jennifer_4
01.05.08, 15:47
Od dwoch lat jestem w zwiazku z mezczyzna, ktory jest od trzech lat w
separacji. Byla zona ma nowego partnera. Na poczatku znajomosci partner mowil
mi, ze jest w separacji, moglby wprawdzie wziac szybki rozwod, ale to duzo
kosztuje. Po jakims tam czasie separacji (nie pamietam czy dwoch czy trzech
latach ) rozwod mial dostac automatycznie. Problem z tym, ze na razie o
rozwodzie ani widu ani slychu. Nie wiem, czy naciskac go, zeby pokazal mi w
koncu jakis papier, ze jest juz rozwodnikiem a nie tylko w separacji? Chce go
miec tylko dla siebie a nie poniekad jest ze mna a jakby jedna noga byl
jeszcze w malzenstwie z tamta. Co powinnam wg was zrobic?