avital84
19.05.08, 11:31
Śmieszne zsynchronizowane ruchy. Zabawne wygibasy biodrami i tyłkiem.
I te wszystkie odgłosy. Matko! Toż to nadaje się do Monty Pythona tudzież
innego pytonga.
Nie dbam żem o siebie. Dlatego pewnie nie wiem na czym polega sztuka ars
amandi i nie jestem kompetentna w tym temacie. Ale jak u diabła mam się
przekonać do tego, że seks może być sensem życia? :)
No dalej, przekonujta mnie! ;D