mickey.mouse
12.09.03, 05:41
Wielokrotnie na tym forum, przewijaja sie rady dla zdradzajacych, typu:
- Jesli to nic nie znaczylo, to nie mow mu/jej o tym.
Natychmiast powstaje w takim przypadku pytanie, co jest czyms znaczacym, co
natomiast nie i sadze, ze ilu bedzie oceniajacych, tyle bedzie odpowiedzi.
Zmierzam jednak do zadania zupelnie innego pytania:
- Co trudniej byloby Wam wybaczyc: zdrade jako taka, czy tez moze oszustwo w
tym wzgledzie, tzn utrzymywanie Was przez partnera, czy tez partnerke, w
nieswiadomosci i blogim przekonaniu ze czlowiek z ktorym zyjecie jest Wam
calym cialem i dusza oddany ?