moj facet i moj brat sie nienawidza

08.05.08, 21:29
problem mnie pochłania coraz bardziej, ja mam brata, chlopak ma dwie
siostry, ja z jego siostrami dogaduje sie normalnie, wspolne tematy,
wyjscia itp ale moj chlopak i moj brat sie po prostu strasznie nie
lubią, boli mnie gdy mowią do siebie tylko "wymuszone" cześć i to
też jeden na drugiego patrzy spod byka kto pierwszy rękę
wyciągnie...co za beznadziejna sytuacja. myśle o tym co bedzie za
jakis czas z chlopakiem planujemy ślub , dzieci i jak wtedy bedzie,
na swieta też się będą unikać albo kłócić, jak ja mam się czuć,
czasem przez to mam ochote byc niemiła do sióstr mojego chłopaka,
może po to żeby on też się poczuł tak strasznie jak ja, ale ogolnie
jestem towarzyską osobą, nie potrafię być taka oschła jakbym
chciała...jestem też bardzo rodzinna i zależy mi na dobrych
kontaktach w najbliższej rodzinie...nie wiem co z tym zrobić..moze
ktos z was był lub jest w podobnej sytuacji, i jakos
sobie "zgrabnie" z tym poradził..pomożcie..
pozdrawiam
    • bucky.katt Re: moj facet i moj brat sie nienawidza 08.05.08, 22:20
      mozesz nie mieć wpływu na sytuację, w ogóle
      ale spróbuj dać im szansę pobycia razem ale w warunkach czasu
      wypelnionego dzialaniem.

      Czyli, np. zażycz sobie i upieraj sie przy tym, ze chcesz odmalować
      swój pokój i mają ci oni to zrobic ( a ty w zamian zrobisz coś
      pysznego). Kupisz farbe, pedzle, folie malarską i umowisz sie z nimi
      na robotę. Pozwol im sprobowac sie dogadac w robocie dla CIEBIE.
      Jezeli bedą rywalizowac o przywodztwo rozedrzyj sie i powiedz, ze w
      twoim pokoju ty decydujesz jak ma byc malowane i mają tak malowac,
      jak sobie zyczysz. Po prostu nie daj im dyskutowac, tylko pogon do
      roboty.
      Jak skonczą, to bardzo chwal, ze slicznie pomalowali i są zuchy
      (nawet, jak golym okiem widac, ze spieprzyli :).
      Jak ktoryś bedzie krytykowal drugiego, ze...krzywo malowal, czy cos
      w tym stylu, to lekceważąco to komentuj, ze nic nie widzisz i bardzo
      ci sie podoba. Potem daj im sie najeść (uwaga - dużo, żeby im cukier
      skoczył i żeby sie rozleniwili). Mozesz postawic po piwku, ale jak
      wypiją, to pogoń narzeczonego do domu, ze masz teraz ukladanie w
      szafkach, a on musi odpocząć. Zeby nie byli ze sobą za długo po
      robocie.
      Pozdrawiam :)
      • dr.verte Re: moj facet i moj brat sie nienawidza 09.05.08, 10:40
        bucky.katt napisała:

        > mozesz nie mieć wpływu na sytuację, w ogóle
        > ale spróbuj dać im szansę pobycia razem ale w warunkach czasu
        > wypelnionego dzialaniem.
        >
        > Czyli, np. zażycz sobie i upieraj sie przy tym,ze chcesz odmalować
        > swój pokój i mają ci oni to zrobic

        (...) i tak dalej

        no cóż , mam nadzieje , że nikt nie słucha twoich rad bo źle by na
        tym powychodził
        • bucky.katt Re: moj facet i moj brat sie nienawidza 09.05.08, 10:42
          > no cóż , mam nadzieje , że nikt nie słucha twoich rad bo źle by na
          > tym powychodził

          uzasadnij
    • ingeborg Re: moj facet i moj brat sie nienawidza 08.05.08, 22:43
      ale jak to, tak za nic? i obaj są tacy ze nienawidza drugiego człowieka za to ze
      jest, czy któremus odwaliło a drugi nienawidzi go w rewanzu?
      • corka_hamleta Re: moj facet i moj brat sie nienawidza 09.05.08, 08:23
        pomysł z malowaniem świeeetny;) dzięki za radę;) a to że się
        nienawidzą to wina kompletnie innych charakterów, byliśmy razem 3
        miesiące w Anglii, mieszkalismy niedaleko siebie ale często się
        odwiedzaliśmy, bo była nas nie mała paczka w tej Anglii i oni chyba
        nigdy ze sobą nie pogadali tak po prostu, mają inne zdania o
        wszystkim, i jeden i drugi mnie przez to wkurza
    • nekomimimode Re: moj facet i moj brat sie nienawidza 08.05.08, 22:51
      życie...
    • taki_s_obie Re: moj facet i moj brat sie nienawidza 09.05.08, 08:51
      nie badz nastepna, ktora na sile bedzie wprowadzala milosc blizniego bo dostaniesz po paluchach.

      co ciebie to obchodzi? nie kazdy musi kochac sie z kazdym. idziesz z kazdym do lozka?

      dopoki nie beda dawac sobie po pysku to nie twoja sprawa!! sama piszesz, ze maja rozne poglady na "sprawy swiata" - tak ma byc i tak ma zostac.

      znajda cos wspolnego beda gadac ze soba, nie znajda to beda sie grzecznie obchodzic. to faceci a nie slodkie idiotki, ktore usmiechaja sie do siebie przez zeby a potem za plecami podkladaja sobie swinie.
    • polla.k Re: moj facet i moj brat sie nienawidza 09.05.08, 09:17
      Nigdy nie jest tak, że w rodzinie wszyscy się kochają czy nawet
      lubią i do tego trzeba się przyzwyczaić. Poza tym nikogo nie
      zmusisz, żeby lubił druga osobę. Ważne, żeby zachowywać się jak
      cywilizowani ludzie. Są sytuacje, w których powitanie i rozmowy o
      pogodzie muszą wystarczyć.
      • misiu.stefan Re: moj facet i moj brat sie nienawidza 09.05.08, 10:08
        Ja mam bardzo podobny problem - też okropnie mnie to bolało i
        zastanawiałam się co mogę poradzić.

        Tyle, ze mój narzeczony nie trawi mojego szwagra i nie dogaduje się
        z moją siostrą.

        Ja powiedziałam im wszystkim, ze bardzo zależy mi na ich dobrych
        relacjach (dawniej dogadywaliśmy się świetnie, a teraz kicha).
        Ale od razu podkreśliłam, że to sprawa między nimi i że ja ich nie
        będę ani godzić ani namawiać do normalnej i szczerej rozmowy co komu
        leży na wątrobie.

        Przez długi czas praktycznie w ogóle nie utzrywywliśmy kontaktów -
        mijalismy się, żeby razem nie spędzać czasu.

        Minęło kilka miesięcy i jest troche lepiej - emocje i złość opadły i
        wyczuwam nawet symaptyczny ton jak mówią sobie CZEŚC.

        Nic na siłę.
Pełna wersja