plusik24
20.05.08, 13:51
Witam.
Mam do Was małe pytanko. Juz nie wiem sama co o tym mysleć. Ale od
początku. Od niedawna mój związek zaczął się totalnie sypać (
jesteśmy razem juz od ok. 2 lat ), bardzo się kochamy, mieszkamy
razem. Jednak od jakiegoś czasu coś zaczęło się knocić. I to do tego
stopnia że że zaczęłam sprawdzać telefon i pocztę mojego faceta.
Dodam ze nigdy mnie nie okłamał, jest zawsze wobec mnie uczciwy,
mówi mi np. jak jakaś kobieta coś od niego chce.
Jest sobie jedna taka dziewczyna z którą miał kiedyś jednorazową
przygodę ( z jakieś 3-3,5 roku temu ) , od czasu do czasu się do
niego odzywa. Generalnie jest to sms i telefon. Wydaje mi się że
jest to jakoś dziwnie często. Mój facet tłumaczy mi oczywiście że
nic między nimi nie ma, jak ona dzwoni to gadają o "pierdołach" i to
ona przeważnie ma najwięcej do powiedzenia. Ale wkurza mnie to że
laska wysyła sms-a do niego np. w niedzielę gdy siedzimy sobie razem
w domu i pyta czy może zadzwonić bo jej się nudzi i nie ma z kim
pogadać. Podobno ma swojego faceta z którym wiąże swoją przyszłość,
ale jak nie ma z kim pogadać to może niech zadzwoni do niego? Nie
wiem czy ten jej facet wie o tych sms-ach czy telefonach. Choć
pewnie nie bo ja na jego miejscu nie była bym z tego zadowolona.
Ufam mojemu facetowi ale nie ufam tej dziewczynie. I jak juz
napisałam, zaczęłam sprawdzać jego telefon w poszukiwaniu sms-ów od
niej i do niej, jakichś połączeń. Nie wiem czy dobrze robię ale to
nie daje mi spokoju, jest to dla mnie duży problem a mój facet nie
widzi problemu. Chciałam by powiedział jej że mi to przeszkadza, ale
on uważa że jest to niepotrzebne skoro nie ma z jej strony
konkretnych propozycji. Przez to właśnie mój związek się sypie, są o
to ciągłe kłótnie...czy ja faktycznie przesadzam???