Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem..

08.05.08, 21:01
MOj mąż był moim pierwszym , Nie mialam porownania...W naszym
malzenstwie zawsze mówimy sobie prawde, szczerze , o naszych
pragnieniach itd. Powiedzialam mężowi, o tym, ze ciekawi mnie jak to
jest z innym. On to zrozumial, powiedzial, ze jak chce to moge to
zrobic. Wiedział, z kim, i gdzie..Zwyczajnie pozwolił. .Nie napisze
zakończenia. Ale ..co sądzicie o moim mężu..?
Jestesmy małżeństwem 8 lat.
    • wiarusik Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:02
      ruwny gosc
      ale popelnil w zyciu blad-malzenstwo
      ja jeszcze dlugo dlugo nie,a potem wcale
    • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:08
      Masz meza, ktory zdecydowasnie zapracowal na mialo "wyjatek", ciesz
      sie ze go masz... Dam Ci dobra rade, nie chwal sie tym przed innymi
      ludzmi. Sam tez mam takie nastawienie jak Twoj malzonek i wiem, ze
      99.9% ludzi enie jest w stanie tego zrozumiec. W skrajnych
      przypadkach dochodzi do niemilych sytuacji, obgadywania, platek itp
      • iberia.pl Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:11
        tylko jak sie ta "wspanialomyslnosc" ma do przysiegi?
        • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:13
          A co warta jest ta przyciega jako taka? Stary zabobon ze
          sredniowiecza i nic wiecej... Rozwody, bicie zony itp zachowania tez
          maja sie nijak do przysiegi
          • iberia.pl Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:17
            dla mnie dane slowo ma znaczenie bez wzgledu, czy mialam na to
            swiadkow w postaci setki gosci, urzednika czy Pana Boga czy tez bez
            audytorium.
            • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:19
              Iberia.. takie przysiegi sa g...o warte.. nie ma moztliwosci aby cos
              takiego moglo dzialac przez iles tam dziesiatek lat..
              • iberia.pl Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:25
                kontik_71 napisał:

                > Iberia.. takie przysiegi sa g...o warte.. nie ma moztliwosci aby
                cos takiego moglo dzialac przez iles tam dziesiatek lat..

                no bez przesady, jesli w swoim srodowisku nie masz par z
                kilkunastoletnim albo i dluzszym stazem to nie dziwi mnie Twoje
                podejscie..
                Pytanie po diabla ludziom malzenstwo??
                • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:27
                  Moja droga.. co to jest staz? Czy jest to rownoznaczne i idealnym,
                  zgodnym z przyciega, pozyciu? Rownie dobrze taka para moze byc jedna
                  wielka porazka i tylko okolicznosci nie pozwalaja.. Wiesz o czym
                  mowie.
                  • iberia.pl Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:29
                    kontik_71 napisał:

                    > Moja droga.. co to jest staz? Czy jest to rownoznaczne i idealnym,
                    > zgodnym z przyciega, pozyciu? Rownie dobrze taka para moze byc
                    jedna wielka porazka i tylko okolicznosci nie pozwalaja.. Wiesz o
                    czym mowie.

                    w poprzednim poscie mialam na mysli szczesliwe pary....
                    • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:31
                      Ale one sa szczesliwe nie dlatego, ze przysiegaly.. bez przysiegi
                      tez by takie byly
                      • iberia.pl Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:32
                        sa szczesliwi bo sie dobrze dobrali i potrafia byc ze soba na dobre
                        i na zle.
                        • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:33
                          I w tym co napisalas nie widzialem ani jednej literki ze
                          slowa "przysiega"
                          • iberia.pl Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:34
                            kontik_71 napisał:

                            > I w tym co napisalas nie widzialem ani jednej literki ze
                            > slowa "przysiega"

                            bo jedne szczesliwe zwiazki to te na kocia lape a inne to malzenstwa.
                            • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:36
                              Dziekuje Iberyjko.. potwierdzilas moje twierdzene, ze malzenstwo
                              jest sredniowiecznym zabobonem
                      • wielo-kropek Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:39
                        kontik_71 napisał:

                        > Ale one sa szczesliwe nie dlatego, ze przysiegaly.. bez przysiegi
                        > tez by takie byly
                        Kontik, byc moze masz tu racje z tym szczesciem. Jednak
                        przysiega duzo zmienia. Oczywiscie wszystko zalezy od tego jak
                        kto ja widzi. Jesli ktos przysiega, zeby tylko trzepac jezykiem,
                        to masz racje, taka przysiega jest pusta, nic nie znaczy, a
                        wlasciwie nawet nabiera odwrotnego znaczenia bo godzi w
                        czlowieka. Nie wiem jak by wygladalo moje malzenstwo bez przysiegi,
                        ale jestem pewien ze zdradzalbym zone bez niej. A z nia nie
                        zdradzam, bo moja przysieg a byla i jest nie na wiatr. Jak
                        bedzie "jutro" nie wiem, byc moze ja zlamie, choc nie
                        zamierzam tego robic. I wiesz dlaczego nie zamierzam -wlasnie o
                        te przysiege tu chodzi. A zlamac ja mi sie chcialo i wciaz
                        chce. Taka juz moja natura, czy pokusa siedzaca we mnie. Twoja
                        tez pewnie nie inna bo z jednej gliny w koncu jestesmy
                        ulepieni i napewno rozumiesz co ja mowie.
                        • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:41
                          Powiedz mi jak to jest, ze setki tysiecy malzenstw zyje w
                          nienawisci, w zlosci.. czesto dzieja sie straszne rzeczy.. one
                          wszystkie przyciegaly
                          • wielo-kropek Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:56
                            kontik_71 napisał:

                            > Powiedz mi jak to jest, ze setki tysiecy malzenstw zyje w
                            > nienawisci, w zlosci.. czesto dzieja sie straszne rzeczy.. one
                            > wszystkie przyciegaly
                            Nienawisc, zlosc itp. jest poprostu w ludziach i sama przysiega z
                            siebie nie wymaze ich. Ty ogolnie masz racje, niestety
                            wiekszosc i to zdecydowana ludzi przysiega dla picu ze tak
                            powiem. A taka przysiega nic nie znaczy -tu sie zgadzamy. Ale sa
                            przypadki, gdzie przysiega znaczy duzo i to w dodatku bardzo
                            duzo.Trzeba o tym tez pamietac, bo wydaje sie ze ty te nieliczne
                            przypadki poprostu wykresliles, stad i nastapila moja "odezwa"
                            do ciebie.
                            • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:58
                              Nigdy nie twierdzilem ze 100% par przysiega dla picu.. mowie
                              jednyie, ze 100% par nie ma pojeci, bo miec nie moze, co przyniesie
                              zycie i czy ta przysiega bedzie cokolwiek warta
                              • wielo-kropek Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:04
                                kontik_71 napisał:

                                > Nigdy nie twierdzilem ze 100% par przysiega dla picu.. mowie
                                > jednyie, ze 100% par nie ma pojeci, bo miec nie moze, co
                                przyniesie
                                > zycie i czy ta przysiega bedzie cokolwiek warta
                                Alez oczywiscie. Ja nie wiem czy jutro bede zyl. I co komu
                                jutro przyniesie tez chyba nikt nie wie. Idac twoim tokiem
                                rozumowania, nie ma wiec sensu przysiegac, planowac, miec zasad
                                swoich (bo niewiadomo czy one sa sluszne lub przydadza sie i beda
                                potrzebne w przyszlosci). Przysiega nic nie musi przynosic. Ja nie
                                po to sie sklada.
                                • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:06
                                  Co do przyciegi zgadzam sie.. nie maja wiekszego sensu (na dluzsza
                                  mete), plany i zasady to jest cos co jest wazne dzisiaj i teraz..
                                  Plany mozna modyfikowac, zasady sie zmieniaja z biegiem lat..
                                  dopasowuja sie do nowych warunkow
                                  • wielo-kropek Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:16
                                    kontik_71 napisał:

                                    nie maja wiekszego sensu (na dluzsza
                                    > mete), plany i zasady to jest cos co jest wazne dzisiaj i teraz..
                                    > Plany mozna modyfikowac, zasady sie zmieniaja z biegiem lat..
                                    > dopasowuja sie do nowych warunkow
                                    Tak by to wygladalo. Czas nas zmienia w pewnym stopniu a z tym
                                    dosc czesto nastepuje koniecznosc zmian w nas samych. W swojej
                                    koncowce poruszasz kontrowersyjna sprawez tym dopasowywaniem sie.
                                    Tu zalezy. Jedni sie staraja dopasowac do nowych warunkow,
                                    inni staraja sie dopasowac nowe warunki do siebie, do siebie- tu
                                    mam na mysli swoje wartosci, zasady, glownie moralne itp.
                                    Dopasowuja sie zazwyczaj ludzie pusci, ci mniej pusci sa
                                    bardziej ostrozni, a niepusci wcale, pielegnuja siebie, swoich
                                    wartosci i swiat ich nie polknie tak latwo.
                                    • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:23
                                      Dlaczego w sumie obrazasz osoby, ktory nie boja sie przyznac, ze cos
                                      co uwazali za sluczne, przestalo takim byc? Gdyby nie bylo takich
                                      ludzi to do dzisiaj siedzielibysmy na drzewach.. bo przeciez po co
                                      zmieniac cos co sie sprawdzilo..
                                      Pomine milczeniem fakt, ze nasza wpajana nam od dziecka tzw
                                      moralnosc ma zbyt wiele wspolnego z pania Dulska
                                      • wielo-kropek Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:44
                                        kontik_71 napisał:

                                        > Dlaczego w sumie obrazasz osoby, ktory nie boja sie przyznac, ze
                                        cos
                                        > co uwazali za sluczne, przestalo takim byc? Gdyby nie bylo takich
                                        > ludzi to do dzisiaj siedzielibysmy na drzewach.. bo przeciez po co
                                        > zmieniac cos co sie sprawdzilo..
                                        > Pomine milczeniem fakt, ze nasza wpajana nam od dziecka tzw
                                        > moralnosc ma zbyt wiele wspolnego z pania Dulska
                                        Pamietaj ze temat tu dotyczy seksu. A on byl w jaskini (na
                                        drzewie), i dzisiaj tez jest. Nikogo tu nie obrazam i nie
                                        zamierzam. Nazwalem ludzi pustymi, tych ktorzy ida za czyims
                                        glosem, tzw moda, bo wszyscy to robia itd., nie majac swego
                                        zdania, swego stanowiska czy fundamentu. Zauwaz ze dziewczyna
                                        cnotliwa MUSI dzisiaj cnote stracic, bo z nia jest wysmiewana
                                        przez otoczenie i jej wartosc tez. Ty jakoby przekreslasz ludzka
                                        historie, bo ona trzymala dlugo ludzi na drzewach. Dzisiaj
                                        wydawaloby sie ze z drzew sie zeszlo, ale dokad sie zmierza?
                                        Dasz mi odpowiedz w tej szczegolnej sprawie -seksu? Ja np
                                        spodziewam sie tego, ze z czasem zaczna sie pieprzyc ludzie
                                        wlasnie na drzewach, w parkach np. i wielu awangardzistow bedzie
                                        twierdzilo ze ich rozumie, ze to sa przodownicy, a reszta
                                        zacofani. To nas niestety znowu na drzewo prowadzi, przynajmniej
                                        ja tak uwazam.
                                        • dwausmiechy Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:47
                                          Jestem przeciw. na drzewach jest niewygodnie ! (nie możemy zostać przy dębowym
                                          łóżku? albo takim z sosny z ikei?)
                                          • wielo-kropek Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:53
                                            dwausmiechy napisała:

                                            > Jestem przeciw. na drzewach jest niewygodnie ! (nie możemy zostać
                                            przy dębowym
                                            > łóżku? albo takim z sosny z ikei?)
                                            He, he. Sa tacy, i zapewne beda co beda chcieli wlasnie na
                                            drzewach sprobowac, podobnie jak autorka tu nasza z innym
                                            zachciala. I to w dodatku na drzewach w parkach swoich miast,
                                            bo to bedzie cool. Seks w lozku to sredniowiecze, zacofanie.
                                            • dwausmiechy Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 23:01
                                              no dobra, perkiet egzotyczny albo hebanowy stół. nie żebym sie ograniczała ale
                                              na drzewach żywych to kleszcze są .. i dzięcioły też. khem.:))
                                              fakt, że niektórzy na silę chcą "dorównać modnym trendom" do których ich
                                              emocjonalnośc w żaden sposób nie "dorównała". a potem płacz, albo kozetka u
                                              psychologa z oparciem z drzewa sandałowego.
                                              • wielo-kropek Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 23:17

                                                > na drzewach żywych to kleszcze są .. i dzięcioły też. khem.:))
                                                Tam kleszcze. Na kleszcze to obecna cywilizacja opryski ma.
                                                Pospadaja jak muchy. Zreszta, co ci bedzie przeszkadzalo jak taki
                                                kleszcze ciebie w pupe uszczypnia troszke. Wieksze prondy ()
                                                przejda po tobie, wzmocnia checi i namietnosci ciala. A dziecioly
                                                tezx potrzebne -te zapukaja, zastukaja, powiedza kiedy zaczac i
                                                kiedy skonczyc. Drzewao ma byc naturalne, nie tylko ty i on na nim.
                • gaucho.1 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 09.05.08, 12:07
                  iberia.pl napisała:

                  > Pytanie po diabla ludziom malzenstwo??
                  >
                  ch.g.w
              • diabel-tasmasnki Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 23:06
                kontik_71 napisał:

                > Iberia.. takie przysiegi sa g...o warte.. nie ma moztliwosci aby cos
                > takiego moglo dzialac przez iles tam dziesiatek lat..

                te przysięgi są dokładnie tyle warte co ludzie którzy je złożyli
                • wielo-kropek Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 09.05.08, 00:04
                  diabel-tasmasnki napisał:


                  > te przysięgi są dokładnie tyle warte co ludzie którzy je złożyli
                  Otoz to diabelku. Bardzo trafnie sie wypowiedziales.Nic wiec
                  dziwnego ze dla niektorych one nic nie znacza.
        • kedrok1 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:19
          Ale co w tej przysiędze jest w sumie takiego co by nie pozwalało na takie coś?
          To nie jest zdrada, mąż to akceptuje i tyle. Dla wielu ludzi sex niekoniecznie
          równa się miłość.
          Są to w sumie dwie odrębne rzeczy. Miłość duchowa i przyjemność fizyczna.
          • wielo-kropek Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:26
            kedrok1 napisał:


            > Są to w sumie dwie odrębne rzeczy. Miłość duchowa i przyjemność
            fizyczna.
            Jezeli brac w tym przypadku przyjemnosci fizyczne i tlumaczyc to
            brakiem zdrady, to praktyczne nikt nie zdradza, no moze w malych
            przypadkach. Seks to przeciez wylacznie przyjemnosc fizyczna,
            czyz nie? W tym przypadku autorki nastapilo to raczej nie z
            checi przyjemnosci lecz ciekawosci, choc ja dokladnie tego nie
            wiem.
      • a.part Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:52
        tylko nie mów ze Twoja żona też jest taka wyjątkowa :)))
        • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:54
          ja mowie o MOIM nastawieniu..
      • zeberdee24 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 23:01
        kontik_71 napisał:

        > Masz meza, ktory zdecydowasnie zapracowal na mialo "wyjatek", ciesz
        > sie ze go masz... Dam Ci dobra rade, nie chwal sie tym przed innymi
        > ludzmi. Sam tez mam takie nastawienie jak Twoj malzonek i wiem, ze
        > 99.9% ludzi enie jest w stanie tego zrozumiec. W skrajnych
        > przypadkach dochodzi do niemilych sytuacji, obgadywania, platek itp

        Ja wysiadam - dajesz je.bać swoją kobietę innym facetom i jeszcze jesteś z tego
        dumny ?
    • iberia.pl o ile to nie prowokacja to 08.05.08, 21:10
      takie sa skutki jak dziewica wychodzi za maz....podejrzewam,ze
      predzej czy pozniej to sie zemsci.....
      a skoro maz lubi rogi....to nam nic do tego.
      • kontik_71 Re: o ile to nie prowokacja to 08.05.08, 21:12
        Iberio.. rogi to sie ma gdy sie o niczym nie wie.. w przypadku
        autorki nie ma mowy o przyprawianiu rogow.
        A co do slubu z pierwszym facetem to tez jestem zdania, ze jest to
        dosc szkodliwe..
        • iberia.pl Re: o ile to nie prowokacja to 08.05.08, 21:18
          to sa rogi, tyle ze za przyzwoleniem.
    • funny_game Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:11
      A pokaż męża fotę!
      • weronikass Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:14
        Nie rozumiem
        • funny_game Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:16
          顯示我您的丈夫的相片
          • funny_game Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:23
            No?
            Jak fajny, to zapytam swojego męża, czy mogę się przespać z Twoim, a jak
            niefajny, to nie zapytam.
            To jak z ta fotą?
      • peekaboo Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:17
        Rozumiem, ze nie bedziesz robila problemow, jesli Twoj mąz poprosi o
        to samo...
        • funny_game Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:19
          Ja?
          • peekaboo Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:22
            funny_game napisała:

            > Ja?
            >

            Sorki, do autorki mialo byc
        • weronikass Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:22
          Mowy nie ma. On porownanie miał. I nie zrobi tego, wie , ze o niego
          jestem zazdrosna.
          • kedrok1 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:21
            hahaha, i tu jest pies pogrzebany...............
    • polla.k Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:15
      Pytanie tylko...czy będzie umiał dalej sobie z tym faktem
      poradzić...albo co zrobi, jak poprosisz o o to po raz kolejny...i
      kolejny...i kolejny...
      • weronikass Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:18
        Chodziło o to jak to jest z innym. Moj mąż mial wczesniej 2 kobiety,
        wiec porownanie miał, wobec mnie chcialbyc wyrozumiały,
        tolerancyjny, jak sie wyraził. Ale ja boje sie, ze on mnie nie
        kocha,,
        • lopi1 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 23:58
          Masz racje, moze cie nie kochac. I mu wisi z kim spisz.
    • bertrada Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:17
      Fajny facet. Jakby wszyscy tacy byli to nie byłabym singielką. ;P
    • kalina.tt Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:18
      Fajny mąż wie, że seks to tylko seks :)
      Wydaje mi się jednak, że jednorazowy seks z obcym facetem to takie sobie przeżycie.
    • dwausmiechy Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:18
      a on się Ciebie też pyta o pozwolenie jak sypia z innymi?
    • vandikia Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:26
      weronikass napisała:

      > Ale ..co sądzicie o moim mężu..?


      że frajer jest :]
    • iberia.pl czy Mąż pozwolił Ci przespać sie z inna kobieta?nt 08.05.08, 21:26

    • eluch_a Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:27
      Fajnie :)
      • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:28
        Wiekszosc Cie nie zrozumie :(
        • iberia.pl Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:31
          kontik_71 napisał:

          > Wiekszosc Cie nie zrozumie :(

          bo jest to zaprzeczenie instytucji malzenstwa, a poza tym nie wiemy
          czy to wydarzenie nie bedzie mialo jakis negatywnych reperkusji dla
          ich zwiazku w przyszlosci.
          • funny_game Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:33
            Negatywne to mógłby i mieć brak zgody.
            Poza tym, gdzie jest napisane, że ludzie pozostający ze sobą w jakimkolwiek
            związku mają postępować tak jak ich sąsiedzi i sąsiedzi sąsiadów i sąsiedzi
            sąsiadów sąsiadów, słowem 80% ludzi?
        • funny_game Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:32
          Zrozumie, jak napiszesz inaczej:
          każdy ustala własny wzorzec związku i innym nic do tego.


          Tyle, że ten brzmi jakoś niesymetrycznie, bo mąż nie może.
          • piano00 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 10.05.08, 19:50
        • dwausmiechy Kontik 08.05.08, 21:32
          Czyli nie masz nic przeciwko temu gdy twoja żona/dziewczyna sypia z sąsiadem, z
          szefem, z panem obsługującym myjnie samochodową, z twoim bratem oraz z
          nauczycielem angielskiego waszego dziecka? ;)
          • kontik_71 Nie nt 08.05.08, 21:34
            • dwausmiechy Re: Nie nt 08.05.08, 21:39
              Więc jak to się ma do Twoich twierdzeń które tu już zamieściłeś? :

              "Sam tez mam takie nastawienie jak Twoj malzonek i wiem, ze
              99.9% ludzi enie jest w stanie tego zrozumiec."

              Hasła na pokaz ale nie w praktyce?
              • kontik_71 Re: Nie nt 08.05.08, 21:42
                Chyba nie zrozumilas tego to napisalem.. to nie znaczylo "nie
                mialbym nic przeciwko". Z czystego lenistwa napisalem tylko "nie"
                • dwausmiechy Re: Nie nt 08.05.08, 21:43
                  No to pisz wyraźnie leniu :))
              • iberia.pl Re: Nie nt ???? 08.05.08, 21:42
                gdzie tu widzisz sprzecznosc?
        • vandikia Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:32
          kontik jakbys kochal zone najbardziej na swiecie i bylibyscie
          idealnym zwiazkiem na serio dalbys ją innemu facetowi na tacy?

          dla mnie to nie jest zaufanie, partnerstwo tylko raczej bezradnosc
          faceta wobec wymagan kobiety a takze brak u niego
          perspektywistycznego myslenia, bo to co ja chwilowo zadowoli moze
          miec kiepskie skutki w przyszlosci. Pojsce do wyra z innym za zgoda
          meza nie nalezy do normalnych rzeczy, osobiscie nic mi do ich
          zwiazku, ale uwazam, ze facet serio jest frajerem i tyle - w koncu
          autorka prosila o komentarz,
          poza tym - wystarczy zajrzec do prasy naukowej - podczas seksu
          wydzielaja sie tzw. hormony przywiazania, jak sie zonie za bardzo
          spodoba to co?
          No i kiedy powiedziec dosc, zeby nie wyjsc na durnia, jezeli jeden
          raz jej nie wystarczy?
          • vandikia w zasadzie 08.05.08, 21:35
            gdyby ten post byl inaczej sformułowany to bym sie nie przyczepila -
            tzn watek autorki


            ale tu jest "chce sprobowac, bo wyszlam za maz jako dziewica" i to
            jest dla mnie osobiscie najbardziej chore :)
          • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:36
            Dlaczego wszystcy sie uparli, ze seks i milosc to jest to samo?
            Nikt nie jest nikogo wlasnoscia i nikt nie ma prawa zabraniac
            drugiej osobie czegos czego ta druga osoba chce.
            • polla.k Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:39
              kontik_71 napisał:

              > Dlaczego wszystcy sie uparli, ze seks i milosc to jest to samo?
              > Nikt nie jest nikogo wlasnoscia i nikt nie ma prawa zabraniac
              > drugiej osobie czegos czego ta druga osoba chce.


              teoretycznie kontiku, zwykle tylko teoretycznie...i dobrze o tym
              wiesz
            • iberia.pl Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:40
              Kontik, jesli ktos albo w sumie 2 ktosie decyduja sie na bycie razem
              to ustalaja sobie pewne zasady.Rowniez te dotyczace (nie)wiernosci.
              Potrafie rozdzielic milosc od seksu, choc wole te wersje gdzie mam
              2 w 1.
              • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:43
                Iberia... zycie sie ciagle zmienia, zmieniaja sie warunki, zmienia
                otoczenie i zmieniamy sie my.. To jest jeden z powodow tego, ze nie
                mam slubu koscielnego, nawet wiedzac, ze wiele osob pragnelo aby
                taki bylo.
            • dwausmiechy Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:41
              Więc jeśli Twoja żona chce sypiać z panem z myjni samochodowej i nauczycielem
              angielskiego to jak Ty możesz mówić "nie" !?
              • iberia.pl Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:43
                dwausmiechy napisała:

                > Więc jeśli Twoja żona chce sypiać z panem z myjni samochodowej i
                nauczycielem angielskiego to jak Ty możesz mówić "nie" !?

                przeciez nie powiedzial...znowu nie zrozumialas...
              • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:44
                Przeczytaj ze zrozumieniem to co napisalem..
                • dwausmiechy Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:45
                  Nie leń sie to nie będzie nieporozumień :))
                  • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:46
                    Ale moje "nie" bylo jednoznaczne i wszystkomowiace :P
                    • dwausmiechy Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:48
                      To ja nie chce być Twoją żoną, kto jak nie mąż będzie mojej cnoty pilnował? :))))
                      • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:49
                        A to nie jestes odpowiedzialna i madra osoba, ktora potrafi za
                        siebie podejmowac decyzje? :)
                        • dwausmiechy Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:04
                          To takie nudne :)) I z kim będę mieć romanse jeśli wszysko będzie "za
                          pozwoleniem"? zeeero atrakcji z polowania
                          • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:07
                            Jak to zero? Atrakcja nie jest ukrywanie sie, atrakcja jest
                            polowanie na ciacho :P
                            • dwausmiechy Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:14
                              Ciacho, ciachem, ale w romansie *dla kobiety atrakcyjne jest przeważnie uczucie,
                              czyli jak się zakocham, zaświergolę i zauroczę. A wtedy - to ja rzucam męża. No
                              chyba, że jest piękny,mądry, bogaty i grzecznie zajmuje się dzieciakami gdy ja
                              latam na randki na których ze łzami w oczach tłumaczę kochankowi, ze nie mozemy
                              być razem na dobre i złe bo przecież dzieci... To wtedy męża nie rzucam. :)) Nie
                              wiem dlaczego tak mało wyrozumiałych panów jest. Niestety jako niedziewica nie
                              mogę się każdemu tłumaczyć że ja jeszcze z nikim innym i dlatego chciałabym z
                              tym panem a nie z innym ... :)))


                              • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:16
                                Jesli sie zakochasz, zauroczysz to nie bedzie mialo znaczenia co
                                Twoj maz o tym bedzie myslal, prawda?
                    • polla.k Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:51
                      kontik_71 napisał:

                      > Ale moje "nie" bylo jednoznaczne i wszystkomowiace :P



                      bo ty zawsze taki stanowczy jesteś ;P
                      • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:52
                        Taki juz moj urok :) Niektorym sie to podoba :P
                        • polla.k Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:55
                          kontik_71 napisał:

                          > Taki juz moj urok :) Niektorym sie to podoba :P


                          To widać...nawet w tym watku :P
                          • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:59
                            Zaczalem peczniec z nadmiaru dumy :)
        • eluch_a Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:35
          Ja tylko nie rozumiem, czemu mąż nie może :)
          Kurcze, ale serio dla mnie to nie zdrada. Zdradą jest kłamstwo,
          oszustwo i romanse z zaangażowaniem emocjonalnym, a nie seks przy
          wiedzy i zgodzie małżonka.
          Instytucja małżeństwa... hmm, jak można obiecać coś komuś na
          kilkadziesiąt lat. Ja tam w ogóle jestem przeciwniczką instytucji
          małżeństwa.
          • wielo-kropek Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:50
            Ja w tym zadnej zdrady nie widze, bo wszystko nastapilo i
            zostalo dokonane jawnie ze zgoda czy porozumieniem obopolnym.
            Co mnie tu zastanawia. Czy nastapilo to z jego strony z
            wielkiej milosci do niej czy tylko z wyrozumienia. Na miejscu
            autorki ja bym sie zastanowil czy on ciebie naprawde kocha. No i
            z twojej strony prosic czy domagac sie seksu z innym, bylo
            w pewnym sensie odwaga. Ale zastanawiam sie tez co przez to
            osagnelas? Nie sadze zeby kochalas sie z tym gosciem z pasja,
            z miloscia jaka ma kobieta do faceta ktorego kocha. Byl to
            poprostu raczej goly seks, nasycenie twego instynktu w pewnym
            sensie. I jak taki seks mozna zrownywac z innym seksem (z tym o
            jakim wspomnialem - tym szalonym, pelnym namietnosci i milosci czy
            uczuc)? Mysle ze nic ci to nie dalo, Raczej tylko rozczarowanie,
            jezeli naprawde kochasz meza. Jezeli go nie kochasz, byc moze
            dalo ci duzo i kto wie czy nie otworzylo nawet szeroko drzwi
            na przyszlosc w przygodach seksulanych. Wg. mnie zrobilas
            glupote nic wiecej, Ale to tylko wg mnie tak jest, co jest
            niewazne. Ty sie tu liczysz w tej kwestii i twoj maz.
            • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:51
              Czy tylko zazdrosc i zakazy sa oznaka milosci?
              • wielo-kropek Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:59
                kontik_71 napisał:

                > Czy tylko zazdrosc i zakazy sa oznaka milosci?
                Wlasnie postawilem wyzej, wczesniej pytanie -czy nastapilo to z
                jego strony z milosci, czy tez jej braku. No i trzeba tez
                postawic to samo pytanie do niej. Czy poszla z innym z milosci
                do meza? Ona mowi ze z ciekawosci, ale czy ta ciekawosc
                wyplynela z jej wielkiej milosci? I dlaczego az lub tylko po 8
                latach? Nad tym tez sie trzeba zastanowic.
                • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:01
                  Ale Ty laczysz milosc z seksem.. to jest jak laczenie dziewictwa z
                  miloscia.. na zasadzie, skoro nie potrafila poczekac i
                  zatrymac "czystosci" dla tego "jedynego" to nie bedzie go tak
                  kochala jak powinna
                  • wielo-kropek Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:09
                    kontik_71 napisał:

                    > Ale Ty laczysz milosc z seksem..
                    Jezeli ludzie kieruja sie tylko golym seksem, to takie przypadki
                    jak ten tutaj, o jakim pisze autorka sa mile widziane, zarowno
                    prze kobiety jak tez i facetow. Rozumiem to, ale ja do tej grupy
                    ludzi poprostu nie naleze. "Problem" w tym ze chyba wiekszosc z
                    nas idzie do lozka z uczuciem, z miloscia itp.
                    • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:10
                      Nie mowie o kierowaniu sie TYLKO seksem.. mowie o rozdzieleniu tych
                      dwoch rzeczy. Faktem jest, ze facetom przychodzi to duzo latwiej niz
                      kobietom
                      • wielo-kropek Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:20
                        Jak dla mnie to co zrobila autorka i jej maz, napomina prawo
                        muzulmanskie. Tam za zgoda meza kobieta moze sie kochac (miec
                        seks) z innymi mezczyznami i jest wszystko zgodnie z prawem,
                        zasadami i sumieniem.
                        • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:24
                          Nie wciskajmy religii w ten watek
                          • wielo-kropek Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:48
                            kontik_71 napisał:

                            > Nie wciskajmy religii w ten watek
                            Alez tu mowa o przysiegach jest, a to jest zwiazane wlasnie z
                            religia. Jezeli przekreslic religie, zasady, obyczaje i tradycje,
                            to trzeba uznac ze wszystko co sie robi jest uzasadnione, i kto
                            wie czy nie sluszne, a moze najsluszniejsze nawet. Na czyms
                            sie w koncu trzeba oprzac czyz nie? Na czym ty wiec stoisz? Na
                            tym co inni robia, czy "wszyscy"?
                            • piano00 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 10.05.08, 11:44
            • eluch_a Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 21:57
              A może to jest własnie oznaka miłości. Dać komuś taką wolność, na
              jaką mogę się zdobyć? Jasne, u każdego ta granica przebiega gdzie
              indziej - to na odparcie ewentualnych pytań.
              • kontik_71 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:00
                TTo jest zaufanie, zaufanie, ze druga osoba nie bedzie nic robila
                potajemnie, ni ebedzie klamala i oszukiwala.. a podstawa milosci
                jest wlasnie zaufanie
    • 2szarozielone Lubię Kontika :) 08.05.08, 21:53
      Mogę takie wyznanie poczynić w tym wątku? Oznacza też tyle, że się podpisuję pod
      tym, co napisał w tym wątku.
      • kontik_71 Re: Lubię Kontika :) 08.05.08, 21:55
        Staropolskim zwyczajem padam Pani do nog i caluje rabek jej sukni :)
        • 2szarozielone Re: Lubię Kontika :) 08.05.08, 21:57
          Eeee, a właśnie taki mało staropolski mi sie wydawałeś :) już bardziej
          młodopolski, jak już.
          • kontik_71 Re: Lubię Kontika :) 08.05.08, 22:02
            Mysli mlodoposlkie, zachowanie staropolskie :) Taki koktail :)
            • 2szarozielone Re: Lubię Kontika :) 08.05.08, 22:07
              smaczny koktajl :)
              • kontik_71 Re: Lubię Kontika :) 08.05.08, 22:08
                Nie wiem, nie probowalem sie :)
        • weronikass Czy według ciebie 08.05.08, 22:00
          mój mąż mnie kocha? ..Ale ja złapałam sie na takim ukłuciu w środku,
          ze mąż nie był nawet odrobine zazdrosny. Pojechał sobie nawet na
          piwo , bo jak stwierdził "nie chciał nam przeszkadzać". Jedyne co mu
          sie nie podobało to to, że wychodząc za niego za mąż, jako dziewica,
          bylo wyłącznie moją decyzją i jak sie wyraził "teraz to byly tego
          konsekwencje" . Podkreślił, ze to moja wina..:(
          • kontik_71 Re: Czy według ciebie 08.05.08, 22:04
            Tak, uwazam, ze Cie kocha.. Z drugiej stony kazdy z nas jest
            przesiakniety mitem iz seks = milosc i oczywisctym jest, ze Twoj maz
            takze. To jest co z czym sie bedzie musial zmierzyc. A faktem jest,
            ze konsekwencja wyjscia za niego jako dziewica jest Twoja ciekawosci
            i chec poznania czegos innego.. ale to w sumie niejest negatywna
            wypowiedz z jego strony..
            • weronikass Re: Czy według ciebie 08.05.08, 22:06
              Ale on nie jest o mnie wogóle zazdrosny:(
              • kontik_71 Re: Czy według ciebie 08.05.08, 22:07
                To tym bardziej pokazuje, ze Twoje oczekiwania i potrzeby nie sa mu
                obojetne.. szacun dla niego
                • weronikass Re: Czy według ciebie 08.05.08, 22:10
                  Nie do końca cie zrozumiałam, ja własnie odczuwam ,ze jestem mu
                  obojętna.Poczulam sie tak, jakbym mogla sie przespać z 20 innymi a
                  on ma to gdzieś.:(
                  • kontik_71 Re: Czy według ciebie 08.05.08, 22:15
                    No na to to ja Ci nie odpowiem. Sama musisz ocenic jego zachowanie
                    post factum
                  • dwausmiechy uzgodnijmy 08.05.08, 22:29
                    Najpierw pragniesz zachować cnotę do ślubu. (z jakichś Twoich zasad i przekonań)
                    Potem życzysz sobie, żeby "wyrównać" doświadczenia seksualne z partnerem i
                    idziesz do łóżka z innym. (z jakich Twoich przekonań ?,,,)
                    Potem masz żal do męża że Ci nie zabronił... (to po choinkę spałaś z innym
                    jesli nie o seks Ci chodziło a jedynie o wzbudzenie zazdrości w mężu??)
                    • kontik_71 Re: uzgodnijmy 08.05.08, 22:30
                      Autorka nic nie powiedziala o powodach "zachowania" cnoty.. moze jej
                      maz byl jej pierwsza miloscia i dlatego lwasnie nie bylo innych
                      partnerow seksualnych i dlatego cnota sie zachowala?
                      • dwausmiechy Re: uzgodnijmy 08.05.08, 22:39
                        Może, nie wiemy. Ale co jest w zgodzie z nią samą? Seks z miłości, seks dla
                        seksu, czy chęć wzbudzenia zazdrości w mężu?
                        Bo jeśli spełniło się to czego pragnęła i zaplanowała : "spróbować z innym" to
                        skąd teraz ma problem? Dysonans.
                        O co autorce chodzi naprawdę?
                        • cheekymonkey Re: uzgodnijmy 08.05.08, 22:48
                          dwausmiechy napisała:

                          > Może, nie wiemy. Ale co jest w zgodzie z nią samą? Seks z miłości, seks dla
                          > seksu, czy chęć wzbudzenia zazdrości w mężu?
                          > Bo jeśli spełniło się to czego pragnęła i zaplanowała : "spróbować z innym" to
                          > skąd teraz ma problem? Dysonans.
                          > O co autorce chodzi naprawdę?

                          Podsumowałaś moje odczucia :)
                          Bo czytam i czytam... i nie rozumiem...
                          Był mąż jedynym- z jakiejś jej wcześniejszej decyzji.Skoro tak bardzo chciała to zmienic, teoretycznie mogła równie dobrze po prostu zdradzić. Wolała spytać - mąż - nie wiem z jakich powodów, trudno się ustosunkować do tak niewielu informacji (kto wie - może wolał się zgodzić niż potem się zały czas zastanawiać, czy go nie zdradziła). Dlaczego ma pretensje do niego teraz? Czy pytanie bylo sprawdzianem "czy mnie kocha?" tylko jaka jego odpowiedz "powinna" być właściwa - wg niej? Przeciez ostatecznie to ona podjęła tą decyzję o seksie z innym, nie mąż...
                        • kontik_71 Re: uzgodnijmy 09.05.08, 09:50
                          Autorka jest kobieta i jak wiemy, kobiety maja czasami tendencje do
                          zmiennosci i poszukiwania drugiego, trzeciege ntego dna.. :)
          • 2szarozielone Re: Czy według ciebie 08.05.08, 22:06
            wyrzuty są niepokojące w tym kontekście. On może sobie myśleć "nowocześnie" i
            bezproblemowo - a czuć zupełnie tradycyjnie. I zatruć Ci życie wyrzutami. Ale
            nie chcę krakać. Naprawdę mamy tu mało danych.

            Okazywanie zazdrości nie musi być ściśle powiązane z miłością.
          • forumowicz_pospolity Re: Czy według ciebie 08.05.08, 22:07
            weronikass napisała:

            > mój mąż mnie kocha? ..Ale ja złapałam sie na takim ukłuciu w środku,
            > ze mąż nie był nawet odrobine zazdrosny. Pojechał sobie nawet na
            > piwo , bo jak stwierdził "nie chciał nam przeszkadzać". Jedyne co mu
            > sie nie podobało to to, że wychodząc za niego za mąż, jako dziewica,
            > bylo wyłącznie moją decyzją i jak sie wyraził "teraz to byly tego
            > konsekwencje" . Podkreślił, ze to moja wina..:(

            może oddziela seks od uczuć, jak to facet i numerek jest numerek
            a nie miłość

            to czy cie kocha czy nie powinnas wnioskowac z innych, mniej dwuznacznych
            sytuacji imho
          • kedrok1 Re: Czy według ciebie 08.05.08, 22:23
            Kocha, kocha. Inaczej by nie pozwolił na to.
            Prawdziwa miłość to taka, w której pragniesz nade wszystko szczęścia partnera, a
            skoro masz być szczęśliwa w ten sposób to "wio". Ja to tak widzę.
            • dwausmiechy Re: Czy według ciebie 08.05.08, 22:33
              Ludzie są różni. Moja znajoma tez "pozwala" mężowi na inne znajomości z prostej
              przyczyny, że sama ma od 2 lat stałego kochanka którego kocha a męża ma powyżej
              uszu. I miłości za grosz tu nie ma.
              O sytuacji przedstawionej przez autorkę wiemy właściwie figę. Bo wyrokowanie na
              podstawie jednego przykładu o całokształcie ich małżeństwa jest jak pisanie
              palcem po wodzie.
          • wielo-kropek Re: Czy według ciebie 08.05.08, 23:00
            A jednak wina. I tu wg mnie przekresla wszystko -wina. On uznal to
            za wine. W wielkiej milosci winy nie ma.Zrobil to zapewne z jej
            braku i ze zrozumienia. Byc moze sam sie czuje tez winnym, bo
            cie zdradza,a to ze szczerze rozmawiace ze soba to nie
            gwarantuje ze on nie ma tajemnic.
        • angsong Re: Lubię Kontika :) 09.05.08, 00:06
          a ja wlasnie przeczytalam mojemu mezczyznie i jeggo bratu i
          stwierdzili ze on ci nato pozwolil.bo sam ma ochote posunac jakos
          laseczke.
          • wielo-kropek Re: Lubię Kontika :) 09.05.08, 01:12
            angsong napisała:

            > a ja wlasnie przeczytalam mojemu mezczyznie i jeggo bratu i
            > stwierdzili ze on ci nato pozwolil.bo sam ma ochote posunac jakos
            > laseczke.
            Tez tak moge myslec, o ile juz jakiej tam na boku nie
            posuwa.Nie obawiajac sie w dodatku ze mu malzenstwo sie
            rozwali, jesli ona zacznie sie odwazy w nie wmieszac. No, a na
            zonie to pewnie mu zbytnio nie zalezy, bo oddawac zone innemu to
            nie jest typowe dla faceta. Przynajmniej nie dla mnie. Jeszcze
            bym rozumial jakby ktorys mi dal swoja a ja mu za to odstapil
            swoja, tzw. zamiana. Ale tu, pojsc na piwo, a inny ja pieprzy?
            Tego nie rozumiem. Tak, ona chciala sprobowac z innym. A ktora by
            nie chciala? Ze swieca pewnie takiej trzeba szukac.
    • forumowicz_pospolity Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:03
      sądze ze chce dla ciebie dobrze skoro ci pozwolił
      na numerek na boku, choc tak naprawde można miec skrajne opinie
      bo za mało danych, za mało wiemy o okolicznosciach


      w kazdym razie
      sytuacja jest złozona i trzeba ją dobrze obmyśleć
      tzn ty i mąż powinniście jakoś to zdefiniować i wziąć
      w zdroworozsądkowe karby żeby wam sie nie wymkneło spod kontroli:)
    • aire1 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:10
      No i jak było? lepiej niż z mężem?
      • dwausmiechy Pytanie techniczne 08.05.08, 22:16
        No właśnie. Opowiedz jak było, czy tego pana to mąż wybrał czy Ty sama, czy to
        znajomy, czy zapłaciliście z agencji?
        Opowiadaj, niech się towarzystwo uczy jak to zorganizować :))

    • mamba8 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:17
      Istnieje takie pojęcie jak zdrada prowokowana (jakoś tak)-poczytaj w googlach.
      Wydaje mi się, że po prostu staniesz się wtedy dla niego atrakcyjniejsza pod
      jakimś tam względem. W każdym razie nie czuj się winna.

      Wydaje mi się, że on tak sprawę postawił, żeby samemu się nie czuć winnym za to
      że i on zechce pewnie coś na boku zaliczyć. Nie o tyle, że Cię nie kocha o ile
      może chce Cię pokochać na nowo (zdobyć).
    • zeberdee24 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 08.05.08, 22:48
      Że pie.. na boku.
      • wielo-kropek Re:Do autorki 08.05.08, 23:06
        Mnie interesuje jakie ma zdanie o tym wszystkim, juz po
        zalatwieniu sprawy, po zaspokojeniu swej ciekawosci autorka.
        Powiedz cos o tym, prosze. Warto bylo, i jezeli tak, to dlaczego.
        W czym ci to pomoglo, co zmienilo (jezeli?).
        • wbita_w_jego_cien Re:Do autorki 09.05.08, 00:10
          Ja bym sie cieszyla majac takiego męża wyrozumialego, i sama bedac
          facetem tez bym sie zgodzila, bedac kobieta w zwiazku sadze ze tez.
          Jesli mialo by to byc jednorazowe...
          • angsong Re:Do autorki 09.05.08, 00:19
            moj mezczyzna i jego brat stwierdzili ze twoj maz pewnie ma ochote
            tez bzykanc jakas kobietke.a ja nie rozumiem jak mozna kogos kochac
            i mu pozwolic na taki skok w bok a jak ci sie to spodoba to nie
            bedzie juz tylko jeden raz.
            • wielo-kropek Re:Do autorki 09.05.08, 01:15
              Pewnie jej sie spodobalo, dlatego ma teraz pretensje do meza ze
              jej pozwolil. Poprostu nie wie co ma robic, zdradzac go czy nie?
              Wie juz kobieta ze moze z innymi byc lepiej. Narobili sobie
              sami, ale to pewnie im na dobre wyjdzie. On bedzie mial swoje, a
              ona swoich.
    • gosciu_87 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 09.05.08, 01:15
      jak dla mnie to go w ten sposob troche upokorzylas, zeby zaspokoic
      ciekawosc, no i co z tego ze nie maialas porownania, jakby okazalo
      sie ze ten drugi jest lepszy to co... zmienilabys. oczywiscie to ja
      tak uwazam ale w sumie nie takie rzeczy sie zdarzja
    • disa Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 09.05.08, 07:52
      ma cos na sumieniu - i to durzo ;]
      a Tobie i tak bedzie wypominal
      • animka25 Re: Mąż pozwolił mi przespać sie z innym facetem. 09.05.08, 10:38
        Moim zdaniem dużo teraz zależy od silnego charakteru męża, tzn. jak
        on dalej będzie sobie z tym radził i od silnej woli autorki wątku.
        Jeżeli była to tylko jednorazowa przygoda w celach nazwijmy to
        badawczych:) i to jeszcze za zgodą męża, to przecież zdrady tu nie
        było.
        Mogą natomiast wystąpić inne problemy natury moralnej, kto
        oglądał "Niemoralną propozycję" ten będzie wiedział o co mi chodzi:)
        Tylko autorka nie wspomniała, czy jej się spodobało z innym:) albo
        nie doczytałam? bo w tym chyba tkwi sedno sprawy:)

        Mimo wszystko uważam, ze błędem jest wiązać sie na całe życie
        będąc zupełnie niedoświadczoną osobą. Ja jednak wolę mięc swoje
        przejścia za sobą i teraz świadomie decydowac się na tą, a nie inną
        osobę. Uważam, ze takie związki są trwałe. Praktyka czyni mistrza:)
    • gaucho.1 on jest ylko tolerancyjny...:) 09.05.08, 12:16
      weronikass napisała:

      > MOj mąż był moim pierwszym , Nie mialam porownania...W naszym
      > malzenstwie zawsze mówimy sobie prawde, szczerze , o naszych
      > pragnieniach itd. Powiedzialam mężowi, o tym, ze ciekawi mnie jak
      to
      > jest z innym. On to zrozumial, powiedzial, ze jak chce to moge to
      > zrobic. Wiedział, z kim, i gdzie..Zwyczajnie pozwolił. .Nie
      napisze
      > zakończenia. Ale ..co sądzicie o moim mężu..?
      > Jestesmy małżeństwem 8 lat.
      • kachaa17 a mnie zastanawia czy ty go kochasz? 09.05.08, 13:42
        bo wydaje mi się, że gdyby tak było to nie w głowie by ci było testowanie jak to
        jest z innym. Sama jesteś sobie winna. Chciałaś to masz. Jak dla mnie twój
        pomysł jest jak z kosmosu. Mój mąż też jest moim pierwszym (z innymi było coś
        wcześniej ale nie było stosunku)i czasem sobie myślę, że może trochę szkoda, że
        tak wyszło ale nigdy nie przyszła mi taka myśl do głowy, żeby w trakcie związku
        próbować coś z innym. Po co? Ja aż taka ciekawa to nie jestem. Poza tym to
        myślę, że czegoś ci w związku musi brakować. Dla mnie uprawianie seksu z kimś
        innym niż mój partner z powodu ciekawości jest niedopuszczalne. Ty się dziwisz
        swojemu mężowi, że ci pozwolił, a ja się dziwię tobie, że ty na to pozwoliłaś. I
        teraz masz pretensję, że on cię nie kocha.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja