wlasnie dopijam butelke wina

29.05.08, 23:04
siedze tak przed kompem, koncze butelke wina, ktora zaczelam kilka
godzin wczesniej i smutno mi, w uszach wciaz brzmia mi
slowa: "dlaczego masz tak malo wiary w nas; przeciez przez ten czas
udalo nam sie cos razem osiagnac; patrz na to wszystko bardziej
optymistycznie, ja tak patrze". no coz zobaczymy we wrzesniu.
    • i.nes Re: wlasnie dopijam butelke wina 29.05.08, 23:05
      za rzadko tu bywasz ;)
      my butelkę obalamy w pół godziny...
      • asqe Re: wlasnie dopijam butelke wina 29.05.08, 23:08
        no popatrz a mnie to az dwie godziny zajelo.
        ale wychodze z zalozenia, ze wino sie saczy a nie zlopie:)
        • i.nes Re: wlasnie dopijam butelke wina 29.05.08, 23:10
          zależy jakie wino ;)
          co pijesz?
          • dziewice Re: wlasnie dopijam butelke wina 29.05.08, 23:10
            j23
            • i.nes Re: wlasnie dopijam butelke wina 29.05.08, 23:12
              sen sołtysa :D
              • dziewice Re: wlasnie dopijam butelke wina 29.05.08, 23:15
                hehe :)
          • asqe Re: wlasnie dopijam butelke wina 29.05.08, 23:15
            oczywiscie czerwone, cabernet sauvignon(casirello del diablo), nic
            specjalnego, niestety
            • i.nes Re: wlasnie dopijam butelke wina 29.05.08, 23:20
              Tak. Pół godziny ;)
            • widokzmarsa ale nie musisz się silić 29.05.08, 23:44
              dlaczego "oczywiście" czerwone??? Wino które wymieniłaś wprawdzie kosztuje
              niecałe 4 dychy ale wymieniane jest przez Parkera jako dobre wino ze swojej
              kategorii. Jeśli brać pod uwagę wypicie flaszki w dwie godziny, to wino jest
              lepsze niż trzeba...
              • asqe Re: ale nie musisz się silić 29.05.08, 23:51
                bo tylko czerwone pijam. co do ceny to nie mam pojecia, zreszta to
                niekoniecznie ma zwiazek. ale wolalabym merlota jakiegos i tyle. a
                teraz jack daniels poszedl w ruch
              • hsirk Re: ale nie musisz się silić 30.05.08, 00:11
                niestety, to jest wino bez poezji. jakby wino dalo sie rozpisac na
                matematyke to niepotyrzebni byliby ludzie. cdd cab sauv. jest geste,
                ciezkie ciemne i ma wszystko czego dobre wino niby potrzebuje...

                oprocz lekkosci

                osobiscie nie lubie. przerost formy nad trescia.
                • widokzmarsa Re: ale nie musisz się silić 30.05.08, 00:23
                  a ja odwrotnie, z czerwonych lubiłem ciężkie, ciemne, taninowe wina. Teraz to
                  już mi się znudziły. Wino sprawia mi przyjemność w pierwszych dwóch lampkach.
                  • hsirk Re: ale nie musisz się silić 30.05.08, 00:25
                    nie, ja lubie ciezkie wina, ale wsrod nich cdd sprawia wrazenie
                    niezlego produkto przemyslowego. takie jakby dobre wino produkowane
                    w huczacej fabryce.
                    • widokzmarsa Re: ale nie musisz się silić 30.05.08, 00:31
                      Myślę że tak właśnie jest. Ale wielu osobom to wystarcza. Ważne że wiesz czego
                      się spodziewać.
        • funny_game Re: wlasnie dopijam butelke wina 29.05.08, 23:14
          asqe napisała:

          > no popatrz a mnie to az dwie godziny zajelo.
          > ale wychodze z zalozenia, ze wino sie saczy a nie zlopie:)

          Sączy to się jad w serce, wino się pije. Bywa, że jednym haustem ;)
          • asqe Re: wlasnie dopijam butelke wina 29.05.08, 23:21
            i tak wlasnie jest: jad mi sie w serce saczy
            a wino raczej pije "jednym haustem"
            ale chyba glowe mam slaba i butelka to raczej duzo dla mnie
            chociaz moze nie dzisiaj
            bo czuje, ze chce wiecej
            • funny_game Re: wlasnie dopijam butelke wina 29.05.08, 23:24
              asqe napisała:

              > i tak wlasnie jest: jad mi sie w serce saczy

              A może sama sobie sączysz?
              Odsapnij :)

              > a wino raczej pije "jednym haustem"
              > ale chyba glowe mam slaba i butelka to raczej duzo dla mnie
              > chociaz moze nie dzisiaj
              > bo czuje, ze chce wiecej

              Hm, a co będzie we wrześniu?
              • asqe Re: wlasnie dopijam butelke wina 29.05.08, 23:26
                wlasnie o to chodzi, ze kompletnie niewiadomo. i co powinnam czekac?
                nie, to nie jest kwestia czekania, po prostu musze sobie jakos zycie
                w tym czasie poukladac i tyle:)
                • funny_game Re: wlasnie dopijam butelke wina 29.05.08, 23:28
                  Zaczniesz układankę od kaca :)
                  I co z tego, phi :)
                  • asqe Re: wlasnie dopijam butelke wina 29.05.08, 23:31
                    to nie pierwszy wieczor, phi.
                    kaca jakos nawet nie miewam, chociaz wczoraj butelke wina poprawilam
                    dwoma guinnessami.
                    ale ukladanka...
                    ku.., nie wiem, czy se poradze:)
                    • funny_game Re: wlasnie dopijam butelke wina 29.05.08, 23:38
                      A dlaczego masz sobie nie poradzić??
                      • asqe Re: wlasnie dopijam butelke wina 29.05.08, 23:47
                        no, masz racje, czemu mialabym sobie nie poradzic.
                        jak to "powiedziala poetka"(laureatka nobla zreszta):
                        czemu ty sie zla godzino
                        a niepotrzebnym mieszasz lekiem
                        jestes a wiec musisz minac
                        miniesz a wiec to jest piekne

                        poprawiam teraz jackiem danielsem
                        bez zadnych dodatkow
                        no i kto mi podskoczy?
                        • funny_game Re: wlasnie dopijam butelke wina 29.05.08, 23:54
                          Ja nie podskoczę, poproszę dżekusia danielsusia ze sprajtem :)))
                          • asqe Re: wlasnie dopijam butelke wina 29.05.08, 23:58
                            ze spritem? serio?
                            no ja rozumiem z lodem, z cola, ale ze spritem?
                            ale de gustibus non disputantum est
                            • funny_game Re: wlasnie dopijam butelke wina 30.05.08, 00:00
                              Jestem dżekusiowe bezguście, amsorri!
                              Dawaj, bo mnie na dżeka nie stać w tym miechu, a karty kredytowej mi szkoda ;)))
                              • asqe Re: wlasnie dopijam butelke wina 30.05.08, 00:06
                                u r forgiven
                                ale jak chesz jacka to obawiam sie, ze musisz sie tu do mnie
                                pofatygowac:) chetnie sie podziele, ale moglabys wisniowke
                                przyniesc, bo mi troche tutaj jej brakuje
                                • funny_game Re: wlasnie dopijam butelke wina 30.05.08, 00:12
                                  A wiesz, że w mojej ukochanej knajpie na wiśniówkę się mówi "okres Marioli"? :D
                                  I się zawsze po niej źleeeeeee kończy!
                                  • asqe Re: wlasnie dopijam butelke wina 30.05.08, 00:22
                                    nie, nie wiedzialam. a to ciekawe: okres marioli.
                                    ja wlasnie w poniedzialek skonczylam ost butelke i teraz nie ma:(
                                    ale chyba teraz lepszy jack
                                    • funny_game Re: wlasnie dopijam butelke wina 30.05.08, 00:28
                                      Dżekuś jest zawsze dobry :)
                                      Wódkę z malibu i sokiem ananasowym na razie odstawiam, bo zawieram blackmetalowe
                                      znajomości w dziwny sposób po tym :D
    • asqe Re: wlasnie dopijam butelke wina 29.05.08, 23:24
      i pewnie juz pijana jestem i tak sobie mysle, ze mam ochote gdzies
      wyskoczyc jutro, zarwac jakis towar i go przeleciec. no ale wtedy
      nici z...
      • widokzmarsa Re: wlasnie dopijam butelke wina 29.05.08, 23:54
        na prawdę myślisz że coś się zmieni we wrześniu? Ze wy będziecie inni? Życzę wam
        szczęścia ale wątpię. Ile macie lat?
        • asqe Re: wlasnie dopijam butelke wina 30.05.08, 00:01
          to nie ja chcialam wrzesnia, oj nie!. ja mam prawie 27, a on 41.
          on chce zebym miala generalne poczucie kierunku w zyciu, w sumie to
          mu sie nie dziwie. wiesz ja tez mam watpliwosci, ale "contra spem
          spero". myslisz, ze lepiej byloby po prostu zerwac?
          • widokzmarsa Re: wlasnie dopijam butelke wina 30.05.08, 00:11
            czyzby wciaż chciał wychowywać dorosłą kobietę? Przeszedłem przez to samo ale
            nie umiem ci dać odpowiedzi. Zerwać zawsze można ale jeśli się kochacie to chyba
            nie warto...
            • asqe Re: wlasnie dopijam butelke wina 30.05.08, 00:19
              ja taka dorosla to nie jestem pomimo mojego wieku, niestety. ja
              wiem, ze on ma duzo racji, ale jednak to troche boli. kochamy sie,
              wiec moze jest jaks szansa. tak czy inaczej zycie sobie musze zaczac
              ukladac dla samej siebie, na tym akurat moge tylko zyskac.
              postanowilam myslec, ze to juz definitywny koniec(ku..ko trudne),
              ale potem moze mnie czekac tylko mila niespodzanka("i bedziemy dla
              siebie jak prezenty swiateczne"). a jesli sie nie ulozy-widocznie
              nie bylo pisane.
              no i ostatni papieros mi zostal. dylemat: zapalic teraz czy zostawic
              do porannej kawy?
              • hsirk Re: wlasnie dopijam butelke wina 30.05.08, 00:22
                nie wiec pamietaj: pod zadnym pozorem nie wyciagaj prywatnych
                problemow na forum publicznym. jak wytrzezwiejesz, moze zrozumiesz
                dlaczego.
                • asqe Re: wlasnie dopijam butelke wina 30.05.08, 00:24
                  przepraszam najmocniej, ale obawiam sie, ze nie rozumiem.
                  i pewnie nawet jak wytrzezwieje to nie zrozumiem
                  • hsirk Re: wlasnie dopijam butelke wina 30.05.08, 00:27
                    coz... umrzesz wiec w nieswiadomosci. w takim razie to ja
                    przepraszam.
                    • asqe Re: wlasnie dopijam butelke wina 30.05.08, 01:46
                      still have a no fucking idea what u r talking about
              • widokzmarsa Re: wlasnie dopijam butelke wina 30.05.08, 00:25
                wypal i rzuć:)
                • asqe Re: wlasnie dopijam butelke wina 30.05.08, 01:54
                  i to jest bardzo dobra rada
                  sorry alew tak ie wsawilam, ze nie jestem w stanie kontynuowac.
                  dobranoc
Inne wątki na temat:
Pełna wersja