Gość: kitka Re: Nie lubię dzieci IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 24.09.03, 17:03 UFF, przeczytałam to wszystko i jestem normalnie w szoku, te teksty na temat dzieci ziejace nienawiscią..okropne. Dlaczego walczycie (przeciwnicy dzieci) o tolerancje dla własnego ja, a nie chcecie tolerować dzieci. Przecież też kiedyś byliście dziećmi. Ja miałam takie eksteremalne poglądy mając lat naście, później po prostu z tego wyrosłam. Rozumiem, że można nie lubić dzieci, ale te teksty na temt scyzoryka w kieszeni, czy obrzydliwości, to chyba lekka przesada. Najchętniej zamknęlibyście te dzieci gdzieś na 18 lat, a potem ewentualnie wypuścili, jeżeli by były takie, jakie sobie życzycie, czyli grzeczne, spolegliwe, czyste i ciche. Dzieci mają naturalną małym istotom ciekawość świata, jak można im bronić krzyków, biegania, nawet tego ślinienia się, które w estetach budzi tyle niechęci. Z przykrością konkluduję, że jesteście osobami niedojrzałymi, skupionymi tylko na sobie i tolerancyjni wobec sobie podobnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: Nie lubię dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.03, 17:50 No niezupełnie sie zgodze, nie jestem samolubem skupionym na sobie, itd., a mimo to czuje obrzydzenie kiedy widze usmarkane obslinione dziecko, albo jak czuje zafajdanego pampersa.To nie zalezy od mojej woli, po prostu mam odruch wymiotny i nic nie poradze.Sama mam dziecko i wiem jak to wyglada, mała sie nigdy nie sliniła, od tego ma chusteczki by wytrzec nos, jej pampers był dla mnie ok, ale nikogo nigdy nie prosiłam by mi pomógł przewijac, bo wiem jak mozna zareagowac.Nie dalej jak wczoraj byłam swiadkiem gdy na oko 5 latek dłubał w nosie i pozerał to co tam znalazł, jezu, mało nie pojechałam do rygi.Sposród 10 dzieci tylko on jeden tak robił- zatem sa wsród dzieci takze jednostki mocno obrzydliwe, co za szczescie ze stanowia mniejszosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna Re: Nie lubię dzieci IP: *.acn.waw.pl 24.09.03, 18:00 Usmarkany czy obśliniony dorosły brzydzi mnie tak samo jak dziecko w tym stanie. Nie lubię rozmów o dzieciach, nie interesują mnie więc ich unikam. Nie każdego interesuje mój pies, narzeczony, wybór koloru ścian do pokoju itp. więc nie zdręczam otoczenia tymi tematami. Nie odczuwam w stosunku do dzieci żywiołowej agresywnej nienawiści tylko obojętność czasem, irytację i znudzenie. Żyj i daj żyć innym jak chcą. Nie przekonuję ludzi do lubienia zwierząt, papryki, chodzenia po górach więc czemu inni starają się wmówić mi, że jestem nienormalna/aspołeczna/powinnam iść do psychologa tylko dlatego, że nie przepadam za dziećmi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kitka Re: Nie lubię dzieci IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 24.09.03, 18:07 Wydaje mi się, że ten post był takim właśnie ujściem agresji i niechęci, tyle było w nim pasji i zaangażowania. Na pewno niektóre mamusie są denerwujące, dzieci też, ale po co tyle tej właśnie pasji? Dlaczego jeżeli Ty nie przekonujesz ludzi do zwierząt, chodzenia po górach itp., to inni mają tego nie robić? Nieco mało kulturalne wydaje mi sie też przyrównywanie wymienionych rzeczy do dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna Re: Nie lubię dzieci IP: *.acn.waw.pl 24.09.03, 18:18 Zobacz ile jest pasji w postach dotyczących stroju, aborcji, religii, relacji męsko damskich itp. Każdy temat może wywołać emocje zwłaszcza jeśli zdania są mocno podzielone. Dzieci mogę porównać do dowolnie wybranego obiektu, robię to na forum a nie w żywe oczy, w obecności ich matek, które zresztą często są moimi koleżankami. Temat mnie interesuje bo w Polsce panuje pajdokracja i świat dorosłych ludzi potrafi się kręcić wokół zupy, kupy i nowej zabawki. Ja mam inne zainteresowania więc - podobnie jak rodzice dzieci - oczekuję ich poszanowania albo przynajmniej obojętności. Odpowiedz Link Zgłoś
ka2 Re: Nie lubię dzieci 24.09.03, 18:43 Czy ja dobrze rozumiem, nie lubisz dzieci bo dorośli rozmawiają o zupach i kupach ? No i jeszcze jedno, co druga kobieta na ulicy wygląda jak ośliniona ( wszechobecne błyszczyki ). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KITKA Re: Nie lubię dzieci IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 25.09.03, 10:17 masz rację Ka2, według mnie osoby prezentujące podobne poglądy co Justyna są przynajmniej mocno niedojrzałe, a już na pewno coś jest z ich "duszą" nie w porządku. Justynko, otwórz oczy, dorośnij i najlepiej polub samą siebie i odkryj dziecko w sobie, bo to jest to, czego na pewno potrzebujesz, a nie wypisywania na forum swoich obsesji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HlMale OSC Re: Nie lubię dzieci IP: *.toya.net.pl 25.09.03, 14:41 Srata tata, dorośnij ty, a nie Justynka. Hitlerowcy-Chrześcijanie, wy mówicie o tolerancji??? Chrześcijanie mordowali w imię boga, a teraz wy chcecie narzucić ludziom swoje poglądy — w imię czego??? W Iraqu mordują w imię zasad, w ameryce mordowali w imię zasad, w kambodży, u ruskich, w niemczech, w palestynie, a niedługo wy będziecie, bo wam będzie wygodnie, bo macie inne poglądy, wy tolerancyjni Katolicy-Chrześcijanie, spadkobiercy ludobujców (niczym nie różniący się od Niemców, którzy teraz się wstydzą swoich dziadów). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HlMale OSC Re: Nie lubię dzieci IP: *.toya.net.pl 25.09.03, 14:13 A co to, dziecko to rzecz święta?? No nawet jakby był świętym, to zastanowiłbym się, czy wole lepiej traktować zwierzęta i góry, czy jakiegoś bachora, bo ze świętego co się nazywał John Fidgerald Kenedy okazała się niezła świnia i menta, a natura nie wyżądza nam świadomej krzywdy :P . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HlMale OSC Re: Nie lubię dzieci IP: *.toya.net.pl 25.09.03, 14:04 Ja myśle, że kobieta która napisała główny motyw, jest osobą normalną i jaknajbardziej w porządku, a jej obawy biorą się jedynie z tego, że obserwując otoczenie, dostrzega, jak wszyscy wokoło podniecają się niezdrowo dziećmi, nieważne czy to swoimi, czy też dziećmi znajomych, a ona nie ma tego samego w stosunku do jakichkolwiek dzieci. Gdy nie miałem psa, a podbiegł do mnie obcy pies, też mnie brzydziło gdy mnie lizał, czy się łasił. Również nie posiadam jakiejś potrzeby całowania się z połową świata. Istnieje natomiast coś takiego, co pozwala mi obejmować mojego psa, bawić się z moim psem, całować z moją żoną i wtedy wszystko jest ok. Nie brzydzę się tego. Dosłownie tak samo mam z małymi dziećmi. Domyślam się, że jak będę miał swojego malucha to będzie mnie bawił, będę go kochał i bedzie mi się wszystko co z nim związane podobało. Inne dzieci mnie poprostu ani nie bawią, ani mi się nie podobają (mówię o noworodkach), ani nie lubię o tym słuchać (jakie to piękne, czy jak się trzeba namęczyć, bo beczy w nocy). Ten świat na razie mnie nie dotyczy i się bardzo cieszę z tego powodu :) . Natomiast podniecam się na widok stylowego Jaguara, pięknej kobiety, lubię porozmawiać o fizyce, filozofii, technice i technologii. Wszystkim dzieciorobom życzę szybkiego ich odchowania i cieszenia się nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: truskawa Re: Nie lubię dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.03, 19:35 przeczytałam wasze posty i jestem przerażona!!!! Jedna czy nawet kilka z was użyła zwrotu ,,pasożyt'' w stosunku do dieci!!! o rany... nawet dobrze nie wiem co mam napisac , bo jestem w szoku.Rozumiem , że mozna nie przepadac za dziećmi , szczególnie cudzymi , no bo co was z nimi łaczy? Ale to co piszecie... nie wiem czy to jest normalne... Nie wiem ...przecież dziecko to cud... cząstka nas samych , nas i naszego ukochanego partnera... Nie rozumiem... oczywiście , że dziecko to nie same radości ale też mnóstwo wyrzeczeń , kłopotów.Ja osobiście bardzo lubie dzieci i właśnie rozczula mnie to że są takie malutkie , nieporadne , takie słodkie. Mam chrześniaka , którego wprost uwielbiam i kocham... kiedy tuli sie do mnie,uśmiecha na mój widok , daje buziaki moje serce rośnie... Mimo , że latek , cóz nie mam tak wiele , to juz nie moge się doczekać kiedy będę mieć swoje dziecko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dżastina Re: Nie lubię dzieci IP: *.acn.pl / *.acn.pl 25.09.03, 16:37 Sprawa jest prosta. Jedni lubia , inni nie. Kochaj dzieci a innym pozwól by mieli swoje zdanie na ten temat. To że cześc wypowiadajacych sie w tym wątku osób twierdzi że dzieci nie lubi nie znaczy ze pokroiłaby je zywcem. Nie lubi i juz. Nie lubi i unika. Nikt tu nie cierpi. A wypowiedzi w stylu pajdeczkowym pt. "te dziewczyny sa nienormalne" ... cóz, niech autorka tej "mądrości" zanim napisze dwa razy sie zastanowi. Ktoś kto "podbno" nie lubi generalizowania i jednoczesnie "tak celnie" ocenia WSZYSTKIE nie lubiace dzieci, ociera sie o hipokryzję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taksobie Re: Nie lubię ludzi(niektórych) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.03, 20:53 Weszłam na to forum przypadkiem.Pozwolę sobie jednak coś wtrącić.Pajdeczka powiedziała coś co jest sednem lubienia/nielubienia dzieci cyt: pajdeczka napisała: > Ale lubisz dzieci? A my tutaj omawiamy skrajne przypadki, odchyłki od normy. > Jeśli ktoś publicznie deklaruje, że nie lubi dzieci to coś uważam jest z nim > nie tak. Przecież dzieci to zalążek dorosłych ludzi! Jeżeli deklarujemy niechęć > > do dzieci to tym samym oświadczamy, że nie lubimy ludzi. Właśnie LUDZI!!! przecież dzieci to ludzie.Inni (póki mali) ale ludzie. I nie uważam ,że ze mną coś nie tak.Ja nie lubię wszystkich ludzi (w tym dzieci). Odpowiedz Link Zgłoś
wirkkala Re: Nie lubię dzieci 25.09.03, 08:06 Dla mnie wątki w stylu - nie lubię dzieci bo .. wolę psy to to samo co : kobiety śmierdzą .. nawet gdy się myją kobiety są głupie..nawet te wykształcone kobiety są materialistkami..nawet gdy zarabiają więcej niż facet kobieta jeśli zostanie zgwałcona..to sama jest sobie winna ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dżastina Re: Nie lubię dzieci IP: *.acn.pl / *.acn.pl 25.09.03, 16:25 o qrcze, co za "wywód", "pani psorko" ;) prosimy jeszcze! nie, nie... z tym prosimy jeszcze to był żart! Odpowiedz Link Zgłoś
ka2 Re: Nie lubię dzieci 25.09.03, 17:25 A czego nie zrozumiałaś ? Moim zdaniem stwierdzić, że KAŻDY pies jest lepszy od JAKIEGOKOLWIEK dziecka to przejechać się po schematach w stylu " każdy Polak to pijak i złodziej " Tak samo głupie jak każda generalizacja. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynowa.babka Re: Nie lubię dzieci 25.09.03, 16:44 I czym sie martwisz? Nie lubisz to nie, jezeli cos sie zmieni to dobrze a jak sie nie zmieni to nie nalezy sie tym przejmowac. Ja sama uwazalam kiedys, ze lepiej kupic sobie nowy samochod niz urodzic dziecko. Poniewaz z natury jestem choleryczka jakos nie wyobrazalam sobie wychowywania dziecka, ale okazalo sie, ze moje wlasne dziecko nie denerwuje mnie tak jak obce. Owszem skonczylo sie spanie w weekendy do poludnia (ale w okresie niemowlecym nie mialam ani jednej nieprzespanej nocy, bo dziecko spalo), ale poza tym nic sie nie zmienilo. Co prawda czasami mam ochote zakleic mojej czterolatce buzie, ktora jej sie nigdy nie zamyka i zawsze ma gotowa odpowiedz na wszystko, ale jak jej nie ma to smutno i cicho jakos. Cytrynowa Babka Odpowiedz Link Zgłoś