04.08, 11:07
      karka831 napisała:

      > Macie ochotę cofnąć się kilka/kilkanaście lat wstecz i
      > opowiedzieć o Waszej maturze?

      Ekhem... dawno, dawno temu...


      Polski, angielski i matma - zdałam.
      Więcej, Wysoki Sądzie, nie pamiętam ;)
    • wyssana.z.palca Re: Matura 30.04.08, 12:03
      ja to nie pamietam stresu na maturze... generalnie wiem, ze bylam
      pewna ze zdam :D tysiac razy bardziej stersuja mnie egzaminy... a
      sama matura sympatycznie, w klasach i malym gronie, z jednego
      pzedmiotu pisalam nawet sama (na szkole bylo 15 maturzystow ;)) milo
      wspominam, moglabym jeszcze raz se napisac :D
    • sundry Re: Matura 30.04.08, 12:07
      Polski-bezproblemowo,na 6:D zwolnienie z ustnej.
      Historia-dramat,tematy mi kompletnie nie siadły,płakałam aż do ogłoszenia
      wyników,byłam pewna,że nie zdam,a tu 4:)
      Przed histą ustną panika i sensacje żołądkowe,ale okazało się całkiem przyjemnie:)
      Angol ustny całkiem bezstresowo:)
      W porównaniu z egzaminami-bułka z masłem:)
    • 8n Re: Matura 30.04.08, 12:50
      przed ustnymi bylam posikana ze strachu. ale na szczęście. poszło jak z płatka. mimo, wszytsko jakby mi ktos wstawił w pokoj maszyne czasum to wolalabym sie wrocic do jakiegos innego momentu mojego zycia ;)
      • inspirationlane Re: Matura 30.04.08, 13:03
        polski - tylko pisemny (z ustnego byłam zwolniona)
        język obcy - w ogóle (miałam certyfikat)
        historia - pisemny,planowałam zdać na 5 (żeby nie zdawać ustnego), a
        tu lipa i do ustnego miałam cztery doby na opanowanie materiału (ile
        ja wtedy wypiłam kawy :/)
        giga stres, a w dodatku w komisji miałam wychowawcę, dyrektora
        szkoły i jego zastępcę (wszyscy historycy), z historii powszechnej
        wylosowałam pytanie o wojnę w Wietnamie, jakoś szło, do czasu aż
        dyrektor wyskakuje z pytaniem: a możesz wymienić dowódców Vietkongu,
        myślałam, że spadnę z krzesła, zrobiłam się blada, a on na to, że
        tylko żartował :]
        teraz to są śmieszne wspomnienia, ale wtedy - nie powiem - stres był
        chociaż ja jestem z tego rocznika, kiedy się zdawało jeszcze
        egzaminy na studia i one były znacznie bardziej stresogenne niż
        matura
    • happy_time Re: Matura 30.04.08, 13:00
      Maturę pisałam całkiem niedawno (3 lata temu), ale jak dla mnie to bardzo dużo
      czasu minęło ;) Mimo, że byłam z pierwszego rocznika, który zdawał nową maturę
      podeszłam do niej bardzo spokojnie i na luzie :) A zdawałam polski, angielski,
      biologie i matematykę :)
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Matura 30.04.08, 13:04
      Polski - to byl dla mnie szok - w zyciu nie pisalo mi sie tak gladko zadnego
      wypracowania. Temat byl o indywidualistach. Udalo mi sie w moja historie wplesc
      kilka ksiazek ktore akurat tuz przed matura pochlanialam i efekt koncowy mnie
      zaskoczyl. Dlatego bez przekonania uczylam sie do ustnej z nadzieja, ze nie bede
      musiala jej zdawac. No i nie musialam, a polonistka nawet mi powiedziala, ze
      wypracowanie bylo naprawde dobre. Dostalam 5 (choc na lekcjach z polskiego bylam
      raczej czworkowa).
      Matematyka - 5. Zawalilam troche jedno zadanie i bylam nieszczesliwa, ze nie 6 ;-)
      Angielski - tylko ustna, tez o dziwo 5.
      Ogolem srednia 5.0 :-)
      Stres byl duzy, choc jakos specjalnie sie nie rylam. Uczylam sie cala czwarta
      klase na biezaco na lekcjach powtorkowych wiec nie mialam specjalnej potrzeby
      zarywania tuz przed egzaminem. Balam sie najbardziej ustnego polskiego, ktory
      mnie ominal.
      Przypomina mi sie, ze moj starszy brat mowil mi - matura to pikus, szczegolnie
      po tym co przezylem w zwiazku z egaminem z analizy matematycznej na pierwszym
      semestrze studiow. Ja myslalam - jasne, jeden przedmiot, a ja mam teraz 3 na
      glowie! Pol roku pozniej musialam zdawac analize - i to dopiero bylo srtesujace,
      przerazajace i meczace przezycie. Zrozumialam co brat mial na mysli :-)
    • wiarusik Re: Matura 30.04.08, 13:08
      kiedys zeby nie zdac matury,to trzeba bylo byc kompletnym idiota lub
      renata beger
      ci co nas uczyli,nas egzaminowali i nie bylo w ich interesie nas
      oblewac,bo kuratorium stwierdziloby,ze nauczyciel nie nauczyl i
      poszedlby do zwolnienia
Pełna wersja