chooligan
11.05.08, 15:34
Byłem z synem na placu zabaw dla dzieci.
Wszystko fajnie ale nie mogę oprzec się wrażeniu
że niektóre mamy mają nasrane pod beretem.
Np. jedna na oko, "intelektualistka" zamiast interesowac
się dzieckiem studiowała jakieś barachło wydawnicze.
A inna zupełnie mnie osłabiła rozmową z córeczką:
Matka Polka: nie dyskutuj bo znowu oberwiesz
córeczka: pipipi
Matka Polka: zaraz ci przytrąbie
córeczka: pipi
Co za dno!