pije wino.....

IP: 10.132.128.* 06.01.02, 17:33
Dopijam butelke czerwonego wina,slucham Rachmaninowa...odreagowuje swoj gniew.
Zabija mnie cisza, moj maz ciagle milczy, zawsze taki jest kiedy jestesmy sami.
w towarzystwie blyszczy dowcipem, chetnie wywoluje rozmowy...a przy mnie milczy.
Wiem, ze mnie kocha nad zycie, ze beze mnie nie moglby byc, czuje jak bardzo
mnie kocha.A jednak brak mi rozmow, ktorych sama nie zaczynam...
stalam sie milczaca i zgaszona...a kiedys...ech
Czy to moja wina....?
dodam, ze jestesmy raczej nadwrazliwcami a moj maz to introwertyk...
    • Gość: kitarw Re: pije wino..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.01.02, 20:54
      a może kolejny raz trzeba zacząć rozmowę i porozmawiać o tym
      a nie pić wino i żalić się wszystkim tylko nie mężowi?
      Tak tylko sobie myślę ...
      • charlize Re: pije wino..... 06.01.02, 21:18
        Tylko że są osoby, które nie podejmują rozmów, które nie odpowiadają na
        pytania. Wiem coś o tym. Nie mąż, a tato. Nie rozmawia ze mną, gdy proszę, gdy
        krzyczę. Chyba, że wypił akurat kilka piw. Wtedy dużo mówi, ale za to nie
        słucha, co się mówi do niego. Ale tak normalnie, bez piwa, kiedy ja lub mama
        próbujemy z nim rozmawiać, nie odpowiada. Milczy. Twierdzi, że nie ma nam nic
        do powiedzenia. Na tym świecie są po prostu osoby, z którymi nie sposób
        pogadać. Więc Twoja rada, Kitarw, może na nic się nie zdać.
        • Gość: dodo Re: pije wino..... IP: *.sympatico.ca 06.01.02, 21:34
          a nie chcesz jakos "wymusic" (lepsze slowo bedzie pewnie - stymulowac) rozmow przez wspolne
          pojscie do kina i pozniej rozmowe o filmie?
          albo wyciagnij atlas i zapros do wspolnego planowania wakacji.
          albo uprzyj sie na jakas renowacje w domu i zachec do dyskusji na ten temat.
          na pewno sa tematy, na ktore ty chcesz z nim porozmawiac, jezeli wiec on nie daje sie wciagnac w
          rozmowe tak z marszu, to poszukaj drobnych pretekstow zeby podjac pewne tematy.
          nawet mozesz to zrobic wylacznie celem prowokacji kontaktu - nie muisz zaraz myslec o zwalaniu scian
          w pokoju i robieniu luku mauretanskiego pomiedzy kuchnia a przedpokojem. chodzi ci przeciez o to
          zeby sobie ze starym pogadac - kazdy powod jest dobry.
          a on naprawde nie lubi poplotkowac o rodzinie? nie wierze! na pewno da sie go wciagnac w jakies
          smakowite obgadywanie bliznich zwlaszcza po swiatecznych wizytach - to bedzie taka wasza intymna
          terapia malzenska w czterech scianach wiec nie powinnas miec skrupulow wobec obgadywanych
          zainteresowanych - idzie na dobry cel.
          mam nadzieje, ze ci sie uda wciagnac twojego pana do jakiejs rozmowy. ja bym oszalala w takiej ciszy,
          nawet wino by nie pomoglo!
    • Gość: Aga Re: pije wino..... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.01.02, 22:42
      Anie moglibyscie tego wina razem wypic?
    • Gość: NARCYZ Re: pije wino..... IP: 195.94.222.* 07.01.02, 09:20
      Tez lubie Rosyjskich kompozytorów...
    • Gość: Joanna Re: pije wino..... IP: 10.10.140.* 07.01.02, 11:14
      Nie można tak długo życ. Ja kiedyś byłam pełna śmiechu - teraz milczę, nic mnie
      nie cieszy i nic mi się nie chce. Moj maz zna tylko kilka słów - tak, nie, nie
      wiem, mhm.
Pełna wersja