Matka mnie dobija.

    • mnop2 Re: Matka mnie dobija. 22.05.08, 19:56
      wyprowadź się jak najszybciej
    • wesoly.profanator Re: Matka mnie dobija. 22.05.08, 20:21
      avital84 napisała:

      > Zawsze miała takie chore sposoby, ale teksty o braku
      > faceta doprowadzają mnie do płaczu.

      To pewnie boli, ale powinnaś się uodpornić - matki nie zmienisz.


      > Oczywiście za wzór służy moja
      > przyjaciółka, która się właśnie przygotowuje do ślubu.

      Typowe.


      > A ja jak powiedziała moja matka nie mam niczego.

      Pier******e, za przeproszeniem. Ty sama też tak uważasz?


      > Dla niej to jest chyba jakiś wyznacznik wartości
      > człowieka i ja chyba zawsze już będę tylko pół człowiekiem w jej
      > mniemaniu. Ona się czepia, że żyję tylko swoimi sprawami, swoją
      > szkołą, praktykami, pracą, pisaniem magisterki i że ciągle marudzę,
      > a inni potrafią wszystko pogodzić i mają czas na to by się spotykać > z facetami.

      Pewnie ona w głębi duszy chce dla Ciebie dobrze, ale sposób w jaki próbuje
      wpłynąć na Twoje życie jest bardzo niefortunny.


      > Bosssze, co jej do tego. Czy wszystkie matki wprowadzają takie
      > ciężkie klimaty?

      Większość, niestety.


      > Mi już nie starcza sił, argumentów żeby z nią rozmawiać. Zresztą to > jest tak
      szybkie klepanie, że nie da się przez to przebić. Ona
      > wszystko wie lepiej, bo porównuje mnie do wszystkich na około.
      > Tylko, że oczywiście niczego nie widzi obiektywnie.

      Matki nie przegadasz. A wiesz, że istnieje duża szansa, że to po niej
      odziedziczyłaś?


      > Dziś już nie wytrzymałam i nie dość, że chyba ze 100 razy
      > powiedziałam jej żeby się zamknęła to jeszcze jej powiedziałam
      > żeby mnie nie wqurw. Nie jestem dumna, ale nie starcza mi już
      > na to sił.

      Może w ten sposób w końcu do niej dotrzesz? Wiadomo, nawet anielska cierpliwość
      ma swoje granice. Nie dziwię Ci się.


      > Zawsze wiedziałam, że mam toksyczną matkę,
      > ale teraz kiedy naprawdę potrzebuję spokoju by się maksymalnie
      > skupić ona mnie dobija i mówi, że ma to gdzieś, bo ktoś mi musi
      > powiedzieć prawdę.

      Widać ona ma trochę inne podejście do życia niż Ty, ale teraz już za późno na
      to, żeby ją zreformować.


      > Fajnie jak rodzice są dumni z dzieci i je wspierają.

      Echhhh. Wyprowadź się, pokaż, że sama dobrze wiesz, co dla Ciebie najlepsze.
      Szanuj ją, to w końcu Twoja matka, ale nie daj jej wejść sobie na głowę. Powodzenia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja