Powiedziały jaskółki, że niedobre spółki.

04.05.08, 17:37
Z kim weszli byście w spółkę jeśli w ogóle?
Czy rodzina, przyjaciele to dobry pomysł czy początek tragedii?
    • avital84 Re: Powiedziały jaskółki, że niedobre SĄ spółki. 04.05.08, 17:38
      :)))

      Pardon. ;)))
    • forumowicz_pospolity Re: Powiedziały jaskółki, że niedobre spółki. 04.05.08, 17:40
      nie ma reguł moim zdaniem
      spółka=kasa=możliwosc ostrych zgrzytów
    • eluch_a Re: Powiedziały jaskółki, że niedobre spółki. 04.05.08, 17:42
      Ja z nikim. Ja jestem indywidualistka. Nawet na studiach nie umiem
      pracować w grupie. Ostatnio babce powiedziałam, że ja chcę pracować
      sama, bo w grupie się odpowiedzialność rozkłada zanadto :)
      • izabellaz1 Re: Powiedziały jaskółki, że niedobre spółki. 04.05.08, 17:44
        eluch_a napisała:

        > Ja z nikim. Ja jestem indywidualistka. Nawet na studiach nie umiem
        > pracować w grupie. Ostatnio babce powiedziałam, że ja chcę pracować
        > sama, bo w grupie się odpowiedzialność rozkłada zanadto :)

        Też tak mam:)))
        Niemniej jednak jeśli chcesz zrobić coś większego w pojedynkę może okazać się
        zbyt ciężko. Poza tym pilnowanie biznesu samemu to masakra. Mam kilku znajomych
        i od kilku lat nie ma mowy o urlopie itd. Po co w tym momencie tyle kasy jak
        nawet nie ma czasu z niej skorzystać.
    • izabellaz1 Re: Powiedziały jaskółki, że niedobre spółki. 04.05.08, 17:42
      avital84 napisała:

      > Z kim weszli byście w spółkę jeśli w ogóle?
      > Czy rodzina, przyjaciele to dobry pomysł czy początek tragedii?

      Z rodziną na pewno nie:)
      Ze znajomą - chyba tak. Zresztą mnie to czeka:)))
    • soulshunter Re: Powiedziały jaskółki, że niedobre spółki. 04.05.08, 17:43
      wszystko zalezy od uczciwosci i charakteru spółkujacych
      • izabellaz1 Re: Powiedziały jaskółki, że niedobre spółki. 04.05.08, 17:45
        soulshunter napisał:

        > wszystko zalezy od uczciwosci i charakteru spółkujacych

        Jak to zabrzmiało!:DDD
        • marzena-dom Re: Powiedziały jaskółki, że niedobre spółki. 04.05.08, 17:54
          obojetnie z kim ;-) ale zeby wszystko było "na papierze" i nic "na
          gebę" a o to przy rodzinie cięzko... juz na poczatku np przy
          porzyczaniupieniedzy i mjej prosbie o podpisanie umowy ze porzyczam
          patrzyli krzywo, jeszcze nie porzyczylam, jeszcze nie podpisalismy a
          juz mieli fochy.
          pamietaj w interesach nie ma zmiluj sie. wszystko "za potwierdzeniem"
    • pawel1940 Re: Powiedziały jaskółki, że niedobre spółki. 04.05.08, 17:58
      Z rodzina na pewno nie. Rodzina sie IMO niespecjalnie do tego nadaje (wyjatkiem
      jest maz/zona, ktorzy i tak najczesciej posiadaja wspolnote majatkowa).

      Kolejna mozliwosc to znajomi. Tu nie ma reguly. Uwazam, ze liczy sie przede
      wszystkim dopasowanie charakterow, po drugie umiejetnosci, ktore moze wspolnik
      wniesc do spolki (jakkolwiek jej nie zdefiniujemy). W tym przypadku niewielkie
      znaczenie dla decyzji maja pieniadze.

      Jesli zas wspolnik potrzebny jest w celach dokapitalizowania spolki, najlepszym
      wyjsciem jest IMO nieznany blizej inwestor. Jeszcze lepiej gdy nie bedzie
      angazowac sie w bezposrednie zarzadzanie.
    • bertrada Re: Powiedziały jaskółki, że niedobre spółki. 04.05.08, 18:39
      Ze znajomymi, których osobowość jest mi na tyle znana, że wiem, że
      sobie poradzą i nie zawiodą. ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja